1556 – abdykuje Karol I(V) oddając Hiszpanię i Niderlandy synowi Filipowi II a Austrię, Czechy i Węgry bratu Ferdynandowi I
W tym czasie Niderlandy były najbardziej zurbanizowanym rejonem Europy. Rozwijał się handel i przemysł, powstawały wielkie domy bankowe i giełdy. Rewolucja cen osłabiła role szlachty a spowodowała wzbogacenie się mieszczaństwa i chłopstwa, które było wolne. Rozwijał się kalwinizm, który jednoczył także społeczeństwo w walce przeciwko katolickim Hiszpanom, władcom kraju.
Namiestnikiem Niderlandów z ręki Filipa II była Małgorzata ks. Parmy, nieślubna córka Karola I (V). Prowadziła ona politykę prześladowań w stosunku do protestantów, na co ludność całego kraju odpowiedziała tzw. Kompromisem, czyli porozumieniem o działaniu przeciw Hiszpanii. Delegaci udali się do królowej, a tam zostali obrzuceni wyzwiskami (nazwano ich gezami czyli żebrakami; stad nazwa ruchu)
1566 – wybuch powstania kalwinów niderlandzkich
1567 – do Niderlandów wkracza armia hiszpańska pod dowództwem księcia Alby i przystępuje do mordowania innowierców. Z przywódców opozycji zdołał ujść tylko Wilhelm ks. Orański, który uciekł do swojej posiadłości Nassau w Niemczech. Powstała partyzantka. Nie udawały się kolejne próby oswobodzenia Niderlandów podejmowane przez emigrantów. Tymczasem ks. Alba przystąpił do wyzysku fiskalnego prowincji. Potęga Filipa II przestraszyła Francję, a jej właściwa władczyni Katarzyna Medycejska zaczęła popierać Wilhelma Orańskiego, który wkroczył do Niderlandów i został mianowany stathouderem czyli namiestnikiem. W walki zaangażowali się też hugenoci francuscy ale po Nocy św. Bartłomieja sami musieli szukać ratunku. Ostatecznie ukształtował się podział na katolickie dzielnice południowe i kalwińskie północne. Podział został na krótko złamany po rzezi Antwerpii dokonanej przez Hiszpanów w 1576 roku. Po ogłoszeniu detronizacji Filipa II i śmierci Wilhelma ks. Orańskiego stany generalne północy znalazły się między młotem a kowadłem.
W tej sytuacji na pomoc przyszła Elżbieta I.
Była ona córką Henryka VIII i Anny Boleyn i objęła tron po Krwawej Mary, co z kolej budziło zastrzeżenia Filipa II, który jako mąż tej ostatniej rościł sobie prawo do korony angielskiej. W tej sytuacji konflikt w Niderlandach był rzeczą idealną dla Elżbiety I bo osłabiał Filipa II i jednocześnie Niderlandy, które były konkurentem Anglii w handlu. Konflikt z Hiszpanią rodził się też na polu religijnym (m.in. sprawa Marii Stuart, królowej Szkocji) i kolonialnym (Francis Drake).
1588 – wyprawa hiszpańskiej Wielkiej Armady na Anglię i jej całkowita klęska
W Anglii Elżbiety pierwszej doszło do rewolucji ekonomicznej. Zaczął rozwijać się przemysł (sukiennictwo; hutnictwo) oraz wydobycie węgla, co spowodowało z kolei rozwój ludwisarni i produkcję broni. W hutnictwie używano wielkich piecy. Rozpowszechniały się manufaktury. Problemem dalej było ogradzanie i powstanie nowej grupy społecznej – gentry – burżuazji. Powstały kompanie handlowe:
- moskiewska
- wschodnioeuropejska
- lewantyńska
- East-India
Elżbieta I kontrolowała Kościół Anglikański, który był powiązany ściśle z polityką. Rozwijała się sztuka.
Przemiany zachodzące w Niderlandach w drugiej połowie XVI wieku miały znacznie głębszy charakter niż zwykły konflikt pomiędzy miejscową ludnością a władcą hiszpańskim. Łączyły się w nich problemy polityczne, religijne, społeczne i gospodarcze, które stopniowo doprowadziły do powstania nowego państwa. Niderlandy składały się z kilkunastu prowincji posiadających własne tradycje ustrojowe, przywileje, organy przedstawicielskie i prawa lokalne. Władcy z dynastii Habsburgów podejmowali natomiast próby ich silniejszego podporządkowania administracji centralnej. Za panowania Karola V napięcia te były jeszcze częściowo łagodzone przez osobisty autorytet monarchy, który wychował się w Niderlandach i dobrze znał miejscowe stosunki. Sytuacja zmieniła się po objęciu władzy przez Filipa II.
Nowy władca był przede wszystkim królem Hiszpanii i właśnie interesom tego państwa podporządkowywał znaczną część swojej polityki. Niderlandy traktował jako ważny element rozległego imperium Habsburgów, mający dostarczać pieniędzy potrzebnych do prowadzenia polityki europejskiej. Miejscowa szlachta i bogate mieszczaństwo niechętnie patrzyły na zwiększanie podatków oraz powierzanie wysokich stanowisk ludziom związanym z Hiszpanią. Jeszcze większe niezadowolenie wywoływała polityka religijna. Filip II uważał się za obrońcę katolicyzmu i zdecydowanie występował przeciw reformacji. Tymczasem w Niderlandach coraz większe wpływy zdobywał kalwinizm, szczególnie silny w środowiskach miejskich i kupieckich.
Konflikt religijny łączył się w ten sposób z oporem wobec centralizacji państwa. Niderlandzka opozycja nie występowała początkowo przeciw samej monarchii. Domagała się przede wszystkim poszanowania miejscowych swobód, ograniczenia prześladowań religijnych i odsunięcia części hiszpańskich urzędników. W 1566 roku grupa przedstawicieli szlachty przedstawiła namiestniczce Małgorzacie Parmeńskiej petycję, w której żądano przede wszystkim złagodzenia represji wobec protestantów. Przeciwnicy określili delegatów mianem „gezów”, czyli żebraków. Nazwa, która początkowo miała charakter obraźliwy, została następnie przyjęta przez samych buntowników i stała się symbolem walki przeciw Hiszpanii.
W tym samym roku doszło do gwałtownych wystąpień kalwińskich. Jednym z ich najbardziej widocznych przejawów była fala niszczenia obrazów, figur i innych elementów wyposażenia katolickich kościołów. Dla Filipa II wydarzenia te stanowiły dowód, że sytuacja wymaga zdecydowanej interwencji. Do Niderlandów skierowano wojska dowodzone przez księcia Albę. Jego rządy szybko nabrały charakteru represyjnego. Powołano specjalny trybunał zajmujący się osobami podejrzewanymi o udział w buncie. Liczne wyroki śmierci, konfiskaty majątków oraz represje wobec protestantów przyczyniły się jednak nie tyle do stłumienia oporu, ile do jego dalszego rozszerzania.
Na czoło przeciwników hiszpańskiego panowania wysunął się Wilhelm Orański. Początkowo należał on do najwyższych warstw niderlandzkiej arystokracji i pełnił ważne funkcje w administracji Habsburgów. Z czasem stał się jednak jednym z głównych obrońców miejscowych przywilejów oraz przeciwnikiem hiszpańskiej polityki wyznaniowej. Po przybyciu księcia Alby opuścił kraj, ale nie zrezygnował z walki. Organizował oddziały zbrojne i podejmował próby wkroczenia do Niderlandów. Początkowo działania te nie przynosiły większych sukcesów, ponieważ Hiszpanie dysponowali jedną z najlepiej wyszkolonych armii w ówczesnej Europie.
Duże znaczenie dla dalszego przebiegu powstania miała działalność gezów morskich. Byli to przeciwnicy Hiszpanii prowadzący walkę na morzu i atakujący statki oraz porty znajdujące się pod kontrolą Filipa II. W 1572 roku zajęli oni miasto Brielle. Sukces ten stał się sygnałem do wystąpień w kolejnych miastach północnych prowincji. Holandia i Zelandia zaczęły stopniowo przechodzić na stronę powstańców. Wilhelm Orański uzyskał tam silne zaplecze polityczne, a konflikt coraz wyraźniej przekształcał się w regularną wojnę.
Polityka księcia Alby dodatkowo pogłębiała niechęć mieszkańców. Szczególnie krytykowane były nowe podatki, które miały zwiększyć dochody administracji hiszpańskiej. W kraju utrzymującym się w dużym stopniu z handlu i działalności rzemieślniczej tego rodzaju obciążenia spotykały się z oporem kupców, właścicieli warsztatów i miejskich elit. W rezultacie do powodów religijnych i politycznych dochodziły również gospodarcze. Hiszpania, próbując finansować obecność swoich wojsk z dochodów uzyskiwanych w Niderlandach, przyczyniała się do narastania niechęci wobec własnych rządów.
Jednym z najważniejszych momentów konfliktu był rok 1576. Nieopłacane regularnie wojska hiszpańskie zaczęły się buntować i dokonywać grabieży. Szczególnie tragiczne wydarzenia rozegrały się w Antwerpii, która została splądrowana przez żołnierzy. Śmierć poniosły tysiące mieszkańców, a znaczna część miasta została zniszczona. Wydarzenie to, określane jako „hiszpańska furia”, wywołało oburzenie również wśród katolików zamieszkujących południowe prowincje Niderlandów. Doprowadziło to do chwilowego zjednoczenia przeciwników obecności wojsk hiszpańskich bez względu na różnice religijne.
W listopadzie 1576 roku zawarto pacyfikację gandawską. Prowincje niderlandzkie zgodziły się wspólnie wystąpić przeciw wojskom hiszpańskim oraz domagały się ich wycofania. Jedność ta nie trwała jednak długo. Różnice pomiędzy katolickim południem a coraz silniej kalwińską północą okazały się zbyt głębokie. Hiszpańska dyplomacja wykorzystała te podziały. W 1579 roku część południowych prowincji zawarła unię w Arras, opowiadając się za pojednaniem z Filipem II. Odpowiedzią prowincji północnych było utworzenie unii utrechckiej.
Unia utrechcka odegrała fundamentalną rolę w powstaniu przyszłego państwa holenderskiego. Początkowo była związkiem prowincji kontynuujących walkę przeciw Hiszpanii, jednak stopniowo przekształciła się w podstawę ich wspólnej organizacji politycznej. W 1581 roku przedstawiciele zbuntowanych prowincji ogłosili akt detronizacji Filipa II. Uznano, że władca, który nie chroni swoich poddanych, lecz ich prześladuje i łamie ich prawa, może zostać pozbawiony władzy. Było to rozstrzygnięcie o znaczeniu wykraczającym poza samą historię Niderlandów, ponieważ podważało tradycyjne przekonanie o bezwarunkowym obowiązku posłuszeństwa wobec monarchy.
Walka trwała jednak nadal. W 1584 roku Wilhelm Orański został zamordowany przez zwolennika Filipa II. Jego śmierć była poważnym ciosem dla powstańców, zwłaszcza że wojska hiszpańskie pod dowództwem Aleksandra Farnese odnosiły w tym czasie znaczne sukcesy. Hiszpanie odzyskali kontrolę nad dużą częścią południowych Niderlandów, a w 1585 roku zdobyli Antwerpię. Właśnie w tym momencie coraz większego znaczenia zaczęła nabierać pomoc udzielana powstańcom przez Anglię.
Elżbieta I przez dłuższy czas prowadziła wobec Hiszpanii ostrożną politykę. Nie chciała otwartej wojny z Filipem II, ale jednocześnie zdawała sobie sprawę, że całkowite zwycięstwo Hiszpanii w Niderlandach byłoby zagrożeniem dla Anglii. Porty niderlandzkie położone były bardzo blisko wybrzeża angielskiego i mogły stać się bazą dla przyszłej inwazji. Dodatkowo oba państwa rywalizowały na morzach i oceanach. Angielscy żeglarze coraz częściej atakowali hiszpańskie statki przewożące srebro i towary z Ameryki. Jedną z najbardziej znanych postaci tego okresu był Francis Drake.
Drake prowadził wyprawy korsarskie przeciwko hiszpańskim posiadłościom i żegludze kolonialnej. Z punktu widzenia Hiszpanii jego działalność była zwykłym piractwem, natomiast w Anglii traktowano ją jako element rywalizacji z najpotężniejszym państwem katolickim. Elżbieta I nie tylko tolerowała podobne działania, ale w pewnym zakresie je wspierała. Dochody osiągane podczas wypraw były bardzo wysokie, a część z nich trafiała do osób związanych z dworem królewskim. Wojna morska rozwijała się więc jeszcze przed formalnym rozpoczęciem otwartego konfliktu angielsko-hiszpańskiego.
Istotnym problemem pozostawała również sprawa Marii Stuart. Katolicka królowa Szkocji była postrzegana przez przeciwników Elżbiety jako osoba posiadająca prawa do tronu angielskiego. Po utracie władzy w Szkocji znalazła się w Anglii, gdzie przez wiele lat pozostawała pod nadzorem Elżbiety. Wokół Marii Stuart powstawały kolejne spiski katolickie. Ostatecznie została oskarżona o udział w działaniach skierowanych przeciwko królowej Anglii i w 1587 roku stracona. Egzekucja katolickiej monarchini dodatkowo zaostrzyła konflikt z Filipem II.
Bezpośrednia pomoc angielska dla Niderlandów była już wówczas znaczna. W 1585 roku Elżbieta zawarła porozumienie ze zbuntowanymi prowincjami i wysłała na kontynent wojska. Dla Filipa II oznaczało to faktyczne przystąpienie Anglii do wojny. Hiszpański monarcha rozpoczął przygotowania do wielkiej inwazji. Zamierzał wysłać flotę przez kanał La Manche, połączyć ją z wojskami znajdującymi się w Niderlandach i dokonać desantu na terytorium Anglii. Do realizacji tego planu przygotowano flotę, która przeszła do historii jako Wielka Armada.
W 1588 roku Armada wyruszyła w kierunku wybrzeży angielskich. Składała się z ponad stu okrętów i transportowała tysiące żołnierzy. Hiszpanie dysponowali znaczną siłą, jednak ich plan był bardzo skomplikowany. Flota musiała utrzymać łączność z wojskami Aleksandra Farnese w Niderlandach, podczas gdy Anglicy mogli działać bliżej własnych portów i baz zaopatrzeniowych. Okręty angielskie były przeważnie mniejsze, bardziej zwrotne i dobrze przystosowane do prowadzenia walki artyleryjskiej na większym dystansie.
Walki na kanale La Manche nie doprowadziły do natychmiastowego zniszczenia floty hiszpańskiej, ale uniemożliwiły jej wykonanie głównego zadania. Podczas postoju w pobliżu Calais Anglicy użyli branderów, czyli płonących jednostek skierowanych w stronę zakotwiczonych okrętów przeciwnika. Armada musiała przerwać szyk. Następnie doszło do walk, które zmusiły Hiszpanów do wycofania się na Morze Północne. Powrót do Hiszpanii odbywał się wokół Wysp Brytyjskich. Wiele jednostek zostało wtedy zniszczonych przez sztormy lub rozbiło się u wybrzeży Irlandii i Szkocji.
Klęska Wielkiej Armady nie oznaczała jeszcze końca potęgi Hiszpanii. Filip II dysponował nadal ogromnymi zasobami i odbudował część swojej floty, a wojna angielsko-hiszpańska trwała również w następnych latach. Wydarzenia z 1588 roku miały jednak ogromne znaczenie polityczne i propagandowe. Hiszpania nie zdołała podporządkować sobie Anglii, a państwo Elżbiety I umocniło swoją pozycję jako licząca się potęga morska. Zwycięstwo sprzyjało również dalszemu rozwojowi angielskiej aktywności handlowej i kolonialnej.
Rozwój gospodarczy Anglii był jedną z podstaw jej wzrastającej siły. Szczególne znaczenie miała produkcja sukna, które pozostawało jednym z najważniejszych towarów eksportowych. Coraz większą rolę odgrywało także górnictwo, metalurgia i produkcja uzbrojenia. Rozpowszechnianie manufaktur zwiększało skalę produkcji, choć nadal znaczną część towarów wytwarzano metodami tradycyjnymi. W rolnictwie następowały przemiany związane z ogradzaniem gruntów i rozwojem hodowli owiec, potrzebnych do produkcji wełny. Proces ten sprzyjał bogaceniu się części właścicieli ziemskich, ale powodował również trudności dla ludności wiejskiej tracącej dostęp do użytkowanej wcześniej ziemi.
Dużą rolę w przemianach społecznych odgrywała gentry, czyli nowa i średnia szlachta ziemska, której pozycja opierała się w dużej mierze na prowadzeniu gospodarki nastawionej na zysk. Jej przedstawiciele angażowali się w handel, produkcję i przedsięwzięcia kolonialne. W odróżnieniu od części tradycyjnej arystokracji byli bezpośrednio zainteresowani rozwojem gospodarczym kraju oraz wzrostem znaczenia parlamentu. W następnych dziesięcioleciach grupa ta miała odegrać istotną rolę w przemianach politycznych Anglii.
Równolegle rozwijały się kompanie handlowe otrzymujące od monarchy przywileje do prowadzenia działalności na określonych obszarach. Kompania Moskiewska zajmowała się handlem z Rosją, Kompania Lewantyńska prowadziła działalność w rejonie Morza Śródziemnego, natomiast powołana pod koniec panowania Elżbiety Kompania Wschodnioindyjska otworzyła Anglii drogę do intensywniejszej ekspansji na obszarze Azji. Organizacje te łączyły kapitały wielu kupców, ograniczając ryzyko pojedynczych uczestników wypraw i umożliwiając finansowanie przedsięwzięć wymagających znacznych nakładów.
Rządy Elżbiety I były również okresem utrwalania anglikanizmu. Królowa dążyła do zachowania kontroli monarchy nad Kościołem, jednocześnie próbując unikać najbardziej radykalnych rozwiązań religijnych. Anglikanizm pozostawał protestancki w zakresie podstawowych zasad doktrynalnych, ale zachowywał część tradycyjnych form organizacyjnych. Przeciwko takiemu rozwiązaniu występowali zarówno katolicy, jak i bardziej radykalni protestanci, przede wszystkim purytanie. Religia była więc nierozerwalnie związana z polityką wewnętrzną i zagraniczną Anglii.
Epoka elżbietańska przyniosła także wyjątkowy rozwój kultury. Londyn stał się jednym z ważniejszych centrów europejskiego życia artystycznego. Rozwijał się teatr, którego najwybitniejszym przedstawicielem był William Shakespeare. Powstawały publiczne teatry przyciągające przedstawicieli różnych warstw społecznych. Literatura i sztuka rozwijały się równolegle ze wzrostem gospodarczego i politycznego znaczenia państwa, dlatego późniejsza tradycja przedstawiała panowanie Elżbiety I jako jeden z najważniejszych okresów w historii Anglii.
Rewolucja w Niderlandach oraz konflikt hiszpańsko-angielski były ze sobą ściśle powiązane. Powstanie niderlandzkie osłabiało Hiszpanię, zmuszając ją do utrzymywania kosztownej armii w północnej Europie. Anglia wspierała przeciwników Filipa II, ponieważ nie chciała dopuścić do pełnego podporządkowania Niderlandów Hiszpanii. Z kolei władze hiszpańskie uważały Elżbietę za jedną z głównych osób odpowiedzialnych za przedłużanie buntu. Do konfliktu politycznego dołączała rywalizacja religijna, handlowa i kolonialna.
Wojna o Niderlandy trwała jeszcze długo po śmierci Filipa II i Elżbiety I. Północne prowincje zdołały jednak zachować swoją niezależność i stworzyć Republikę Zjednoczonych Prowincji. Jej niepodległość została ostatecznie uznana przez Hiszpanię dopiero w pokoju westfalskim w 1648 roku. Południowa część Niderlandów pozostała natomiast pod panowaniem hiszpańskich Habsburgów. Utrwalił się w ten sposób podział, który miał duże znaczenie dla dalszej historii Belgii i Holandii.
Wydarzenia drugiej połowy XVI wieku zapowiadały także zmianę układu sił w Europie. Hiszpania nadal pozostawała wielkim mocarstwem, lecz coraz większe znaczenie zdobywały państwa posiadające rozwinięty handel morski, silne mieszczaństwo i nowoczesne formy organizacji gospodarczej. Do tej grupy należały Anglia oraz północne Niderlandy. W XVII wieku właśnie Holendrzy, a następnie Anglicy mieli odgrywać coraz większą rolę w handlu światowym, rozwoju kolonializmu i rywalizacji o panowanie na morzach. Rewolucja niderlandzka oraz wojna hiszpańsko-angielska stanowiły więc nie tylko konflikty polityczne i religijne, ale również jeden z etapów przechodzenia gospodarczej przewagi Europy z obszaru śródziemnomorskiego w stronę wybrzeży Atlantyku.