Kwestia poczucia narodowego. Jak wyżej powiedziano w każdej cywilizacji występują różnorodne kultury ze swymi oryginalnymi właściwościami, podporządkowane oczywiście głównym zasadom cywilizacyjno‑twórczym. Jednak tylko w cywilizacji łacińskiej wystąpiły odpowiednie warunki do rozwinięcia się kultury narodu, zbiorowości o najwyższym stopniu historycznej świadomości.[1] Dla przykładu w bizantynizmie istnieje tylko wspólny język urzędowy i poczucie państwowo-legalistyczne wśród biurokracji. W cywilizacji turańskiej ludy łączą się na zasadzie wojskowej zjednoczone osobą wodza. Do czynników składających się na istotę bytu narodowego Koneczny zaliczył wspólny język i terytorium na którym toczyły się dzieje narodu. Pamięć o nich zawarta w tradycji daje pojęcie ojczyzny. Centrum tego pojęcia stanowi historyzm czyli tradycja będąca substancją kultury. Nowością tej koncepcji jest powiązanie pojęcia narodu z cywilizacją. Ta właśnie więź konstytuuje istotę narodu.[2] Koneczny bowiem głosił, że naród jest zrzeszeniem cywilizacyjnym i że w całości musi należeć do tej samej cywilizacji.[3] Koneczny zdystansował się jednak od wąsko rozumianej romantycznej tradycji nacjonalistycznej w której to państwo miało służyć narodowi dzięki zgodności własnej istoty z charakterem narodu. Koneczny, jak można przypuszczać, zaczerpnął z tradycji liberalnej wzbogacając ją o wyobrażenie państwa, które realizuje cele jednostek jako członków narodu. Dokonało się to poprzez wprowadzenia do pojęcia narodu celów etycznych wykraczających poza bezpośrednie interesy jednostek ku sprawom powszechnym, a nawet uniwersalno-cywilizacyjnym. Wyrażało się to w często powtarzanej formule: polityka nie powinna być bezetyczna.[4]
- Skoczyński zauważa, że patrząc na myśl Konecznego, z perspektywy obecnego stanu antropologii społecznej, wiele jego pomysłów wydaje się dyskusyjne. Jednak nie wyklucza to ich zbieżności z szeregiem tez ogólnych, formułowanych na jej gruncie.[5] Historiozofia Konecznego jest w swym ostatecznym kształcie defensywną aksjologią mającą służyć obronie tradycyjnych wartości cywilizacji łacińskiej wraz ze wszystkimi jej kulturami.[6] Nie należy się dziwić, że uznaniem darzył cywilizację, która potrafi godzić niezbędne dla istnienia ładu społecznego wymóg jedności z poszanowaniem pluralizmu i rozmaitości form tegoż ładu. Taką cywilizacją jest, jego zdaniem, cywilizacja łacińska (zwana wymiennie chrześcijańsko-klasyczną). (…) Swoją dojrzałość cywilizacja ta zawdzięcza osiągnięciu pełnej emancypacji rodziny od organizacji rodowej, respektowaniu monogamii w prawie małżeńskim i nienaruszalności prywatnego posiadania, konsekwentnemu rozróżnianiu prawa prywatnego od publicznego i społeczeństwa od państwa oraz wytworzenia pojęcia narodu jako zrzeszenia etycznego, zorganizowanego do celów spoza walki o byt, a zatem posiadającego wyraźnie określony ideał moralny.[7] J. Skoczyński twierdzi również, iż filozofia Konecznego jest teoretyczną refleksją nad wartościami pewnego obszaru cywilizacyjno‑kulturowego wraz ze wskazaniami, jak należy ich bronić przed rozmaitymi zagrożeniami.[8]
Mimo popełnionych błędów stworzona przez Konecznego nauka zachowała do dnia dzisiejszego znaczną wartość poznawczą.[9] Podsumowując ten rozdział można powiedzieć, iż teoria Konecznego jest wkładem myśli polskiej do nurtu historiozoficznej refleksji podkreślającej typologiczną różnorodność cywilizacji i w związku z tym odrzucającą koncepcję uniwersalnego postępu.[10] Teorie Konecznego skupiały się na nakreśleniu zadań związanych z przezwyciężeniem kryzysu, w jakim znalazła się cywilizacja europejska.[11] Najwyższy sens aktywności ludzkiej kojarzył z podporządkowaniem wszystkich przejawów życia kategoriom etycznym. Nic więc dziwnego, że podpisywał się pod tradycyjnym nastawieniem chrześcijańskim, że zadanie człowieka polega na uduchowieniu materii, a zatem uświęceniu czynników somatycznych.[12]
W naukach humanistycznych był zwolennikiem posługiwania się metodą indukcyjną, a nie dedukcyjną, dlatego zaliczał się do zdecydowanych przeciwników wszelkiego doktrynerstwa.[13] Postęp w jego rozumieniu nie wydaję się powszechną formą życia społecznego. Jest raczej szansą, możliwością historyczną dla określonego zrzeszenia. Szansa tego rodzaju zawiera się w metodzie ustroju życia zbiorowego, czyli w ukształtowanej cywilizacji.[14] Jego teoria pluralizmu cywilizacyjnego jest oryginalnym pomostem pomiędzy wiedzą o faktach, a wiarą w wartości najistotniejsze dla ludzkości. Celem jego nauki o cywilizacjach było wydobycie różnych typów, interpretacja zaistniałych różnic w obrębie cywilizacji oraz uzasadnienie wielości tego rodzaju tworów przez pryzmat różnorodności życia zbiorowego.[15] Z. Pucek dostrzega, że Koneczny poszukiwał prawomocnego sposobu przechodzenia od faktografii do generalizacji i syntezy historiozoficznej.[16] Nawiązywał do „indukcyjnego” kierunku w humanistyce przez co rozumiał po prostu liczenie się z faktami.[17] Odrzucał redukcjonizm sprowadzający problematykę cywilizacyjną tylko do zagadnień materialnych lub tylko duchowych. Przeciwnie, podkreślał jedność i powiązania obu tych obszarów.[18]
—
[1] Por. J. Zadencki, dz. cyt., s. 106.
[2] Por. K. Kurowska, dz. cyt., s. 84.
[3] Por. OWC, s. 304.
[4] Por. K. Kurowska, dz. cyt., s. 84-85.
[5] Por. J. Skoczyński, dz. cyt., s. 54.
[6] Por. tamże, s. 125.
[7] J. Bartyzel, dz. cyt., s. 11.
[8] Por. J. Skoczyński, dz. cyt., s. 126.
[9] Por. J. Kossecki, dz. cyt., c.6.
[10] Por. Zarys dziejów…, dz. cyt., s. 395.
[11] Por. Z. Miedziński, dz. cyt., cz. 1, s. 7.
[12] Tamże, s. 9.
[13] Por. tamże, s. 11.
[14] Por. tamże, s. 13.
[15] Por. Z. Miedziński, dz. cyt., cz. 2, w: Odpowiedzialność i Czyn, nr 3-4/1990 i 1/1991, s. 12.
[16] Por. Z. Pucek, dz. cyt., s. 157.
[17] Por. tamże, s. 158.
[18] Por. Tamże, s. 161.