Cywilizacja

Tu dochodzimy do kluczowego pojęcia myśli Konecznego — pojęcia cywilizacji. Powyższe rozważania wiodą do wniosku, że metoda określająca sposób życia stanowi podstawę zrzeszenia. Współmierność i konsekwencja w urządzaniu życia jest po prostu metodą. Wszelki rozwój domaga się takiej zgodności, z czego wynika dalszy wniosek, iż rozwijają się tylko te zrzeszenia, które opierają się na jakiejś metodzie. Dalej Koneczny stwierdza, że stopień rozwoju uzależniony jest od trafności i ścisłości tejże metody.[1] To, jak dane społeczeństwo rozumie zło, dobro, prawdę, jakie ma pojęcia o zdrowiu i dobrobycie, co podoba się lub nie jego członkom, określa po prostu jak ta społeczność żyje, jaka jest jej metoda i ustrój. Taki kompletny i jednorodny system pojmowania kategorii pięciomianu bytu Koneczny nazywa właśnie cywilizacją. Cywilizacja – to suma wszystkiego, co pewnemu odłamowi ludzkości jest wspólne; a zarazem suma tego wszystkiego, czem się taki odłam różni od innych. (…) Cywilizacja jest to metoda ustroju życia zbiorowego.[2] Cywilizacja określa po prostu stosunek, danego społeczeństwa do pięciu kategorii pięciomianu bytu.[3] Cywilizacja jest metodą życia zbiorowego, nie tylko publicznego, bo np. rodzina zdaniem Konecznego jest zbiorowością niepubliczną.[4] Cywilizacja to fenomen wyrastający na gruncie życia zbiorowego, a jednocześnie formujący to życie.[5] Różnice cywilizacyjne rodzą się dopiero w sferze stosunków międzyludzkich, a nie w różnicach opanowania środowiska przyrodniczego, tkwią one w dziedzinie odniesień do podstawowych wartości.[6] Dzieje świata nie stanowią jedności, lecz są dziejami poszczególnych odrębnie rozwijających się w czasie i przestrzeni cywilizacji.[7] Cywilizacja to układ kilku związanych ze sobą elementów.[8]

Koneczny wyróżnia siedem historycznych (dużych) cywilizacji: chińska, arabska, turańska, żydowska, bramińska, bizantyńska i łacińska. W dziejach istniały i istnieją jeszcze inne, ale albo zaginęły, albo są znikomo małe. J. Kossecki uważa, że cywilizacja w takim ujęciu stanowi poniekąd wartość samą w sobie. Koneczny co prawda wyróżnia cywilizacje wyższe i niższe, ale nie podaje ściśle naukowego kryterium dla dokonania takiego rozróżnienia.[9]

Koneczny uważał za metodologicznie nieuprawnione stosowanie prawideł rozwoju życia biologicznego w odniesieniu do rozwoju cywilizacyjnego. Dlatego odrzucał ideę cykliczności czy pogląd o nieuchronności starzenia się i śmierci cywilizacji. Przejawiał głęboki optymizm, iż wysoko rozwinięte cywilizacje (jak np. łacińska) nie muszą zmierzać ku własnemu zmierzchowi. Jako przykład tego podawał trwanie i rozwój starożytnych cywilizacji: chińskiej i żydowskiej.[10] Z. Miedziński również wskazuje na olbrzymie różnice w czasie trwania poszczególnych cywilizacji jako na źródło braku zgody ze strony Konecznego na twierdzenie o nieuchronności zagłady wszystkich cywilizacji.[11] Źródeł upadku (poza sytuacją zewnętrznej katastrofy, czy najazdu) cywilizacji upatruje Koneczny zupełnie gdzie indziej: Każda cywilizacja przedstawia się jako związek, ponieważ składa się z całości powiązanych ze sobą logicznie oraz nierozdzielnych. Zmierzch i koniec cywilizacji nie jest refleksem ślepej konieczności. (…) Śmierć cywilizacji następuje w wyniku nagromadzenia się błędów zbiorowych, więc upadek można powstrzymać, jeśli w porę dotrze się do źródła kryzysu.[12] Jako, że została odrzucona Spenglerowska teza o analogii rozwoju cywilizacji i organizmu biologicznego oraz widzimy obecnie żywotne trwanie starożytnych cywilizacji to również pogląd o istnieniu jednej ogólnoludzkiej cywilizacji, w mniemaniu Konecznego, uchodzi za nieporozumienie. Ludzkość jest rzeczywiście jedna, ale ludzie żyją w różnych cywilizacjach.[13] Pogląd o istnieniu jednej ogólnoludzkiej cywilizacji, różnice między ludźmi wyjaśniałby faktem występowaniem różnic tylko co do stopnia rozwoju, a nie rodzaju pomiędzy poszczególnymi odłamami ludzkości. Takiej wspólnej osi dla całej ludzkości nie ma, i dotychczas nigdy nie było. Nigdy bowiem >ludzkość< nie istniała ani historycznie ani socjologicznie; (…) Nie istnieje żaden ogólno-ludzki ustrój życia zbiorowego, ani też niema żadnej ogólnoludzkiej metody pod tym względem.[14] Rasa, język czy religia nie stanowią o istocie cywilizacji.[15] Koneczny poszukując przyczyn zróżnicowania cywilizacyjnego ludzi odrzuca zatem rasę[16], język[17] i warunki geograficzne jako czynniki decydujący o tym zróżnicowaniu. Odrzucenie biologizmu historycznego zaowocowało definicją cywilizacji jako metody struktury życia zbiorowego. Każda cywilizacja jest swoistym systemem zamkniętym, z którego nie da się wydzielić żadnego elementu, dającego zastąpić się przez obcym elementem wziętym z innej cywilizacji.[18] Obrona i ekspansja własnej cywilizacji jest według niego zjawiskiem zdrowym i normalnym. Z potępieniem jednak spotykają się wszelkie próby cywilizacyjnych kompromisów, gdyż jak wielokrotnie podkreślał, nie można być cywilizowanym na dwa sposoby.[19] Nawet bardzo życzliwie nastawiony komentator twierdzi, że Koneczny przesadzał twierdząc, że w stosunkach międzycywilizacyjnych panuje kopernikańskie prawo wypierania lepszej monety przez gorszą.[20] Możemy dalej stwierdzić, że cywilizacja nie jest czymś statycznym. Wewnętrzny dynamizm warunkuje jej przetrwanie i rozwój. Aktywizm i energia obejmująca wszystkie obszary życia jest gwarantem ciągłego doskonalenia. Upadek kultury czynu, bierność sprowadza ludy do stanu acywilizacyjnego, przedspołecznego. Bardzo łatwo jest popaść w taki stan, wystarczy nic nie robić.

[1] Por. tamże, s. 152.

[2] Tamże, s. 154.

[3] Por. J. Kossecki, dz. cyt., s. 18.

[4] Por. PLE, T.1, s. 7.

[5] Por. Z. Pucek, dz. cyt., s. 159.

[6] Por. tamże, s. 160.

[7] Por. T. Wituch, „Ład”, dz. cyt., s. 3.

[8] Por. Z. Pucek, dz. cyt., s. 162.

[9] Por. J. Kossecki, dz. cyt., s. 7.

[10] Por. Zarys dziejów …dz. cyt., s. 395.

[11] Por. Z. Miedziński, dz. cyt., cz. 1, s. 8.

[12] Tamże.

[13] Por. J. Bartyzel, dz. cyt., s. 9/10.

[14] OWC,  s. 153.

[15] Por. Zarys dziejów…, dz. cyt., s. 396.

[16] Por. OWC, s. 167-204.

[17] Por. tamże, s. 205-235.

[18] Por. Z. Miedziński, dz. cyt., cz.1, s. 10.

[19] Por. Zarys dziejów…, dz. cyt., s. 397.

[20] Por. J. Bartyzel, dz. cyt.,  s. 11.

Oceń tę pracę