Nobliści XX wieku c.d.3

lata 1950-1959

BERTRAND ARTHUR WILLIAM lord RUSSEL– ur. 18 maja 1872 r. Trelleck (Walia), zm. 2 lutego 1970 r. Penrhyndendraeth (Walia).

Logik, matematyk, filozof, myśliciel i eseista angielski.

Russel jest jednym z największych filozofów współczesności, a do tego postacią niezwykle barwną, witalną i wszechstronną. Pierwsza jego książka dotycząca zagadnień społeczno – politycznych, była owocem podróży do Niemiec w 1895 r. W głównych dziełach z zakresu matematyki, zwłaszcza w napisanych trzytomowych Principia Mathematica (1913), udowodnił, że matematyka jest konstrukcją logiki. W swojej antymetafizycznie nastawionej filozofii reprezentował stanowisko atomizmu logicznego, twierdząc że nasza wiedza o rzeczywistości daje się sprowadzić do zdań elementarnych, będących sprawozdaniem z jednostkowych empirycznie sprawdzalnych faktów. W 1897 r. wydał pracę O podstawach geometrii i rozpoczął pisanie dzieła, które przyniosło mu pewną popularność: Krytyczny wstęp do filozofii Leibniza, książka ta ukazała się w 1900 r. W latach 1920-22 wykładał filozofię na uniwersytecie w Pekinie, czego rezultatem była książka Problem Chin. W latach 20 – tych opublikował kolejne dzieła, m.in. Analizę myślenia i Analizę rzeczy oraz ABC atomu i ABC relatywizmu.

Rozszerzył i skonkretyzował w nich swoje poglądy filozoficzne. Twierdził m.in., że jedyną daną nam formą realności są doznania zmysłowe, a wszelkie przedmioty, których dotykamy są w rzeczywistości tworami naszego umysłu. Przez ostatnie dwadzieścia lat życia działał aktywnie w organizacjach domagających się rozbrojenia nuklearnego. Protestował również przeciw wojnie w Wietnamie, kontynuując politykę USA wobec tego kraju, opublikował w tym czasie nowe książki, m.in. trzytomową Autobiografię. Do najważniejszych dzieł filozoficznych Russela należy: Wiedza ludzka (1948). Jego niezwykle popularna synteza Historia zachodniej filozofii (1945) okazała się wielkim finansowym sukcesem. W 1946 r. wydał Filozofię i politykę. Wielkim rozgłosem cieszyła się też opublikowana w 1948 r. Ludzka wiedza, a dwa lata później – Niepopularne eseje.

W 1950 r. Bertrand Russel jako trzeci – po Rudolfie Euckenie i Henri Bergsonie – otrzymuje literacką Nagrodę Nobla. Członek jury nazwał go jednym z najbłyskotliwszych przedstawicieli racjonalizmu i humanizmu, nieustraszonym bojownikiem o wolność słowa i wolność myśli na Zachodzie.

PÄR LAGERKVIST– ur. 25 maja 1891 r. Vaxjo (Sinaland), zm. 16 lipca 1974 r. Sztokholm.

Prozaik, poeta, dramaturg i krytyk szwedzki.

Debiutuje manifestem Sztuka słowa i sztuka wizualna (1913), w których odrzuca realizm i opowiada się za literaturą czystej formy, co realizuje w kilku tomikach nowel i wierszy. Poezje zawarte w zbiorku Trwoga (1916) stają się pierwszym znaczącym przejawem ekspresjonizmu w literaturze szwedzkiej. Jego konsekwentną kontynuację stanowią utwory prozatorskie i dramatyczne umieszczone w tomie Teatr (1918), zawierającym m.in. postulaty teatru antyrealistycznego, odsyłający do twórczości Strinberga, i w tomie Chaos (1919), na który złożyły się: kosmiczny dramat fantastyczny Tajemnica nieba ( wystawiony w 1921 r. ), Mroczne baśnie; Wymagający gość oraz pogodne wiersze Najpiękniej jest o zmierzchu. Na początku lat 20-tych pisarza absorbuje problem istnienia Boga oraz zagadnienia dobra i zła. Daje temu wyraz w zbiorze opowiadań, mających charakter fantazji kosmologicznej Wieczny uśmiech. Jeden z bohaterów utworu rozmawia z Bogiem i pyta Najwyższego, dlaczego został stworzony. Bóg odpowiada mu, że nie miał określonego celu, ale starł się zrobić to, jak umiał najlepiej. Wniosek jaki z tego wypływa brzmi, że ludzie muszą szukać siły duchowej w sobie, a nie w Bogu.

W dramacie Niewidzialny (1923) prezentuje idealistyczną teorię o duchu człowieczym, w alegorycznych opowiadaniach Złe baśnie (1924) obraża ciemne strony rzeczywistości. Z tego samego okresu pochodzą: zbiór wierszy Pieśni serca (1926), sztuka teatralna Ten, który raz jeszcze przeżył swoje życie (1928) i tomik nowel Duch walczący (1930). Tryumf dyktatur w latach trzydziestych skłonił Lagerkvista ku twórczości zaangażowanej, piętnującej nazizm. Powstały m.in. opowiadania Kot (1933) i Zaciśnięta pieść (1934). Ten wątek kontynuował w cyklu opowiadań Barabasz (1950), Sybilla (1956), Śmierć Ahaswera (1960) i Pielgrzym na morzu (1962). Wszystkie koncentrują się wokół najważniejszych problemów nurtujących pisarza: potrzeby wiary i niejasnego przeświadczenia o śmierci Boga, buntu i rezygnacji w obliczu absurdalności istnienia.

W 1951 r. Pär Lagerkvist otrzymał literacką Nagrodę Nobla za siłę artystyczną i absolutną niezależność sądów pisarza, który próbował w swej twórczości odnaleźć odpowiedzi na wieczne pytania stojące przed ludzkością.

FRANÇOIS MAURIAC– ur. 11 października 1885 r. Bordeaux, zm. 1 września 1970 r. Paryż.

Poeta i dramaturg francuski.

Jego dwie pierwsze powieści Ciało i krew (1920) oraz Uprzywilejowani (1921) – przeszły bez echa, natomiast kolejna Pocałunek trędowatemu (1923) odniosła sukces czytelniczy, podobnie jak następne powieści: Rzeka ognista (1923), Genitrix (1923) i Pustynia miłości (1925) wyróżniona nagrodą Akademii Francuskiej. W 1925 r, Mauriac wydał tomik poetycki Burze, a dwa lata później słynną powieść Teresa Desqueyvuox, opartą na motywach głośnego procesu z 1906 r., wytoczonego kobiecie oskarżonej o usiłowanie otrucia męża. Pod koniec lat 20 – tych Mauriac, uważając się za pisarza katolickiego przeżywa poważny kryzys wiary, czego pierwsze symptomy odnaleźć można w eseju Cierpienia chrześcijanina z 1928 r. Kryzys pogłębia się, dopiero spotkania z księdzem katolickim pozwoliły mu odnaleźć wiarę i wewnętrzny spokój, co opisał w eseju Męka i radość chrześcijanina (1932). W 1929 r. opublikował traktat religijny Bóg i mamona oraz zbiór nowel pt. Trzy historie, a w 1932 r. swoją najsłynniejszą powieść Kłębowisko żmij, obnażającą hipokryzję w środowisku katolickim. W 1933 r. został członkiem Akademii Francuskiej. Wydał swoje kolejne powieści: Tajemnica Frontenaków (1934), Koniec nocy (1935), Czarne anioły (1936). Pisał również biografię Chrystusa: Życie Jezusa (1936) oraz zajmował się działalnością dramatopisarską. Sztuka Asmodeusz jest przejawem twórczości dramaturgicznej Mauriaca. Podczas II wojny światowej powstały m.in. tomik poetycki Krew Atysa (1940) i powieść Faryzeuszka (1941). Po wojnie jego aktywność literacka znacznie maleje. Publikuje jeszcze dwa dramaty – Niepokochani (1945) oraz Ogień na ziemi, czyli kraj bez drogi (1950). W ciągu następnych osiemnastu lat Mauriac wydał zaledwie jedną godną odnotowania powieść Dziecię przeszłości (1969). Przez kilkanaście lat prowadził w gazecie stałą rubrykę pt. “Notes”, gdzie zamieszczał zjadliwe komentarze na temat wydarzeń politycznych będąc zdecydowanym stronnikiem generała de Gaulle’a, któremu poświęcił biografię, podobnie jak Proustowi i Racine’owi.

W 1952 r. otrzymuje literacką Nagrodę Nobla za głęboką przejrzystość duchową i siłę artystyczną, z którą ukazuje w swoich powieściach dramat ludzkiego życia.

WINSTON CHURCHILL

ur. 30 listopada 1874 r. Woodstock, zm. 24 stycznia 1965 r. Londyn.

Polityk, pisarz, biograf, historyk, publicysta i mówca angielski.

Przez prawie pół wieku funkcjonował jako polityk: był wielokrotnie ministrem różnych resortów, Pierwszym Lordem Administracji.

W latach 1896-97 służył w Indiach, gdzie powstała jego Historia malakandzkich jednostek wojskowych (1898) oraz jedyny utwór czysto literacki Savrola czyli historia rewolucji w Lauranii. Jako żołnierz i korespondent brał udział w słynnej ekspedycji brytyjskiej wzdłuż Nilu i Sudanu. W 1899 r. porzucił armię i zajął się polityką, przegrał jednak w prawyborach i rozczarowany wyjechał jako korespondent wojenny “Morning Post” do Afryki Południowej na wojnę burską. Wrócił po roku do Anglii niemal jako bohater narodowy, po wielu niesamowitych przygodach, które przeżył i opisał. W latach 1923-29 Churchill opublikował czterotomowe dzieło historyczno-polityczne pt. Kryzys światowy, które niektórzy krytycy uznali za najbłyskotliwsze pamiętniki wojenne od czasów Juliusza Cezara. W 1924 r. objął kierownictwo ministerstwa finansów w rządzie, gdzie jego polityka, wywołała masowe strajki. Po upadku gabinetu konserwatystów w 1924 r. przez prawie dziesięć lat nie piastował żadnej funkcji rządowej. W tym czasie opublikował m.in. autobiografię Moje wczesne lata (1930) oraz biografię założyciela rodziny Churchillów, księcia Marlborough pt. Marlborough. Jego życie i czasy, której cztery tomy wydał w latach 1933-38. Po wybuchu II wojny światowej mianowany został Pierwszym Lordem Admiralicji, a w 1940 r. objął funkcję premiera i ministra wojny w gabinecie koalicyjnym. W 1945 r. przegrał wybory i ustąpił ze stanowiska premiera. W latach 1951-55 ukazało się sześć kolejnych tomów monumentalnej pracy historyczno-pamiętnikarskiej pt. Druga wojna światowa. W latach 1951-55 Churchill ponownie pełnił funkcję premiera Wielkiej Brytanii, z której musiał zrezygnować z powodu pogarszającego się stanu zdrowia. W 1953 r. uhonorowany został m.in. Orderem Podwiązki, a tytułów doktora honoris causa doczekał się w swym życiu ponad dwudziestu. W latach 1956-58 opublikował czterotomową Historię narodów anglojęzycznych.

W 1953 r. uhonorowany został literacką Nagrodą Nobla za wielkie mistrzostwo utworów o charakterze historycznym i biograficznym, a także błyskotliwą sztukę autorską z pomocą której bronił najwyższych ludzkich wartości. Przez członków jury przyrównany został do Cezara i Cycerona w jednej osobie.

ERNEST HEMINGWAY– ur. 21 lipca 1899 r. Oak Park , zm. 2 lipca 1961 r. Ketchum.

Prozaik amerykański.

W 1929 r. pisze powieść Pożegnanie z bronią, która stała się najwybitniejszym przykładem międzywojennej literatury pacyfistycznej. Bohaterem książki jest przerażony bezsensem wojny dezerter, który w położonej daleko od frontu wiosce przeżywa romans z ukochaną kobietą. W 1923 r. debiutuje zbiorem Trzy opowiadania i dziesięć poematów. Tu też wchodzi w środowisko pisarzy amerykańskich, którzy porzucili Amerykę. Poznaje Ezrę Pounda, Francisa Scotta Fitzgeralda, Johna Dos Passona, oraz Gertrudę Stein. Ta ostatnia zwróci się kiedyś do niego ze słowami: „You are all a lost generration” (Wszyscy jesteście straconym pokoleniem). To zdanie posłuży Hemingwayowi za motto wydanej w 1926 r. powieści: Słońce też wschodzi. Pisarz ukazuje w niej pesymistyczny obraz własnej generacji: duchowych impetentów. Powieść ta zapoczątkowała żywy do dziś w literaturze amerykańskiej wątek „straconego pokolenia”. Po 1927 r. powstają utwory, o których Gustaw Herling-Grudziński pisał, iż swoje źródło mają w tym, co Hiszpanie nazywają „cojones”. Jest to „literatura prawdziwego mężczyzny”, eksplorująca wątki hiszpańskiej corridy Śmierć po południu (1932), afrykańskiego safari Zielone wzgórza Afryki (1935) i kontrabandy podczas Wielkiego Kryzysu Mieć i nie mieć (1937). Przez krytyków powieści te zostały uznane za przykład męskiego sentymentalizmu. Największy rozgłos przynosi mu wydana w 1940 r. powieść Komu bije dzwon, poświęcona wojnie domowej i uznana przez krytyków za najwybitniejsze dzieło Hemingwaya. W 1938 r. pisze jedyną w życiu sztukę teatralną Piąta kolumna. W 1950 r. wydaje powieść Za rzeką , w cieniu drzew, która została zmiażdzona przez krytyków. Autora, który był wówczas u szczytu sławy nazwano zmanieryzowanym i samolubnym. Na łamach czasopisma „Life” pojawia się opowieść Stary człowiek i morze. Pisarz w 1953 r. otrzymuje za nią Nagrodę Pulitzera. W tym samym roku opublikował zbiór opowiadań pt. Niebezpieczne lato.

W 1954 r. uhonorowany zostaje literacką Nagrodą Nobla za opowiadanie Stary człowiek i morze. Członek Akademii Szwedzkiej Anders Österling powiedział, że „w tym opowiadaniu, gdzie mowa o prostym rybaku, otwiera się przed nami dola człowieka, jaśnieje duch walki bez jakiejkolwiek materialnej wygody… to hymn o moralnym zwycięstwie, które otrzymuje człowiek poniósłszy klęskę.”

HALLDÓR LAXNESS– ur. 23 kwietnia 1902 r. Reykjarik.

Prozaik, dramaturg i poeta islandzki.

W 1923 r. opublikował zbiór Kilka opowiadań i powieść Pod świętą górą, rok później opublikował apologię swej wiary: Z katolickiego punktu widzenia. W tym samym roku wyjechał na Sycylię, gdzie napisał pierwszą ważną powieść Wielki tkacz z kaszmiru, opowiadającą o losach młodzieńca, który porzucił ukochaną kobietę i posiadłości ziemskie dla życia klasztornego. W Stanach Zjednoczonych spotkał się z socjalistycznym pisarzem Uptorem Sinclairem, pod wpływem którego zerwał z katolicyzmem i został marksistą. Nowe poglądy przedstawił w 1929 r. w zbiorze esejów Księga Salka Valka, przedstawiająca życie biednych islandzkich rybaków, oraz podejmowane przez nich próby zrzucenia ucisku społecznego. Następna powieść Laxnessa Niezależni wyszła w dwóch tomach w latach 1934-35, opowiada ona o parobku, który zyskuje niezależność, nieugięcie zmaga się z losem i przyrodą, nie poddaje się nawet wtedy, gdy traci rodzinę i gospodarstwo. W latach 1937-40 ukazuje się najwybitniejsze dzieło Laxnessa : powieściowa tetralogia Światłość świata, będąca sagą o wiejskim poecie przeżywającym konflikt między realizmem a idealizmem. Krytycy i czytelnicy wyżej stawiają opublikowaną w latach 1943-46 trylogię Dzwon Islandii>, opartą na faktach historycznych z przełomu XVI i XVII w., kiedy to Islandia znajdowała się pod panowaniem Danii. Powieść z jednej strony wyraża pochwałę walki o narodowe prawa, z drugiej- parodiuje staroislandzkie wzorce heroizmu. W 1948 r. publikuje powieść Stacja atomowa, w Polsce znaną jako Sprzedana wyspa, w której opisuje pertraktacje związane z wydzierżawieniem Amerykanom bazy wojennejw Islandii. Z czasem pisarz stopniowo odchodzi od tematów społecznych i politycznych. Jego kolejna powieść Ryba umie śpiewać z 1953 r. odznacza się lirycznym nastrojem i refleksyjnością. Odchodzi również od komunizmu, który poddaje ostrej krytyce i głośnej autobiografii Epoka poetycka. Duszpasterstwo koło lodowca (1968). W ostatnich latach publikuje listy, szkice i eseje. Najważniejsze z nich zebrano w tomach Ciągle w tym samym miejscu (1981) i A lata mijają, Dni mnichów

W1955 r. Halldόr Laxness uhonorowany został za wyrazistą siłę epicką, która odrodziła wielką sztukę prozatorską Islandii.

JUAN RAMÓN JIMĖNEZ – ur. 23 grudnia 1881 r. Moquer (Andaluzja), zm. 29 maja 1958 r. Puerto Rico.

Poeta hiszpański.

Jimėnez był poetą; bardzo twórczym. Pisał; wiersze z taką; częstotliwością, źe ilość przytłoczyła ich naprawdę niepospolitą jakość. Za pierwszy okres twórczości hiszpańskiego liryka zwykło uważać się lata 1900-1917, kiedy to opublikowano m.in. takie zbiory poezji jak: Rytmy (1902), Smutne śpiewy (1903), Dalekie sady (1904), Pastorały (1905), Ballady wiosenne (1910), Głośna samotność (1911), Labirynt (1913), Srebrzynek i ja (1914-17), Lato (1915), Dziennik świeżo ożenionego poety (1917). Utwory tego okresu charakteryzuje poszukiwanie nowych, coraz bardziej wykwintnych form poetyckiego wyrazu, począwszy od sztucznego stylistycznie i melancholijnego romantyzmu, przez niezwykle muzykalny dekadentyzm fin-de-siecle’u, do niemal barokowego bogactwa opisów. Zwrot w twórczości Jimėneza zapoczątkował zbiór poezji z 1918 r. Wieczność, w którym próbował wyrazić swoją ’’łapczywość ujemności’’. Poeta odwrócił się od dotychczasowej, pełnej wykwintu twórczości i zwrócił ku poezji ”nagiej”, ”czystej”. Jego nowe wiersze były surowe i epigramatyczne, pozbawione wyszukania i malowności. Podobnie będzie w kolejnych tomach: Kamień i niebo (1919) i Piękność (1923), w których Jimėnez pisał o nierozerwalnym związku moralności z pięknem oraz wyrażał wiarę w zbawienną moc twórczości. Następne dwanaście lat zajęło mu opracowywanie antologii pt. Okrągły rok pieśni nowego świata, która została opublikowana dopiero w 1946 r. W tym samym roku opublikował zbiór poetycki Zwierz z głębi duszy, będący jego autobiografią, w której dokonuje on syntezy swoich poetyckich ideałów. Krytycy uważają ten utwór za podsumowanie jego “wyjątkowo egocentrycznej twórczości, zamkniętej we własnym kręgu żarliwie pielęgnowanych doznań arcywrażliwej duszy poetyckiej”. Kontynuacją tego dzieła miał być cykl Bóg upragniony i pragnący, ale poeta nigdy go nie dokończył a fragmenty włączył do swojego ostatniego utworu Trzecia antologia poetycka z 1957 r. Jimenez należy do najbardziej popularnych poetów hiszpańskich jak Federico Garc`a Lorka. Amerykański krytyk Howard Young, porównując Jimeneza do Yeatsa i Rilkego, nazwał go wyznawcą “ religii, w której jedynym obrzędem jest poezja, a jedyną formą oddania pokłonu – twórczość”.

W 1956 r. zostaje uhonorowany literacką Nagrodą Nobla za poezję liryczną wzór wielkiego ducha i czystości artystycznej hiszpańskiej poezji.

ALBERT CAMUS

ur. 7 listopada 1913 r. Mondorie (Algieria), zm. 4 stycznia 1960 r. Villeblerin (departament Yonne).

Prozaik i dramaturg francuski.

W 1937 r. wydał swój pierwszy zbiór eseistyczny Dwie strony medalu, a rok później drugi zbiór szkiców Gody. Podczas wojny – w 1942 r. – ukazały się dwie książki Camusa, które przyniosły mu ogromną popularność: powieść Obcy oraz esej Mit Syzyfa. Obcy okazał się światowym bestsellerem i do 1992 r. osiągnął część milionów egzemplarzy nakładu. W drugiej z głośnych książek – Micie Syzyfa – Camus przedstawił swoją koncepcję filozoficzną, w myśl której życie ludzkie jest absurdalne, podobnie jak praca mitycznego Syzyfa, dlatego jedynym wyjściem jest pogodzić się z absurdalnością swojego istnienia i czerpać z tej świadomości siłę. W 1945 r. pisarz wydał dramat Kaligula i chciał, aby wraz z powieścią i esejem stanowił całość zwaną Trylogią Absurdu. W latach 1950, 1953 i 1958 wydał w tomach Aktualia teksty publicystyczne. Pisał również sztuki dramatyczne. Oprócz Kaliguli okres powojenny przyniósł premiery trzech jego innych dramatów: Nieporozumienie (1944), Stan oblężenia (1948) oraz Sprawiedliwi (1948). Sztuki te miały charakter bardziej abstrakcyjny niż jego proza, a postacie w nich przedstawione były przede wszystkim personifikacjami określonych idei. Największą sławę, przyniosła pisarzowi wydana w 1947 r. powieść – parabola pt. Dżuma, która w kronikarski sposób opisując historię epidemii w Oranie, była jednocześnie filozoficzno –moralnym traktatem o ludzkości w obliczu zła. W 1951 r. Camus opublikował obszerne studium na temat form oporu wobec dyktatury przestrzeni wieków pt. Człowiek zbuntowany, w którym przedstawił jako zbrodniczy tak gloryfikowany przez Jean – Paula Satre’a ustrój komunistyczny. W latach 50 – tych wiele pracował dla teatru – adaptował na scenę i reżyserował utwory Calderona, Dostojewskiego, Buzeatiego a także Faulknera. Pisał również eseje ( zbiór z lat 1935-53 pt. Lato pojawił się w 1954 r. ) oraz opowiadania ( tomik Wygnanie i królestwo z 1957 r. ), ale najgłośniejszym jego dziełem z tego okresu była powieść Upadek (1956) – najbardziej złożony i najmniej optymistyczny ze wszystkich jego utworów. O ile w Obcym absurdalności i złu świata pisarz przeciwstawił obojętność i pogardę, a w Dżumie solidarność i walkę, to w Upadku nie zaoferował niczego – poza brakiem złudzeń czyli czystą świadomością.

W 1957 r. Albert Camus uhonorowany został literacką Nagrodą Nobla za ogromny wkład w literaturę, ukazującą znaczenie ludzkiego sumienia.

BORYS PASTERNAK – ur. 10 lutego 1890 r. Moskwa, zm. 30 maja 1960 r. Pieriediełkino k. Moskwy.

Poeta i prozaik rosyjski.

Debiutanckie wiersze Borys Pasternak opublikował w organie umiarkowanych futurystów ”Centryfuga”, a w 1914 i 1917 r. wydał pierwsze dwa zbiorki: Bliźniak w chmurach i Ponad barierami. W 1922 i 1923 r. wyszły kolejne dwa tomy poetyckie autora: Życie – moja siostra oraz Tematy i wariacje, uznane za jedno z najważniejszych wydarzeń w historii rosyjskiej literatury. W połowie lat 20 – tych Pasternak napisał trzy poematy historyczno – rewolucyjne: Rok 1905 (1925-26), Lejtnan Szmidt (1926-27) i Wzniosła choroba (1924-28). Tworzył też krótkie formy prozatorskie, które wydał m.in. w tomach: Opowiadania (1925), List żelazny (1931) i Drogi powietrzne (1933). Jego nowelistyka, pozbawiona akcji, koncentrowała się przede wszystkim na subtelnym oddaniu wrażeń i nastrojów. W 1932 r. wydał kolejny zbiorek poetycki, Powtórne narodziny, który stał się artystycznym wydarzeniem. Podczas II wojny światowej pisał wiersze, wydane w dwóch tomach: W porannych pociągach (1943) i Przestwór ziemski (1945). Po wojnie rozpoczął pracę nad wielką powieścią, nad którą pracował przez blisko 10 lat. Rękopis powieści zakupiło włoskie wydawnictwo komunistyczne “Feltrinelli” z Mediolanu. Wkrótce okazało się, że radziecka cenzura odrzuciła książkę “z powodu negatywnego stosunku autora do rewolucji i braku wiary w przemiany socjalne”. Zmuszono Pasternaka do wysłania depeszy do włoskiego wydawcy, prosząc o zwrot rękopisu. Włoski wydawca wraz z Doktorem Żywago – bo taki tytuł nosiła powieść – otrzymał rękopis “szkicem autobiograficznego” Pasternaka, w którym znajdowało się takie oto zdanie: “ Skończyłem ostatnie moje główne dzieło, najważniejsze, jedyne, którego się nie wstydzę, za które biorę bez żadnych obaw pełną odpowiedzialność”. Wydawca podjął decyzję i w 1957 r. książka wyszła drukiem, a już w roku następnym przetłumaczona została na 18 języków, stając się światowym bestsellerem. Znaczenie tej powieści, która przedstawiała rozległą panoramę Rosji, polegało na tym, że na przykładzie pojedyńczego człowieka, odpowiada na pytanie, jak nie stracić godności i być sobą w totalitarnej rzeczywistości.

W 1958 r. Borys Pasternak wyróżniony został literacką Nagrodą Nobla za znaczące osiągnięcia we współczesnej poezji lirycznej, a takza kontynuowanie tradycji wielkiej prozy epickiej.

SALVATORE QUASIMODO – ur. 20 sierpnia 1901 r. Modica k. Raguzy (Sycylia), zm. 14 czerwca 1968 r. Amalfi.

Poeta włoski.

Do pierwszego – “hermetycznego” – okresu w twórczości poety zaliczane są tomiki: debiutancki Wody i ziemie (1930) oraz Zatopiony obój (1932), Aromat eukaliptusa i inne wiersze ( 1933), Erato i Apollo (1936), Poezje (1938), I nagle wieczór (1942). Głównym motywem i punktem odniesienia twórczości Quasimoda jest jego rodzinna Sycylia, raj dzieciństwa, z której czyni mityczną wyspę. Wyspa jest życiem, reszta śmiercią. Uciekając od teraźniejszości poeta żyje przeszłością, która dla niego nie umarła. Unika problemów egzystencjalnych, niepokojów metafizycznych – zastępuje je tęsknota za wyspą i ewokacja przeszłości. W konstruowaniu trudnych często do odczytania wizji, Quasimodo najchętniej wybiera słowa aluzyjne i nieokreślone, zwracając uwagę raczej na ich brzmienie niż semantykę. Wartością absolutną staje się dźwięczność wyrazów. Reprezentatywnym dla jego ewolucji twórczej jest zbiór wierszy z 1947 r. Dzień po dniu. Quasimodo odszedł od “ liryki” do “epiki” , z “ poety wnętrzastał się twórcą zewnętrzności”. Jego proza obywatelska, zbliżona do suchej kroniki, nie zyskała już takiego uznania krytyków jak utwory nurtu hermetycznego. Z tego okresu pochodzą zbiory wierszy: Życie nie jest snem (1949), Fałszywa i prawdziwa zieleń (1956), Ziemia nieporównywalna (1958), oraz Dawać i mieć (1966) . Quasimodo był także wybitnym tłumaczem, szczególnie poezji greckiej. W 1960 r. pracował jako krytyk teatralny dla “Il tempo”, a w 1967 r. otrzymał tytuł honoris causa uniwersytetu w Oxfordzie. Quasimodo jest uważany za wybitnego poetę hermetyzmu włoskiego, choć wyżej stawia się twórczość jego kolegów: Montale i Ungarettiego.

W 1959 r. otrzymał wiadomość, że został laureatem literackiej Nagrody Nobla. Było to ogromną niespodzianką nie tylko na świecie, ale również w samych Włoszech, gdzie Quasimodo uważany był za twórcę znacznie ustępującego takim mistrzom pióra jak Ungaretti czy Montale. W werdykcie jury napisano, że nagroda przyznana została za poezję liryczną, która z klasyczną żywiołowością wyraża tragiczne doświadczenie naszych czasów. W wykładzie noblowskim Quasimodo stwierdził, że poezja rodzi się w samotności i dopiero później zdobywa świat.

Oceń tę pracę

Bitwa o Westerplatte 1-7 września 1939

Koniec sierpnia 1939r. był czasem pełnym niepokoju i oczekiwania. Niespokojna była zwłaszcza Polska świadoma zagrażającej jej potęgi z za zachodniej granicy. W niemieckich dokumentów pierwotne natarcie na Polskę miało nastąpić 26 sierpnia, opóźniły je jednak nieudane próby utrzymania pokoju.

25 sierpnia 1939 r. do gdańskiego portu przybył pancernik „Schleswig –Holstein”. Za oficjalny powód wizyty podana została chęć obchodów 25 rocznicy zatonięcia niemieckiego okrętu walczącego w czasie I wojny światowej. Pod pokładem, zamiast kwiatów dla poległych znajdował się 500 osobowy batalion szturmowy. Wiele ataków miało miejsce na terenie Wolnego Miasta Gdańska, gdzie zlokalizowane były polskie placówki: konsulat, poczta oraz Wojskowa Składnica Tranzytowa na Westerplatte.
Od 1931 r. Wojskowa Składnica Tranzytowa była stałym obiektem zainteresowania gdańskiej policji śledzącej życie załogi. Na jej terenie gromadzono wyładowywane ze statków zaopatrzenie wojskowe, przysyłane drogą morską do kraju. W celu zabezpieczenia broni pozwolono na utrzymanie oddziału wartowniczego. Latem 1939 roku składał się on z 182 żołnierzy i oficerów.

DZIEŃ I

Pierwszego września o godzinie 4.30 „Schleswig-Holstein” ogłosił stan gotowości bojowej. O godzinie 4.43 w dzienniku pokładowym zanotowano „Okręt idzie do ataku na Westerplatte”. O godzinie 4.45 salwą ogniową z pancernika do odległego o ok. 600m lądu rozpoczęła się II wojna światowa. Jednocześnie do akcji wkroczyła niemiecka piechota i policja. Polacy nie byli jednak zaskoczeni, gdyż od kilku dni obserwowali niemiecki pancernik. Po blisko 14 latach od zbudowania, Składnica miała przejść najcięższy sprawdzian swojej wytrzymałości.

Strona polska była w posiadaniu: armaty wzór 02/26 kalibru 75 mm z 330 nabojami, dwóch działek przeciwpancernych wz.36 kalibru 37 mm z 400 nabojami, czterech moździerzy typ Brandt kalibru 81 mm z 860, 41 karabinów maszynowych z 130 000 (125 000) nabojami 16 ckm, 17 rkm ,8 lkm),160 karabinów z 45 000 nabojami, 40 pistoletów, ok. 1000 granatów po ok. 560 zaczepnych i obronnych. Działo polowe pod ogniem niemieckich cekaemów zostało wytoczone z garażu na przygotowany punkt na skraju lasu. Ogniem bezpośrednim zlikwidowało ono kilka niemieckich karabinów maszynowych w budynkach po zachodniej stronie kanału portowego w Nowym Porcie (latarnię morską, kapitanat portu i spichlerze). Ponowny atak odparły na Westerplatte odparły moździerze. Zmusiło to Niemców do odwrotu. Niemcy zaatakowali ponownie strzałami z dział pancernika niszcząc barykady z pni drzew. Niemcom nie udała się próba zajęcia półwyspu błyskawicznie, dlatego tez przeszli do ataku artyleryjskiego. Od 5.35 do 9.00 ostrzeliwali Westerplatte baterią z Brzeźna, cekaemem ze spichlerzy i wieży kościoła w Nowym Porcie niszcząc polskie działo. W trzecim ataku wykorzystali natomiast ogień artyleryjski z pancernika i baterii z Wisłoujścia i Brzeźna. Wieczorem Polacy odparli wypady niemieckiej piechoty.

DZIEŃ II

Już we wczesnych godzinach porannych do ataku ruszyła niemiecka artyleria i piechota. Odparł je ogień z karabinów maszynowych. Niemcy sądzili, że na półwyspie znajduje się doskonała fortyfikacja podziemna, dlatego też 47 samolotami (bombce nurkujące Ju-87) rozpoczęli półgodzinny atak. Zrzucono 8 bomb 500 kg, 50 bomb – 250 kg i 100 bomb 100 kg rozrywających. Broń pokładowa ostrzeliwała w tym czasie polskich strzelców. Tego dnia mjr Sucharski nakazał spalić tajne szyfry, aby nie trafiły w ręce wroga. Obrońcy Polscy znajdowali się poza zasięgiem polskiej baterii cyplowej na Helu (152 mm), jedynej, która mogła im pomóc.

DZIEŃ III

Niemcy zdecydowali o wprowadzeniu na teren Westerplatte dwóch batalionów pułku Krappego, kompanię szturmową marynarki wzmocnioną 45 ludźmi z pancernika z 4 karabinami maszynowymi oraz oddział haubic i kompanię saperów. Natarcie rozpoznawcze jak zostało udaremnione. Tego dnia miał miejsce dwukrotny ostrzał artyleryjski. Komunikaty donosiły o zajęciu Bydgoszczy i odcięcia Pomorza od Polski.

DZIEŃ IV

Niemiecki torpedowiec T-196 rozpoczął wczesnym rankiem ostrzał z odległości 2800 m. Drugi okręt „Von der Groeben” otworzył ogień na cele ruchome i został przez Polaków ostrzelany z karabinów maszynowych. W skutek zniszczenia drzew i zarośli otaczających teren Składnicy, stawała się ona coraz bardziej widoczna dla wroga. Nadciągały przygnębiające wiadomości o walkach w Krakowie i Łodzi.

DZIEŃ V

Ostrzał artyleryjski z torpedowców niemieckich przerodził się w wymianę strzałów między stronami. Ciężkie moździerze ostrzeliwały już doskonale widoczne koszary. Tego dnia wiadomości z kraju brzmiały następująco: zamknięcie polskich grup w Borach Tucholskich, bitwa na linii Mława-Warszawa-Bydgoszcz-Toruń, ataki na Poznań, zajęcie Łodzi, Kielc i Gór Świętokrzyskich.

DZIEŃ VI

Tego dnia miały miejsce dwie próby podpalenia lasu na półwyspie. Próba pierwsza była nieudana – wtoczono torem kolejowym cysternę z benzolem, nie została jednak dostatecznie wtoczona przez lokomotywę i dotarła tylko do własnych ubezpieczeń, gdzie stanęła i wybuchła . Niemieckie oddziały zdążono wcześniej wycofać.

Próba druga również skończyła się niepowodzeniem, gdyż ogień wszczęty przez dwa wagony cysterny zgasł po 15 minutach. Nadal trwał ostrzał artyleryjski.

DZIEŃ VII

Zdeterminowani Niemcy, rozwścieczeni niepowodzeniami skierowali na Westerplatte wszelkie środki. Cały teren w związku ze świtem został oświetlony reflektorami. O godzinie 4.00 rozpoczęło się silne natarcie, podczas którego użyto ogień dział pancernika, karabiny maszynowe, broń przeciwlotnicza. Ta ostatni skierowana była na rzekomo ukrywających się w koronach drzew polskich snajperów. O godzinę 7.15 Niemcy wycofali się, aby jeszcze raz spróbować podpalić las. Tym razem drzewa oblane benzyną z pompy motorowej stanęły w ogniu. Żołnierze polscy byli już na wyczerpaniu, bez amunicji, wody pitnej, pożywienia, pod ciągłym ostrzałem. Opór stawał się bezcelowy. Składnica przetrzymała 17 fal ognia, odparła 14 ataków i 19 nocnych wypadów. Nim Polacy złożyli broń. Marszałek Rydz-Śmigły telegraficznie nadał załodze najwyższe odznaczenia bojowe i awansował wszystkich żołnierzy o jeden stopień. O godzinie 10.15 mjr Sucharski wydał rozkaz wywieszenie białej flagi. W dowód bohaterstwa strona niemiecka zezwoliła mu na noszenie przy boku szabli w obozie jenieckim. W chwili kapitulacji załodze pozostało ok. 10 000 naboi do karabinów maszynowych i karabinów.

Strona polska straciła w czasie walk 15 osób (+ 50 osób rannych i kontuzjowanych). Jedna osoba została zamordowana po poddaniu za nie zdradzenie szyfrów, dalszych 8 nie przeżyło wojny. W marcu 2004 żyło 7 obrońców.

Niemcy stracili ok. 300 kilkadziesiąt osób.

5/5 - (2 votes)

Aksamitna Rewolucja w Czechosłowacji

z trzeciego rozdziału pracy magisterskiej

Demonstracja 17 listopada 1989

Mało było ludzi, którzy mogli przewidzieć, iż system komunistyczny w Czechosłowacji upadnie tak łatwo i tak niewiarygodnie szybko. A już na pewno mało było takich, którzy spodziewaliby się, że bezpośrednim impulsem lawiny wydarzeń, które w ciągu kilku dni położyły kres kilkudziesięcioletniemu panowaniu komunistów, będzie studencka demonstracja w rocznicę antyfaszystowskich manifestacji z roku 1939. I rzeczywiście nic na przełomową chwilę nie wskazywało: demonstracja odbyła się pod patronatem Socjalistycznego Związku Młodzieży (SSM), rocznica była pod względem politycznym dość neutralna.

Opozycja moralnie akcję poparła, lecz się do niej nie przyłączyła, pozostawiając ją studentom. Niekwestionowany autorytet w środowisku dysydentów, V. Havel, wyjechał podczas tych wydarzeń z Pragi, aby wrócić dopiero następnego dnia po południu. Tradycyjna opozycja myślami już była przy dniu 10 grudnia i kolejnej planowanej demonstracji w Dzień Praw Człowieka. Nazajutrz, 18 listopada, po manifestacji przedstawiciele Charty 77 zebrali się w domu D. Němcovej, aby uzgodnić stanowiska wobec wydarzeń z dnia poprzedniego, niemniej atmosfera tego spotkania nie była jeszcze rewolucyjna. (przedstawiciel Charty 77 Saša Vondra opisuje te spotkanie w następujący sposób: „zaczęliśmy pisać zwykły protest”, który miał „dość ostry tekst”, a gdy dwie godziny później uczestnicy tego spotkania chcieli to przygotowane wcześniej oświadczenie przeczytać na spotkaniu studentów artystycznej uczelni DAMU ze swoimi wykładowcami, aktorami i reżyserami z praskich teatrów, okazało się, że studenci DAMU przygotowali swoje własne oświadczenie, które było „radykalniejsze niż nasz tekst […]. Czytać nasz tekst nie było sensu”[1]. Środowisko tradycyjnego dysydentów na początku dostosowywało się wiec do radykalnych żądań studentów, co później, gdy stery rewolucji przejęło Forum Obywatelskie, zrodziło głosy, iż rewolucja została studentom „ukradziona”). Tylko nieliczni spodziewali się, że system runie tak szybko (Po 17 listopada, Pavel Bratinka, członek HOS-u, zatelefonował do znajomego dziennikarza z niezależnej telewizji „Canada” i oznajmił mu, iż „nadciąga burza”. Dziennikarz ów, który jeszcze w listopadzie był w Czechosłowacji, nie dał wiary w słowa Bratinki i do Czechosłowacji nie wrócił, czego później, oczywiście, żałował[2]).

W ulotce zatytułowanej „Weź ze sobą kwiaty”, wzywającej do udziału w demonstracji, przeczytać było można:

„17 listopada przypomnimy sobie pięćdziesiątą rocznicę znanych i tragicznych wydarzeń, do których doszło w związku z pogrzebem studenta medycyny UK, Jana Opletala, zabitego podczas antyokupacyjnych demonstracji 28 października 1939 […], dziewięciu studenckich aktywistów było aresztowanych, około 1 500 studentów trafiło do obozów koncentracyjnych, a czeskie uczelnie wyższe były zamknięte. Jednocześnie po świecie przeszła fala rozgoryczenia, która wkrótce doprowadziła do ustanowienia właśnie tego dnia jako Międzynarodowego Dnia Studentów. Nie chcemy tylko pogrążać się w żałobie, lecz chcemy aktywnie głosić ideały wolności i prawdy, za które uczestnicy tamtych wydarzeń poświęcali swoje życie. Także i dziś ideały te są poważnie zagrożone, a my nie chcemy zhańbić się przed swoimi studenckimi kolegami, którzy za nie tak odważnie walczyli przed pięćdziesięcioma laty”[3].

Fakt, że w demonstracji nie chodziło jedynie o wydarzenia, lecz także o bieżącą sytuację w kraju, podkreślił przedstawiciel niezależnych studentów Martin Klíma podczas swojego wystąpienia 17 listopada na Albertově:

„Obrona wolności – podstawowej wartości w życiu ludzkim, poszanowanie narodowej godności – takie jest posłanie studenckich demonstracji z początku faszystowskiej okupacji. To przesłanie przybywa do nas w dobie, kiedy wielu studentów domaga się wolności, niezależnej egzystencji. Dziś nie będziemy jedynie trwać w żałobie, nam chodzi o teraźniejszość, a jeszcze więcej o przyszłość”[4].

Dla uczestników demonstracji analogia pomiędzy totalitaryzmem nazistowskim a komunistycznym musiała być oczywista, przed pięćdziesięciu laty ich poprzednicy ofiarnie walczyli z nazistami, teraz kolej przyszła na nich.

Pomysł jakiejś niezależnej organizacji studenckiej zrodził się po demonstracjach styczniowych. Celem takiej organizacji była obrona przed represjami studentów, którzy brali udział w demonstracjach, żądanie likwidacji obowiązku nauki marksizmu-leninizmu, czy dopuszczenie do istnienia innej niż Socjalistyczny Związek Młodzieży organizacji reprezentującej studentów. Najbardziej aktywni doszli do wniosku, że rocznicę 17 listopada mogliby organizować sami niezależnie od obchodów oficjalnych. Podczas nieformalnych spotkań studenci ustalili, że trasa pochodu będzie wiodła z Albertova (gdzie mieści się Wydział Medycyny) do centrum (na ulicę Jana Opletala i do parku przed Dworcem Głównym). Po Pradze rozniesiono ulotki, informujące o takiej właśnie trasie planowanego pochodu. Organizowaną manifestacją zainteresowała się Miejska Rada Szkół Wyższych Związku Młodzieży Socjalistycznej, która za pośrednictwem najbardziej radykalnych członków nawiązała kontakt z niezależnymi studentami. Jak wspominał Marek Benda, jeden z organizatorów demonstracji, przedstawiciel SSM Martin Mejstřík „oznajmił, że także zastanawiali się [w SSM] nad podobnym pomysłem [tj. manifestacją] i że oficjalnie manifestację 'pokryją’. Naszym zadaniem miało być zapewnienie frekwencji, gdyż na manifestację organizowaną przez Związek nikt by nie przyszedł”[5]. Jednym z warunków SSM było niedopuszczenie do tego, aby pochód demonstrantów dostał się do centrum miasta (do ulicy Opletala i na Plac św. Wacława), był to warunek o tyle ciężki do spełnienia, że po Pradze już krążyły ulotki z trasą pochodu do centrum. Niezależni studenci wydrukowali i rozpuścili nowe ulotki ze zmienioną trasą pochodu, ale nie potrafili zapewnić, iż tłum nie ruszy do miasta..

Manifestacja była okazją dla publicznego zaistnienia niezależnych studentów, zorganizowana była wszak przy pomocy progresywnych sił z Miejskiej Rady Szkół Wyższych Związku Młodzieży Socjalistycznej, dzięki czemu była legalna. Martin Klíma, który przemawiał na Albertowie w imieniu Niezależnych Studentów, współpracę z SSM wyjaśnił w następujący sposób:

„Na naradzie z Martinem i Markiem Bendą doszliśmy do wniosku, iż jeśli znów dojdzie do nielegalnej demonstracji, przyjdzie jakieś 5 000 ludzi, którzy, jak dziesiątki razy wcześniej, dadzą się spałować i znów nic się nie zmieni. Jeśli jednak uda się nam zorganizować półoficjalną manifestację, na której będziemy mogli mówić to, co chcemy, przyjdą ludzie, którzy na zakazaną demonstrację nie przyszliby, a nam uda się informować i wpływać na większą ilość ludzi”[6].

Manifestacja rozpoczęła się na Albertowie około godziny 16.

„Gdy się na Albertowie zebraliśmy około w pół do czwartej po południu, nie było tam śladu człowieka, cała ta wielka przestrzeń była po prostu pusta, liście wznosiły się na wietrze, a my mieliśmy nadzieję, że przyjdzie tysiąc, dwa tysiące ludzi, optymiści mówili pięć tysięcy…”[7].

Rzeczywistość przeszła najśmielsze oczekiwania organizatorów, na Albertowie zebrało się około 50 000 osób. Jako pierwszy przemówił dr J. Šárka, który był uczestnikiem pogrzebu Jana Opletala w 1939. „Mówił jasno, rzeczowo: 'studenci nie poddawajcie się, cieszę się, że walczycie za to, za co my bojowaliśmy wtedy’. Nastąpił ogromny aplauz i donośne wołanie 'wolności, wolności’, burza oklasków, okrzyki 'dialog, dialog'”[8]. Jako drugi wystąpił zaproponowany przez studentów prof. Katětov (znany w kręgu niezależnej inteligencji), który przemówił w imieniu środowiska profesorskiego: „mówił długo, omawiał sytuację na wyższych uczelniach, zajmował go problem centralnego zarządzania, wzywał do niezbędnego dialogu, mówił bardzo mądrze, ale w sumie było to trochę rozwlekłe”[9]. Jako trzeci przemówił w imieniu Miejskiej Rady Szkół Wyższych Związku Młodzieży Socjalistycznej J. Jaskmanický, którego przemówienie zostało wygwizdane, a z tłumu dały się słyszeć hasła: „odejdźcie, odejdźcie”. Jako ostatni mówił przedstawiciel niezależnych studentów Martin Klíma, który swoim przemówieniem wzbudził wielki entuzjazm. Na zakończenie przemówienia poprosił zebranych o uczczenie minutą ciszy studentów praskich z 1939 i studentów chińskich z 1989. Po minucie ciszy tłum ruszył na Vyšehrad, gdzie znajduje się cmentarz, na którym pogrzebani są najbardziej zasłużeni dla czeskiej kultury i gdzie miał odśpiewany być hymn narodowy. „Myśleliśmy, że ludzie potem rozejdą się, ponieważ było ciemno, zimno, mgła i wiał wiatr”[10]. Lecz ludzie nie rozeszli się, charakter manifestacji zmienił się; uczestniczących w pochodzie ogarnęła euforia:

„Była to wspaniała atmosfera ogólnej jednomyślności. Ludzie wreszcie zrozumieli, że już nie są sami, że wszyscy myślimy to samo i gdy jesteśmy wszyscy razem, nic złego nam się stać nie może, tak jesteśmy silni”[11].

Organizatorzy nie kontrolowali sytuacji, akcja przybrała spontaniczny charakter, a tłum intuicyjnie zmierzał na Plac św. Wacława, miejsce najbardziej doniosłych wydarzeń w historii kraju. Już wtedy część uliczek od Vyšehradu do centrum była zablokowana przez gotowe do akcji jednostki służb porządkowych. Tłum skierował się ku wybrzeżu Wełtawy i wzdłuż niego zmierzał w stronę Teatru Narodowego, tam skręcił na Národní Třidę, aby dojść do Placu św. Wacława. Okazało się jednak, że Národní Třida stała się pułapką zastawioną przez „białe hełmy”, które zamknęły tę ulicę z dwóch stron. Również ulice odchodzące od Národní były obsadzone przez jednostki gotowe do ataku. Części uczestników udało się odejść, część nie miała możliwości wydostania się z tego kotła. Ludzie siadali na ulicy i zakładali ręce nad głowę, wołając: „Mamy puste ręce. Nie chcemy przemocy. Nie chcemy Chin. Jakeš do kosza. Gestapo Jakeša”. Około 20.40 nastąpił najbardziej zmasowany atak sił porządkowych.

„[…] Ludzie są wpychani do aut, ci, którzy starają się usiąść na ziemi są bezlitośnie kopani i pałowani, porządkowe siły robią sobie między ludźmi uliczki, za pomocą których tłoczą ludzi na siebie; niemiłosiernie, haniebnie ich biją […], ludzie nie mają gdzie iść, duszą się, są między nimi i dzieci, które nie mają jeszcze czternastu, piętnastu lat. Demonstranci są bici po całym ciele, atak się wzmaga, ludzie histerycznie wyją, krzyczą, wielu brakuje powietrza do oddychania, są spychani na arkady przy szkole językowej, na ziemi wala się rozbita kamera brytyjskiej telewizji ABN. Jej operator został pobity i jeszcze tego wieczora pracownicy brytyjskiej ambasady odwieźli go do szpitala we Frankfurcie nad Menem. Wielu udaje się umknąć na ulicę Mikulandską, ale na jej końcu, oczywiście, czekają na nich dalsze jednostki. Bezbronni studenci ze wszystkich praskich uczelni, szaleni strachem, uciekają do pobliskich domów i chowają się w okolicznych mieszkaniach u zupełnie obcych ludzi. Ich liczba w pojedynczych mieszkaniach dochodzi do 120. Ludzie nam pomagają. Do owych fatalnych arkad dobiega pan w średnim wieku i łamiącym się głosem krzyczy: 'słyszałem w radiu, że was biją. Przybiegłem wam pomóc!”[12].

„Wielu ludzi było poważnie zranionych. Ślady krwi były widoczne na chodniku jeszcze przez parę dni. Dziesiątki pobitych musiało przejść przez oględziny lekarskie, dziesięcioro z nich doznało trwałego uszczerbku na zdrowiu”[13].

W związku z brutalnym atakiem sił porządkowych na demonstrantów rodzą się następujące pytania: czy atak ten był spontaniczną reakcją odpowiadających za działalność sił porządkowych, czy może zdarzenia te były zawczasu reżyserowane? Jeśli był wcześniej jakiś scenariusz, to rodzi się pytanie: kto go wymyślił, lub inaczej: komu mogło zależeć najbardziej na tej bezsensownej przemocy? Jaki był udział w tych wydarzeniach czynników zewnętrznych (szczególnie interesujący jest ślad moskiewski, przede wszystkim zaś udział KGB). Kto wreszcie wydał rozkaz ataku, kto na taki rozkaz wydał zgodę? Nawet po tylu latach brakuje odpowiedzi na te pytania. Powołana 29 listopada 1989 wspólna komisja Zgromadzenia Federalnego i Czeskiej Rady Narodowej, powołana w celu zbadania wydarzeń z 17 listopada, podobnie jak i Parlamentarna Komisja Badająca Wydarzenia z 17 listopada 1989 (tzw. Komisja Rumla) powołana 20 września nie potrafiła odpowiedzieć na główne pytania, bardziej jeszcze zaciemniając i tak nie jasny obraz tamtych wydarzeń[14].

Jeden z możliwych scenariuszy wydarzeń z 17 listopada, aczkolwiek prawdopodobny, to nie mający potwierdzenia w dowodach, zakłada, że brutalny atak na studentów 17 listopada był zaplanowany i służyć miał kompromitacji dotychczasowego kierownictwa partii, a przede wszystkim M. Jakeša. Zwolennicy takiej wersji wydarzeń uważają, że istniała określona grupa wewnątrz StB, która zainteresowana była tym, aby rozpoczął się proces zmian w Czechosłowacji.

„Kto się wtedy spotykał z doradcami sowieckimi tutaj, bądź z tymi u Gorbaczowa, zaświadczy, że Moskwa była zainteresowana w tym, aby i tutaj coś się ruszyło. Jednak tak ostrożnie – towarzysze – aby się to nam nie wymknęło z rąk”[15].

Sowieci, a w tym przypadku KGB, było zainteresowane tym, aby komuniści w Czechosłowacji zachowali tyle władzy, ile się da. Wewnątrz KGB musiano zdawać sobie sprawę, że dni obecnego kierownictwa KPCz są już policzone. Postanowiona więc ratować ten tonący okręt – partię komunistyczną – przed całkowitym zatopieniem. Dzieła takiego dokonać mogli nie starzy aparatczycy, lecz ludzie elastyczni, specjaliści – najlepiej z szeregów StB. Zaszła potrzeba wymienić stare kierownictwo, a sposób znalazł się stary i wypróbowany: prowokacja polityczna, kryzys, rezygnacja starej ekipy, powołanie nowej i w odpowiedniej chwili zahamowanie kryzysu tak, aby nie przeobraził się w klęskę systemu. Ślad moskiewski nie został potwierdzony przez żadną z komisji (inna sprawa, że bardzo trudno udowodnić jakiekolwiek fakty z działalności tajnych służb). Inną okolicznością , która tezie tej przeczyłaby jest fakt, że sowietom nie zależało na sytuacji kryzysowej w Czechosłowacji w czasie, gdy na Malcie spotkali się prezydenci ZSRR i USA, aby kontynuować proces rozprężenia w polityce,. Udział czynników zewnętrznych w wydarzenia z 17 listopada 1989 r. pozostanie, chyba już na zawsze, w sferze domysłów o charakterze publicystycznym.

Wybór demonstracji z 17 listopada jako pretekstu do wywołania sytuacji kryzysowej wewnątrz partii komunistycznej nie mógł być przypadkowy. Mieszkańcy Pragi byli dezinformowani, przypomnijmy: przed demonstracją pojawiły się na ulicach ulotki informujące o tym, że trasa pochodu będzie wiodła z Albertowa do centrum miasta, potem pojawiły się kolejne ulotki zawierające zmianę trasy pochodu z Albertowa na Vyšehrad, gdzieś w świadomości ludzi pozostało przekonanie, że demonstracja zakończy się w centrum, w miejscu tradycyjnych zebrań demonstrantów – na Placu św. Wacława. Biorąc pod uwagę fakt, iż władze zabroniły, aby demonstracje odbywały się w centrum miasta (tj. w okręgu Praga 1), pretekst do wywołania zamieszek był tylko kwestią tego, czy pochód pojawi się w centrum. Jest prawdopodobne, że wśród demonstrantów znaleźli się agenci StB, którzy mieli za zadanie skierować pochód w stronę Placu św. Wacława. Jeszcze zanim manifestanci doszli do Vyšehradu odegrała się na ulicach znamienna scenka: organizatorzy manifestacji namawiali ludzi do tego, aby ci udali się na Vyšehrad, za co zostali obrzucani wyzwiskami przez prowokatorów, usiłujących nakłonić ludzi do pójścia do centrum.

„Grupa studentów z szeregów niezależnych studentów […] starała się przemówić do każdej grupy z transparentem, aby skręcili w lewo, a nie w prawo. […] Później podszedłem do grupy kilkuset ludzi, z której niektórzy – przede wszystkim radykałowie – wahali się, czy nie pójść do centrum miasta. Pokłóciłem się z nimi, nazwali mnie kolaborantem i krzyczeli, że jesteśmy tchórzami.”

wspominał jeden z organizatorów demonstracji Marek Benda[16]. Wśród tej grupy uczestników, którzy wyzywali organizatorów, znalazł się rzeczywisty kolaborant, por. Zifčak, ukrywający się pod fałszywą tożsamością, niejakiego studenta Martina Šmida, o którym jeszcze będzie mowa w tej pracy.

Okazało się jednak, że chyba nawet i bez pomocy prowokatorów demonstracja nie skończyłaby się na Vyšehradzie: „Trasy z Vyšehradu do centrum nie planowaliśmy. Oficjalnie głosiliśmy, że nasza demonstracja zakończy się na Vyšehradzie. Niemniej, intuicyjnie i gdzieś w środku, czekaliśmy na to, aby iść dalej”[17]. To, że siły bezpieczeństwa były przygotowane na to, iż demonstranci pojawią się w centrum, potwierdza były dysydent P. Pithart:

„Nie rozumiałem dlaczego demonstracja była legalna. Przecież było oczywiste, że obchody nie skończą się na Slavině [cmentarz na Vyšehradzie, na którym jest grób poety narodowego Karla Hynka Machy, miejsce docelowe demonstracji, gdzie złożony być miały kwiaty na grobie tego poety i bohatera narodowego]. Uważam wręcz za pewne, że z konfrontacją się liczono i że ją chciały wykorzystać pewne koła w KPCz przeciw swym konkurentom. W przeciwnym razie zachowanie władzy nie miało sensu. Jest też prawdopodobne, że akcja kierowana być mogła z zagranicy. Národní Třída była zaś pierwszy aktem w grze, która przebiegała nie według zamysłów jej autorów, lecz – dzięki aktywnemu wystąpieniu wszystkich warstw społeczeństwa, zupełnie inaczej”[18].

Wystarczyło już tylko skierować pochód na. Národní Třídę, gdzie na studentów czekały już przygotowane do bicia specjalne jednostki ludowych milicji i StB (miedzy innymi przeszkolone w sztukach walki wręcz).

„Przy ogrodzie botanicznym policja zagrodziła drogę do centrum, ale główny prąd manifestacji mógł iść bez przeszkód po nabrzeżu w kierunku Teatru Narodowego, a dalej na Národní Třídę”[19].

To, że jednostki ludowych milicji, poprzez blokowanie ulic kierowały manifestantów na miejsce już wcześniej upatrzone jako najwygodniejsze do przeprowadzenia ataku na demonstrantów, potwierdzają sami demonstranci:

” OS [M. Otahál-Z. Sládek] Jak to było z ukierunkowywaniem pochodu przez policję?

MB [M. Benda] Zablokowana była ulica Vyšehradzka. Gdy wracaliśmy z Vyšehradu, część ludzi chciała zboczyć bezpośrednio na górę, na Karlák [Plac Karola], ale tam też były blokady, dlatego zeszliśmy na wybrzeże.

OS Mamy na myśli sytuację właśnie tam na Vyšehradzie. Czy już tam wcześniej zastawione były jakieś blokady, które ukierunkowywały trasę na dół, na wybrzeże?

MB Tego nie wiem […] Dlatego, że była zablokowana Vyšehradzka zeszliśmy na wybrzeże. Oczywiście, szliśmy trasą najmniejszego oporu…”[20].

Brutalny atak na demonstrantów nie był jedyna niespodzianka przygotowana przez StB, wśród manifestujących znalazł się agent Stb Zifčak, który podawał się za studenta z legitymacją studencka wypisaną na Martina Šmida. Ów agent odegrał dość osobliwą rolę: poturbowany (na niby?) przez policję, został zabrany przez karetę, a lekarz stwierdził jego zgon. Agent ów, niemal jak w filmie, ożył, ale wiadomość o jego „śmierci” obiegła Pragę i zagranicę.

Nie ulega wątpliwości, że kierownictwo ÚV KPCz, przeciw którym mogła być organizowana ta prowokacja, nie było o wydarzeniach informowane w pełni, bądź było od nich skutecznie izolowane. Wspomina Milouš Jakeš:

„Na zebraniu ÚV KPCz 10 listopada 1989 w obecności ministra spraw wewnętrznych F. Kincla przekazywał M. Štěpan informację, z której wynikało, że 17 listopada odbędzie się legalna demonstracja związana w pięćdziesiątą rocznicą znanych wydarzeń, po których doszło do zamknięcia czeskich uczelni wyższych przez okupanta, Powiedziano, że organizatorami będą sami studenci razem ze stołeczną organizacją SSM, że porozumiano się co do miejsca zgromadzenia demonstrujących, co do osób przemawiających i trasy pochodu: z Albrtowa na cmentarz vyšehradzki, gdzie miało być zgromadzenie zakończone […]. W środę, 19 listopada, informacja ministra Kincla o stanie bezpieczeństwa głosiła, iż służby porządkowe są przygotowane na demonstrację, a stanowisko kierownictwa ÚV KPCz, aby nie dopuścić do ataku na demonstrantów, miało być respektowane”[21].

Z fragmentu tego wynika, że kierownictwo nie zostało uprzedzone o tym, o czym zdawali sobie sprawę niemal wszyscy: że na demonstrację przyjdzie wielka masa ludzi i że najprawdopodobniej, przy – bądź bez – pomocy StB, demonstracja przeniesie się do centrum miasta. Poza tym, oczywistym kłamstwem było twierdzenie, że StB respektuje stanowisko kierownictwa ÚV KPCz (o ile w rzeczywistości takie stanowisko istniało), organizacja ta prowadziła już własną grę, w której nie musiała liczyć się ze stanowiskiem Jakeša.

Zresztą kierownictwo i tak nie mogło adekwatnie reagować na wydarzenie, gdyż Kincl, Jakeš, Fojtík wyjechali za Pragę, Ademec był chory, z Pragi wyjechał też Hagenbart.

„Około godziny 18 gen. Lorenc telefonował do mnie do domu z informacją, że akcja przebiega bez problemu. Pomiędzy 21 a 22 znowu do mnie zatelefonował i powiedział, iż uczestnicy próbowali dostać się na Národní Třídę, ale byli na Národní zatrzymani. Doszło do, według niego, oczywistych starć, ale nie spowodowało to istnienia potrzeby interwencji lekarskiej”[22].

Nie jest w tej chwili ważne, kto mijał się z prawdą: Lorenc, który według Jakeša kłamał, czy ten ostatni przypisując kłamstwa Lorencowi. Faktem jest, że pierwszy sekretarz nieświadomy powagi sytuacji, spędzał piątkowy wieczór na urodzinach swojej wnuczki. W niedzielę Jakeš zaś „nie mógł nikogo w Pradze znaleźć”[23]. Natomiast po niedzieli już było za późno, a Jakeš stał się rzeczywistą „dziurą w płocie”. Można więc stwierdzić, że organizatorom tej prowokacji, o ile istnieli, udało się skompromitować najwyższe kierownictwo partii, które wkrótce zmuszone było rezygnować, lecz nie udało im się druga część domniemanego planu, czyli przejęcie kontroli nad całością.

„[Był to] amatorski plan, który nie opierał się o znajomość sytuacji w społeczeństwie. Jego autorzy spodziewali się, że powiedzie się im – dajmy na to – skompromitować część kierownictwa, a proces w danej chwili zahamować”[24].


[1] Rozmowa z Sašą Vondrą przeprowadzona przez M. Otáhala a Z. Sládka [w:] Deset pražských dnů: 17.–27 listopad 1989: dokumentace. Uspožádali M. Otáhal a Z. Sládek, Historický ústav ČSAV a Historická komise Koordinačního centra Občanského fora, Praha 1990, s. 661.

[2] Rozmowa z Pavlem Bratinką, Ibidem, s. 570.

[3] Ibidem, s. 15.

[4] Ibidem, s. 17.

[5] Rozmowa z Markiem Bendą [w:] Ibidem, s. 559.

[6] Rozmowa z Martinem Klímą [w:] Deset, s. 593.

[7] Ibidem, s. 595.

[8] Ibidem, s. 16.

[9] Ibidem.

[10] Ibidem, s. 594.

[11] Ibidem.

[12] Ibidem, s. 18.

[13] Měchýř, J.: Velký převrat či snad revoluce sametová?, Praha 1999, s. 25.

[14] Měchýř, J.: Velký převrat, s. 25-30. Pierwsza z wymienionych komisji pracowała przez ponad pięć miesięcy pod przewodnictwem komunistycznego posła J. Stanka doszła w niektórych punktach do wniosków zupełnie odmiennych niż druga komisja pracująca pod kierownictwem byłego dysydenta J. Rumla (20 IX 1990-10 I 1991), np. komisja Stanka doszła do wniosku, że atak na Národní Třídzie był zaplanowany zawczasu, był reżyserowany, kiomisja Rumla zaś twierdzi, iż nie było to wcześniej planowane (dokładniej komisja ta nie znalazła na potwierdzenie tego faktu żadnych dowodów)

[15] Zpráva o 17. Listopadu: Projev poslance Sněmovny lidu Jiřího Rumla přednesený na 14. Společné schůzi SL a SN dne 22.3.1991, „Listy”, R. 21, nr 3 (1991), s. 17.

[16] Rozmowa z Markiem Bendą [w:] Deset…, s. 562.

[17] Rozmowa z Šimonem Pankiem [w:] Deset…, s. 638.

[18] Rozmowa z Petrem Pithartem [w:] Deset…, s. 647.

[19] Měchýř, J.: Velký převrat či snad revoluce sametová?, Praha 1999, s. 29.

[20] Rozmowa z Markiem Bendą [w:] Deset…, s. 563.

[21] Jakeš, M.: Dva roky generálním tajemníkem, Praha 1996, s. 109.

[22] Ibidem, s. 109.

[23] Ibidem.

[24] Rozmowa z Petrem Pithartem [w:] Deset…, s. 647.

Oceń tę pracę

Kościół w Czechosłowacji wobec reżimu komunistycznego

[z pracy magisterskiej]

Opisując rolę jaką odegrał czechosłowacki Kościół w procesie odsunięcia od władzy KPCz nieuchronnie nasuwa się porównanie do Kościoła polskiego, z którego wzór i inspirację czerpali liczni księża i wierzący nad Wełtawą. Przy takim porównaniu niewątpliwie nasuwa się konstatacja, że rola Kościoła w przemianach demokratycznych była znikoma, bądź nie dość aktywna, jednakże porównanie takie nie odzwierciedla w sposób wiarygodny rzeczywistości, gdyż nie uwzględnia specyficznych warunków, w jakich działał Kościół czechosłowacki, nie uwzględnia też różnicy w pozycji, jaką dzięki specyficznemu dziedzictwu historyczno-kulturowemu miał i ma polski Kościół w społeczeństwie. Abstrahując od takich porównań stwierdzić należy, że rola Kościoła w tych procesach była znaczna, a pewne inicjatywy Kościoła miały wielkie znaczenie, przede wszystkim moralne, i pomagały przełamać barierę strachu przed reżimem.

George Weigel opisując sytuację Kościoła w Czechosłowacji pod rządami komunistycznymi zatytułował swój rozdział „Smak popiołów”. Nawiązuje w ten sposób do beznadziejnej sytuacji, w której znajdował się Kościół Rzymsko-Katolicki[1] w kraju rządzonym przez neostalinowski reżim. Represje, prześladowania, więzienia, przymusowe roboty, szykany, zmuszanie do pracy fizycznej, zakaz wykonywania posługi kapłańskiej, terror – to przykład części środków, za pomocą których reżim niszczył strukturę Kościoła[2]. „Nie będzie dobrobytu, dopóki ostatni ksiądz nie zostanie ugodzony ostatnim kamieniem z ostatniego kościoła” brzmiał wzywający do nienawiści slogan na katolickiej Słowacji. Społeczeństwo ulegało laicyzacji i ateistycznej propagandzie, bądź po prostu było zastraszone – w latach osiemdziesiątych jedynie 3% spośród biorących ślub katolików odważyło się na ceremonię kościelną[3]. Księży na początku aresztowano, wysyłano na ciężkie roboty, głodzono w więzieniach; później przekupywano, internowano, zmuszano do emigracji, bądź jak późniejszego arcybiskupa Pragi Miroslava Vlka, który 15 lat mył okna, zmuszano do wykonywania poniżających prac fizycznych. Nie ulega wątpliwości, że spory procent wyświęcanych księży współpracowało, bądź po prostu było tajnymi agentami StB, liczni konformistycznie wstępowali do szeregów kolaboranckiej organizacji księży Pacem in terris. Już sam fakt istnienia tej organizacji, całkowicie sterowanej przez komunistów, napawał wierzących i niewierzących wstrętem, a rosnąca liczba „pax-terierów”, jak ich pogardliwie nazwało społeczeństwo, szkodziła reputacji i prestiżowi Kościoła jako całości. Organizacja Pacem in terris doprowadziła do swoistej schizofrenii wśród kleru, do prywatnej wojny w sercu każdego księdza: czy móc zdobyć materiały na budowę nowego kościoła, mieć możliwość prowadzenia katechezy wśród dzieci, czytać zagraniczną prasę specjalistyczną, czy pozostać wiernym własnemu sumieniu. Wielu dochodziło do przekonania, ze uczestnictwo w tej i podobnych organizacjach jest jedynym sposobem ocalenia Kościoła dla przyszłości[4].

Osłabienie i rozłam potęgowała polityka Watykanu wobec Kościoła czechosłowackiego[5], która była „próbą ustalenia modus non moriendi z komunistycznymi władzami Czechosłowacji”[6]. Polityka taka powodowana była troską o to, aby nie doszło do całkowitego wytępienia hierarchii kościelnej i życia liturgicznego. Dlatego wśród czterech biskupów-regentów mianowanych na mocy porozumienia pomiędzy Watykanem a Pragą, dwóch (Josef Vrána i Josef Feranec) należało do organizacji Pacem in terris, co wywołały ostry sprzeciw społeczeństwa i części kleru. Innym kompromisem Watykanu wobec komunistów było nakłanianie czechosłowackich władz kościelnych do likwidacji struktur Kościoła podziemnego, za co władze komunistyczne „zobowiązały” się do ograniczenia represji wobec księży. W ten sposób musiał na specjalne polecenie papieża zaprzestać nielegalnej posługi kapłańskiej „podziemny” biskup (a w „cywilu” m.in. mechanik naprawiający windy) Jan Chryzostom Korec. Niewątpliwie pod wpływem Ostpolitik Pawła VI, prymas Czech, František Tomášek, skrytykował tych katolików, którzy zaangażowali się w ruch Karty 77.

Lata osiemdziesiąte dla Kościoła w Czechosłowacji wspomniany badacz George Weigel opisuje, nawiązując do swojej metafory, jako powstawanie feniksa z popiołów. Jako przyczynę tego odrodzenia prestiżu i mocy oddziaływania na wiernych i na władzę, amerykański badacz podaje zmianę polityki Watykanu wobec Czechosłowacji za czasu pontyfikatu Jana Pawła II oraz przemianę postawy kardynała Františka Tomáška.

Nowy papież wzywający do odwagi, do obrony praw człowieka stał się oparciem dla walczącej części Kościoła w Czechosłowacji. Uczestnik ruchu Karta 77 i jeden z czołowych opozycjonistów – ks. Václav Malý zauważył:

„Widzieliśmy papieża w inny sposób, niż zdawali się go postrzegać niektórzy ludzie na Zachodzie. Od samego początku zorientowaliśmy się, że mamy w Rzymie kogoś, kto jest wzorem głębokiej wiary, zna komunistów, nie jest naiwny i broni nas. Papież odegrał niezwykłą rolę [w przygotowaniu rewolucji – przyp. George Weigel]”[7].

Doniosły wpływ na odrodzenie moralne Kościoła miała pielgrzymka papieska do Polski w 1979 r.

Kardynał F. Tomášek, który bojąc się rozłamu w Kościele i nie będąc pewnym poparcia wśród własnego duchowieństwa zachował neutralność wobec sytuacji politycznej w kraju, ściśle wypełniając założenia polityki Watykanu wobec Czechosłowacji za pontyfikatu papieża Pawła VI, za co był krytykowany przez radykalną część duchowieństwa. Postawa nowego papieża wpłynęła na zmianę poglądów, ale i też postawy moralnej kardynała. Starzejący się przywódca Kościoła w Czechosłowacji z wiekiem zajmował coraz bardziej nieprzejednaną pozycje wobec reżimu, aby w końcu stać się, obok V. Havla i A. Dubčeka jednym z głównych bohaterów „Rewolucji Aksamitnej”.

14 kwietnia 1985 około 1100 kapłanów zebrało się w świątyni w Velehradzie, aby wysłuchać odczytanego przez kardynała Tomáška listu, który do nich skierował Jan Paweł II. Papież zachęcał kapłanów, aby „w duchu św. Metodego szli nadal nieustraszenie ścieżką ewangelizacji i dawali świadectwo, nawet gdyby obecna sytuacja czyniła to zadanie uciążliwym, trudnym i pełnym goryczy”[8]. Aluzja do sytuacji politycznej była oczywista, podniesiony na duchu Kościół posiadający poparcie w Watykanie śmielej podniósł głowę. Msza w Velehradzie była uwerturą dla wydarzeń, które rozegrały się kilkadziesiąt dni później: w lipcu zebrało się na Velehradzie około 150 000 pielgrzymów, aby uczcić 1100 rocznice śmierci św. Metodego. Już sama liczba zgromadzonych w jednym miejscu ludzi mogła napawać ich nową, nieznaną dotąd siłą. Komuniści chcieli spróbować propagandowo wygrać te wydarzenia i przedstawić je jako manifestację pokojową, ale rozżaleni ludzie zaczęli wznosić hasła szokujące ówczesne władze: „my chcemy mszy, my chcemy papieża”. Po raz pierwszy od czasów „Praskiej Wiosny” udało zgromadzić się tyle ludzi w jednym miejscu bez pomocy przymusu i przez siły nie związane z KPCz. Były opozycjonista, Pawel Bratinka, sądzi, iż Velehrad był jednym z decydujących momentów, w których pewność siebie reżimu Husáka zaczęła się załamywać[9].

W latach 1988-1989 nikomu nieznany rolnik z Morawy, Pavel Navrátil, stał się jedną z czołowych postaci w Czechosłowacji – jego cicha walka z systemem, początkowo w obronie zniszczonego krzyża na jego polu, potem o przestrzeganie swobód religijnych, stała się walką całej Czechosłowacji w obronie religii i swobód obywatelskich. Jego petycja do władz obiegła cały kraj i została podpisana przez 600 000 osób. Niemała rolę odegrała postawa kardynała Tomáška, który wezwał wiernych do podpisania petycji Navrátila, gdyż: tchórzostwo i strach nie przystoją prawdziwemu chrześcijaninowi”[10]. Żadnej opozycyjnej petycji, nawet tym najbardziej znanym i głośnym nie udało się zebrać tak zawrotnej ilości podpisów, która świadczy o ogromnym potencjale politycznym, jaki drzemał w Kościele.

25 III 1988 odbyła się pokojowa demonstracja katolików nazwana „Bratysławskim Wielkim Piątkiem”. Jej organizatorem, który jak wielu katolickich działaczy na Słowacji nie mógł w niej uczestniczyć z powodu interwencji StB, był historyk František Mikolaško. Jego celem była demonstracja na bratysławskim placu Hvĕzdoslavovo przed słowackim Teatrem Narodowym, która miała na celu na celu wystosowanie do władz petycji w sprawie wolności religijnych i powoływania nowych biskupów. Odpowiedzią władz było brutalne rozpędzenie około 15 000 osób, pobicie zagranicznych ekip telewizyjnych. Reakcja władz ukazała ich ideologiczną klęskę i brak innych argumentów poza siłą. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że „Bratysławski Wielki Piątek” nie był słowackim, katolickim preludium przed praskim, studenckim 17 listopada.


[1] Dla klarowności wykładu nie będę zajmował się rolą innych wyznań w procesie demokratyzacji i upadku komunizmu w Czechosłowacji.

[2] Boryszewski, P.: Kościół, którego nie było. Tajna działalność religijna w Czechosłowacji w latach 1949 – 1989, Warszawa, Wydawnictwo IFiS PAN 2002, s. 22–36, Rosenberg, T.: Kraje, w których straszy. Europa Środkowa w obliczu upiorów komunzmu, Poznań 1997.

[3] Ibidem, s. 224.

[4] Ibidem, s. 223.

[5] Więcej na temat sytuacji Kościoła katolickiego pod rządami komunistycznymi – Mackiewicz, J.: Watykan w cieniu czerwonej gwiazdy, Warszawa 1991.

[6] Ibidem, s. 226.

[7] Ibidem, s. 230.

[8] Ibidem, s. 229.

[9] Ibidem, s. 235.

[10] Ibidem, s. 137.

5/5 - (3 votes)

Nobliści XX wieku c.d.2

lata 1930-1949

LEWIS HARRY SINCLAIR– ur. 7 lutego 1885 r. Sauk Center (Minnesota) , zm. 10 stycznia 1951 r. Rzym.

Powieściopisarz i nowelista amerykański.

Pierwszą książkę wydał pod pseudonimem Tom Graham w 1912 r., była to książeczka dla dzieci i nosiła tytuł Przejażdżka samolotem. W latach 1914-19 wydał pięć powieści, jedną gorszą od drugiej a były to: Nasz Mr. Warren; Szlakiem sokoła; Stanowisko; Niewinni i Na swobodzie. W 1920 r. wydał powieść Ulica główna, która przyniosła mu sławę nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale i na świecie. W 1922 r. ukazała się kolejna powieść Babbitt. Jej tytułowy bohater stał się symbolem ucieleśniającym typowe cechy amerykańskiego drobnomieszczaństwa. Następna powieść pisarza wydana w 1925 r. pt. Arrowsmith, utrzymana była w podobnej tonacji, lecz tym razem opętane szaleństwem było środowisko naukowców. Książkę tę uznano za najwybitniejszą w dorobku pisarza i wyróżniono ją rok później Nagrodą Pulitzera. Odmówił jednak przyjęcia tego wyróżnienia, gdyż uważał Arrowsmith za swój najgorszy utwór. Kolejne cztery powieści: Mantrap; Elmer Gantry; Człowiek, który znał prezydenta Coolige’a; Samuel Dodsworth również zawierały krytykę amerykańskiego sposobu życia.

Sława pisarza nieustannie rosła, by w osiągnąć swoje apogeum w roku 1930. Wówczas Lewis Harry Sinclair został uhonorowany literacką Nagrodą Nobla. Przyznano mu ją za potężną i wyrazistą sztukę prozatorską oraz rzadką umiejętność tworzenia za pomocą satyry i humoru nowych typów i charakterów. W ciągu 30 – letniej historii Nagrody Nobla, Lewis był pierwszym pisarzem amerykańskim, który ją otrzymał. Zwrócił na to uwagę członek jury, Erik Karlfeldt, który powiedział: “ Nowa literatura amerykańska zaczęła się od samokrytyki. To oznaka zdrowia. Sinclair Lewis posiada charakter pierwszych osadników. Jest prawdziwym amerykańskim pionierem”. W swoim odczycie Noblowski zatytułowanym Strach amerykanów przed literaturą laureat skrytykował nurt rodzinnego pisarstwa, którego przedstawicielami byli “nieudolni naśladowcy Europejczyków” – Emersona, Longfellow, Lorell – i przeciwstawił im prozę Hamlina Garlanda, który “pisze prawdę o amerykańskiej rzeczywistości”.

ERIK KARLFELDT– ur. 20 lipca 1864 r. Telvmansgarden (Dalarna), zm. 8 kwietnia 1931 r. Sztokholm.

Poeta szwedzki.

Pierwszy ze swoich sześciu tomików poetyckich wydał w 1895 r. Były to Pieśni puszczańskie i miłosne, w których z romantycznym liryzmem opisał życie chłopów w Dalarnie. Następne dwa zbiory wierszy: Pieśni Fridolina (1898) oraz Wesoły ogród Fridolina (1901) również czerpią obficie z folkloru ludowego Dalarny. Tytułowy bohater obu tomów, będąc porte parole autora, to pół – poeta, pół – chłop z “chłopami porozumiewającymi się językiem prostego ludu, a z wykształconymi ludźmi po łacinie”. Na uwagę zasługuje zwłaszcza cykl Ścienne malarstwo Dalarny z Wesołego ogrodu Fridolina. Poeta opisuje w nim tradycyjne rysunki ludowe oparte na motywach biblijnych i mitologicznych, zdobiące ściany chłopskich domów. Zawarte w obu zbiorach wiersze miłosne uważone są przez krytyków za jedne z najwybitniejszych erotyków w literaturze skandynawskiej. Utwory poetyckie przynoszą Karlfeldtowi uznanie w ojczyźnie i w 1904 r. wybrany zostaje do Akademii Szwedzkiej. Od 1907r. zasiadał w jury literackiej Nagrody Nobla, którego jest sekretarzem w latach 1912-1931. Kilkakrotnie odrzuca propozycję przyznania mu Nagrody Nobla, wskazując na swoją funkcję w Akademii oraz fakt, że poza Szwecją jest niemal nieznany. Karlfeldt miał już wówczas za sobą najwybitniejsze dzieła poetyckie, zebrane w tomach: Flora i Pomona (1906) oraz Flora i Bellona (1918). Powracają w nich stałe motywy jego twórczości – miłość i przyroda – opisane w bardzo dojrzały, refleksyjny sposób. Od poprzednich nastrojem odbiega ostatni zbiór wierszy Róg jesienny a 1927 r. poeta przechodzi w nim od zachwytów nad życiem ku zadumie nad śmiercią.

Erik Karfeldt zmarł wiosną 1931 r., a kilka miesięcy później przyznano mu pośmiertnie literacką Nagrodę Nobla. Decyzja ta wywołała wiele protestów wobec czego jury ogłosiło, że pośmiertne nadanie Nagrody Nobla możliwe jest tylko wtedy, gdy kandydatura laureata pojawiła się po raz pierwszy jeszcze za jego życia.

W swojej przemowie noblowskiej jeden z członków Akademii powiedział: W epoce, kiedy przedmioty ręcznej roboty są rzadkością, w mistrzowsko wycyzelowanym języku karfeldtowych wierszy jest jakaś szczególna, jeśli sobie życzycie, wysoce moralna znaczność. Szczególnie zjednuje nas poeta tym, że jest śmiałym nowatorem, podczas gdy moderniści nierzadko zadowalają się jedynie przechodzącą modą językową.

GALSWORTHY JOHN – ur. 14 sierpnia 1867 r. Combe (Surrey), zm. 31 stycznia 1933 r. Londyn.

Powieściopisarz i dramaturg angielski

Działalność literacką rozpoczął od utworów wzorowanych na powieściach podróżniczych i środowiskowych, zanim w 1906 r. osiągnął w pełni własny top artystyczny w powieści Posiadacz, pisarz wykorzystał motyw nieudanego małżeństwa Artura i Ady, opisując związek pary bohaterów: Soamesa i Ireny Forsyet’ów. Soames owładnięty instynktem posiadania i ubogi duchowo jest całkowitym przeciwieństwem Ireny – uosobienia piękna i miłości. Powieść przyniosła Galsworth’emu ogromną sławę, i rozpoczęła cykl Sagi rodu Forsyte’ów. Ukończony w 1922 r. i przedstawiający dzieje trzech pokoleń typowego zamożnego rodu i epoki wiktoriańskiej, zasklepionego w swym egoizmie. Na cykl, który zyskał wielkie uznanie krytyki i niezwykłą popularność w wielu krajach, składają się , obok wymienionej, powieści: W matni (1920) i Do wynajęcia (1921). Pisarz przedstawia w nich dzieje reprezentatywnej dla wszystkich warstw mieszczaństwa angielskiego rodziny, w której wartością nadrzędną jest pieniądz, brakuje natomiast jakichkolwiek zainteresowań intelektualnych. Zachęcany sukcesem Sagi podjął pracę nad kolejnym cyklem, tetralogią Nowoczesna komedia (1924-28), który nie dorównuje już jednak poprzedniczce; nawiązywały zaś do jej bohaterów nowele z tomu Na giełdzie Forsyte’ów (1930). Jako dramaturg upamiętnił się trzema przede wszystkim sztukami o ostrej wymowie krytycznej: Srebrna papierośnica (1906), Walka (1909), Sprawiedliwość (1910). Znacznie więcej sentymentalizmu odnaleźć można w kolejnej powieściowej trylogii Koniec rozdziału, poświęconej tym razem rodzinie Cherwellów. Składają się na nią powieści: Dziewczyna Czeka (1930), Kwiat na pustyni (1932) oraz Za rzeką (1933). W utworach tych powstałych w ostatnich latach życia autora , Galsworthy idealizuje czasy i ludzi, którym przedtem nie szczędził krytyki.

W 1932 r. za wielką sztukę prozatorską, której szczytem jest Saga rodu Forsyte’ów John Galsworthy otrzymuje literacką Nagrodę Nobla. Całe swoje honorarium przeznacza na działalność PEN – klubu, którego był w 1921 r. założycielem i pierwszym prezesem.

IWAN BUNIN– ur. 22 października 1870 r. Woroneż, zm. 8 listopada 1953 r. Paryż.

Poeta i nowelista rosyjski.

Debiutował tomem wierszy (1891) i pisał je niemal przez całe życie, ale okazał się mistrzem noweli, kontynuującym tradycje Antonina Czechowa i wywierającym duży wpływ na nowelistykę radziecką. Był też zasłużonym tłumaczem poezji, między innymi Byrona i Mickiewicza (“Sonety Krymskie”). W przeciwieństwie do wierszy już pierwszy tom opowiadań Bunina Na koniec świata odznaczał się oryginalnością i formą, poświęcone były m.in. głodowi z roku 1891, epidemii cholery 1892 r., czy zsyłkach chłopów na Sybir. W 1898 r. wydał zbiór wierszy Pod otwartym niebem, w którym udowodnił po raz kolejny, że obce mu są poszukiwania formalne i wierny pozostaje tradycji klasycznej. Podobnym kryterium kierował się wybierając do tłumaczenia na język rosyjski utwory poetów zagranicznych. Przełożył na rosyjski m.in. Tennysona, Byrona, Longfellowa czy Mickiewicza. Kolejne tomy opowiadań Antonówki (1900), Nowy rok (1902), Pustelnia (1903) otrzymały wspólny nadtytuł: Księga epitafiów. Pisarz jawi się w nich jako piewca ginącej Rosji ziemiańskiej i patriarchalnej wsi rosyjskiej. W noweli Nowa droga (1901) symbolem przemian, które niszczą stare formy społecznego życia, Bunin czyni kolej żelazną. Upadek wsi ziemiańskiej opisał Bunin w nader realistycznej opowieści Wieś (1910), w której portretuje zacofaną, chłopską Ruś. Zanikowi dawnych wartości i więzi społecznych poświęca swoją opowieść Suchodoły z 1911 r., a tematykę wiejską kontynuuje w kolejnych opowiadaniach, które opatrza mottem z Aksakowa: Nie minęła jeszcze stara Ruś. Nastrój nieszczęśliwej miłości i motywy śmierci przynoszą dzieła emigracyjne Miłość Miti (1925), Sprawa Korneta Jełagina (1927), Cierniste aleje (1943) i inne. Z tego okresu najciekawszym utworem Bunina jest po części autobiograficzna powieść Życie Arseniewa (1930).

W 1933 r. uhonorowany został literacką Nagrodą Nobla za surowe mistrzostwo, z których rozwija on tradycje klasycznej literatury rosyjskiej.

LUIGI PIRANDELLO– ur. 28 czerwca 1867 r. Agrygent (Sycylia), zm. 10 grudnia 1936 r. Rzym.

Dramaturg, powieściopisarz i nowelista włoski.

W 1889 r. opublikował pierwszy zbiór wierszy pt. Radosny ból, zawierający utwory pisane od 16 roku życia. Poezje jego przesycone były pesymizmem. Wzorując się na “Elegiach rzymskich” Goethego napisał własne Elegie nadreńskie. Zadebiutował jednak jako prozaik powieścią Wykluczona (1893). Rok później opublikował zbiór nowel Romanse bez miłości i poemat Pier Gudro. W 1903 r. rozpoczął pracę nad powieścią Nieboszczyk Maciej Pascal, której niemiecki przekład w 1905 r. przyniósł mu międzynarodową sławę. Ta ironiczna opowieść o człowieku, który upozorował własną śmierć, aby wyrwać się społecznym konwencjom, była pierwszym utworem, w którym ujawniły się cechy tzw. “pirandellizmu”. Naczelnym jego problemem była sprawa osobowości. Człowiek nie zna sam siebie i nie znają go inni – twierdzi Pirandello. Każdy z nas jest inny w różnych momentach swojego życia i każdy widzi go inaczej. W 1909 r. Pirandello wydał powieść Starzy i młodzi, a rok później za namową dyrektora “Teatro minimo”, zabrał się poważnie za działalność dramatopisarską i 9 grudnia 1910 r. zadebiutował w rzymskim teatrze jednoaktówką Lumie di Sicilia oraz dramatem Kleszcze. W latach następnych publikował sporo nowel, powieści i dramatów. Kiedy te ostatnie nie odniosły spodziewanych sukcesów, postanowił w 1916 r. zrezygnować z pracy dla teatru. Jednak rok później powróciwszy do pracy w teatrze jego spektakle otrzymały wiele pozytywnych recenzji i pisarz ze zdwojoną energią zabrał się do pracy, często przerabiając swoje utwory prozaiczne na sceniczne. W 1922 r. odbyła się w Mediolanie premiera dramatu Henryk IV, którą wielu krytyków uznało za najwybitniejsze dzieło sceniczne Pirandello. Z dnia na dzień dramaturg stał się coraz bardziej popularny i grywany niemal na całym świecie. W 1924 r. napisał swoją ostatnią powieść Jeden, nikt i sto tysięcy.

W 1934 r. literacka Nagroda Nobla przyznana została dramaturgowi za twórczą śmiałość i wynalazczość w odrodzeniu sztuki dramaturgicznej i scenicznej.

EUGENE GLADSTONE O’NEIL– ur. 16 października 1888 r. Nowy Jork, zm. 27 listopada 1953 r. Boston.

Dramaturg amerykański.

Zadebiutował zbiorem jednoaktówek nazywanych “morskimi” ze względu na tematykę Pragnienie i inne jednoaktówki. W 1916 r. po raz pierwszy utwór O’Neilla pojawił się na scenie. Zespół The Provincetown Players wystawił jego krótki melodramat romantyczny Na wschód od Cardiff. Z wspomnianą właśnie grupą O’Neill związał swoje losy i wystawił kilka jednoaktówek o tematyce marynistycznej, osnutych na motywach własnych przygód. W 1920 r. O’Neill przedstawił swój pierwszy dramat pełnospektaklowy Poza horyzontem, za który otrzymuje pierwszą ze swoich czterech nagród Pulitzera. O’Neill napisał około sto utworów scenicznych, z których zdecydowana większość cieszyła się niezmienną popularnością wśród widzów. Utwory O’Neilla wywarły ogromny wpływ na dalszy rozwój literatury amerykańskiej. Według krytyków, największą zasługą O’Neilla było łączenie tradycyjnego realistycznego obrazowania z ekspresjonistycznym, pełnym skrótów i symboli scenicznych. Jednak nawet w tych utworach, w których proporcje między realizmem a ekspresjonizmem były zachwiane O’Neill pozostawał wzorem dla zwolenników albo jednego, albo drugiego nurtu. Na przykład Pożądanie w cieniu wiązów uważane jest za jeden z najbardziej inspirujących utworów dla amerykańskiego teatru naturalistycznego, natomiast Cesarz Jones okrzyknięty został “manifestacją artystyczną ekspresjonizmu w teatrze amerykańskim”. Do najgłośniejszych utworów scenicznych O’Neilla należą m.in. Złoto; Słoma; Owłosiona małpa; Pierwszy człowiek; Irlandzka róża Abie’go; Zespoleni; Fontanna; Marco Polo; Ach, pustynio!; Dni bez końca; oraz dwie sztuki za które dostał Nagrodę Pulitzera w 1922 r. i w 1928 r.- Anna Christie i Dziwne preludium.

W 1936 r. O’Neill został uhonorowany literacką Nagrodą Nobla m.in. za prawdziwość i głębię utworów dramatycznych, traktujących w nowy sposób gatunek tragedii.

ROGER MARTIN DU GARD– ur. 23 marca 1881 r. Neuillysur – Seine k. Paryża, zm. 22 sierpnia 1958 Paryż.

Pisarz francuski.

W 1906 r. napisał Stawianie się – opowieść o młodzieńcu, który chce być literatem, ale mu się to nie udaje. Utwór ten przyniósł mu uznanie wśród twórców zgrupowanych wokół czasopisma “Nouvelle Revne Française” oraz przyjaźń André Gide’a, z którym łączył Martina du Garda bunt wobec norm moralnych, narzucanych przez francuskie społeczeństwo mieszczańskie.

W 1913 r. wielki sukces odniosła powieść Martina du Garda pt. Jean Barois, która posługując się nowatorską formą łączenia dialogów i dokumentów historycznych, przedstawia młodość rozdartego między racjonalizmem a religią pokolenia Francuzów.

Podczas I wojny światowej Martin du Gard służył w armii francuskiej na froncie zachodnim. Zdemobilizowany w 1919 r. pracował przez jakiś czas w teatrze, gdzie za namową Jacquesa Copeau napisał farsę sceniczną Testament ojca Leleu (1920), będąca wnikliwym studium psychologicznym chłopskiej chciwości. W 1920 r. wyjechał z Paryża do majątku rodzinnego w środkowej Francji i rozpoczął pracę nad swym największym dziełem – sagą powieściową Rodzina Thibault, która składała się z następujących tomów: Szary zeszyt (1922), Pokuta (1922), Piękny czas (1923), Dzień przyjęć doktora Thibault (1929), Lato 1914 (1936) oraz Epilog (1940). Ten ośmioczęściowy utwór utrzymany w stylu “roman fleure” – powieść rzeka – opowiadał o upadku przedwojennego społeczeństwa francuskiego, pokazanego na przykładzie dwóch rodzin, które dzielą poglądy religijne i polityczne. Podczas pracy nad sagą o rodzinie Thibault Martin pisał także inne utwory. W 1931 r. opublikował opowiadanie Zwierzenie afrykańskie, a w roku następnym poświęconą problemowi homoseksualizmu sztukę psychologiczną Milczek. W 1933 r. wydał powieść obyczajową Stara Francja, w której złośliwie i cynicznie opisywał francuski katolicyzm.

Po skończeniu cyklu Rodziny Thibault twórca przez wiele lat pracował nad powieścią Wspomnienia pułkownika Maumorta, której główny bohater jest homoseksualistą.

W 1937 r. Roger Martin du Gard wyróżniony został literacką Nagrodą Nobla za siłę artystyczną i prawdę w przedstawieniu człowieka, a także najbardziej odczuwalnych problemów współczesnego życia. W swojej mowie noblowskiej pisarz wystąpił przeciw dogmatyzmowi, który jest cechą charakterystyczną życia i myślenia XX w.

PEARL BUCK– ur. 26 czerwca 1892 r. Hillsboro (zach. Virginia), zm. 6 marca 1973 r. Danby (Vermont).

Powieściopisarka i nowelistka amerykańska.

W 1930 r. ukazała się jej książka pt. Wiatr wschodni, wiatr zachodni. W powieści tej, odznaczającej się bogactwem obserwacji i przeżyć, pisarka odmalowała chiński konflikt pokoleń między “ojcami” – tradycjonalistami a ich “synami”. Rok później wyszło drukiem najwybitniejsze dzieło Pearl Buck Ziemia błogosławiona. Przyniosła ona autorce Nagrodę Pulitzera i światowy rozgłos. Jest to pierwsza część powieściowej trylogii o tematyce chińskiej, której kolejne części: Synowie i Ludzie w rozterce ukazały się w latach 1932 i 1935 . Napisana prostym, niemal biblijnym stylem, Ziemia błogosławiona przez krytyków nazwana została “przypowieścią o życiu ludzkim”. Łącząc chińskie tradycje literackie z angielskimi, Buck poszukuje wspólnoty losów ludzi Wschodu i Zachodu. Jak żaden z mistrzów pióra od czasów Marco Polo przybliżył zachodnim czytelnikom kulturę i tradycję “milczącego kolosa” – Chin. Równie wielką popularność wśród czytelników cieszyły się wydane w 1934 r. zbeletryzowane biografie – matki pisarki Wygnanka i jej ojca Walczący anioł. Od 1934 r. Pearl Buck pisała powieści o tematyce amerykańskiej, z których największym powodzeniem cieszyła się napisana w 1938 r. To dumne serce. Tekstom jej zarzucano dydaktyzm i sentymentalizm. Pisała bardzo dużo (ogółem przez prawie czterdzieści lat wydała ponad osiemdziesiąt utworów), ale jej książki – nawet autobiografia Moje światy – przechodziły bez większego echa. Napisane przez nią w latach czterdziestych powieści chińskie mają dziś wartość historyczną.

W 1938 r. Pearl Buck otrzymuje literacką Nagrodę Nobla za wspaniały epicki opis życia chińskich chłopów i za biograficzne arcydzieła. Jeden z członków jury uważał, że jej utwory “układają drogę dla wzajemnego poznania się ludzi, na przekór wszelkim rasowym barierom”. Do dziś większość krytyków uważa, że twórczość Buck, chociaż oryginalna i zajmująca, nie była wystarczająco wybitna dla uzyskania prestiżowego lauru jak Nagroda Nobla.

FRANS SILLANAPÄÄ– ur. 16 września 1888 r. Hämeenkyrö (Häme), zm. 3 czerwca 1964 r. Helsinki.

Powieściopisarz i nowelista fiński.

Pierwsza jego powieść Słońce życia ukazała się w 1916 r. i choć pełna była młodzieńczego uniesienia i liryzmu zebrała dosyć przychylne recenzje. W 1917 r. Sillanapää publikuje tom nowel Ludzie w korowodzie życia, zaś dwa lata później powieść Nabożna nędza, która przyniosła mu wielki rozgłos. Bohaterem powieści uczynił biednego człowieka, wciągniętego nagle w wir wojennych wydarzeń. Skazany na śmierć bohater, stojąc przed plutonem egzekucyjnym zupełnie nie rozumie, dlaczego ma umrzeć i o co toczy się wojna. W latach 20 – tych Sillanapää napisał sześć zbiorów nowel, które sprawiły, że stał się pisarzem poczytnym nie tylko w Finlandii, ale również w Skandynawii. Tematem jego utworów były głównie rodzinne okolice prowincji Häme, bohaterami zaś prości mieszkańcy wsi, odmalowani przez niego z sympatią i zrozumieniem. Opisani są językiem rzeczowym, pozornie beznamiętnym i szalenie skrupulatnym, choć nie brakuje u pisarza poetyckości, zwłaszcza w opisach przyrody. Rozgłos w Europie przyniosła mu wydana w 1931 r. powieść Zasnęła za młodu, w której przedstawia dzieje upadku fikuśnego rodu chłopskiego. Równie wielką popularnością cieszyła się w roku następnym jego kolejna powieść Droga człowieka. W 1934 r. ukazało się najświetniejsze dzieło pisarza – powieść Ludzie w noc letnią, w której związek człowieka z przyrodą jest zaakcentowany jeszcze mocniej. Jak pisze jeden z krytyków: “Tajemniczy urok letniej nocy łączy na kilka godzin różnych ludzi i ich odmienne losy, nadając błahym zdarzeniom głębszy ładunek filozoficzny”. W 1941 i 1945 r. wydaje dwie powieści – Sierpień oraz Dole i niedole człowieczego życia – których bohaterami są nieszczęśliwi literaci, cierpiący na twórczą impotencję i uważających się za zupełnych nieudaczników. W latach 1953-56 wydał trylogię wspomnieniową, na którą złożyły się książki: Chłopiec żył własnym życiem; Opowiadam i wyobrażam oraz Główne zdarzenie dnia.

W 1939 r. uhonorowany został literacką Nagrodą Nobla za głębokie przeniknięcie w życie fińskich chłopów i wyborne opisanie ich obyczajów i więzi z przyrodą.

JOHANNES JENSEN– ur. 20 stycznia 1873 r. Farso (Jutlandia), zm. 25 listopada 1950 r. Kopenhaga.

Prozaik i poeta duński

W 1896 r. publikuje swą pierwszą opartą na wątkach autobiograficznych powieść Duńczycy, której bohater , młody człowiek zafascynowany teorią ewolucji Darwina, odchodzi od religii chrześcijańskiej. Pierwszym utworem, który przynosi Jensenowi uznanie krytyki i czytelników, jest wydany w 1898 r. zbiór opowiadań Ludzie z Himmerlandii. Jensen w sposób realistyczny opowiada w nich o życiu jutlandzkich chłopów. Zakochany w przyrodzie oddaje urok lokalnego krajobrazu, unikając jak ognia sentymentalizmu. Ten nurt w jego twórczości, nazywany realizmem jutlandzkim kontynuował będzie w kolejnych opowiadaniach, wydanych w dwóch tomach: Nowe historie z Himmerlandu (1904), oraz Historie z Himmerlandu. Tom trzeci. (1910). W 1901 r. sięgnął do tematyki historycznej opublikował powieść Upadek króla, opowiadającą o losach XVI – wiecznego władcy duńskiego Christiana II. W tym samym roku wydaje też programową rozprawę Gotycki renesans, napisaną pod wpływem dzieł Nietschego i Kiplinga, a przede wszystkim teorii ewolucji Darwina. W latach 1922-24 ukazuje się drukiem dzieło życia Jensena: sześciotomowy cykl powieściowy Długa podróż , do której pisze rodzaj teoretycznego komentarza Estetyka i rozwój (1923), zapoczątkowującego jednocześnie całą serię rozpraw mających udowodnić zasadność opcji darwinizmu w analizie zachowań ludzi i zwierząt m.in. Ewolucja i moralność (1925), Ewolucja zwierząt (1927), Sfery ducha (1928). W 1906 r. wydał swój pierwszy tomik poezji Wiersze, urzekający świetnością metafor, zwięzłością obrazowania, sensualizmem i umiejętnością kondensacji nastroju. Do najwybitniejszych dzieł Jensena zalicza się gatunkowo niejednorodne Mity (1907-1944), czternaście wydawanych zbiorków prozy poetyckiej, esejów, wspomnień z podróży, osobistych refleksji.

W 1944 r. za rzadko spotykaną siłę i bogactwo poetyckiej wyobraźni połączone z duchowym umiłowaniem nauki i odrębnością stylu twórczego otrzymuje literacką Nagrodę Nobla.

GABRIELA MISTRAL– ur. 7 kwietnia 1889 r. Vicunka (Andy), zm. 10 stycznia 1957 r. Nowy Jork.

Poetka chilijska.

Zadebiutowała słynnymi Sonetami śmierci, nagrodzonymi w 1914 r. w konkursie literackim w Santiago de Chile, które napisała pod wpływem wstrząsu, jakim była śmierć ukochanego. Bojąc się, że miłosna tematyka wierszy może zaszkodzić jej karierze pedagogicznej Gabriela opublikowała swój tomik pod innym nazwiskiem. W 1921 r. wydała zbiór wierszy Niepocieszeni, po którym zyskała miano “poetki wszelkich odcieni rozpaczy”. O tomiku tym angielski krytyk Mildreao Adams napisał: “Niepocieszeni to cierpienie i tragedia, samobójstwo ukochanego, męki kobiety, która sprzeczała się z nim i straciła go. To nie spełnione pragnienie posiadania dziecka z ukochanym mężczyzną. Zgryzota, boleść i rozpacz łączą się z miłością do wiejskiego krajobrazu i wiejskich dzieci, ze zrozumieniem wiejskiej misji nauczyciela w społeczeństwie. Język poetycki jest prosty, niemal prymitywny”. W 1924 r. opublikowała kolejny tomik wierszy Czułość, w którym znacznie poszerzyła przeżycia i ekspresje, oraz dała wyraz swej głęboko chrześcijańskiej wizji świata. Zbiór ten wywarł wielkie wrażenie na twórcach francuskich, takich jak m.in. Roger Caillois czy Paul Valéry, który zauważył, że “nie ma ani jednego wiersza Gabrieli Mistral, w jakim nie czułoby się namacalnej obecności rzeczy i zjawisk natury, takich jak chleb, woda, sól, powietrze, góry, ziemia, owoce”. W 1938 r. wydała zbiór poezji Karczowanie, napisany pod wpływem wojny domowej w Hiszpanii i mający antyfaszystowską wymowę. W 1954 r, otrzymała tytuł doktora honoris causa uniwersytetów Santiago i Columbia. W tym samym roku wydała ostatni zbiór poezji Tłocznia, napisany pod wpływem samobójstwa Zweigów i Juana Miquela.

W 1945 r. Gabriela Mistral jako pierwsza przedstawicielka Ameryki Południowej uhonorowana została literacką Nagrodą Nobla za poezję prawdziwego uczucia, czyniąc jej imię symbolem, idealistycznych dążeń do całej Ameryki Łacińskiej. Podczas ceremonii wręczenia nagrody członek jury, Hjalmar Gulberg powiedział: “Oddając cześć bogatej literaturze latynoamerykańskiej, witamy jej królową, twórczynię Niepocieszenia, która stała się piewczynią żałoby i macierzyństwa”.

HERMAN HESSE– ur. 2 lipca 1877 r. Calus (Wirtembergia), zm. 8 sierpnia 1962 r. Montagnolia (Szwajcaria).

Prozaik i eseista niemiecki.

Debiutował jako autor melancholijnych, wysmakowanych formalnie wierszy utrzymanych w duchu neoromantyzmu Pieśni romantyczne (1899). Rozgłos przyniosła mu “powieść rozwojowa” Peter Camenzind (1904), ukazująca harmonijny, zgodny z prawdami natury rozwój osobowości młodego człowieka z ludu. Podobny, choć bardziej dramatyczny charakter ma powieść szkolna Pod kołami (1906). Odebrane w trzech tomach: Po tej stronie (1907), Sąsiedzi (1908) i Drogi okrężne (1912), impresjonistyczne opowiadania o przeżyciach młodych ludzi, pierwszych doświadczeniach miłości i śmierci odznaczają się unikalnym klimatem i autentyzmem w przedstawianiu zarówno wewnętrznych doznań bohaterów, jak i zdarzeń i urody otaczającego ich świata. W 1919 r. Hesse napisał utwór Demain, w którym wgląd w wewnętrzny świat symboli umożliwia bohaterom poznanie samego siebie w odzyskanie psychicznej równowagi. Ta niewielka, oparta na motywach autobiograficznych powieść zyskała wśród młodzieży w okresie bezpośrednio po I wojnie światowej rangę niemal podręcznika psychicznej autoterapii. W 1927 r. zrodziła się jego największa i najbardziej znana w świecie powieść Wilk stepowy, ukazuje ona próbę scalenia na nowo osobowości rozbitej na tysiące części i zasypania przepaści między jednostką a światem. W autokomentarzu tej powieści, szkicu Noc pracy pisarz wyznał: “Niemal wszystkie utwory prozatorskie, które napisałem są biografiami duszy; w nich nie chodzi o historię, intrygi i napięcia, w gruncie rzeczy są to monologi, których jedna osoba, właśnie owa mityczna postać rozpatrywana jest w jej związkach ze światem i z własnym < ja > ”. W następnej “biografii duchowej, powieści Narcyz i Złotousty (1930) autor przezwyciężył dręczące go antymonie poprzez harmonię sprzecznych żywiołów w przyjaźni dwojga uzupełniających się towarzyszy. Ostatnim z jego wielkich utworów prozatorskich, a jednocześnie podsumowaniem dorobku całego życia jest powieść Gra szklanych paciorków ukazująca misję utopijnej republiki uczonych, krainy ducha i sztuki, przeciwstawionej anarchii, chaosowi i barbarzyństwu współczesności.

W 1946 r. Herman Hesse uhonorowany został literacką Nagrodą Nobla za natchnioną twórczość, w której we wszystkim z wielką oczywistością ujawniają się klasyczne ideały humanizmu, a także błyskotliwy styl.

ANDRÉ GIDE– ur. 22 listopada 1896 r. Paryż, zm. 19luty 1951 r. Paryż.

Prozaik francuski.

W 1895 r. napisał Błota – satyryczny obraz paryskich salonów literackich, w których ze złośliwością odmalował symbolistów. Dwa lata później ukazała się jego pierwsza głośna książka Ziemskie pokarmy – utwór pisany wierszem i prozą, w którym pisarz odnalazł rozwiązanie dręczącej go antynomii ciało-duch w jedności, osiągniętej poprzez wyzwolenie człowieka z wszelkich pęt rodzinnych, społecznych czy moralnych oraz kierowanie się w dążeniu do zadowolenia i radości jedynie odruchami instynktownymi. Gide pisał wiele prac krytycznych, które opublikował m.in. w tomach Preteksty (1903) i Nowe preteksty (1911), wiele tłumaczył, próbował także swoich sił w twórczości dramatycznej, ale z nie najlepszym skutkiem – jego sztuka Saul z 1896 roku wystawiona została dopiero w 1912 r. W tym czasie największą sławę przyniosły mu opowieści: Amoralista(1902) i Ciasna brama (1909).Oba utwory wywołały wiele kontrowersji, ale było to ledwie preludium do dyskusji, jaka rozgorzała po opublikowaniu w 1914 r. Lochów Watykanu, w których Gide, z natury religijny dał upust swoim antyreligijnym poglądom. Wielkim powodzeniem cieszyła się też opowieść Symfonia pastoralna z 1919 r. przedstawiająca losy niewidomej dziewczynki, która popełniła samobójstwo, gdy po odzyskaniu wzroku rozczarowuje się do świata. W latach 20 – tych coraz częściej pod adresem pisarza padały zarzuty demoralizowania młodzieży. Odpowiedzią Gide’a było opublikowanie w 1924 r. Korydona – apologii homoseksualizmu. Wywołało to atak gazet niemal wszystkich orientacji, Gide stał się wrogiem publicznym numer jeden. Aby przeczekać tę burzę wyjechał w długą podróż do Afryki. Pod jego nieobecność wyszły tymczasem w 1926 r. trzy jego głośne utwory: Skąd ty… – dziennik duchowy twórcy, opisujący jego kryzys religijny, Jeżeli nie umiera ziarno – autobiograficzna spowiedź, wspominająca m.in. o pierwszych doświadczeniach homoseksualnych, powieść Fałszerze – zwaną również “autotematyczną antyopowieść”, która przyniosła pisarzowi międzynarodową sławę. Po powrocie z Afryki zaangażował się w działalność publicystyczno – społeczną. W książkach Podróż do Konga (1927) oraz Powrót z Czadu (1928) ostro krytykował francuską politykę kolonialną.

W 1947 r. André Gide uhonorowany został literacką Nagrodą Nobla za głębokie i znakomite artystycznie utwory, w których ludzkie problemy przedstawione są z nieustraszonym umiłowaniem prawdy i głęboką przenikliwością psychologiczną.

THOMAS STEARNS ELIOT– ur. 26 kwietnia 1888 r. St. Louis, zm. 4 stycznia 1965 r. Londyn.

Poeta dramaturg i eseista

Pierwsze dwa zbiory wierszy Eliot wydał w 1917 r. i w 1919 r. Były to: Prufrock i inne spostrzeżenia oraz Wiersze. Oby dwa tomiki przyniosły mu ogromną sławę. Od 1919 r. redagował on “Times Literary Supplement” , zaś w 1922 r. zakłada kwartalnik literacki “The Criterion”, który ukazując się do 1939 r. odegrał wielką rolę w angielskim życiu poetyckim. Eliot pisze wówczas eseje o takich twórcach jak Szekspir, Dante, John Donne, George Herbert. Zebrane i wydane w 1920 r. w tomie Święty gaj. Takie książki jak Hołd Johnowi Dryderowi czy Eseje wybrane, były utworami programowymi dla tego nurtu krytyki, który stał się później znany jako szkoła cambridge’owska , a następnie w USA jako “nowa krytyka”. W 1922 r. Eliot opublikował swój najwybitniejszy poemat Ziemia jałowa, uważany za jedno z najwybitniejszych osiągnięć poetyckich XIX wieku. Jest to parafraza średniowiecznej legendy o Parsifalu i poszukiwaniu świętego Graala. Lata 20-te przyniosły kolejne zbiory wierszy, które ugruntowują sławę poetycką Eliota. Są to: Wiersze 1909-1925 (1925), Podróż Trzech Króli (1927), Pieśń dla Symeona (1928) i Animula (1925). Autor coraz częściej wyraża w nich przekonanie, że jedynym ratunkiem dla współczesnego świata – i dla każdego człowieka – jest powrót do zagubionych wartości religijnych. W 1930 r. wydał kolejny wielki poemat, który na trwałe zapisuje się w historii literatury: Popielec. Daje w nim wyraz swoim przekonaniom religijnym, które z czasem ewoluować będą w kierunku mistyki. Ślady jego metafizycznych przewartościowań odnaleźć można także w kolejnych zbiorach poetyckich: Marina (1930), Marsz triumfalny (1931), Wiersze zebrane z lat 1909-1935 (1936). Eliot nie zadawalał się jedynie twórczością poetycką. Dokonał kilka przekładów na język angielski autorów obcych, choć sam twierdził przecież, że “poezja jest tym, co ginie w przekładach”. Tłumaczył m.in. “Anabazę” Saint-Johna Pearse’a, popularyzując twórczość tego poety wśród publiczności brytyjskiej. Ze wszystkich jego sztuk teatralnych największą popularnością cieszył się dramat poetycki napisany białym wierszem i nawiązujący do tradycji teatru elżbietańskiego Morderstwo w katedrze. Opowiadał on o autentycznej historii zabójstwa prymasa Anglii, Thomasa Becketa na rozkaz króla Henryka II.

W 1948 r. uhonorowany został literacką Nagrodą Nobla za wydatny wkład nowatorski we współczesną poezję.

WILLIAM FAULKNER– ur. 25 września 1897 r. New Albany (Missisipi), zm. 6 sierpnia 1962 r. Oxford (Missisipi).

Powieściopisarz, nowelista i poeta amerykański.

W 1919 r. debiutuje wierszem Dzienny sen fauna, opublikowany w czasopiśmie “New Republik”. W 1924 r. Faulkner wydaje zbiór wierszy Marmurowy faun, który przechodzi jednak nie zauważony. W 1926 r. ukazuje się powieść Moskity – satyrę na nowoorleańską cyganerię artystyczną. W 1929 r. publikuje powieść Satoris – pierwszy z jego piętnastu, których akcja dzieje się w wymyślonej krainie Yoknapatawapha, i których bohaterami jest grono tych samych osób. Głównymi ogniwami sagi o Yoknapatawapha są: powieść Światłość w sierpniu (1932), zbiory opowiadań Niepokonane (1938) i Wielki las (1955), a przede wszystkim trylogia powieściowa – Zaścianek (1940), Miasto (1957) i Rezydencja (1959). Pierwszą z wielkich powieści Faulknera była wydana w 1929 r. Wściekłość i wrzask. Dokonała ona przewrotu w światowym powieściopisarstwie, zrywając z tradycyjną wszechwiedzą narratora na korzyść całkowicie zsubiektywizowanej wizji świata. W narracji znalazło się nawet miejsce na pozbawiony sensu i składu bełkot cierpiącego na delirium tremeus degenerata. Książka wywarła wielki wpływ nie tylko na wielu pisarzy, ale i na całe kierunki literackie np. egzystencjalizm. Podstawową zasadę twórczą prozy Faulknera krytycy nazwali “podwójnym widzeniem”. W opublikowanej w 1930 r. Kiedy umieram jest to nawet widzenie “popięćdziesięciodziewięciokrotne”, bowiem książka składa się z 59 monologów wewnętrznych, opowiadających o drodze biednej rodziny, wiozącej na cmentarz ciało zmarłej panny. W ciągu zaledwie trzech tygodni 1931 r. Faulkner pisze “od której straszniejszej nie wymyślisz “ – czyli powieść Azyl, gdzie bohaterka, młoda dziewczyna zgwałcona przez gangstera trafia do domu publicznego w stolicy Yoknapatawaphy, Memphis. Po raz pierwszy utwór Faulknera staje się bestsellerem w USA, chociaż konstrukcja narracyjna powieści, posługująca się obficie monologiem wewnętrznym bohaterki jest niesłychanie powikłana. Oprócz powieści, opowiadań i nowe, które cieszą się do dziś ogromną popularnością, Faulkner pisał scenariusze filmowe dla Hollywood. Dzięki niemu powstały m.in. takie filmy jak: Droga do sławy (1936), Gunga Din (1939), Mieć i nie mieć (1945) czy Wielki sen (1946). W 1933 r. opublikował również zbiór wierszy Zielona gałąź.

1949 r. uhonorowany został literacką Nagrodą Nobla za znaczny i unikalny z artystycznego punktu widzenia wkład w rozwój współczesnej powieści amerykańskiej.

Oceń tę pracę