Bitwa pod Cedynią

Kierunek działań polityki zagranicznej Mieszka I spowodowany był bezpośrednio koniecznością kontynuowania polityki zachodniopomorskiej. W tym regionie opór stawiali mieszkańcy wyspy Wolin, gdzie mieścił się gród portowy.

Na Połabiu granicy zagrażał niemiecki margrabia Geron, zaś w 964 r. Nastąpił napad gryfa Wichmana. Wówczas w Gnieźnie zadecydowano, że należy znaleźć sojusznika w Czechach, a także oprzeć stosunki z Cesarstwem na zasadzie kompromisu, bez rozstrzygania zasadniczych spraw.

W 967r., w związku z zawartym wcześniej małżeństwem z Dobrawą, Mieszko uzyskuje pomoc w odsieczy na Wichmana będącego na usługach Wolinian. Utwierdzenie pozycji Mieszka u ujścia Odry nastąpiło w konflikcie zbrojnym z margrabia Hodonem, który próbował zahamować ekspansję polską na zachód prowadząc politykę parcia na wchód („Drang nach Osten”)
Margrabia Hodon , będący dostojnikiem cesarskim, władał sąsiadującą z państwem Mieszka I Marchią Łużycką. Hodon zapragnąwszy powiększyć swoje terytorium, zebrał oddziały z pomocą hrabiego Zygfryda z Walbeck (ojcem kronikarza Thietmara). Liczył on na szybkie zwycięstwo, lecz wojna, którą zamierzał przeprowadzić miała charakter prywatny i naruszała wcześniejsze układy Mieszka I z Ottonem I. Historycy nie podają dokładnej liczby sił zbrojnych obu stron, zważywszy jednak na ówczesne możliwości militarne szacują je na ok. 4 000 ludzi. Pewne jest, że wojska Hodona składały się przede wszystkim z ciężkiej jazdy, na polskie zaś składała się konnica (pancerni) i piechota (tarczownicy).

Przebieg bitwy stoczonej 24 czerwca 972 roku pod Cedynią można odtworzyć na podstawie zapisków nieprzychylnego Polakom kronikarza, biskupa Thietmara i arcybiskupa Brunona z Kwerfurtu. Planem Mieszka I było zatrzymanie nieprzyjaciela na granicy, toteż miejsce bitwy znajdowało się przy jednym z brodów na Odrze. W tym miejscu rzeka tworzyła bagno. Po drugiej stronie znajdowała się stroma skarpa, nieopodal znajdował się zaś gród warowny – Cedynia.

Podczas gdy wojska Hodona przeprawiały się przez bród ruszyło na nie wojsko polskie dowodzone przez Mieszka I. Przewaga wojsk niemieckich zmusiła Polaków do odwrotu w stronę grodu. Kierunek ten nie był przypadkowy gdyż stacjonowały tam ukryte oddziały Czcibora- brata Mieszka I. Niemcy nie świadomi pułapki i przekonani o swojej przewadze podążyli bez osłony skrzydeł za uciekającymi Polakami. Konnica niemiecka i nadciągająca za nią piechota zostały błyskawicznie otoczone z trzech stron i zasypane strzałami. Mieszko zaatakował czoło jego wojsk, nie dając mu czasu na przeformowanie szyków. W tym czasie jedna z drużyn Czcibora natarła na skrzydło Niemców. Konnica Czcibora. Istnieje prawdopodobieństwo, że chłopi zrzucili na drogę pale drzew, które podcięły konie wojskom niemieckim. Pod naciskiem wojsk polskich, wojska Hodona zaczęły się cofać na tereny bagna. Tam, nie mając szansy obrony zostali wybici. Jak pisze Thietmar „wszyscy najlepsi rycerze” polegli; przeżyli Hodon i Zygfryd.

Sukces bitwy pozwolił na utrzymanie Pomorza Zachodniego, a także ujawnił talent wojskowy władcy. Na wieść o naruszeniu wcześniejszych ustaleń Mieszka i Ottona I, ten ostatni surowo na zjeździe w Kwedlinburgu (Wielkanoc 973r.) upomniał obu margrabiów. Rozstrzygnięcia zjazdu w Kwedlinburgu były bardzo korzystne dla księcia Polan. Cesarz uznał bowiem zwycięstwo Mieszka nad Hodonem, a dodatkowo książę został obficie obdarowany Mieszko I zobowiązany został jednakże do przysłania w 973r. swego syna i następcy, Bolesława oficjalnie jako gościa, faktycznie jako zakładnika na dwór cesarski.

Sytuacja ponownie uległa pogorszeniu, kiedy po objęciu władzy Otton II postanowił podporządkować sobie wschodniego sąsiada. Zorganizowana w 979 roku wyprawa zakończyła się jednak klęską.

5/5 - (2 votes)

Wstęp pracy magisterskiej

„Dosud revoluce znamenala krev, ted’ znamená legraci, to je česká revoluce.”

(Michal Horáček)

Początkowo na określenie wydarzeń rozpoczętych manifestacją studencką 17 listopada 1989 roku w Czechosłowacji używano kilka określeń. Nie przyjął się termin něžná revoluce (łagodna rewolucja), także określenie revoluce dětí (rewolucja dzieci) – podkreślające rolę w tych wydarzeniach studentów – nie weszło do szerszego użycia. Ze względu na to, że główne masowe wystąpienia podczas tych wydarzeń odbywały się po godzinach pracy, niektórzy używali określenia – revoluce po pracovní době (rewolucja po godzinach pracy) lub Čas zvonících klíčů (czas brzęczących kluczy). Ogólnie przyjęło się jednak określać te wydarzenia za pomocą terminu sametová revoluce (aksamitna rewolucja). Najprawdopodobniej jako pierwszy określenia tego użył opisujący te wydarzenia francuski dziennikarz (révolution velouté)[1]. Dziś termin ten używany jest nie tylko w stosunku do wydarzeń w Czechosłowacji, lecz także jako „obalenie dotychczasowego reżimu i przejęcie władzy metodami pokojowymi przez opozycję”[2].

Czy wydarzenia w Czechosłowacji po 17 listopada można nazwać „rewolucją”? A może lepszym terminem byłaby „modernizacja”, bądź „refolucja”[3]? Czy wydarzeniom tym bliżej do klasycznych rewolucji, charakteryzujących się oddolnym, radykalnym i skokowym rodzajem zmian oraz zmianą politycznych instytucji, czy może raczej do zmiany modernizacyjnej – głębokiej reformy zakładającej ewolucyjną, długofalową i odgórną zmianę przeprowadzoną w pokojowy sposób? Żadne z tych określeń nie oddaje w pełni złożonego charakteru wydarzeń w Czechosłowacji, które wymykają się klasycznym definicjom. Toteż naoczny świadek z tamtych dni – Timothy G. Ash zaproponował nowy termin: „refolucja”, z pomocą którego połączyć chciał „rewolucyjność” tamtych wydarzeń z ich „modernizacyjnym” charakterem.

Termin Asha użył Jan Pakulski w swym artykule o wydarzeniach roku 1989 w Europie Wschodniej. Refolucje, w interpretacji Pakulskiego:

„ – mają charakter ‘pokojowy’, ‘moralny’, ‘samoograniczający’, ‘aksamitny’; są zorientowane na uniwersalne wartości raczej niż na polityczne cele; elementy ‘jakobińsko-bolszewickie’, w sensie politycznie zorientowanych rewolucyjnych elit, są niemal nieobecne […], przemoc programowo wykluczona jest z repertuaru politycznych działań; w przeciwieństwie do elit klasycznych rewolucji elity refolucyjne nie przejawiają ani dyktatorskich ani utopijno-radykalnych tendencji, a przejęcie władzy następuje w sposób łagodny i negocjowany;

– łączą elementy zmian politycznych i kulturowych; ich źródłem jest opozycja przeciw totalitarnym zapędom władzy; cenzurze publikacji, kontroli programów edukacyjnych, manipulacji opinii publicznej; mobilizacje następują w dużej mierze droga dyfuzji, a przemiany postrewolucyjne akcentują kulturową liberalizację;

– łączą żądania zmian społecznych z dążeniami niepodległościowymi do pełnej polityczno-kulturowej suwerenności; pierwszym wynikiem rewolucji jest pogłębienie suwerenności państwowej, ale także rozbudzenie politycznych aspiracji mniejszości etnicznych;

– mają silny oddolny i masowy charakter; w przeciwieństwie do pierwszych etapów radzieckiej pierestrojki, ich dynamikę i charakter kształtują oddolne spontaniczne ruchy społeczne”[4].

Termin „refolucja” lepiej pasowałby więc do opisywanych przeze mnie wydarzeń, w pracy tej jednak, mimo jego trafności, nie będę go używać. Zarówno w literaturze przedmiotu, jak i w codziennym użyciu termin „refolucja” nie przyjął się (nie brzmi on zbyt elegancko w języku polskim), natomiast powszechnie używa się termin „aksamitna rewolucja”. Poza tym przymiotnik „aksamitny” dookreśla terminu „rewolucja”, odróżniając w ten sposób wydarzenia z Czechosłowacji od klasycznych rewolucji.

Nie jest łatwo wyznaczyć ramy czasowe trwania „aksamitnej rewolucji”. O ile nie przysparza trudności data początkowa – jest nią krwawo stłumiona manifestacja studentów z dnia 17 listopada 1989 r., to podanie jakiejś daty, która choćby w sposób symboliczny kończyłaby rewolucję jest niezwykle trudne:

„Ta rewolucja nie skończy się jednego dnia i nie istnieje licznik, który wybije jej koniec. Jest to jakiś proces, który jednocześnie trwa, ale jakby już dojrzewał do końca, zanikał. Dopiero gdy do życia publicznego dojdzie nowa generacja będziemy mogli mówić o skończonej rewolucji z pełnym przekonaniem”[5].

Autor tej pracy zgadza się z poglądem wyrażonym przez Jana Měchýřa[6], który twierdzi, że prawdziwa rewolucja, już bez przymiotnika „aksamitna”, zaczyna się dopiero po 10 grudnia 1989 (czyli po mianowaniu rządu „porozumienia narodowego” i po rezygnacji Gustáva Husáka z funkcji prezydenta). Wtedy dopiero opozycja wykorzystała swoją szansę, aby powołać do życia kilka niezgodnych z prawem ustaw.

„To, że udało się zmusić Zgromadzenie Federalne, aby przyjęło kilka faktycznie niedemokratycznych ustaw, ale wymierzonych przeciw reżimowi, było mistrzowskim posunięciem strategów rzeczywistej rewolucji, już bez ‘aksamitna’ w nazwie. Należy dodać, że autorem tej machiavellistycznej strategii nie był Václav Havel i ludzie z jego kręgu, lecz grupa osób z tzw. ‘pokolenia sześćdziesiąt osiem’, którzy, w odróżnieniu od aksamitnych rewolucjonistów, wiedzieli jak się robi rewolucję”[7]. Podobnego zdania jest publicysta Václav Žák, który twierdzi, że opozycja od chwili przejęcia władzy rozpoczęła grę polityczną i odeszła od swych pierwotnych założeń radykalizując się i stając się coraz bardziej brutalna. Jak gorzko konstatuje Žák – „aksamitna rewolucja” przekształciła się w aksamitne kłamstwo[8]. Dzieje tej „prawdziwej” rewolucji wykraczają już poza temat tej pracy.

Ramy czasowe tej pracy zamyka więc data 10 grudnia 1989 – umowna granica pomiędzy „aksamitną rewolucją” a rewolucją nieaksamitną, którą inaczej nazwać można po prostu transformacją. W rozważaniach tych cofam się do wydarzeń z roku 1968 – „Praskiej Wiosny”. Uważam, że szukanie korzeni „aksamitnej rewolucji” należy rozpocząć właśnie wtedy, kiedy pierwszy wybuch społecznego niezadowolenia przeciw władzy komunistycznej przybrał postać walki o tzw. „socjalizm z ludzką twarzą”.

Pierwszy rozdział tej pracy poświęcony jest okresowi od roku 1968 do 17 listopada 1989. Opisane w nim zostały przyczyny, przebieg i upadek „Praskiej Wiosny”. Bezpośrednim skutkiem tych wydarzeń było zaprowadzenie neostalinowskiego reżimu, zwanego „normalizacyjnym”. Sposób zachowania się w okresie „normalizacji” władzy, opozycji i społeczeństwa jest niezwykle ważny dla zrozumienia późniejszych wydarzeń. Perspektywę spojrzenia na te wydarzenia: opozycja – władza – społeczeństwo zaczerpnąłem ze świetnej pracy M. Otáhala „Opozice, moc, společnost 1969/1989”. Perspektywa ta wydaje mi się niezwykle trafna, gdyż podkreśla pewną czechosłowacką specyfikę tamtych wydarzeń, a mianowicie współudział i współodpowiedzialność wszystkich trzech warstw (przy zachowaniu oczywistych proporcji) za istnienie „normalizacji”. „Normalizatorami” byli więc nie tylko ci, którzy wyrzucali z partii, ale także „milczący normalizatorzy”, czyli zdecydowana większość społeczeństwa, która po cichu zgodziła się na nowe porządki i „odsprzedała” swoją wolność za spokój i ekonomiczną stabilizację. Radykalna odmiana tego stanowiska głosi, że „normalizatorami” byli także dysydenci, którzy żyjąc w zakażonym moralnie powietrzu nie uchronili się przed skażeniem swych dusz „normalizacyjnym” wirusem.

Drugi rozdział ukazuje główne przyczyny tak łatwego i szybkiego upadku KPCz. Zarówno przyczyny zewnętrzne, jak przede wszystkim polityka pierwszego sekretarza KPZR Michaiła Gorbaczowa, jak i wewnętrzne: dyskredytacja gospodarki planowej, degrengolada w KPCz, wzrost aktywności opozycji, fatalny stan środowiska, masowe demonstracje uliczne, wzrost znaczenia roli Kościoła, miały ukazać fakt, że komunistyczna partia w Czechosłowacji nie była pod koniec roku 1989 już żadną siłą polityczną, pozbawioną poparcia zarówno zagranicą, jak i wśród ludności. Nie jest więc prawdą, że system komunistyczny w Czechosłowacji został obalony. Komunizm zawalił się sam pod swym ciężarem, a „aksamitna rewolucja” była przywitana z poczuciem ulgi nie tylko przez społeczeństwo, lecz także przez samych komunistów.

Trzeci i ostatni rozdział dotyczy przebiegu „aksamitnej rewolucji” – od studenckiej manifestacji, będącej iskrą rozpalającą płomień rewolucji, po jej symboliczne zakończenie: rezygnację Gustáva Husáka – symbolu porządków „normalizacyjnych”. Głównym tematem tego rozdziału jest analiza sposobu, w jaki władza – przy ogólnej zgodzie wszystkich – została oddana przez komunistów opozycji. „Aksamitny” sposób przekazania władzy uwarunkowany był poczuciem współodpowiedzialności za sytuację w kraju, która w jakiś sposób zbliżyła do siebie opozycję i władzę oraz umożliwiła im dialog. Inną przyczyną tego zbliżenia był wspólny strach przed powstaniem ludowym zakończonym samosądami i bezprawiem. Taka czarna wizja wydarzeń spowodowała, że obie strony zainteresowane były zmianą łagodną, pokojową i w ramach istniejącego prawa. „Aksamitna rewolucja” nie była więc dziełem garstki rewolucjonistów, lecz dziełem wspólnym władzy i opozycji przy aktywnym poparciu ze strony społeczeństwa.

W całej pracy zachowana jest perspektywa czeska. Związane to jest z posiadaną przez piszącego te słowa czeskojęzyczną literaturą, a brakiem odpowiedniej literatury słowackiej. Z drugiej strony opisywane wydarzenia silnie związane są ze stolicą Czechosłowacji – Pragą, co narzuca „czeski” punkt widzenia tych wydarzeń. Niemniej autor zdaje sobie sprawę z różnicy, jaka wynika z dwóch możliwych perspektyw: czeskiej i słowackiej. Ta druga perspektywa wymaga zupełnie osobnego podejścia i prawdopodobnie odrębnego opracowania.

Literatura dotycząca „aksamitnej rewolucji” jest spora, lecz daleko jej jeszcze do wyczerpania tematu. Na dobrą sprawę brakuje solidnej monografii tego tematu. Niedawno została wydana, wielokrotnie w tej pracy przywoływana, świetna książka Jana Měchýřa, „Velký převrat či snad revoluce sametová?”. Wielką zaletą tej publikacji jest całościowe podejście do tematu oraz świetna orientacja autora nie tylko w źródłach, ale i w całej literaturze tematu, łącznie z prasą codzienną i publicystyką. Natomiast jej wadą, z punktu widzenia piszącego te słowa, jest jej publicystyczny charakter. Celem autora było wprowadzenie do tematu i podanie kilku tez ku rozwadze, a nie praca o charakterze naukowym. Były też próby ujęcia monograficznego tego tematu w literaturze anglojęzycznej[9], prace te powstały tuż po omawianych wydarzeniach, siłą rzeczy nie mogły więc korzystać ze wszystkich materiałów źródłowych. Poza tym mają one charakter popularyzatorski i przeznaczone są głównie dla czytelnika amerykańskiego.

Tym bardziej dziwić musi brak jakiejś większej monografii „aksamitnej rewolucji”, że dostępne są świetne i szczegółowe źródła archiwalne i opublikowane. Duża w tym zasługa samych twórców „aksamitnej rewolucji”, którzy podczas trwania tych historycznych wydarzeń zadbali o to, aby były one jak najlepiej udokumentowane (już 26 listopada 1989 Forum Obywatelskie zwróciło się do obywateli i instytucji w kraju, aby gromadzili i przechowywali materiały dokumentujące antytotalitarną rewolucję w Czechosłowacji[10]). W Forum Obywatelskim znalazło się wielu historyków, którzy natychmiast zabrali się za tworzenie archiwów oraz gromadzenie i wydawanie materiałów źródłowych. Tak powstało Archiwum Centrum Koordynacyjnego Forum Obywatelskiego. Później, już jako profesjonalna jednostka badawcza działająca przy Akademii Nauk, powstał Instytut Historii Współczesnej (Ústav pro soudobé dějiny), którego pierwotnym zadaniem badawczym jest właśnie „aksamitna rewolucja”. Właśnie w bibliotece Instytutu Historii Współczesnej znajduje się obecnie Archiwum Centrum Koordynacyjnego Forum Obywatelskiego[11]. Niezwykle ciekawy jako autentyczne źródło wiedzy o tamtych dramatycznych wydarzeniach jest „Notatnik: 19 listopad – 23 grudnia 1989” Radima Palouša, który w OF należał do najbliższego otoczenia Václava Havla i często występował w roli prowadzącego obrady grupy roboczej czy sztabu kryzysowego OF.

Ze źródeł publikowanych na szczególną uwagę zasługuje najważniejsza publikacja poświęcona tamtym wydarzeniom, a mianowicie: „Deset pražských dnů: 17. – 27. listopad 1989: dokumentace” autorstwa M. Otáhala i Z. Sládka. W tej fundamentalnej dla badanego tematu pozycji odnaleźć można większość dokumentów związanych z początkiem „aksamitnej rewolucji”. Bardzo cenne są również autentyczne zapisy z tamtych wydarzeń wydane później w formie książkowej: V. Hanzela – osobistego sekretarza oraz uczestnika wszystkich spotkań Havla z przedstawicielami władzy – „Zrychlény tep dějin: Reálné drama o deseti jednáních. Autentické záznamy jednání předtavitelů státní moci s delagacemi Občanské forum a Verejnosť proti násiliu v listopadu a prosinci 1989” oraz „Poslední hurá: Stenografický záznam z mimořádných zasedání ÚV KSČ 24. a 26. listopadu 1989”. Niezwykle cenne przy opisywaniu działalności opozycji przed 17 listopada są monografie poszczególnych inicjatyw opozycyjnych, które wyszły spod pióra pracowników i współpracowników Instytutu Historii Współczesnej[12].

Z licznych opracowań dotyczących tego tematu autor tej pracy opierał się przede wszystkim na opracowaniach czeskojęzycznych, z których za najcenniejsze uznał pozycje wydawane przez Instytut Historii Współczesnej w Pradze. Mam tu na myśli pozycje Milana Otáhala, Jiří Suka, Oldřiha Tůmy, Oskara Turka i Miroslava Vaňka. Szczegółowy spis literatury tematuznajduje się w bibliografii. Cytaty z języków obcych, o ile nie podano inaczej, są tłumaczone przez autora.


[1] Měchýř, J.: Velký převrat či snad revoluce sametová?, Praha, Progetto 1999, s. 13-20.

[2] Słownik współczesnego języka polskiego, pod red. Anny Sikorskiej-Michalak i Olgi Wojniłko, Warszawa 1998.

[3] Na ten temat patrz: Pakulski, J.: Rewolucje wschodnioeuropejskie, „Kultura i społeczeństwo”, R. 35, nr 3 (1991), s. 3-16.

[4] Tamże, s. 4.

[5] Naše podivná epocha. Rozmowa Adama Michnika z Václavem Havlem, „Listy”, R. 22, nr 3 (1992), s. 39.

[6] Měchýř, J.: Velký převrat či snad revoluce sametová?, op. cit.

[7] Tamże, s. 15-16.

[8] Žák, V.: Sametová revoluce nebo sametový podvod? „Listy”, R. 25, nr 2 (1995), s. 29–36.

[9] Np.: Bradley, J. F. M.: Czechoslovakia’s velvet revolution: A political analisis, New York, Columbia University Press 1992; Wheaton, B. – Kavan, Z.: The velvet revolution: Czechoslovakia 1988 – 1991, Oxford, Westwiev Press 1992.

[10] Suk, J.: Občanské forum. Listopad–prosinec 1989, t. 2, Dokumenty, Praha, Ústav pro soudobé dějiny AV ČR 1998, s. 30-31.

[11] Są to m.in. ogłoszenia, informacje, komunikaty i listy KC OF; informacje o personalnym składzie pojedynczych spotkań i gremiów KC OF; zapisy ze spotkań plenum, grup roboczych, sztabów kryzysowych OF, itp.

[12] Hlušičková, R., Otáhal, M.: Čas demokratické iniciativy 1987-1989; Hlušičková, R., Císařovská, B.: Hnutí za občanskou svobodu 1988–1989; Kokošková, Z., Kokoška, S.: Obroda – Klub za socjalitickou přestavbu; Suk, J.: Občanské forum. Listopad–prosinec 1989, t. 1, údalostí, t. 2, dokumenty; Svobodová, J.: Nezávislá skupina Česke děti (1988–1989).

Oceń tę pracę

9. Pułk Ułanów Małopolskich w latach 1918-1921

9. Pułk Ułanów Małopolskich sformowany został pod koniec listopada 1918 roku przez rotmistrza Józefa Dunin-Borkowskiego, byłego dowódcę piątego szwadronu 2. Pułku Ułanów Legionów Polskich. Gdy przystąpiono do tworzenia pierwszych oddziałów Wojska Polskiego, nawiązał on kontakt ze swymi żołnierzami, którzy podczas wywołanego kryzysem przysięgowym internowania legionistów, ukrywali się pracując przeważnie w szeregach Polskiej Organizacji Wojskowej na terenie Małopolski. Do tej grupy dołączyło wielu młodych ochotników oraz polskich kawalerzystów z byłej armii austriackiej. Do uzbrojenia i wyposażenia nowoformowanego pułku posłużyły zapasy magazynowe, zgromadzone w ośrodku zapasowym austro-węgierskiego 3. Pułku Ułanów Landwehry. Pułk ten w znacznej mierze składał się z żołnierzy polskiego pochodzenia.

Zaraz po utworzeniu pierwszego dywizjonu rtm. Dunin-Borkowski otrzymał rozkaz wymarszu w rejon Przemyśla by wziąć udział w działaniach przeciw Ukraińcom dążącym do opanowania Galicji Wschodniej. Po blisko dwutygodniowym okresie w którym pułk prowadził akcje patrolowe w rejonie Przemyśla, został skierowany do Mościsk celem zorganizowania tam obrony nakazanego odcinka linii kolejowej Przemyśl-Lwów. Jej utrzymanie było istotne ze względu na to, iż stanowiła jedyną dostępną dla Polaków drogę zaopatrzenia walczącej stolicy Galicji. Podczas walk z Ukraińcami pułk stoczył ciężkie walki pod Lubienem Wielkim, Stawczanami, Obroszynem i wreszcie w samym Lwowie. Detaszowane szwadrony brały udział w walkach grup mjr Sopotnickiego, płk Beckera oraz w działaniach ubezpieczających linię demarkacyjną na Śląsku Cieszyńskim. Wiosną 1919 r., gdy rozpoczęła się polska ofensywa, pułk włączony w skład 4. Dywizji Piechoty walczył na ziemi drohobyckiej. W dowód wdzięczności jej mieszkańców otrzymał od nich swój pierwszy sztandar. W tym okresie pułk stracił dopiero co przybyłego, nowego dowódcę – mjr Bartmańskiego, który wcześniej pełnił funkcję dowódcy szwadronu zapasowego. Szefostwo pułku objął po raz drugi rtm Borkowski.

Po wyparciu Ukraińców za Zbrucz w lecie 1919 r., a tym samym zakończeniu wojny polsko-ukraińskiej, pułk został przetransportowany na Wołyń, gdzie rozpoczynały się właśnie walki z Rosją Radziecką. Wziął tam między innymi udział w zdobyciu Równego, następnie zaś toczył walki na Polesiu. Wiosną 1920 r. wziął udział w operacji kijowskiej, uczestnicząc min. w zakończonym pełnym sukcesem zagonie na Koziatyn, który to został zajęty przez wojska polskie 27 IV 1920 r. Duże znaczenie opanowania tego ważnego węzła kolejowego spotęgowane zostało uzyskaniem bogatej zdobyczy wojennej, zarówno w broni i amunicji, jak i w taborze kolejowym. Gen. Juliusz Romer w swym rozkazie podsumowującym rezultaty zagonu wymienił 9. i 14. pułki ułanów, jako te których postawa zadecydowała o powodzeniu podjętych działań.

Podczas trwania ofensywy na Kijów 9. pułk odznaczył się zdobyciem silnie bronionego Rokitna, czego dokonał bezpośrednio po 120 – kilometrowym marszu.

Po przełamaniu frontu polskiego ugrupowania południowego przez 1. Armię Konną Budionnego pułk wziął udział w walkach odwrotowych. Ciężkie boje z kawalerią sowiecką stoczył w rejonie Antonowa, gdzie starł się z sowieckimi 4. i 14. Dywizjami Kawalerii. Dnia 5 VI 1920 roku w obronie mostu na Horyniu zginął twórca i dowódca pułku mjr Józef Dunin-Borkowski, pośmiertnie awansowany do stopnia podpułkownika i odznaczony Orderem Virtuti Militari przez Józefa Piłsudskiego. Dowództwo objął wówczas mjr Stefan Dębiński. Po otrzymaniu uzupełnień i reorganizacji w rejonie Zamościa pułk wziął udział w dalszych walkach przeciw ofensywie sowieckiej. Po polskim zwycięstwie pod Warszawą sytuacja na całym froncie diametralnie się zmieniła. Budionny zaniechał marszu na zachód i zwrócił się ku północy celem niesienia pomocy cofającym się armiom sowieckim. Polska 1. Dywizja Jazdy, a wraz z nią 9. Pułk Ułanów ruszyła jego śladem. Dnia 31 sierpnia 1920 roku pod Komarowem doszło do głównej, całodziennej bitwy z 1. Armią Konną. Bitwy, która okazać się miała ostatnią wielką bitwą kawaleryjską w historii Europy.

Pierwsza weszła do walki 7. Brygada Jazdy (2. Pułk Szwoleżerów, 8. i 9. Pułki Ułanów). Niemal zaraz po wejściu do bitwy 9. Pułk Ułanów poniósł znaczne straty od ognia własnej artylerii. Gdy Rosjanie wyprowadzili nowe siły, do akcji wprowadzono polską 6. BJ (1., 12., 14., Pułki Ułanów), która podjęła szarżę w kierunku Wolicy Śniatyckiej. Działanie to miało na celu odciążenie poważnie zagrożonego 8. Pułku Ułanów. Szarża przyniosła sukces, 4. i 11. Dywizje sowieckie ścigane ogniem artylerii wucofały się w nieładzie w kierunku Zamościa. W dalszej kolejności natarcie polskie prowadzone przez 14. Pułk Ułanów rozwinięto na Niewirków. W godzinach wieczornych niespodziewanie została zagrożona przez sowiecką sześcio-pułkową dywizję, pozycja polskich baterii. Uformowana w schody 7. BJ wraz z 1. Pułkiem Ułanów atakującym niespodziewanie od flanki rozniosła sowieckie natarcie i zadała Rosjanom ostateczną klęskę. Budionny musiał zaniechać marszu na północ i przejść do odwrotu.

Po tych wydarzeniach nastąpił pościg za cofającym się przeciwnikiem, który po przekroczeniu Bugu jeszcze raz próbował stawić zorganizowany opór ponosząc kolejną porażkę (12 września pod Kosmowem). Pościg był nadal kontynuowany. W tym czasie 9. Pułk Ułanów wchodząc już w skład Korpusu Jazdy, zajął most na rzece Styr, nie dopuszczając nieprzyjaciela do zorganizowania jakiejkolwiek obrony i zniszczenia mostu. Następnie Korpus Jazdy uzupełniony do stanu 8000 szabel, 24 działa i 220 karabinów maszynowych, wziął udział w zagonie na Korosteń, mającym na celu poprzez wdarcie się na głębokie zaplecze przeciwnika rozpoznanie i demoralizację jego wojsk, a w efekcie uzyskanie dalej posuniętych ustępstw w rozpoczętych w Rydze rokowaniach pokojowych. Akcja zakończona pełnym powodzeniem zaowocowała uchwyceniem ważnego węzła kolejowego jakim był Korosteń, wzięciem 8000 jeńców, zdobyciem 22 dział i 100 karabinów maszynowych. Była to ostatnia wielka akcja bojowa wojny 1918-1920 w której 9. Pułk Ułanów wziął udział. Podczas wszystkich kampanii w latach 1918-1920 zdobył 26 dział, 67 karabinów maszynowych, wziął do niewoli 2500 jeńców. Stracił dwóch dowódców, 285 oficerów i żołnierzy. Ułanom nadano 73 krzyże Virtuti Militari i około 400 Krzyży Walecznych.

Pułk w latach 1921-1939

Po zawarciu pokoju polsko-rosyjskiego 9. Pułk Ułanów Małopolskich przeszedł do garnizonu w Żółkwi. Wielu ze zdemobilizowanych żołnierzy osiadło na Wołyniu, gdzie za zasługi wojenne została nadana im ziemia. Założyli tam osadę Ułanowice, która utrzymywała stały kontakt z pułkiem do roku 1939, kiedy to wszyscy jej mieszkańcy zostali deportowani przez władze radzieckie. Nowym dowódcą pułku został płk Stanisław Pomianowski. W zimie 1922/23 pułk przeszedł do Czortkowa i Trembowli, biorąc tam udział w działaniach przeciwdywersyjnych aż do roku 1925, kiedy to luzuje go utworzony Korpus Ochrony Pogranicza. W roku 1926 odszedł dotychczasowy dowódca, którego miejsce ojął ppłk Janusz Pryziński, a po kilku miesiącach mjr Tadeusz Komorowski, późniejszy dowódca Armii Krajowej.

Z biegiem lat następuje poprawa nie tylko jakość broni,ale i warunków bytowych ułanów. Odbudowano koszary w Trembowli, w związku z czym dowództwo wraz z pododdziałami opuściło Czortków. Stare karabiny: austriacki Manlicher i rosyjski Mosin zostają zastąpione produkowanym w Polsce Mauserem, zwiększa się ilość i polepsza jakość broni maszynowej, ostatecznie rezygnuje się z austriackich siodeł, wprowadza nową armatę przeciwpancerną Beauforsa kal. 37mm. W Trembowli wzniesiono pomnik żołnierzy pułku poległych w latach 1918-1920, pod którym corocznie po zakończeniu letnio-jesiennych manewrów odbywała się defilada, połączona ze zwalnianiem starszego rocznika i nadaniem odchodzącym do cywila ułanom odznaki pułkowej. Pod tym pomnikiem odbywała się także coroczna przysięga rekrutów. W maju 1935 roku poczet sztandarowy pułku wziął udział w pogrzebie Józefa Piłsudskiego, gdzie został wezwany wraz z pocztami pułków, których sztandary odznaczono orderem Virtuti Militari do oddania ostatniego hołdu Naczelnemu Wodzowi.Jesienią 1938r. płk T. Komorowski odszedł na stanowisko dowódcy Centrum wyszkolenia kawalerii, dowództwo przejął ppłk dypl. Klemens Rudnicki.

Wrzesień 1939, bitwa nad Bzurą, obrona Warszawy

Dnia 27 VIII 1939 r. pułk otrzymał rozkaz mobilizacji oddziałów osłony, ułanom wydano nową broń, dotychczasowo utajniony i przechowywany w zbrojowniach jako sprzęt optyczny karabin przeciwpancerny UR wz. 35. Mimo problemów ze sformowaniem taborów dotrzymano 36-cio godzinnego terminu mobilizacji i pułk został przetransportowany koleją do Nekli koło Gniezna, gdzie wyznaczono punkt koncentracji dowodzonej przez płk dypl. Leona Strzeleckiego Podolskiej Brygady Kawalerii. W jej skład wchodziły: 6. Pułk Ułanów Kaniowskich, 9. Pułk Ułanów Małopolskich, 14. Pułk Ułanów Jazłowieckich, 6. Dywizjon Artylerii Konnej im. Gen. Romana Sołtyka, 62. Dywizjon Pancerny, 86. Samodzielna Bateria Artylerii Przeciwlotniczej, 7. Batalion Strzelców, szwadron kolarzy, szwadron pionierów, szwadron łączności, służby oraz tabory.

1.09. pułk przeszedł na postój w rejonie Wagowo-Czachurki, a dwa dni potem wyruszył na zachód w celu zluzowania batalionów Obrony Narodowej, od których przejął słabo umocnione pozycje w rejonie Wysogotowa (ok. 25 km na zachód od Poznania). Przeprowadzone w dniu 4 września przez pluton samochodów pancernych i pluton kolarzy rozpoznanie nie stwierdziło przekroczenia granicy polskiej przez nieprzyjaciela na kierunku Szamotuły-Zbąszyń-Noteć. Udało się natomiast od miejscowej ludności uzyskać informacje, że po stronie niemieckiej widziano kolumny motorowe w marszu w kierunku korytarza łączącego Polskę z wybrzeżem Bałtyku. Na skutek tych działań zmierzających do oskrzydlenia armii „Poznań”, pułk został przemieszczony ponownie w rejon Gniezna, gdzie powierzono mu rolę straży tylnej wycofujących się na główna pozycję obrony polskich oddziałów. Otrzymał także rozkaz niszczenia zbiorów. Dnia 6 września zatrzymał się w rejonie Strzelna, tutaj zaczęły się już dawać we znaki pierwsze braki w zaopatrzeniu oraz zmęczenie ludzi i koni.

W dniu następnym pod ciągłymi atakami Luftwaffe, przez Mogilno-Kleszczów kontynuowano marsz w straży tylnej. W nocy z 7 na 8 września pułk osiągnął Sępolno gdzie zatrzymał się na ubezpieczony postój. W ciągu dnia dołączyła część taboru pułkowego, który wskutek nalotów stracił kilku ludzi. Wieczorem wrócił z odprawy przynosząc nowe rozkazy dowódca ppłk. dypl. Klemens Rudnicki. Zgodnie z dyrektywami dowództwa armii „Poznań” nastąpił wymarsz celem obsadzenia mostów koło Dąbia na rzece Ner i utrzymania ich w ciągu dnia następnego dla zabezpieczenia wyjścia brygady do natarcia na Uniejów. Obrona tego odcinka została powierzona zastępcy dowódcy pułku mjr Stefanowi Tomaszewskiemu który otrzymał pod komendę 3. i 4. szwadron (dowódcy rtm. Edward Ksyk i rtm. Jerzy Poborowski), pluton armat przeciwpancernych 37 mm, dwa plutony CKM oraz baterię DAK-u przydzieloną do pułku.

Zadanie rozpoznania przedpola mostów zostaje wydane plutonowi kolarzy, który podczas jego realizacji napotkał nieprzyjaciela i nie zdążywszy odskoczyć zostaje otoczony. Mjr Tomaszewski przeprowadził wówczas odwodem wzmocnionym plutonem lekkich czołgów przeciwuderzenie, które umożliwiło plutonowi odwrót. Niemcy kilkakrotnie próbowali podejść do mostów, uniemożliwiono im to jednak celnym ogniem artyleryjskim. Nocą z 9 na 10 września przez mosty przeszły odziały brygady, po czym pułk ściągnął ubezpieczenia i w ślad za nimi przesunął się pod Uniejów, który zostaje zaatakowany z dwóch stron. Nocnym szturmem, udało się zaskoczyć przeciwnika, rozpętała się walka na broń białą i granaty, podpalono niemieckie czołgi. Do świtu zginęły dziesiątki Niemców, zaś 300 wzięto do niewoli. Straty polskie wyniosły 20 zabitych i 30 rannych.

Po tych wydarzeniach nastąpił trzydniowy okres walk na tyłach i skrzydłach nieprzyjaciela, podczas których pułk pobierał zaopatrzenie ze zniszczonych niemieckich kolumn transportowych. 12 września pułk w ramach swojej brygady stoczył bitwę w rejonie Wartkowice-Gostków, jako ostatni oderwał się od nieprzyjaciela i w ciągu nocy przeszedł w forsowny marsz za brygadą. W dniach 13 i 14 września w rejonie Ozorkowa wziął udział w zwycięskiej bitwie po czym obrano kierunek marszu Kutno. 15 września zostały połączone pod dowództwem gen. bryg. Romana Abrahama Podolska i Wielkopolska Brygada Kawalerii, które po przebiciu się z kotła podjęły marsz w kierunku Warszawy, dzień potem dotarły do lasów nadbzurzańskich. Tu już w pełni dały się odczuć duże straty wśród koni, których miejsca postoju atakowane były przez lotnictwo. Nad Bzurą pułk działał w ramach grupy kawalerii złożonej z dwóch wyżej wymienionych brygad, grupa ta miała za zadanie poruszać się w straży przedniej armii „Poznań” i „Pomorze” oczyszczając Puszczę Kampinoską. 9 Pułk Ułanów Małopolskich otrzymał samodzielne zadanie sforsowania Bzury, rozpoznania południowego obszaru Kampinosu i opanowanie jego wyjścia wschodniego, jako podstawy do działania swojej brygady w kierunku na Błonie.

Zgodnie z rozkazem nocą z 16 na 17 września rzeka została sforsowana i jeszcze przed świtem pułk osiąga Puszczę Kampinoską, by po krótkim odpoczynku podjąć marsz wzdłuż toru kolejki. Wkrótce napotykano nieprzyjaciela, z którym walka była o tyle łatwiejsza, że teren leśny ograniczał skuteczność wsparcia lotniczego oraz umożliwiał organizowanie zasadzek na czołgi patrolujące puszczę. Pułk walczył ugrupowany w „jeża”, pokonując wśród ataków niemieckich 25km, pod wieczór dociera na nakazaną pozycję, którą już jednak silnie obsadzili Niemcy. Pułkownik Rudnicki zdecydował się na podjęcie działań zaczepnych. Jako pierwszy ruszył do natarcia 2. szwadron (dowódca rtm. Antoni Bielecki), napotkawszy silny opór został wzmocniony 3. szwadronem. Daje to rezultat w postaci wycofania się niemieckich czołgów. Sytuację ta wykorzystał natychmiast dowódca 3. szwadronu, który poderwał swój oddział i zajął wieś Grabinę. W międzyczasie trwała obrona przed czołgami nacierającymi na tyły pułku, straż tylna składała się z 4. szwadron, plutonu CKM i plutonu przeciwpancernego, dowodził nią zastępca dowódcy pułku.

Dla opóźnienia natarcia zbudowano zapory z drzew, których przekroczenie przez czołgi dodatkowo utrudniał ogień karabinów przeciwpancernych, ponadto małe grupy ochotników atakowały czołgi z flanki za pomocą wiązek granatów. Niemcom niemal udało się oskrzydlić walczące polskie odziały, na zagrożonej pozycji znajdowała się tylko jedna armata przeciwpancerna, która z otwartej pozycji ostrzeliwała nacierające czołgi. Zginęła cała jego załoga, umożliwiło to jednak podprowadzenie drugiego działa z boku wykorzystywanej przez Niemców linii leśnej i dalszą skuteczną obronę odcinka aż do zmroku. Pułk po całodziennym boju wszedł w głąb lasu gdzie zatrzymał się na ubezpieczony odpoczynek, tego wieczora radiostacja pułkowa odebrała przemowę Mołotowa o wkroczeniu na teren Polski wojsk ZSRR. Dowódca rozkazał, by nie informować o tym ułanów.

Dnia 18 września udało się nawiązać łączność z dowództwem brygady i odebrać rozkaz przejścia o świcie w kierunku północno-wschodnim do miejscowości Palmiry, w celu połączenia się z brygadą, która miała przebić drogę zgrupowaniu gen. Kutrzeby do Warszawy. Wyjście z puszczy okazało się wolne, nieprzyjaciel wycofał się nocą. W godzinach popołudniowych pułk dotarł do brygady. O świcie dnia następnego dotarł wraz z nią pod Sieraków. Tu ruszyło spieszone natarcie. Gdy ułani weszli już do Sierakowa na prawe skrzydło nacierającego 9. Pułku uderzyli Niemcy, sytuację uratował w ostatniej chwili dowódca koniowodnych, prowadząc skuteczny ogień przeciwpancerny. Wobec niemożliwości przebicia się za dnia w tym kierunku dowódca brygady podjął decyzję o przebiciu się nocą przez Wólkę Węglową. Część ułanów wzięła udział w osławionej, tamtejszej szarży. 9. Pułk otrzymał rozkaz marszu w straży przedniej, wszedł pomiędzy placówki niemieckie i tuż przed świtem udało mu się dotrzeć do pierwszej linii obrony stolicy. Z pułku dotarło do Warszawy jedynie 500 ułanów i zaledwie 390 koni.

Będąc już w Warszawie, dnia 22 września pułk otrzymuje zadanie obrony wylotu ulic naprzeciwko lasku Sieleckiego, trzeci szwadron obsadza Fort Dąbrowskiego, tak ugrupowany pułk odpiera wszystkie niemieckie natarcia, tracąc jednak wielu ludzi. Nocą z 27 na 28.09. pułk zostaje skierowany do koszar 1. Pułku Szwoleżerów gdzie otrzymuje wiadomość o decyzji kapitulacji, dowódca poleca ułanom aby każdy z nich starał się na własną rękę przedostać do Francji.

Zgodnie z warunkami kapitulacji Warszawy, nastąpił podział polskich jeńców wojennych na urodzonych na wschód i na zachód od linii Curzona, grupa zachodnia licząca około 200 ludzi pod dowództwem ppłk dypl. Klemensa Rudnickiego przechodzi do obozów w Rzeszy. Grupa wschodnia, w ilości około 360 ludzi, pod dowództwem mjr Tomaszewskiego została wywieziona do Piaseczna gdzie Niemcy odłączyli od niej oficerów, żołnierzy zaś oddali w ręce Armii Czerwonej. Z obydwóch grup części ułanów udało się zbiec, i zasilić organizowane podziemie.

Podsumowując straty pułku w kampanii wrześniowej określono tylko liczbę zabitych oficerów, których zginęło pięciu, liczbę zabitych podoficerów i ułanów określa się jako pięćdziesiąt. Trudno określić także straty zadane nieprzyjacielowi, gdyż walki pułku miały charakter opóźniający i teren walk przechodził w ręce wroga, wiadomo natomiast, że pułk zniszczył na pewno 7 czołgów i 9 uszkodził. Podczas kampanii wrześniowej 10 żołnierzy dekorowano Orderem Virtuti Militari (w tym 6 pośmiertnie) oraz 40 Krzyżem Walecznych.

Ułani Małopolscy na obczyźnie

W dniu 23 marca 1940 roku Władysław Sikorski przychyla się do prośby rtm. Kornbergera i zatwierdza kadrę Oddziału Rozpoznawczego formującej się 3. Dywizji Piechoty, skład jej stanowią w 75% oficerowie, podoficerowie i szeregowi 9. Pułku Ułanów Małopolskich. Tworzący się O. R. napotyka na poważne trudności aprowizacyjne, otrzymując wyposażenie niepełne oraz niejednolite, braki te nie przeszkadzają jednak w intensywnym szkoleniu, głównie motorowym i przeciwpancernym. W okresie pobytu O. R. -u we Francji jego dowódcą zostaje mjr Włodzimierz Łączyński, który podczas ewakuacji do Anglii dostaje się do niewoli niemieckiej, gdzie następnie zginął podczas bombardowania. Ostatecznie mimo kłopotów z transportem rtm. Kornberger na zarekwirowanych samochodach, odmawiając złożenia broni udaje się do portu Le Crosic, skąd w dwóch rzutach udaje się do Anglii. Tam pułk przechodzi na postój w Crawford, gdzie przeprowadzono reorganizację oddziału, składającego się teraz z szwadronu dowodzenia, dwóch szwadronów motorowych i szwadronu ckm.

Nowym dowódcą zostaje ppłk dypl. Ziemowit Grabowski. Pułk zmienia teraz nazwę na 1. O.R., i po raz kolejny zostaje zatwierdzony nowy skład. Dnia 31 sierpnia 1940 roku otrzymuje od mieszkańców miasta Glasgow nowy sztandar, poświęcony przez biskupa polowego W.P. Gawlina. Na uroczystość tą przyjeżdżają Władysław Raczkiewicz i gen. Sikorski. Pułk w Anglii pełni zadania mające na celu obronę przed niemieckim desantem, jednocześnie intensywnie się szkoląc. Dowództwo obejmują kolejno ppłk Święcicki, mjr Buterlewicz, mjr Słatyński. Dnia 8 stycznia 1944 dzięki zabiegom tego ostatniego pułk znowu otrzymuje swoją dawną nazwę i zmienia swój charakter z rozpoznawczego na pancerny. Mimo intensyfikacji szkolenia i systematycznemu zwiększaniu stanu pułk nie wziął udziału w walce. Tuż przed rozwiązaniem dowództwo obejmuje mjr Stefan Tomaszewski, zastępca dowódcy jeszcze z września 1939 r. Mimo demobilizacji powstaje koło pułkowe mające na celu dbanie o tradycję i utrzymanie łączności między żołnierzami, wydaje ono biuletyn pt. „Dziewiątak”, oraz „Goniec Ułanów Małopolskich”.

Barwy i odznaka pułkowa, tradycje

Barwy pułku to amarantowy otok oraz proporczyki amarantowe u góry, u dołu białe, z dwoma żyłkami pośrodku: białą u góry, amarantową u dołu. Odznaka pamiątkowa wraz z regulaminem została zatwierdzona przez MSWojsk. w 1928r. Wcześniejsza jej wersja miała kształt krzyża z czterech toporów ułożonych na tarczy, znajdowała się na nich data 23.XI.1918 (wymarsz pierwszego szwadronu pułku na front w rejon Przemyśla). W centrum znajdowała się cyfra 9 wpisana w literę U. Drugi wzór odznaki powstał w 1928r., specjalny komitet przygotował dwie wersje odznaki: pierwszą-noszoną już nieoficjalnie i drugą, która uzyskała akceptację władz. Była ona wzorowana na krzyżu 1. Bryg. Leg. Polsk. miała kształt krzyża Rupperta w centrum którego umieszczono cyfrę 9 wpisaną w literę U, nawiązywała kolorystyką do barw pułkowych. Swoje święto pułk obchodził w dniu 31 sierpnia, w rocznicę bitwy pod Komarowem, do tradycji tego dnia należało zakładanie przez adiutanta dowódcy sznurów naramiennych z okresu wojny polsko-bolszewickiej. W okresie międzywojennym przebywał w pułkowych stajniach na tzw. łaskawym chlebie koń poległego twórcy pułku rtm. Józefa Dunin-Borkowskiego. Koń ów nosił imię Selim, siodłano go tylko raz w roku, gdy w dniu święta pułkowego dowódca odbierał na nim defiladę. 9. Pułk Ułanów Małopolskich utrzymywał szczególnie bliskie kontakty z 14. Pułkiem Ułanów Jazłowieckich u boku którego toczył walki już od momentu swego powstania, pozostając w ścisłych więzach aż do demobilizacji w 1947, w tym roku wspólne tradycje przejmują koła pułkowe.

5/5 - (5 votes)

Nobliści XX wieku c.d.3

lata 1950-1959

BERTRAND ARTHUR WILLIAM lord RUSSEL– ur. 18 maja 1872 r. Trelleck (Walia), zm. 2 lutego 1970 r. Penrhyndendraeth (Walia).

Logik, matematyk, filozof, myśliciel i eseista angielski.

Russel jest jednym z największych filozofów współczesności, a do tego postacią niezwykle barwną, witalną i wszechstronną. Pierwsza jego książka dotycząca zagadnień społeczno – politycznych, była owocem podróży do Niemiec w 1895 r. W głównych dziełach z zakresu matematyki, zwłaszcza w napisanych trzytomowych Principia Mathematica (1913), udowodnił, że matematyka jest konstrukcją logiki. W swojej antymetafizycznie nastawionej filozofii reprezentował stanowisko atomizmu logicznego, twierdząc że nasza wiedza o rzeczywistości daje się sprowadzić do zdań elementarnych, będących sprawozdaniem z jednostkowych empirycznie sprawdzalnych faktów. W 1897 r. wydał pracę O podstawach geometrii i rozpoczął pisanie dzieła, które przyniosło mu pewną popularność: Krytyczny wstęp do filozofii Leibniza, książka ta ukazała się w 1900 r. W latach 1920-22 wykładał filozofię na uniwersytecie w Pekinie, czego rezultatem była książka Problem Chin. W latach 20 – tych opublikował kolejne dzieła, m.in. Analizę myślenia i Analizę rzeczy oraz ABC atomu i ABC relatywizmu.

Rozszerzył i skonkretyzował w nich swoje poglądy filozoficzne. Twierdził m.in., że jedyną daną nam formą realności są doznania zmysłowe, a wszelkie przedmioty, których dotykamy są w rzeczywistości tworami naszego umysłu. Przez ostatnie dwadzieścia lat życia działał aktywnie w organizacjach domagających się rozbrojenia nuklearnego. Protestował również przeciw wojnie w Wietnamie, kontynuując politykę USA wobec tego kraju, opublikował w tym czasie nowe książki, m.in. trzytomową Autobiografię. Do najważniejszych dzieł filozoficznych Russela należy: Wiedza ludzka (1948). Jego niezwykle popularna synteza Historia zachodniej filozofii (1945) okazała się wielkim finansowym sukcesem. W 1946 r. wydał Filozofię i politykę. Wielkim rozgłosem cieszyła się też opublikowana w 1948 r. Ludzka wiedza, a dwa lata później – Niepopularne eseje.

W 1950 r. Bertrand Russel jako trzeci – po Rudolfie Euckenie i Henri Bergsonie – otrzymuje literacką Nagrodę Nobla. Członek jury nazwał go jednym z najbłyskotliwszych przedstawicieli racjonalizmu i humanizmu, nieustraszonym bojownikiem o wolność słowa i wolność myśli na Zachodzie.

PÄR LAGERKVIST– ur. 25 maja 1891 r. Vaxjo (Sinaland), zm. 16 lipca 1974 r. Sztokholm.

Prozaik, poeta, dramaturg i krytyk szwedzki.

Debiutuje manifestem Sztuka słowa i sztuka wizualna (1913), w których odrzuca realizm i opowiada się za literaturą czystej formy, co realizuje w kilku tomikach nowel i wierszy. Poezje zawarte w zbiorku Trwoga (1916) stają się pierwszym znaczącym przejawem ekspresjonizmu w literaturze szwedzkiej. Jego konsekwentną kontynuację stanowią utwory prozatorskie i dramatyczne umieszczone w tomie Teatr (1918), zawierającym m.in. postulaty teatru antyrealistycznego, odsyłający do twórczości Strinberga, i w tomie Chaos (1919), na który złożyły się: kosmiczny dramat fantastyczny Tajemnica nieba ( wystawiony w 1921 r. ), Mroczne baśnie; Wymagający gość oraz pogodne wiersze Najpiękniej jest o zmierzchu. Na początku lat 20-tych pisarza absorbuje problem istnienia Boga oraz zagadnienia dobra i zła. Daje temu wyraz w zbiorze opowiadań, mających charakter fantazji kosmologicznej Wieczny uśmiech. Jeden z bohaterów utworu rozmawia z Bogiem i pyta Najwyższego, dlaczego został stworzony. Bóg odpowiada mu, że nie miał określonego celu, ale starł się zrobić to, jak umiał najlepiej. Wniosek jaki z tego wypływa brzmi, że ludzie muszą szukać siły duchowej w sobie, a nie w Bogu.

W dramacie Niewidzialny (1923) prezentuje idealistyczną teorię o duchu człowieczym, w alegorycznych opowiadaniach Złe baśnie (1924) obraża ciemne strony rzeczywistości. Z tego samego okresu pochodzą: zbiór wierszy Pieśni serca (1926), sztuka teatralna Ten, który raz jeszcze przeżył swoje życie (1928) i tomik nowel Duch walczący (1930). Tryumf dyktatur w latach trzydziestych skłonił Lagerkvista ku twórczości zaangażowanej, piętnującej nazizm. Powstały m.in. opowiadania Kot (1933) i Zaciśnięta pieść (1934). Ten wątek kontynuował w cyklu opowiadań Barabasz (1950), Sybilla (1956), Śmierć Ahaswera (1960) i Pielgrzym na morzu (1962). Wszystkie koncentrują się wokół najważniejszych problemów nurtujących pisarza: potrzeby wiary i niejasnego przeświadczenia o śmierci Boga, buntu i rezygnacji w obliczu absurdalności istnienia.

W 1951 r. Pär Lagerkvist otrzymał literacką Nagrodę Nobla za siłę artystyczną i absolutną niezależność sądów pisarza, który próbował w swej twórczości odnaleźć odpowiedzi na wieczne pytania stojące przed ludzkością.

FRANÇOIS MAURIAC– ur. 11 października 1885 r. Bordeaux, zm. 1 września 1970 r. Paryż.

Poeta i dramaturg francuski.

Jego dwie pierwsze powieści Ciało i krew (1920) oraz Uprzywilejowani (1921) – przeszły bez echa, natomiast kolejna Pocałunek trędowatemu (1923) odniosła sukces czytelniczy, podobnie jak następne powieści: Rzeka ognista (1923), Genitrix (1923) i Pustynia miłości (1925) wyróżniona nagrodą Akademii Francuskiej. W 1925 r, Mauriac wydał tomik poetycki Burze, a dwa lata później słynną powieść Teresa Desqueyvuox, opartą na motywach głośnego procesu z 1906 r., wytoczonego kobiecie oskarżonej o usiłowanie otrucia męża. Pod koniec lat 20 – tych Mauriac, uważając się za pisarza katolickiego przeżywa poważny kryzys wiary, czego pierwsze symptomy odnaleźć można w eseju Cierpienia chrześcijanina z 1928 r. Kryzys pogłębia się, dopiero spotkania z księdzem katolickim pozwoliły mu odnaleźć wiarę i wewnętrzny spokój, co opisał w eseju Męka i radość chrześcijanina (1932). W 1929 r. opublikował traktat religijny Bóg i mamona oraz zbiór nowel pt. Trzy historie, a w 1932 r. swoją najsłynniejszą powieść Kłębowisko żmij, obnażającą hipokryzję w środowisku katolickim. W 1933 r. został członkiem Akademii Francuskiej. Wydał swoje kolejne powieści: Tajemnica Frontenaków (1934), Koniec nocy (1935), Czarne anioły (1936). Pisał również biografię Chrystusa: Życie Jezusa (1936) oraz zajmował się działalnością dramatopisarską. Sztuka Asmodeusz jest przejawem twórczości dramaturgicznej Mauriaca. Podczas II wojny światowej powstały m.in. tomik poetycki Krew Atysa (1940) i powieść Faryzeuszka (1941). Po wojnie jego aktywność literacka znacznie maleje. Publikuje jeszcze dwa dramaty – Niepokochani (1945) oraz Ogień na ziemi, czyli kraj bez drogi (1950). W ciągu następnych osiemnastu lat Mauriac wydał zaledwie jedną godną odnotowania powieść Dziecię przeszłości (1969). Przez kilkanaście lat prowadził w gazecie stałą rubrykę pt. “Notes”, gdzie zamieszczał zjadliwe komentarze na temat wydarzeń politycznych będąc zdecydowanym stronnikiem generała de Gaulle’a, któremu poświęcił biografię, podobnie jak Proustowi i Racine’owi.

W 1952 r. otrzymuje literacką Nagrodę Nobla za głęboką przejrzystość duchową i siłę artystyczną, z którą ukazuje w swoich powieściach dramat ludzkiego życia.

WINSTON CHURCHILL

ur. 30 listopada 1874 r. Woodstock, zm. 24 stycznia 1965 r. Londyn.

Polityk, pisarz, biograf, historyk, publicysta i mówca angielski.

Przez prawie pół wieku funkcjonował jako polityk: był wielokrotnie ministrem różnych resortów, Pierwszym Lordem Administracji.

W latach 1896-97 służył w Indiach, gdzie powstała jego Historia malakandzkich jednostek wojskowych (1898) oraz jedyny utwór czysto literacki Savrola czyli historia rewolucji w Lauranii. Jako żołnierz i korespondent brał udział w słynnej ekspedycji brytyjskiej wzdłuż Nilu i Sudanu. W 1899 r. porzucił armię i zajął się polityką, przegrał jednak w prawyborach i rozczarowany wyjechał jako korespondent wojenny “Morning Post” do Afryki Południowej na wojnę burską. Wrócił po roku do Anglii niemal jako bohater narodowy, po wielu niesamowitych przygodach, które przeżył i opisał. W latach 1923-29 Churchill opublikował czterotomowe dzieło historyczno-polityczne pt. Kryzys światowy, które niektórzy krytycy uznali za najbłyskotliwsze pamiętniki wojenne od czasów Juliusza Cezara. W 1924 r. objął kierownictwo ministerstwa finansów w rządzie, gdzie jego polityka, wywołała masowe strajki. Po upadku gabinetu konserwatystów w 1924 r. przez prawie dziesięć lat nie piastował żadnej funkcji rządowej. W tym czasie opublikował m.in. autobiografię Moje wczesne lata (1930) oraz biografię założyciela rodziny Churchillów, księcia Marlborough pt. Marlborough. Jego życie i czasy, której cztery tomy wydał w latach 1933-38. Po wybuchu II wojny światowej mianowany został Pierwszym Lordem Admiralicji, a w 1940 r. objął funkcję premiera i ministra wojny w gabinecie koalicyjnym. W 1945 r. przegrał wybory i ustąpił ze stanowiska premiera. W latach 1951-55 ukazało się sześć kolejnych tomów monumentalnej pracy historyczno-pamiętnikarskiej pt. Druga wojna światowa. W latach 1951-55 Churchill ponownie pełnił funkcję premiera Wielkiej Brytanii, z której musiał zrezygnować z powodu pogarszającego się stanu zdrowia. W 1953 r. uhonorowany został m.in. Orderem Podwiązki, a tytułów doktora honoris causa doczekał się w swym życiu ponad dwudziestu. W latach 1956-58 opublikował czterotomową Historię narodów anglojęzycznych.

W 1953 r. uhonorowany został literacką Nagrodą Nobla za wielkie mistrzostwo utworów o charakterze historycznym i biograficznym, a także błyskotliwą sztukę autorską z pomocą której bronił najwyższych ludzkich wartości. Przez członków jury przyrównany został do Cezara i Cycerona w jednej osobie.

ERNEST HEMINGWAY– ur. 21 lipca 1899 r. Oak Park , zm. 2 lipca 1961 r. Ketchum.

Prozaik amerykański.

W 1929 r. pisze powieść Pożegnanie z bronią, która stała się najwybitniejszym przykładem międzywojennej literatury pacyfistycznej. Bohaterem książki jest przerażony bezsensem wojny dezerter, który w położonej daleko od frontu wiosce przeżywa romans z ukochaną kobietą. W 1923 r. debiutuje zbiorem Trzy opowiadania i dziesięć poematów. Tu też wchodzi w środowisko pisarzy amerykańskich, którzy porzucili Amerykę. Poznaje Ezrę Pounda, Francisa Scotta Fitzgeralda, Johna Dos Passona, oraz Gertrudę Stein. Ta ostatnia zwróci się kiedyś do niego ze słowami: „You are all a lost generration” (Wszyscy jesteście straconym pokoleniem). To zdanie posłuży Hemingwayowi za motto wydanej w 1926 r. powieści: Słońce też wschodzi. Pisarz ukazuje w niej pesymistyczny obraz własnej generacji: duchowych impetentów. Powieść ta zapoczątkowała żywy do dziś w literaturze amerykańskiej wątek „straconego pokolenia”. Po 1927 r. powstają utwory, o których Gustaw Herling-Grudziński pisał, iż swoje źródło mają w tym, co Hiszpanie nazywają „cojones”. Jest to „literatura prawdziwego mężczyzny”, eksplorująca wątki hiszpańskiej corridy Śmierć po południu (1932), afrykańskiego safari Zielone wzgórza Afryki (1935) i kontrabandy podczas Wielkiego Kryzysu Mieć i nie mieć (1937). Przez krytyków powieści te zostały uznane za przykład męskiego sentymentalizmu. Największy rozgłos przynosi mu wydana w 1940 r. powieść Komu bije dzwon, poświęcona wojnie domowej i uznana przez krytyków za najwybitniejsze dzieło Hemingwaya. W 1938 r. pisze jedyną w życiu sztukę teatralną Piąta kolumna. W 1950 r. wydaje powieść Za rzeką , w cieniu drzew, która została zmiażdzona przez krytyków. Autora, który był wówczas u szczytu sławy nazwano zmanieryzowanym i samolubnym. Na łamach czasopisma „Life” pojawia się opowieść Stary człowiek i morze. Pisarz w 1953 r. otrzymuje za nią Nagrodę Pulitzera. W tym samym roku opublikował zbiór opowiadań pt. Niebezpieczne lato.

W 1954 r. uhonorowany zostaje literacką Nagrodą Nobla za opowiadanie Stary człowiek i morze. Członek Akademii Szwedzkiej Anders Österling powiedział, że „w tym opowiadaniu, gdzie mowa o prostym rybaku, otwiera się przed nami dola człowieka, jaśnieje duch walki bez jakiejkolwiek materialnej wygody… to hymn o moralnym zwycięstwie, które otrzymuje człowiek poniósłszy klęskę.”

HALLDÓR LAXNESS– ur. 23 kwietnia 1902 r. Reykjarik.

Prozaik, dramaturg i poeta islandzki.

W 1923 r. opublikował zbiór Kilka opowiadań i powieść Pod świętą górą, rok później opublikował apologię swej wiary: Z katolickiego punktu widzenia. W tym samym roku wyjechał na Sycylię, gdzie napisał pierwszą ważną powieść Wielki tkacz z kaszmiru, opowiadającą o losach młodzieńca, który porzucił ukochaną kobietę i posiadłości ziemskie dla życia klasztornego. W Stanach Zjednoczonych spotkał się z socjalistycznym pisarzem Uptorem Sinclairem, pod wpływem którego zerwał z katolicyzmem i został marksistą. Nowe poglądy przedstawił w 1929 r. w zbiorze esejów Księga Salka Valka, przedstawiająca życie biednych islandzkich rybaków, oraz podejmowane przez nich próby zrzucenia ucisku społecznego. Następna powieść Laxnessa Niezależni wyszła w dwóch tomach w latach 1934-35, opowiada ona o parobku, który zyskuje niezależność, nieugięcie zmaga się z losem i przyrodą, nie poddaje się nawet wtedy, gdy traci rodzinę i gospodarstwo. W latach 1937-40 ukazuje się najwybitniejsze dzieło Laxnessa : powieściowa tetralogia Światłość świata, będąca sagą o wiejskim poecie przeżywającym konflikt między realizmem a idealizmem. Krytycy i czytelnicy wyżej stawiają opublikowaną w latach 1943-46 trylogię Dzwon Islandii>, opartą na faktach historycznych z przełomu XVI i XVII w., kiedy to Islandia znajdowała się pod panowaniem Danii. Powieść z jednej strony wyraża pochwałę walki o narodowe prawa, z drugiej- parodiuje staroislandzkie wzorce heroizmu. W 1948 r. publikuje powieść Stacja atomowa, w Polsce znaną jako Sprzedana wyspa, w której opisuje pertraktacje związane z wydzierżawieniem Amerykanom bazy wojennejw Islandii. Z czasem pisarz stopniowo odchodzi od tematów społecznych i politycznych. Jego kolejna powieść Ryba umie śpiewać z 1953 r. odznacza się lirycznym nastrojem i refleksyjnością. Odchodzi również od komunizmu, który poddaje ostrej krytyce i głośnej autobiografii Epoka poetycka. Duszpasterstwo koło lodowca (1968). W ostatnich latach publikuje listy, szkice i eseje. Najważniejsze z nich zebrano w tomach Ciągle w tym samym miejscu (1981) i A lata mijają, Dni mnichów

W1955 r. Halldόr Laxness uhonorowany został za wyrazistą siłę epicką, która odrodziła wielką sztukę prozatorską Islandii.

JUAN RAMÓN JIMĖNEZ – ur. 23 grudnia 1881 r. Moquer (Andaluzja), zm. 29 maja 1958 r. Puerto Rico.

Poeta hiszpański.

Jimėnez był poetą; bardzo twórczym. Pisał; wiersze z taką; częstotliwością, źe ilość przytłoczyła ich naprawdę niepospolitą jakość. Za pierwszy okres twórczości hiszpańskiego liryka zwykło uważać się lata 1900-1917, kiedy to opublikowano m.in. takie zbiory poezji jak: Rytmy (1902), Smutne śpiewy (1903), Dalekie sady (1904), Pastorały (1905), Ballady wiosenne (1910), Głośna samotność (1911), Labirynt (1913), Srebrzynek i ja (1914-17), Lato (1915), Dziennik świeżo ożenionego poety (1917). Utwory tego okresu charakteryzuje poszukiwanie nowych, coraz bardziej wykwintnych form poetyckiego wyrazu, począwszy od sztucznego stylistycznie i melancholijnego romantyzmu, przez niezwykle muzykalny dekadentyzm fin-de-siecle’u, do niemal barokowego bogactwa opisów. Zwrot w twórczości Jimėneza zapoczątkował zbiór poezji z 1918 r. Wieczność, w którym próbował wyrazić swoją ’’łapczywość ujemności’’. Poeta odwrócił się od dotychczasowej, pełnej wykwintu twórczości i zwrócił ku poezji ”nagiej”, ”czystej”. Jego nowe wiersze były surowe i epigramatyczne, pozbawione wyszukania i malowności. Podobnie będzie w kolejnych tomach: Kamień i niebo (1919) i Piękność (1923), w których Jimėnez pisał o nierozerwalnym związku moralności z pięknem oraz wyrażał wiarę w zbawienną moc twórczości. Następne dwanaście lat zajęło mu opracowywanie antologii pt. Okrągły rok pieśni nowego świata, która została opublikowana dopiero w 1946 r. W tym samym roku opublikował zbiór poetycki Zwierz z głębi duszy, będący jego autobiografią, w której dokonuje on syntezy swoich poetyckich ideałów. Krytycy uważają ten utwór za podsumowanie jego “wyjątkowo egocentrycznej twórczości, zamkniętej we własnym kręgu żarliwie pielęgnowanych doznań arcywrażliwej duszy poetyckiej”. Kontynuacją tego dzieła miał być cykl Bóg upragniony i pragnący, ale poeta nigdy go nie dokończył a fragmenty włączył do swojego ostatniego utworu Trzecia antologia poetycka z 1957 r. Jimenez należy do najbardziej popularnych poetów hiszpańskich jak Federico Garc`a Lorka. Amerykański krytyk Howard Young, porównując Jimeneza do Yeatsa i Rilkego, nazwał go wyznawcą “ religii, w której jedynym obrzędem jest poezja, a jedyną formą oddania pokłonu – twórczość”.

W 1956 r. zostaje uhonorowany literacką Nagrodą Nobla za poezję liryczną wzór wielkiego ducha i czystości artystycznej hiszpańskiej poezji.

ALBERT CAMUS

ur. 7 listopada 1913 r. Mondorie (Algieria), zm. 4 stycznia 1960 r. Villeblerin (departament Yonne).

Prozaik i dramaturg francuski.

W 1937 r. wydał swój pierwszy zbiór eseistyczny Dwie strony medalu, a rok później drugi zbiór szkiców Gody. Podczas wojny – w 1942 r. – ukazały się dwie książki Camusa, które przyniosły mu ogromną popularność: powieść Obcy oraz esej Mit Syzyfa. Obcy okazał się światowym bestsellerem i do 1992 r. osiągnął część milionów egzemplarzy nakładu. W drugiej z głośnych książek – Micie Syzyfa – Camus przedstawił swoją koncepcję filozoficzną, w myśl której życie ludzkie jest absurdalne, podobnie jak praca mitycznego Syzyfa, dlatego jedynym wyjściem jest pogodzić się z absurdalnością swojego istnienia i czerpać z tej świadomości siłę. W 1945 r. pisarz wydał dramat Kaligula i chciał, aby wraz z powieścią i esejem stanowił całość zwaną Trylogią Absurdu. W latach 1950, 1953 i 1958 wydał w tomach Aktualia teksty publicystyczne. Pisał również sztuki dramatyczne. Oprócz Kaliguli okres powojenny przyniósł premiery trzech jego innych dramatów: Nieporozumienie (1944), Stan oblężenia (1948) oraz Sprawiedliwi (1948). Sztuki te miały charakter bardziej abstrakcyjny niż jego proza, a postacie w nich przedstawione były przede wszystkim personifikacjami określonych idei. Największą sławę, przyniosła pisarzowi wydana w 1947 r. powieść – parabola pt. Dżuma, która w kronikarski sposób opisując historię epidemii w Oranie, była jednocześnie filozoficzno –moralnym traktatem o ludzkości w obliczu zła. W 1951 r. Camus opublikował obszerne studium na temat form oporu wobec dyktatury przestrzeni wieków pt. Człowiek zbuntowany, w którym przedstawił jako zbrodniczy tak gloryfikowany przez Jean – Paula Satre’a ustrój komunistyczny. W latach 50 – tych wiele pracował dla teatru – adaptował na scenę i reżyserował utwory Calderona, Dostojewskiego, Buzeatiego a także Faulknera. Pisał również eseje ( zbiór z lat 1935-53 pt. Lato pojawił się w 1954 r. ) oraz opowiadania ( tomik Wygnanie i królestwo z 1957 r. ), ale najgłośniejszym jego dziełem z tego okresu była powieść Upadek (1956) – najbardziej złożony i najmniej optymistyczny ze wszystkich jego utworów. O ile w Obcym absurdalności i złu świata pisarz przeciwstawił obojętność i pogardę, a w Dżumie solidarność i walkę, to w Upadku nie zaoferował niczego – poza brakiem złudzeń czyli czystą świadomością.

W 1957 r. Albert Camus uhonorowany został literacką Nagrodą Nobla za ogromny wkład w literaturę, ukazującą znaczenie ludzkiego sumienia.

BORYS PASTERNAK – ur. 10 lutego 1890 r. Moskwa, zm. 30 maja 1960 r. Pieriediełkino k. Moskwy.

Poeta i prozaik rosyjski.

Debiutanckie wiersze Borys Pasternak opublikował w organie umiarkowanych futurystów ”Centryfuga”, a w 1914 i 1917 r. wydał pierwsze dwa zbiorki: Bliźniak w chmurach i Ponad barierami. W 1922 i 1923 r. wyszły kolejne dwa tomy poetyckie autora: Życie – moja siostra oraz Tematy i wariacje, uznane za jedno z najważniejszych wydarzeń w historii rosyjskiej literatury. W połowie lat 20 – tych Pasternak napisał trzy poematy historyczno – rewolucyjne: Rok 1905 (1925-26), Lejtnan Szmidt (1926-27) i Wzniosła choroba (1924-28). Tworzył też krótkie formy prozatorskie, które wydał m.in. w tomach: Opowiadania (1925), List żelazny (1931) i Drogi powietrzne (1933). Jego nowelistyka, pozbawiona akcji, koncentrowała się przede wszystkim na subtelnym oddaniu wrażeń i nastrojów. W 1932 r. wydał kolejny zbiorek poetycki, Powtórne narodziny, który stał się artystycznym wydarzeniem. Podczas II wojny światowej pisał wiersze, wydane w dwóch tomach: W porannych pociągach (1943) i Przestwór ziemski (1945). Po wojnie rozpoczął pracę nad wielką powieścią, nad którą pracował przez blisko 10 lat. Rękopis powieści zakupiło włoskie wydawnictwo komunistyczne “Feltrinelli” z Mediolanu. Wkrótce okazało się, że radziecka cenzura odrzuciła książkę “z powodu negatywnego stosunku autora do rewolucji i braku wiary w przemiany socjalne”. Zmuszono Pasternaka do wysłania depeszy do włoskiego wydawcy, prosząc o zwrot rękopisu. Włoski wydawca wraz z Doktorem Żywago – bo taki tytuł nosiła powieść – otrzymał rękopis “szkicem autobiograficznego” Pasternaka, w którym znajdowało się takie oto zdanie: “ Skończyłem ostatnie moje główne dzieło, najważniejsze, jedyne, którego się nie wstydzę, za które biorę bez żadnych obaw pełną odpowiedzialność”. Wydawca podjął decyzję i w 1957 r. książka wyszła drukiem, a już w roku następnym przetłumaczona została na 18 języków, stając się światowym bestsellerem. Znaczenie tej powieści, która przedstawiała rozległą panoramę Rosji, polegało na tym, że na przykładzie pojedyńczego człowieka, odpowiada na pytanie, jak nie stracić godności i być sobą w totalitarnej rzeczywistości.

W 1958 r. Borys Pasternak wyróżniony został literacką Nagrodą Nobla za znaczące osiągnięcia we współczesnej poezji lirycznej, a takza kontynuowanie tradycji wielkiej prozy epickiej.

SALVATORE QUASIMODO – ur. 20 sierpnia 1901 r. Modica k. Raguzy (Sycylia), zm. 14 czerwca 1968 r. Amalfi.

Poeta włoski.

Do pierwszego – “hermetycznego” – okresu w twórczości poety zaliczane są tomiki: debiutancki Wody i ziemie (1930) oraz Zatopiony obój (1932), Aromat eukaliptusa i inne wiersze ( 1933), Erato i Apollo (1936), Poezje (1938), I nagle wieczór (1942). Głównym motywem i punktem odniesienia twórczości Quasimoda jest jego rodzinna Sycylia, raj dzieciństwa, z której czyni mityczną wyspę. Wyspa jest życiem, reszta śmiercią. Uciekając od teraźniejszości poeta żyje przeszłością, która dla niego nie umarła. Unika problemów egzystencjalnych, niepokojów metafizycznych – zastępuje je tęsknota za wyspą i ewokacja przeszłości. W konstruowaniu trudnych często do odczytania wizji, Quasimodo najchętniej wybiera słowa aluzyjne i nieokreślone, zwracając uwagę raczej na ich brzmienie niż semantykę. Wartością absolutną staje się dźwięczność wyrazów. Reprezentatywnym dla jego ewolucji twórczej jest zbiór wierszy z 1947 r. Dzień po dniu. Quasimodo odszedł od “ liryki” do “epiki” , z “ poety wnętrza” stał się “twórcą zewnętrzności”. Jego proza obywatelska, zbliżona do suchej kroniki, nie zyskała już takiego uznania krytyków jak utwory nurtu hermetycznego. Z tego okresu pochodzą zbiory wierszy: Życie nie jest snem (1949), Fałszywa i prawdziwa zieleń (1956), Ziemia nieporównywalna (1958), oraz Dawać i mieć (1966) . Quasimodo był także wybitnym tłumaczem, szczególnie poezji greckiej. W 1960 r. pracował jako krytyk teatralny dla “Il tempo”, a w 1967 r. otrzymał tytuł honoris causa uniwersytetu w Oxfordzie. Quasimodo jest uważany za wybitnego poetę hermetyzmu włoskiego, choć wyżej stawia się twórczość jego kolegów: Montale i Ungarettiego.

W 1959 r. otrzymał wiadomość, że został laureatem literackiej Nagrody Nobla. Było to ogromną niespodzianką nie tylko na świecie, ale również w samych Włoszech, gdzie Quasimodo uważany był za twórcę znacznie ustępującego takim mistrzom pióra jak Ungaretti czy Montale. W werdykcie jury napisano, że nagroda przyznana została za poezję liryczną, która z klasyczną żywiołowością wyraża tragiczne doświadczenie naszych czasów. W wykładzie noblowskim Quasimodo stwierdził, że poezja rodzi się w samotności i dopiero później zdobywa świat.

Oceń tę pracę

Bitwa o Westerplatte 1-7 września 1939

Koniec sierpnia 1939r. był czasem pełnym niepokoju i oczekiwania. Niespokojna była zwłaszcza Polska świadoma zagrażającej jej potęgi z za zachodniej granicy. W niemieckich dokumentów pierwotne natarcie na Polskę miało nastąpić 26 sierpnia, opóźniły je jednak nieudane próby utrzymania pokoju.

25 sierpnia 1939 r. do gdańskiego portu przybył pancernik „Schleswig –Holstein”. Za oficjalny powód wizyty podana została chęć obchodów 25 rocznicy zatonięcia niemieckiego okrętu walczącego w czasie I wojny światowej. Pod pokładem, zamiast kwiatów dla poległych znajdował się 500 osobowy batalion szturmowy. Wiele ataków miało miejsce na terenie Wolnego Miasta Gdańska, gdzie zlokalizowane były polskie placówki: konsulat, poczta oraz Wojskowa Składnica Tranzytowa na Westerplatte.
Od 1931 r. Wojskowa Składnica Tranzytowa była stałym obiektem zainteresowania gdańskiej policji śledzącej życie załogi. Na jej terenie gromadzono wyładowywane ze statków zaopatrzenie wojskowe, przysyłane drogą morską do kraju. W celu zabezpieczenia broni pozwolono na utrzymanie oddziału wartowniczego. Latem 1939 roku składał się on z 182 żołnierzy i oficerów.

DZIEŃ I

Pierwszego września o godzinie 4.30 „Schleswig-Holstein” ogłosił stan gotowości bojowej. O godzinie 4.43 w dzienniku pokładowym zanotowano „Okręt idzie do ataku na Westerplatte”. O godzinie 4.45 salwą ogniową z pancernika do odległego o ok. 600m lądu rozpoczęła się II wojna światowa. Jednocześnie do akcji wkroczyła niemiecka piechota i policja. Polacy nie byli jednak zaskoczeni, gdyż od kilku dni obserwowali niemiecki pancernik. Po blisko 14 latach od zbudowania, Składnica miała przejść najcięższy sprawdzian swojej wytrzymałości.

Strona polska była w posiadaniu: armaty wzór 02/26 kalibru 75 mm z 330 nabojami, dwóch działek przeciwpancernych wz.36 kalibru 37 mm z 400 nabojami, czterech moździerzy typ Brandt kalibru 81 mm z 860, 41 karabinów maszynowych z 130 000 (125 000) nabojami 16 ckm, 17 rkm ,8 lkm),160 karabinów z 45 000 nabojami, 40 pistoletów, ok. 1000 granatów po ok. 560 zaczepnych i obronnych. Działo polowe pod ogniem niemieckich cekaemów zostało wytoczone z garażu na przygotowany punkt na skraju lasu. Ogniem bezpośrednim zlikwidowało ono kilka niemieckich karabinów maszynowych w budynkach po zachodniej stronie kanału portowego w Nowym Porcie (latarnię morską, kapitanat portu i spichlerze). Ponowny atak odparły na Westerplatte odparły moździerze. Zmusiło to Niemców do odwrotu. Niemcy zaatakowali ponownie strzałami z dział pancernika niszcząc barykady z pni drzew. Niemcom nie udała się próba zajęcia półwyspu błyskawicznie, dlatego tez przeszli do ataku artyleryjskiego. Od 5.35 do 9.00 ostrzeliwali Westerplatte baterią z Brzeźna, cekaemem ze spichlerzy i wieży kościoła w Nowym Porcie niszcząc polskie działo. W trzecim ataku wykorzystali natomiast ogień artyleryjski z pancernika i baterii z Wisłoujścia i Brzeźna. Wieczorem Polacy odparli wypady niemieckiej piechoty.

DZIEŃ II

Już we wczesnych godzinach porannych do ataku ruszyła niemiecka artyleria i piechota. Odparł je ogień z karabinów maszynowych. Niemcy sądzili, że na półwyspie znajduje się doskonała fortyfikacja podziemna, dlatego też 47 samolotami (bombce nurkujące Ju-87) rozpoczęli półgodzinny atak. Zrzucono 8 bomb 500 kg, 50 bomb – 250 kg i 100 bomb 100 kg rozrywających. Broń pokładowa ostrzeliwała w tym czasie polskich strzelców. Tego dnia mjr Sucharski nakazał spalić tajne szyfry, aby nie trafiły w ręce wroga. Obrońcy Polscy znajdowali się poza zasięgiem polskiej baterii cyplowej na Helu (152 mm), jedynej, która mogła im pomóc.

DZIEŃ III

Niemcy zdecydowali o wprowadzeniu na teren Westerplatte dwóch batalionów pułku Krappego, kompanię szturmową marynarki wzmocnioną 45 ludźmi z pancernika z 4 karabinami maszynowymi oraz oddział haubic i kompanię saperów. Natarcie rozpoznawcze jak zostało udaremnione. Tego dnia miał miejsce dwukrotny ostrzał artyleryjski. Komunikaty donosiły o zajęciu Bydgoszczy i odcięcia Pomorza od Polski.

DZIEŃ IV

Niemiecki torpedowiec T-196 rozpoczął wczesnym rankiem ostrzał z odległości 2800 m. Drugi okręt „Von der Groeben” otworzył ogień na cele ruchome i został przez Polaków ostrzelany z karabinów maszynowych. W skutek zniszczenia drzew i zarośli otaczających teren Składnicy, stawała się ona coraz bardziej widoczna dla wroga. Nadciągały przygnębiające wiadomości o walkach w Krakowie i Łodzi.

DZIEŃ V

Ostrzał artyleryjski z torpedowców niemieckich przerodził się w wymianę strzałów między stronami. Ciężkie moździerze ostrzeliwały już doskonale widoczne koszary. Tego dnia wiadomości z kraju brzmiały następująco: zamknięcie polskich grup w Borach Tucholskich, bitwa na linii Mława-Warszawa-Bydgoszcz-Toruń, ataki na Poznań, zajęcie Łodzi, Kielc i Gór Świętokrzyskich.

DZIEŃ VI

Tego dnia miały miejsce dwie próby podpalenia lasu na półwyspie. Próba pierwsza była nieudana – wtoczono torem kolejowym cysternę z benzolem, nie została jednak dostatecznie wtoczona przez lokomotywę i dotarła tylko do własnych ubezpieczeń, gdzie stanęła i wybuchła . Niemieckie oddziały zdążono wcześniej wycofać.

Próba druga również skończyła się niepowodzeniem, gdyż ogień wszczęty przez dwa wagony cysterny zgasł po 15 minutach. Nadal trwał ostrzał artyleryjski.

DZIEŃ VII

Zdeterminowani Niemcy, rozwścieczeni niepowodzeniami skierowali na Westerplatte wszelkie środki. Cały teren w związku ze świtem został oświetlony reflektorami. O godzinie 4.00 rozpoczęło się silne natarcie, podczas którego użyto ogień dział pancernika, karabiny maszynowe, broń przeciwlotnicza. Ta ostatni skierowana była na rzekomo ukrywających się w koronach drzew polskich snajperów. O godzinę 7.15 Niemcy wycofali się, aby jeszcze raz spróbować podpalić las. Tym razem drzewa oblane benzyną z pompy motorowej stanęły w ogniu. Żołnierze polscy byli już na wyczerpaniu, bez amunicji, wody pitnej, pożywienia, pod ciągłym ostrzałem. Opór stawał się bezcelowy. Składnica przetrzymała 17 fal ognia, odparła 14 ataków i 19 nocnych wypadów. Nim Polacy złożyli broń. Marszałek Rydz-Śmigły telegraficznie nadał załodze najwyższe odznaczenia bojowe i awansował wszystkich żołnierzy o jeden stopień. O godzinie 10.15 mjr Sucharski wydał rozkaz wywieszenie białej flagi. W dowód bohaterstwa strona niemiecka zezwoliła mu na noszenie przy boku szabli w obozie jenieckim. W chwili kapitulacji załodze pozostało ok. 10 000 naboi do karabinów maszynowych i karabinów.

Strona polska straciła w czasie walk 15 osób (+ 50 osób rannych i kontuzjowanych). Jedna osoba została zamordowana po poddaniu za nie zdradzenie szyfrów, dalszych 8 nie przeżyło wojny. W marcu 2004 żyło 7 obrońców.

Niemcy stracili ok. 300 kilkadziesiąt osób.

5/5 - (2 votes)