Główny wysiłek uczestników konferencji koncentrował się na ustaleniu klauzul odnoszących się do zawarcia pokoju z Niemcami oraz ich byłymi sojusznikami. Oczywiście ostateczne decyzje podejmowali wyłącznie przedstawiciele Rady Czterech, a tylko co do niektórych kwestii mogli wypowiadać się delegaci mniejszych państw, w tym również Polska. Największą uwagę poświecono przygotowaniu traktatu pokoju z Niemcami, a w przypadku traktatów z pozostałymi zwyciężonymi krajami mogli pewien wpływ wywrzeć przedstawiciele mniejszych państw, jak Czechosłowacja, Królestwo SHS i Rumunia w traktacie z Węgrami, a Grecja w traktatach z Bułgarią i Turcją. Zarysowywały się spory miedzy pretendentami do zysków kosztem państw zwyciężonych, jak włosko-jugosłowiański zatarg przy omawianiu traktatów z Austrią i Węgrami czy polsko-czechosłowacki odnośnie do Śląska Cieszyńskiego.
Ostatecznie ułożono wspólny model dla wszystkich zaplanowanych pięciu traktatów, które różnić się oczywiście musiały w sprawach konkretnych, ale posiadały jednakową kolejność poruszanych zagadnień, z opuszczeniem w poszczególnych wypadkach spraw, z jakimi dane zwyciężone państwo nie miało związku.
Traktat przygotowany dla Niemiec i zgodnie z nim pozostałe dzieliły się zatem na części (rozdziały) następujące:
- Pakt (statut) Ligi Narodów
- Granice Niemiec (Austrii, Bułgarii, Węgier, Turcji)
- Przepisy polityczne europejskie
- Prawa i interesy Niemiec (Austrii itd.) poza Niemcami (itd.)
- Przepisy dotyczące wojska, marynarki i lotnictwa
- Jeńcy wojenni i groby
- Sankcje
- Odszkodowania
- Przepisy finansowe
10. Przepisy ekonomiczne
11. Żegluga, powietrzna
12. Porty, drogi wodne i drogi żelazne
13. Praca
14. Gwarancje wykonania
15. Różne przepisy.
Wypełnione konkretną treścią teksty w ten sposób ułożonych układów pokojowych były kolejno przedkładane państwom zwyciężonym do wypowiedzenia się, ale niemal bez uwzględnienia ich zastrzeżeń co do podpisu.
Rządy mocarstw zachodnich nie widziały lub nie chciały widzieć głębokich zmian, które nastąpiły w nastrojach społeczeństw, w szerokich masach ludowych wskutek wojny, także poza Rosją. Chciały budować nowy ład europejski, jak tylko można było podobny do starego. A to już nie było realne właściwie w całej Europie[1].
Przygotowanie traktatu pokojowego z Niemcami było jednym z najtrudniejszych zadań konferencji paryskiej. Zwycięskie mocarstwa zgadzały się wprawdzie co do tego, że Niemcy powinny ponieść konsekwencje przegranej wojny, ale różniły się w ocenie, jak daleko powinny sięgać ograniczenia nałożone na to państwo. Francja domagała się możliwie daleko idącego osłabienia Niemiec, ponieważ obawiała się ich ponownej przewagi militarnej i gospodarczej. Wielka Brytania była bardziej ostrożna, gdyż z jednej strony chciała uzyskać odszkodowania i ograniczyć niemiecką potęgę, z drugiej jednak nie zamierzała doprowadzić do całkowitego załamania gospodarczego jednego z najważniejszych państw kontynentu. Stany Zjednoczone próbowały natomiast godzić postulaty zwycięzców z zasadami przedstawionymi wcześniej przez Woodrowa Wilsona.
Niemcy nie uczestniczyły w zasadniczych pracach nad treścią traktatu. Nie dopuszczono ich do negocjowania kolejnych postanowień na równych prawach ze zwycięzcami. Delegacja niemiecka została wezwana dopiero wtedy, gdy projekt był już w znacznej mierze gotowy. Mogła przedstawić swoje uwagi i zastrzeżenia, lecz nie miała realnej możliwości zasadniczego wpływania na konstrukcję układu. Było to rozwiązanie odmienne od praktyki znanej z części wcześniejszych kongresów pokojowych, podczas których pokonane państwa brały udział przynajmniej w części rozmów. W Paryżu zwycięzcy uznali jednak, że warunki pokoju zostaną ustalone przede wszystkim przez nich.
Projekt traktatu przedstawiono delegacji niemieckiej w maju 1919 roku. Jego treść wywołała w Niemczech ogromne oburzenie. Szczególnie krytykowano postanowienia terytorialne, ograniczenia wojskowe, obowiązek reparacji oraz zapis dotyczący odpowiedzialności Niemiec i ich sprzymierzeńców za straty wynikające z wojny. Niemieccy politycy podkreślali, że spodziewali się pokoju bardziej zbliżonego do zasad Czternastu Punktów Wilsona. Ich zdaniem przedstawione warunki oznaczały znacznie dalej idące osłabienie państwa niż wynikałoby z deklaracji składanych w końcowej fazie wojny.
Jedną z podstawowych części traktatu były postanowienia odnoszące się do granic Niemiec. Państwo niemieckie utraciło część terytoriów na rzecz sąsiadów. Francja odzyskała Alzację i Lotaryngię, które po wojnie francusko-pruskiej z lat 1870–1871 znalazły się w granicach Cesarstwa Niemieckiego. Dla społeczeństwa francuskiego miało to ogromne znaczenie polityczne i symboliczne. Powrót tych ziem był jednym z podstawowych celów wojennych Francji i został potraktowany jako naprawienie skutków pokoju frankfurckiego.
Istotne zmiany nastąpiły również na wschodniej granicy Niemiec. Odrodzone państwo polskie otrzymało między innymi znaczną część Wielkopolski oraz część Pomorza, dzięki czemu uzyskało dostęp do Morza Bałtyckiego. Było to zgodne z jednym z głównych postulatów dotyczących odbudowy niepodległej Polski. Wyznaczenie granicy polsko-niemieckiej należało jednak do najbardziej skomplikowanych problemów konferencji. Na wielu obszarach ludność polska i niemiecka zamieszkiwała te same regiony, a kwestie narodowościowe łączyły się z gospodarczymi i komunikacyjnymi.
Szczególnie trudnym zagadnieniem była przyszłość Gdańska. Polska potrzebowała dostępu do dużego portu umożliwiającego prowadzenie niezależnego handlu zagranicznego, natomiast samo miasto posiadało zdecydowanie niemiecki charakter narodowościowy. Zdecydowano więc o utworzeniu Wolnego Miasta Gdańska pozostającego pod ochroną Ligi Narodów. Polska otrzymała w nim określone prawa gospodarcze i komunikacyjne, jednak miasto nie zostało bezpośrednio włączone do państwa polskiego. Rozwiązanie to miało charakter kompromisowy i już od początku wywoływało niezadowolenie zarówno części Polaków, jak i Niemców.
W przypadku niektórych terytoriów przewidziano przeprowadzenie plebiscytów, które miały pozwolić miejscowej ludności wypowiedzieć się w sprawie przynależności państwowej. Dotyczyło to między innymi Warmii, Mazur i Górnego Śląska. Idea plebiscytu odpowiadała zasadzie samostanowienia narodów, jednak w praktyce głosowania odbywały się w atmosferze silnych napięć politycznych i propagandowych. Na Górnym Śląsku sprawę dodatkowo komplikowało ogromne znaczenie gospodarcze regionu, będącego ważnym ośrodkiem przemysłu ciężkiego i górnictwa.
Na zachodzie Niemcy utraciły także Eupen i Malmedy na rzecz Belgii. Kraj Saary został poddany na określony czas administracji Ligi Narodów, a jego kopalnie węgla przekazano Francji jako częściową rekompensatę za zniszczenia wojenne. Po upływie ustalonego okresu o przyszłości tego obszaru miał zdecydować plebiscyt. Nadrenia nie została oddzielona od Niemiec, czego domagała się część polityków francuskich, ale jej obszar objęto demilitaryzacją, a część terytorium miała pozostawać przez pewien czas pod okupacją wojsk alianckich.
Rozwiązanie dotyczące Nadrenii było wynikiem kompromisu między Francją a jej sojusznikami. Clemenceau uważał Ren za naturalną barierę bezpieczeństwa przeciwko ewentualnej przyszłej agresji niemieckiej. Francuzi rozważali nawet utworzenie na zachód od Renu osobnego państwa lub trwałe oddzielenie tego obszaru od Niemiec. Wielka Brytania i Stany Zjednoczone nie chciały jednak doprowadzić do tak daleko idącego rozbicia państwa niemieckiego. Ostatecznie postawiono więc na demilitaryzację oraz czasową okupację części regionu.
Traktat ograniczał również swobodę Niemiec w sprawach ustrojowych i politycznych dotyczących stosunków z Austrią. Zabroniono połączenia obu państw bez zgody Ligi Narodów. Postanowienie to miało zapobiegać powstaniu większego państwa niemieckiego, które mogłoby w przyszłości ponownie zagrozić równowadze europejskiej. Po rozpadzie Austro-Węgier wielu mieszkańców niemieckojęzycznej Austrii opowiadało się za zjednoczeniem z Niemcami, jednak zwycięskie mocarstwa nie chciały dopuścić do takiego rozwiązania.
Niemcy utraciły ponadto wszystkie swoje kolonie. Nie zostały one jednak bezpośrednio anektowane w tradycyjny sposób przez zwycięzców. Formalnie przekazano je pod system mandatowy Ligi Narodów. W praktyce zarząd nad nimi objęły przede wszystkim Wielka Brytania, Francja, Japonia oraz dominia brytyjskie. Dotyczyło to niemieckich posiadłości w Afryce, Azji oraz na Pacyfiku. System mandatowy miał być przedstawiany jako nowa forma odpowiedzialnego zarządzania terytoriami, choć dla samych Niemiec oznaczał całkowitą utratę imperium kolonialnego.
Bardzo istotną część traktatu stanowiły ograniczenia militarne. Zwycięzcy uważali niemiecki militaryzm za jedno ze źródeł wojny i chcieli uniemożliwić Niemcom szybkie odbudowanie potężnych sił zbrojnych. Liczebność armii została ograniczona do 100 tysięcy żołnierzy zawodowych. Zniesiono powszechny obowiązek służby wojskowej, co miało utrudnić szybkie tworzenie wielomilionowej armii opartej na rezerwach.
Niemcom zabroniono posiadania wielu rodzajów ciężkiego uzbrojenia. Dotyczyło to między innymi czołgów, ciężkiej artylerii, samolotów wojskowych i części nowoczesnego sprzętu. Marynarka wojenna została poważnie ograniczona, a Niemcy nie mogły posiadać okrętów podwodnych. Flota podwodna była szczególnie źle postrzegana przez Wielką Brytanię ze względu na doświadczenia nieograniczonej wojny podwodnej prowadzonej przez Niemców w czasie konfliktu.
Zniesienie poboru do wojska miało również znaczenie polityczne. Przed wojną niemiecki system wojskowy umożliwiał przeszkolenie dużej części męskiej populacji, dzięki czemu w razie konfliktu można było szybko rozwinąć armię. Utrzymywanie wyłącznie niewielkiej armii zawodowej miało temu zapobiec. Ograniczenia te były kontrolowane przez komisje alianckie, które sprawdzały między innymi stan niemieckiego uzbrojenia i wykonywanie postanowień traktatu.
Kolejnym szczególnie kontrowersyjnym zagadnieniem były reparacje wojenne. Francja i Belgia poniosły ogromne zniszczenia materialne i domagały się od Niemiec środków potrzebnych do odbudowy. W trakcie konferencji nie udało się od razu ustalić pełnej kwoty odszkodowań. Traktat ustanawiał przede wszystkim zasadę niemieckiej odpowiedzialności za wypłatę reparacji, natomiast szczegółowa wysokość zobowiązań miała zostać określona później.
Sprawa reparacji wywoływała spory również wśród zwycięzców. Francuzi dążyli do uzyskania możliwie wysokich świadczeń, ponieważ koszty odbudowy kraju były ogromne. Brytyjczycy również chcieli otrzymać znaczące odszkodowania, ale część ich ekspertów dostrzegała niebezpieczeństwo wynikające z nadmiernego obciążenia niemieckiej gospodarki. Jeśli Niemcy nie byłyby zdolne do normalnego prowadzenia produkcji i eksportu, możliwość rzeczywistego płacenia reparacji stawała się wątpliwa.
Największe emocje wzbudzał artykuł 231 traktatu, który stał się podstawą prawną roszczeń reparacyjnych. Niemcy i ich sprzymierzeńcy zostali w nim obciążeni odpowiedzialnością za straty i szkody poniesione przez państwa sprzymierzone w wyniku wojny. W Niemczech zapis ten interpretowano jako narzucenie wyłącznej winy za wybuch konfliktu. Stał się on jednym z najczęściej krytykowanych elementów traktatu oraz ważnym składnikiem późniejszej propagandy politycznej.
Postanowienia dotyczące sankcji przewidywały również możliwość pociągnięcia do odpowiedzialności osób oskarżanych o naruszenia prawa wojennego. Szczególne miejsce zajmowała sprawa byłego cesarza Wilhelma II. Zwycięzcy zamierzali postawić go przed specjalnym trybunałem, zarzucając mu naruszenie międzynarodowej moralności i traktatów. Cesarz przebywał jednak w Holandii, której władze odmówiły jego wydania. W rezultacie proces nie doszedł do skutku.
Traktat zawierał również przepisy odnoszące się do stosunków gospodarczych, finansowych i komunikacyjnych. Zwycięskie mocarstwa chciały nie tylko uregulować kwestie bezpośrednio wynikające z działań wojennych, ale także stworzyć warunki funkcjonowania powojennej Europy. Dotyczyło to między innymi transportu kolejowego, żeglugi rzecznej, portów, międzynarodowych dróg wodnych oraz zasad wymiany gospodarczej.
Istotne znaczenie miały postanowienia dotyczące rzek międzynarodowych. W Europie Środkowej przebieg wielu dróg wodnych powodował, że miały one znaczenie dla kilku państw jednocześnie. Zwycięzcy starali się zapewnić swobodę żeglugi i ograniczyć możliwość wykorzystywania przez Niemcy ich położenia geograficznego do utrudniania handlu sąsiadom. Problemy komunikacyjne miały szczególne znaczenie dla nowych lub odrodzonych państw, których granice przecinały wcześniejsze systemy gospodarcze i transportowe.
W traktacie znalazły się również postanowienia dotyczące pracy. Było to związane z głębokimi przemianami społecznymi wywołanymi przez wojnę oraz narastającym znaczeniem ruchu robotniczego. W Europie obawiano się rozszerzenia rewolucyjnych nastrojów, które po zwycięstwie bolszewików w Rosji stały się szczególnie widoczne. W ramach nowego systemu międzynarodowego powołano Międzynarodową Organizację Pracy, która miała zajmować się poprawą warunków zatrudnienia i tworzeniem standardów ochrony pracowników.
Pierwsza część traktatu zawierała Pakt Ligi Narodów. Umieszczenie go na początku dokumentu miało pokazać, że pokój z Niemcami jest częścią szerszego systemu międzynarodowego. Liga Narodów miała czuwać nad przestrzeganiem nowego ładu, rozwiązywać spory i zapobiegać przyszłym wojnom. Było to rozwiązanie szczególnie mocno forsowane przez Wilsona, który liczył, że stała organizacja międzynarodowa będzie zdolna łagodzić konflikty i dokonywać w przyszłości pokojowych zmian w systemie ustanowionym w Paryżu.
Paradoksalnie Niemcy początkowo nie zostały przyjęte do nowej organizacji. Traktowano je jako państwo pokonane, które dopiero w przyszłości mogło odzyskać pełne miejsce w społeczności międzynarodowej. Taki sposób postępowania osłabiał jednak ideę powszechności Ligi Narodów. Jeszcze większym problemem okazała się decyzja Stanów Zjednoczonych, których Senat nie ratyfikował traktatu wersalskiego. W efekcie państwo, którego prezydent był głównym inicjatorem utworzenia Ligi, pozostało poza jej strukturami.
Niemiecka delegacja po zapoznaniu się z traktatem próbowała doprowadzić do złagodzenia jego warunków. Przedstawiano obszerne uwagi i kontrpropozycje, wskazywano na sprzeczność niektórych postanowień z zasadą samostanowienia i Czternastoma Punktami Wilsona. Zwycięzcy wprowadzili jednak tylko ograniczone zmiany. W połowie czerwca Niemcom przedstawiono praktycznie ultimatum: albo zaakceptują warunki i podpiszą traktat, albo państwa sprzymierzone mogą wznowić działania wojenne.
Sytuacja niemieckiego rządu była niezwykle trudna. Armia znajdowała się w stanie demobilizacji, gospodarka była wyczerpana wojną i blokadą, a państwo przeżywało głęboki kryzys wewnętrzny. W Niemczech doszło wcześniej do rewolucji, cesarz abdykował, a nowa republika dopiero budowała swoje instytucje. Część polityków uważała, że podpisanie dokumentu na przedstawionych warunkach będzie hańbą. Jednocześnie odmowa mogła doprowadzić do wznowienia wojny, której Niemcy nie były już w stanie skutecznie prowadzić.
Ostatecznie zdecydowano się przyjąć warunki. Traktat został podpisany 28 czerwca 1919 roku w Sali Lustrzanej pałacu wersalskiego. Data ta nie była przypadkowa. Dokładnie pięć lat wcześniej, 28 czerwca 1914 roku, zamach w Sarajewie stał się początkiem kryzysu prowadzącego do wybuchu wojny. Samo miejsce podpisania również miało wymiar symboliczny. W Sali Lustrzanej w 1871 roku ogłoszono powstanie Cesarstwa Niemieckiego po zwycięskiej dla Prus wojnie z Francją. Dla Francuzów podpisanie tam traktatu stanowiło więc szczególne odwrócenie sytuacji sprzed niemal pół wieku.
Reakcje na traktat były bardzo różne. We Francji część społeczeństwa uważała go nawet za zbyt łagodny. Obawiano się, że Niemcy, mimo utraty części terytoriów i ograniczeń wojskowych, pozostaną państwem silniejszym demograficznie i gospodarczo od Francji. Clemenceau był krytykowany przez tych, którzy domagali się trwałego oderwania Nadrenii lub jeszcze dalej idącego osłabienia niemieckiego państwa.
W Wielkiej Brytanii szybko zaczęły pojawiać się głosy, że warunki pokoju mogą być zbyt ciężkie. Szczególnie ważna była krytyka ekonomistów wskazujących, że nadmierne reparacje mogą destabilizować nie tylko Niemcy, ale całą gospodarkę europejską. Wojna stworzyła system wzajemnych długów, zobowiązań i zależności, dlatego problemy jednego dużego państwa nie mogły pozostać bez wpływu na pozostałe.
W Niemczech traktat wersalski stał się symbolem narodowego upokorzenia. Mówiono o pokoju narzuconym przemocą, a politycy, którzy zdecydowali się go podpisać, byli oskarżani przez przeciwników o zdradę. Szczególnie silnie oddziaływało przekonanie, że Niemcy nie zostały pokonane w sposób odpowiadający tradycyjnemu obrazowi całkowitej klęski militarnej, ponieważ w chwili zawierania rozejmu wojska niemieckie nadal znajdowały się poza znaczną częścią własnego terytorium.
Na tym tle rozwijała się później legenda o „ciosie w plecy”, według której armia niemiecka nie została rzeczywiście pokonana na froncie, lecz została zdradzona przez polityków, rewolucjonistów i przeciwników wewnętrznych. Twierdzenie to nie odpowiadało rzeczywistej sytuacji militarnej Niemiec w końcu 1918 roku, ale zdobyło znaczną popularność polityczną. Było wykorzystywane przez środowiska nacjonalistyczne i skrajną prawicę przeciwko Republice Weimarskiej.
Warunki traktatu stały się w ten sposób jednym z czynników destabilizujących młodą republikę. Kolejne rządy niemieckie próbowały doprowadzić do rewizji poszczególnych postanowień, początkowo metodami dyplomatycznymi. Jednym z najważniejszych celów polityki zagranicznej Niemiec w latach dwudziestych było ograniczenie ciężarów reparacyjnych, zakończenie okupacji, odzyskanie równoprawnego statusu międzynarodowego oraz zmiana części rozwiązań terytorialnych.
Nie oznacza to jednak, że traktat wersalski od początku był skazany na całkowite niepowodzenie. W drugiej połowie lat dwudziestych nastąpiło częściowe odprężenie w stosunkach europejskich. Niemcy zostały przyjęte do Ligi Narodów, doszło do zawarcia układów w Locarno, a kwestie reparacji próbowano regulować za pomocą nowych porozumień finansowych. Przez pewien czas wydawało się, że stopniowa modyfikacja ładu wersalskiego może odbywać się pokojowo.
Sytuacja zmieniła się po wielkim kryzysie gospodarczym rozpoczętym w 1929 roku. Załamanie gospodarcze pogłębiło konflikty społeczne i osłabiło umiarkowane siły polityczne. W Niemczech coraz większe poparcie zdobywali narodowi socjaliści, którzy uczynili z odrzucenia traktatu wersalskiego jedno z głównych haseł swojego programu. Adolf Hitler zapowiadał odbudowę armii, zniesienie ograniczeń, zjednoczenie wszystkich Niemców i odzyskanie terenów utraconych po wojnie.
Po przejęciu władzy w 1933 roku Niemcy zaczęły stopniowo łamać postanowienia traktatu. Rozbudowywano siły zbrojne, przywrócono powszechną służbę wojskową, tworzono lotnictwo i rozwijano nowoczesne rodzaje uzbrojenia. W 1936 roku wojska niemieckie wkroczyły do zdemilitaryzowanej Nadrenii. Brak zdecydowanej reakcji mocarstw zachodnich pokazał słabość systemu gwarancji ustanowionego po pierwszej wojnie światowej.
Ocena traktatu wersalskiego do dziś pozostaje przedmiotem dyskusji. Z jednej strony zwycięzcy mieli prawo oczekiwać od Niemiec odszkodowań i gwarancji bezpieczeństwa. Francja i Belgia rzeczywiście poniosły ogromne straty, a niemieckie wojska przez kilka lat okupowały i niszczyły znaczną część ich terytoriów. Ograniczenie niemieckiego potencjału wojskowego było zatem zrozumiałe z punktu widzenia państw, które obawiały się ponownej wojny.
Z drugiej strony traktat zawierał liczne sprzeczności. Odwoływano się do samostanowienia narodów, ale stosowano tę zasadę wybiórczo. Tworzono Ligę Narodów jako organizację współpracy, a jednocześnie początkowo wykluczano z niej pokonane mocarstwa. Próbowano odbudować gospodarkę europejską, jednocześnie nakładając na Niemcy znaczne zobowiązania finansowe. Chciano stworzyć trwały pokój, ale duża część społeczeństwa niemieckiego uznała nowe rozwiązania za narzucone i niesprawiedliwe.
Właśnie w tym sensie szczególnie trafna była obserwacja, że zwycięskie rządy próbowały budować nowy porządek za pomocą metod znanych z wcześniejszej polityki europejskiej, choć społeczeństwa po czterech latach wojny były już zupełnie inne. Miliony ludzi przeszły przez armie, doświadczyły masowych strat, niedostatku i gwałtownych przemian społecznych. W Rosji doszło do rewolucji bolszewickiej, w Niemczech i Austrii upadły monarchie, a w całej Europie wzrosło znaczenie partii masowych, ruchów robotniczych oraz ideologii nacjonalistycznych.
Traktat wersalski nie był więc jedynie dokumentem kończącym wojnę pomiędzy Niemcami a zwycięskimi mocarstwami. Stał się podstawowym elementem całego powojennego systemu europejskiego. Wyznaczył granice, stworzył mechanizmy kontroli militarnej i reparacyjnej, wprowadził Ligę Narodów oraz określił miejsce Niemiec w nowym układzie sił. Jednocześnie pozostawił wiele problemów nierozwiązanych lub rozwiązanych tylko tymczasowo. Sprzeczności te miały w następnych dwóch dekadach coraz silniej wpływać na politykę europejską, aż ostatecznie system ustanowiony po pierwszej wojnie światowej załamał się pod naporem kolejnego konfliktu.
[1] H. Batowski, dz. cyt, s. 32-33.
Rządy pięciu mocarstw (Wielka Brytania, Francja, USA, Włochy, Japonia), tworząc wspomnianą Radę Najwyższą, nawiązywały w pewnym stopniu do tradycji istniejącego w Europie od drugiej połowy XIX w. „koncertu mocarstw”, ówczesnej szóstki, do której wchodziły: Wielka Brytania, Francja, Rosja, Niemcy, Austro-Węgry i Włochy. Teraz trzy z tych państw musiały odpaść: Rosja, Niemcy i zlikwidowane Austro-Węgry, a za to dochodzili dwaj sojusznicy pozaeuropejscy, Stany Zjednoczone i Japonia.