Cuda z Lavau

Grobowiec celtyckiego księcia pochowanego ze wspaniałymi darami odkryli francuscy archeolodzy w Szampanii. Nie skończyli jeszcze badań, a znaleziska już rzucają na kolana.

Bóg Acheloos wygląda z ziemi. Fot. Denis Gliksman, Inrap

Pochodzący z V w. p.n.e. pochówek krył się w zawalonym kopcu o średnicy 40 m wchodzącym w skład kompleksu grobowego w Lavau (departament Aube we wschodniej Francji). Archeolodzy z INRAP – francuskiej agencji zajmującej się badaniami ratunkowymi – odkrywają go od października ubiegłego roku.

Zasypana komora grobowa. W dolnym rogu widać wielki kocioł. Fot. Denis Gliksman, Inrap

Zmarły wraz z rydwanem i darami spoczywa w wielkiej komorze grobowej położonej w centrum kopca. Mające 14 m kw. powierzchni pomieszczenie należy do największych odkrytych dotąd komór grobowych z tego okresu.

Zbliżenie na głowę Acheloosa. Fot. Denis Gliksman, Inrap

Wśród licznych darów największe wrażenie robi ogromny krater z brązu o średnicy około 1 m. Naczynia te służyły do mieszania wina z wodą. Jego rączki są zdobione pięknie wykonanymi głowami greckiego boga Acheloosa, a na brzegach naczynia widać pyski lwów. W ocenie francuskich badaczy zabytek najpewniej powstał w warsztatach etruskich bądź greckich.

Jedna z ośmiu lwich głów. Fot. Denis Gliksman, Inrap

We wnętrzu krateru archeolodzy znaleźli m.in. świetnie zachowane ojnochoe (greckie naczynie do nalewania wina) z czarnofigurową dekoracją charakterystyczną dla wyrobów z Attyki. Malunek przedstawia Dionizosa leżącego pod winoroślą i towarzysząca mu niewiastę. Na naczyniu są także zdobienia wykonane ze złota.

Ojnochoe z Dionizosem. Fot. Denis Gliksman, Inrap

W ocenie archeologów dary te należą do najwspanialszych znalezionych dotąd w pochówkach ówczesnej celtyckiej elity.

Złocony brzeg ojnochoe. Fot. Denis Gliksman, Inrap

Przedmioty te trafiły w ręce lokalnej arystokracji najpewniej na skutek wymiany handlowej. W tamtym okresie kupcy znad Morza Śródziemnego (głównie Grecy) chętnie kupowali od Celtów niewolników, metale i inne towary (np. bursztyn). W zamian dostarczali m.in. luksusowe towary.

Inna grupa naczyń z brązu i ceramiki. Fot. Denis Gliksman, Inrap

Z dotychczasowych badań wynika, że badany rejon służył jako nekropola od około 1300-800 r. p.n.e. po czasy rzymskiego panowania, które zaczęło się w I w. p.n.e.

Widok na całe stanowisko. Fot. Denis Gliksman, Inrap

Na podstawie komunikatu INRAP


artykuł pochodzi z kultowych archeowiesci.pl /opublikował Wojciech Pastuszka/, które niespodziewanie całkiem zniknęły z Internetu

5/5 - (1 vote)

Nobliści XX wieku

lata 1910-1919

PAUL VON HEYSE

ur. 15 marca 1830 r. Berlin, zm. 2 kwietnia 1914 r. Monachium.

Poeta, powieściopisarz, dramaturg i nowelista niemiecki.

Jako młody chłopak zafascynowany twórczością Boccaccia, Dantego i Leopardiego zaczął pisać swoje pierwsze wiersze, sztuki i opowiadania. Zdaniem niektórych badaczy literatury do pisania namówili Heyse’go literaci z grupy “Tunnel über der spree” oraz jego przyjaciel, poeta Emanuel Giebel. Przełomowym momentem w życiu Paula Von Heysa okazał się rok 1854, kiedy to król Maksymilian II zaprosił Heyse’go na swój dwór do Monachium i wyznaczył mu roczną pensję. Razem z Geiblem stał się on szybko duchowym przywódcą koła poetów w tym mieście. Zaprzyjaźnił się i korespondował z takimi mistrzami języka niemieckiego, jak: Theodor Storm, Gottfried Keller czy Herman Kurz.

W 1855 r. Heyse opublikował nowelę Arrabiata, romantyczną historię miłości młodej rybaczki z Sorrento. Cechą charakterystyczną tego – jak i większości jego utworów – jest to, że akcja dzieje się we Włoszech, główną osią zdarzeń są perypetie miłosne, a rzeczywistość jest wyidealizowana. Do takich nowel należą m.in. Dziewczyna z Treppi (1858), Andrea Delfin (1862), Beatrice (1867) i Wesele na Capri (1893). Ogółem wiodąc spokojne życie w Monachium, Heyse napisał 60 sztuk teatralnych ( za tragedię Sabinki z 1858 r. otrzymał nagrodę im. Schillera ), 6 powieści, 24 tomy nowel i 9 zbiorów poezji. Swego czasu dużą popularnością cieszyła się jego powieść Dzieci tego świata (1873), będąca apoteozą życia opartego na światopoglądzie areligijnym, jednakże największą sławę Heyse zdobył jako nowelista. Był nawet teoretykiem tego gatunku literackiego i opracował tzw. Falkentheorie – czyli “teorię sokoła”. Powołując się na nowelę Boccaccia pt. “Sokół”. Pod koniec XIX wieku toczył zażarte polemiki z naturalistami i zwolennikami filozofii Nietschego, którzy zarzucali jego romantycznym utworom mdłość i sentymentalizm.

Kiedy w 1910 r. jako pierwszy pisarz niemiecki wyróżniony został literacką Nagrodą Nobla, szczyt popularności ma już dawno za sobą. Nie przeszkadza to jednemu z jurorów stwierdzić, że jest on najciekawszym poetą współczesnych Niemiec, a nawet twórcą współczesnej noweli psychologicznej. Heyse uhonorowany został – jak napisano w werdykcie – za artyzm i idealizm, które demonstrował na przestrzeni całej swojej długiej i płodnej twórczo drogi jako poeta liryczny, dramaturg, powieściopisarz i autor znanych na całym świecie nowel.

MAURICE MAETERLINCK

ur. 29 sierpnia 1862 r. Grandawa, zm. 6 maja 1949 r. Orlamonde.

Poeta, dramaturg i eseista.

Zadebiutował w 1886 r. nowelą Zabójstwo niewinnych drukowaną w paryskim miesięczniku “La Plade”. W 1889 r. wydał zbiór poezji Cieplarnie, a w następnym roku ukazała się jego sztuka teatralna Księżniczka Malena. W latach 1890-91 opublikował dwa głośne dramaty: Intruz i Ślepcy – pierwsze z wielu, które przyniosą mu miano najwybitniejszego dramaturga epoki symbolizmu. W roku 1894 dramaturg napisał aż trzy utwory sceniczne, przeznaczone dla marionetek: Alladyna i Palomides, Wnętrze oraz Śmierć Tantagila. Uważał bowiem, że lalki , całkowicie bezwolne i manipulowane dłońmi aktorów, lepiej nadają się do odgrywania symboli i archetypów. Marionetki z kolei wpisywały się idealnie w konwencję bajkową, więc Maeterlinck coraz częściej pisał swoje sztuki teatralne w formie bajek. Takim utworem jest np. Siedem królewien (1891), gdzie bohater – piękny królewicz – budzi pocałunkiem sześć śpiących królewien, a siódmej, tej jedynej, w której jest zakochany, uratować nie może.

Z czasem w utworach Maeterlincka coraz więcej będzie apoteozy życia, nad którym co prawda dalej ciążyć ma nieokreślone Fatum, ale które można ułożyć sobie szczęśliwie dzięki wewnętrznemu spokojowi i harmonii ducha. Te radosne wątki pojawiają się m.in. w sztukach: Aglawene i Selizeta (1869), Ariana i Niebieska Broda (1901) czy Monna Vanna (1902). W 1896 r. opublikował pierwszy z serii głośnych zbiorów eseistycznych Skarb ubogich. Następny – Mądrość i przeznaczenie (1898) – uznany został za biblię stoicyzmu. Największą sławę przyniosło mu jednak opublikowanie w 1901 r. Życie pszczół – traktatu, w którym z plastyczną poetyckością porównał ul od społeczności ludzkiej. Twórca, chociaż sam był eseistą nigdy nie opuszczały zainteresowania mistyczne, dał im wyraz w takich sztukach jak Siostra Beatrysk (1900), Joyzella (1903), a przede wszystkim Niebieski ptak (1908).

W 1911 r. za wielostronną działalność literacką, a w szczególności za utwory dramatyczne, wyróżniające się bogactwem wyobraźni i poetycką fantazją Maurice Maeterlinck uhonorowany został literacką Nagrodą Nobla.

GERHART HAUPTMAN

ur. 15 listopada 1862 r. Szczewno, zm. 6 czerwca 1949 r. Jagniątkowo.

Dramaturg, prozaik i poeta niemiecki.

W ciągu swojego życia Hauptman napisał 42 dramaty. Ponieważ był osobą bardzo łatwo ulegającą wpływom, jego twórczość zapala różne tradycje: realistyczne, neoromantyczne, symboliczne, nawet ekspresjonistyczne, a pod koniec życia klasyczne. Jednak do historii literatury przeszedł przede wszystkim jako autor naturalistyczny. Do najbardziej znanych utworów z tego nurtu należą m.in. Tkacze (1893) – dramat opowiadający o strajku, gdzie bohaterem zbiorowym jest tłum robotników; Futro bobrowe (1893) – komedia ośmieszająca policję, która zamiast przestępstwami zajmuje się sprawami politycznymi; Florian Geyer (1896) – dramat historyczny o wojnie chłopskiej (1524-25). Jednocześnie Hauptman potrafił zaskakiwać swoich zwolenników takimi utworami jak Wniebowstąpienie Hanusi (1894), gdzie obrazy naturalistyczne przeplatają się z symbolicznymi wizjami religijno-romantycznymi, czy też Piękny dzwon (1897), w którym obok świata rzeczywistego autor za pomocą naiwnych symboli konstruuje czarodziejski świat baśni. Ponieważ jego następne sztuki nie cieszyły się popularnością sfrustrowany Hauptman ruszył w 1907 r. ruszył do Grecji, czego efektem było opublikowanie Greckiej wiosny (1908) – utworu, w którym pisarz wahał się między swoim przywiązaniem do chrześcijaństwa a zachwytem nad kulturą pogańską. Świadectwem jego religii była także powieść Szaleniec boży Emmanuel Quint (1910), w której ujawnił on swoje poglądy mistyczne. Nie był to jedyny utwór prozatorski Hauptmana, jednak jego dorobek epicki jest o wiele mniej znany niż dramaturgiczny. Za najwybitniejsze jego osiągnięcie na tym polu krytycy uważają jego nowelę psychologiczną Drożnik Tniel (1888) oraz opowiadanie Kacem z Soany (1918).Jego ostatnim dziełem była pisana w latach 1914-46 teatrologia dramatyczna Antrydnia, w której twórca połączył pełne okrucieństwa obrazy mitów greckich z koszarami II wojny światowej.

W 1912 r. Gerhartowi Hauptmanowi przyznano literacką Nagrodę Nobla przede wszystkim w uznaniu jego płodnej, różnorodnej i wybitnej działalności w dziedzinie sztuki dramatycznej. W swoim wykładzie noblowskim ten zdeklarowany pacyfista wystąpił w obronie pokoju.

RABINDRANĀTH TAGORE

ur. 6 maja 1861 r. Kalkuta, zm. 7 sierpnia 1941 r. Kalkuta.

Poeta, prozaik indyjski, piszący w języku Bengalii.

Wiersze pisał od ósmego roku życia pod wpływem rodzinnych tradycji, początkowo starych tekstów “Wed i Upaniszadów”, potem religijnej mistyki Kabira i Rajdasa. Wielkie wrażenie wywarły na nim zwłaszcza odbywane z ojcem pielgrzymki na północ Indii, gdzie opublikował poemat epicki Historia poety. Jego pierwsze wydane zbiory to: Wieczorne pieśni (1881) i Poranne pieśni (1883). Od 1890 r. zawiadywał rodzinnym majątkiem we Wschodniej Bengalii, gdzie powstały m.in. jego sławne tomiki: Złota łódź (1893) i Przemijanie (1899). Obrazy tytułowej Złotej łodzi, będącej metaforą życia ludzkiego w strumieniu czasu, powróci jeszcze niejednokrotnie w jego twórczości. Pisał również podręczniki szkolne, książki historyczne i artykuły na temat pedagogii. W 1902 r. napisał wiersze wydane w tomie Pamięć.

Po Pieśniach ofiarnych, bo taki tytuł nosił pierwszy opublikowany tom, przyszły następne przekłady, które przyniosły poecie popularność, zwłaszcza w krajach anglojęzycznych. Aż pięciokrotnie przyznano mu tytuł doktora honoris causa; otrzymał też w 1915 r. tytuł szlachecki, ale zrzekł się go cztery lata później po masakrze pokojowej demonstracji indyjskiej przez wojsko angielskie. Pozostawił po sobie olbrzymi dorobek literacki. Największą sławę osiągnął jako poeta, ale uprawiał niemal wszystkie gatunki literackie. Napisał m.in. prawie pięćdziesiąt dramatów i osiem powieści, z których największym powodzeniem cieszył się oparty na motywach autobiograficznych Dom i świat (1915-16). W rodzinnych stronach poety najbardziej znane są jednak jego pieśni, do których często sam komponował muzykę. Zostawił ich po sobie około trzech tysięcy i nawet dziś śpiewają je wieśniacy przy ognisku, nie mając często pojęcia, kto jest ich autorem.

W 1913 r. Rabindranath Tagore – jako pierwszy twórca spoza kręgu euroamerykańskiego – wyróżniony został literacką Nagrodą Nobla za pełne głębokiego przeczucia, oryginalne i przepiękne wiersze, w których z wyjątkowym mistrzostwem wyraziło się jego myślenie poetyckie, będące, według jego własnych słów, częścią literatury Zachodu.

ROMAIN ROLLAND

ur. 29 stycznia 1866 r. Clamecy, zm. 30 grudnia 1914 r. Vezeley.

Powieściopisarz, biograf i dramaturg francuski.

Od najwcześniejszych lat twórczości pisarz przejawiał zamiłowanie w formie – do monumentalnych cykli, a w treści – do moralizatorstwa i dydaktyki. Obydwie te cechy połączyły się w jego trylogii dramatycznej Tragedia wiary, składającej się ze sztuk: Święty Ludwik (1897), Aert (1898) i Triumf rozumu (1899). Napisał ją by dodać Francuzom wiary, męstwa i nadziei, czyli cnot, których – jego zdaniem – brakowało rodakom. Utwory te przeszły jednak bez echa, podobnie jak napisany pod wpływem Ibsena dramat społeczny Zwyciężeni (1897) w swoim manifeście programowym Teatr ludowy, szkic o estetyce teatru nowego (1903). Przeciwstawił się w nim modnym wówczas nurtom dekadenckim i materialistycznym, proponując w zamian stworzenie teatru, stawiającego sobie za cel wychowanie widza, najlepiej w oparciu o przykłady zaczerpnięte z historii. Ucieleśnieniem tych idei, miał być zaplanowany z rozmachem cykl dramatów historycznych Teatr rewolucji, nazywany przez Rollanda Iliadą narodu francuskiego. Do tej serii należą m.in. takie dramaty jak: Wilki (1898), Danton (1900) czy 14 lipca (1902). Z pobudek wychowawczych, aby pokazać ludziom wzory godne naśladowania rozpoczął też pisanie swojego kolejnego wielkiego cyklu, tym razem biograficznego: Żywot sławnych mężów. Zapoczątkował go wydanym w 1903 r. Życiem Beethovena. Następnie przez niego sportretowani bohaterowie to: Michał Anioł (1905), Heandel (1910), Lew Tołstoj (1911), Gandhi (1924), Ramakrishna (1929), Viverkananda (1930) i Charles Rčquy (1944).

Po zakończeniu pracy nad biografiami, rozpoczął pracę nad swą powieścią – rzeką Jan Krzysztof, której 10 tomów (Świt, Poranek, Młodzieniec, Bunt, Targowisko, Antonino, Dom, Przyjaciółki, Krzak gorejący, Nowy dzień ) ukazywało się kolejno w latach 1904-12. Utwór ten będący historią życia genialnego muzyka, którego wizerunek jest zdaniem krytyków syntezą Rollanda i Beethovena, przyniósł autorowi niezwykłą popularność, a w ślad za nią prestiżowe wyróżnienia: w 1913 r. Wielką Nagrodę Akademii Francuskiej.

W 1915 r. literacką Nagrodę Nobla Romain Rolland otrzymał za wielki idealizm utworów, za współczucie i za nurtowanie prawdy, z którą opisuje on różne charaktery ludzkie. Z powodu trwania I wojny światowej, podczas której Rolland przebywał w Szwajcarii, ceremonia wręczenia nagród nie odbyła się.

VERNER VON HEIDENSTAM

ur. 6 lipca 1859 r. Olshammar, zm. 20 maja 1940 r. Sztokholm.

Poeta i prozaik szwedzki.

Po raz pierwszy zadebiutował w 1888 r. zbiorem wierszy Pielgrzymki i lata wędrówki. Rok później opublikował powieść Eudymion, w której opiewał piękno i kulturę świata śródziemnomorskiego manifestu literackiego. Krytykując w niej koncepcje naturalistyczne, wezwał do stworzenia nowej estetyki, korzeniami sięgającej włoskiego Odrodzenia i opartej na poczuciu piękna i bogatej wyobraźni, fantastyce i poczuciu humoru. Realizacją tych postulatów miała być opublikowana w 1892 r. autobiograficzna powieść z partiami wierszowanymi Hans Alienus, opowiadająca o szukaniu sensu istnienia. Wydane w 1895 r. Wiersze znamionują odwrót poety od tematyki egzotycznej i zagłębienie się w rodzimej problematyce. Twórca głosi pochwałę dworu i życia ziemiańskiego, oddając przy tym hołd bohaterskim dziejom Szwecji. Do przeszłości zwraca się też w swym najsłynniejszym utworze, cyklu opowiadań Karolińczycy, w którym gloryfikuje czasy minione, przedstawia heroizm żołnierzy służących w armii króla szwedzkiego Karola XII. Dzieło to przyniosło pisarzowi miano wieszcza narodowego, które potwierdził kolejnymi powieściami historycznymi: Pielgrzymka świętej Brygitty (1901) i Ród Folkungów (1905-1907). W kręgach nacjonalistycznych ogromną popularność przyniosła polemika, jaką w 1905 r. w związku z kryzysem unii szwedzko – norweskiej toczył z norweskim literatem Björnstjerne Björnsonem. W latach 1908-10 wydał przepojony patriotyzmem dwutomowy poemat epicki Szwedzi i ich wodzowie, w którym sportretował najwybitniejsze postacie w historii swego kraju. W 1912 r, wybrany został członkiem Akademii Szwedzkiej. Dwa lata później wydał zbiorek Nowe wiersze.

W 1916 r. wyróżniony został literacką Nagrodą Nobla jako najbardziej widoczny przedstawiciel nowej ery w literaturze światowej. Od chwili przyznania mu nagrody, aż do śmierci, która nastąpiła dwadzieścia cztery lata później, Verner von Heidenstam nie opublikował ani jednego utworu. Dopiero w 1941 r. – rok po zgonie poety – wydano zbiór jego wierszy Kiedy kwitły kasztany. Za życia von Heidenstam był uważany za najwybitniejszego, obok Strindberga, poetę szwedzkiego. Wkrótce po śmierci jego sława zgasła, a dziś został niemal całkowicie zapomniany.

KARL GJELLERUP

ur. 2 czerwca 1857 r. Roholte, zm. 11 października 1919 r. Klotzshe.

Powieściopisarz i dramaturg duński.

W 1878 r. debiutuje naturalistyczną opowieścią pt. Idealista, w której przedstawia losy młodego inteligenta biorącego rozbrat z religią i Kościołem. O kryzysie wiary młodego człowieka traktuje też kolejny utwór, opublikowany w 1882 r. Uczeń Germanów. Następne dwie nowele Gjellerupa to wydane w 1883 r. Romulus oraz G-Dur . W tym czasie pisarz wiele podróżuje po Europie. Efektem tych peregrynacji są dwie książki: Klasyczny miesiąc (1884) oraz Rok wędrówek (1885). Pierwszym ważnym utworem, który zwraca na niego uwagę publiczności jest oparta na motywach sag nordyckich i starogermańskich tragedia Bruhilda, opublikowana w 1884 r. Kolejne jego sztuki to: w 1887 r. Tamayra oraz w 1888 r. Hagbarda i Signa. W następnym roku publikuje on psychologiczną powieść o nieszczęśliwym małżeństwie młodej Drezdenki i kopenhaskiego malarza pt. Minna, która zyskuje sobie uznanie krytyków. W 1889 r. wydaje swój tomik poetycki Księga mojej miłości. Z czasem Gjellerup odchodzi od tragedii heroicznej i zaczyna pisać dramaty. W 1891 r. publikuje Hermana Vandela, w 1893 r. Wuthorna, a w 1895 r. Hansa Excellence.

W 1894 r. pisze paszkwil na protestanckiego pastora, powieść Pastors Mors, a dwa lata późnij swój najsłynniejszy utwór, również powieść Młyn na wzgórzu. Gjellerup przedstawia w niej w sposób kliniczny, jak narastająca namiętność i zazdrość prowadzą do morderstwa. Pod wpływem filozofii Schopenhauera i buddyzmu pisze sztukę o uczuciu Buddy pt. Płomienie ofiarne (1903) oraz powieści: Pielgrzym Komanita (1906) i Wędrowcy świata (1910) r. Do problematyki chrześcijańskiej wrócił w 1917 r. w powieści Złota gałąź.

Akademia Szwedzka W 1917 r. wyróżniła aż dwóch duńskich pisarzy; obok Gjellerup także Henri Pontopidana. Gjellerupa uhonorowana za różnorodną twórczość poetycką i wzniosłe ideały. Werdykt ten wywołał jednak większy entuzjazm w Niemczech niż w Danii, gdzie pisarz był już od dawna uważany za pisarza niemieckiego.

HENRIK PONTOPPIDAN

ur. 24 lipca 1857 r. Fredericia, zm. 21 sierpnia 1943 r. Kopenhaga.

Powieściopisarz i dramaturg duński.

W 1882 r. opublikował tomik nowel Podcięte skrzydła, a rok później Obrazki wiejskie, w których poddał krytyce stosunki społeczne panujące na duńskiej prowincji. W 1883 r. ukazała się pierwsza wybitna powieść Pontoppidana Gmina w Sandinge, w której rozprawił się “opacznie z realizowanymi ideałami oświaty ludowej”, problemem, który znał najlepiej z autopsji jako wiejski nauczyciel. W noweli Orli lot z roku 1894 polemizuje on z Janem Christianem Andersenem i jego “Brzydkim kaczątkiem”. Sprzeciw Pontoppidana budzi andersenowska koncepcja osobowości, zgodnie z którą natura artysty zawsze odnosi zwycięstwo. W jego noweli orzełek z podciętymi skrzydłami nie jest w stanie wyfrunąć i po wielu nieudanych próbach rezygnuje, gdyż “nieważne jest, że wykluł się z orlego jajka, ważne jest, że wyrósł na kaczym podwórzu”. Dziełem życia Pontoppidana stał się opublikowany w latach 1898-1904 ośmiotomowy cykl powieściowy Lykke – Per, przetłumaczony na język polski jako W czepku urodzony. Oparty częściowo na motywach autobiograficznych stanowi metaforyczny portret przeciętnego Duńczyka z przełomu wieków. Nazywany także “wielkim freskiem epickim” stanowi sumę doświadczeń i przemyśleń autora. Na początku XX w. napisał jeszcze kilka powieści, by w latach 1912-16 wydać kolejny wielki cykl powieściowy, tym razem składający się z pięciu tomów. Nosi tytuł: Królestwo umarłych i nie miał swojego jednostkowego bohatera – bohaterem zbiorowym była Dania. W ciągu następnych 25 lat pisarz opublikował jeszcze wiele utworów, z których największą popularnością cieszyła się jego pięciotomowa epopeja, publikowana w latach 1933-43. Stale jednak rosło w nim – ugruntowane po I wojnie światowej – zwątpienie w humanistyczne ideały mieszczańskiego porządku świata. Najpełniejszy jego wyraz dał w napisanej w 1927 r. pod wpływem Nietzschego powieści Królestwo niebiańskiego mężczyzny.

W 1917 r. wraz ze swym rodakiem Gjellerupem Henrik Pontoppidan otrzymuje literacką Nagrodę Nobla. Przyznano mu ją za prawdziwe opisanie życia współczesnego w Danii.

CARL SPITTELER

ur. 24 kwietnia 1845, Liestal, zm. 28 grudnia 1924 r. Lucerna.

Epik i liryk szwajcarski, piszący po niemiecku.

W 1883 r. wydał poemat pisany białym wierszem Extramunda, w którym zastąpić próbował popularny wówczas dekadentyzm i naturalizm nowymi ideami “kosmicznymi”. Powstałymi na wskutek zmodyfikowania i połączenia wartości antycznych oraz biblijnych. Publikował także liryki, wiersze satyryczne, powieści oraz eseje. Jego utwory spotykały się z uznaniem niemieckiego filozofa Friedricha Nietzschego, który rekomendował ich autora na stanowisko redaktora jednego z monachijskich czasopism kulturalnych. Ciekawe, że gdy po latach Spitteler wydał swój debiutancki epos Prometeusz i Epimeteusz oskarżony został o plagiat Tako rzecze Zaratrusta i musiał udowodnić, że jego utwór powstał znacznie wcześniej niż dzieło Nietzschego Na temat swoich poglądów na idee niemieckiego filozofa opublikował w 1908 r. broszurę pt. Moje stosunki z Nietzschem. W 1906 r. ukazuje się powieść Spittelera Imago, oparta na motywach autobiograficznych i zawierająca wizję dwoistej natury twórcy. Utwór ten wywarł znaczny wpływ na formowanie się teorii psychoanalizy Freuda, który nawet nazwał “Imago” wydawane przez siebie czasopisma. Największą sławę przyniósł Spittelerowi jednakże wydany w odcinkach w latach 1900-1905, a opublikowany w całości w 1910 r. epos w pięciu księgach Wiosna olimpijska pisany heksametrem jambicznym i wykorzystujący motywy z mitologii greckiej. Utwór ten uważany jest za opus magnum szwajcarskiego poety, którego największym marzeniem było zawsze napisanie epopei. Przeciwstawiał się on rozpowszechnionym wówczas poglądom, że ten gatunek literacki charakterystyczny jest jedynie dla narodów we wczesnej fazie ich rozwoju.

W 1919 r. Carl Spitteler otrzymał literacką Nagrodę Nobla za niezrównany epos Wiosna olimpijska. Ze względu na stan zdrowia nie mógł odebrać nagrody osobiście. Zmarł w 1924 r., a po jego śmierci inny laureat Nagrody Nobla, Romain Rolland, napisał nekrolog, w którym nazwał Spittelera “naszym Homerem, największym poetą niemieckojęzycznym od czasów Goethego, jednym mistrzem epickiego gatunku po śmierci Miltona, postacią mającą we współczesnej sztuce swe odrębne miejsce”.

 

Oceń tę pracę

Wyjątkowe archiwum niewoli babilońskiej

103 gliniane tabliczki pokryte pismem klinowym pozwalają naukowcom poznać życie codzienne Żydów wysiedlonych w VI w. p.n.e. do Babilonii.

Babilończycy wysiedlają Żydów. Obraz Jamesa Tissota (ok. 1896-1902)

Al-Yahudu to starożytne miasteczko w Babilonii, którego nazwę można tłumaczyć jako Miasto Judy. Jego mieszkańcami byli Żydzi wysiedleni w początku VI w. p.n.e. z Judy w okolice Babilonu i Borsippy. Jeszcze niedawno naukowcy w ogóle nie wiedzieli o istnieniu tej osady. Informacje o niej pochodzą z glinianych tabliczek tworzących zbiór zwany Archiwum z Al-Yahudu.

Nie wiadomo kto, gdzie i kiedy znalazł te gliniane teksty. Wiele czasu spędziły na rynku antykwarycznym aż wreszcie dwa lata temu nabył je mieszkający w Londynie kolekcjoner żydowskiego pochodzenia Davida Sofer i wypożyczył jerozolimskiemu Bible Lands Museum. Po dwóch latach przygotowań uruchomiło ono właśnie wystawę, na której można oglądać te niezwykłe dokumenty.

Tabliczki są napisane w języku akadyjskim, który był wówczas powszechnie używany w babilońskiej administracji. Są to potwierdzenia zapłaty podatków, rejestry długów, dokumenty spadkowe, a także różne umowy handlowe. Oprócz treści samego dokumentu tabliczki zawierają też imię skryby, miejsce i datę sporządzenia.

Dzięki temu badacze wiedzą, że najstarszy z tych tekstów powstał w 572 r. p.n.e., a więc 15 lat po zburzeniu Jerozolimy przez babilońskiego króla Nabuchodonozora II. Najmłodszy pochodzi natomiast z 477 r. p.n.e., czyli z czasów, gdy Babilonia i Judea były już częściami imperium perskiego, a Żydzi od ponad 60 lat mogli wracać do domu. Pozwolił im na to w 539 r. p.n.e. król Persji Cyrus Wielki, który podbił imperium babilońskie. Tabliczki potwierdzają więc to, co uczeni zakładali od dawna – wielu potomków przesiedleńców nie skorzystało z możliwości powrotu i zostało w Mezopotamii. Żydowska społeczność funkcjonowała na tych terenach aż do XX wieku.

Na tabliczkach badacze znaleźli wzmianki o dziesiątkach Judejczyków. Rozpoznawali ich po imionach, z których wiele zawierało w sobie słowo Yahu (Judejczyk). Było wśród nich np. imię Natanyahu. Naukowcom udało się nawet zrekonstruować kilka pokoleń jednego rodu judejskiego, który przez cały czas używał hebrajskich imion znanych z Biblii. W innych rodach zdarzały się przypadki używania zarówno imion hebrajskich, jak i akadyjskich.

Zawartość tabliczek potwierdza, że wbrew powszechnie stosowanemu terminowi „niewola babilońska” Żydzi nie byli niewolnikami ani nawet obywatelami drugiej kategorii żyjącymi w strasznych warunkach i zmuszanymi do ciężkiej pracy. Po początkowym okresie – gdy osiedleni na spustoszonych przez wiele lat wojen terenach, musieli odbudowywać osady, kanały i inną potrzebną infrastrukturę – zaczęli się dorabiać i wielu z nich stało się właścicielami nieruchomości, plantacji, a nawet niewolników. Niektórzy weszli nawet w skład babilońskiej administracji. Nic więc dziwnego, że po 539 r. p.n.e. wiele osób postanowiło nie wracać.

Było tak ponieważ Nabuchodonozor II wysiedlając elity królestwa Judy nie tylko chciał zabezpieczyć się przed kolejnymi rebeliami jej mieszkańców. Istotnym celem władcy było też ponowne zaludnienie centrum państwa, które doznało znacznych zniszczeń podczas wojen toczonych tam w ostatnich dekadach istnienia imperium asyryjskiego.

Izraelscy badacze są zachwyceni Archiwum z Al-Yahudu, gdyż dotąd mieli bardzo mało konkretów dotyczących życia Żydów wysiedlonych do Babilonii, a przecież jest to jeden z najważniejszych epizodów w dziejach tego narodu. Szkoda tylko, że nie wiemy, gdzie odkryto te teksty, ani gdzie znajdowało się Al-Yahudu.

Na podstawie komunikatu prasowego Bible Lands Museum, książki „Judah and the Judeans in the Persian Period” oraz artykułów w The Times of Israel i The Jerusalem Post.


artykuł pochodzi z kultowych archeowiesci.pl /opublikował Wojciech Pastuszka/, które niespodziewanie całkiem zniknęły z Internetu

4.7/5 - (3 votes)

Wstęp pracy magisterskiej

Tematem niniejszej pracy jest osoba ostatniego cara Wszechrusi Mikołaja II, ukazana w świetle osiągnięć polskiej literatury historycznej. Przedmiotem mojego zainteresowania są zarówno pozycje napisane przez rodzinnych autorów, jak i publikacje zagraniczne przetłumaczone na język polski. Rozpoczniemy od przeglądu literatury pamiętnikarskiej, by później zająć się książkami, których autorzy szukali jedynie sensacji, przytaczali plotki, niesprawdzone opinie – nie przywiązując zupełnie uwagi do realiów i faktów. Będą wśród nich jednak publikacje stojące na wysokim poziomie i napisane przez rzetelnych i kompetentnych badaczy, którzy jako główny cel postawili sobie ujawnienie prawdy i opisanie stanu faktycznego, bez upiększania lub idealizowania rzeczywistości.

W rozdziale pierwszym omówione zostały te z polskich pamiętników, których autorzy z różnych względów wspominają w jakiś sposób o Mikołaju II. Oczywiście są to tylko najważniejsze pozycje, a nie przegląd całościowy – to bowiem wymagałoby samodzielnych badań i oddzielnej publikacji.

Dalej scharakteryzowanych zostało kilka pozycji sensacyjnych, które ukazały się w okresie międzywojennym. Takie podejście piszących do tematu, wynikało z braku perspektywy i zapotrzebowania na rynku czytelniczym oraz przez prawa rynku.

Lata drugiej wojny światowej – z wiadomych względów – były czasem, który „nie sprzyjał” aktywności intelektualnej. Co oczywiście nie znaczy, że zupełnie jej zaprzestano. Jednak postać ostatniego cara Rosji nie stanowiła w owym czasie przedmiotu zainteresowania badaczy. Zaczęto o nim pisać dopiero po roku 1945. Przeszkodą w obiektywnym i rzetelnym ukazaniu Mikołaja II, były jednak względy ideologiczne. Wiązało się to z tym, iż Polska pozostawała wówczas w orbicie wpływów ZSRR. Przywódcy Związku Radzieckiego byli zaś, spadkobiercami ludzi, którzy wydali rozkaz bestialskiego zamordowania ostatniego Romanowa. I aby udowodnić, że w ten sposób spotkała go zasłużona kara, starali się wszelkimi dostępnymi środkami zohydzić i wypaczyć prawdę o carze. Taki punkt widzenia starali się narzucić w krajach im podporządkowanym. Dlatego słowa podziękowania należą się profesorowi Ludwikowi Bazylowowi, który pomimo to w swych trzech monografiach o tym okresie starał się, na ile to było możliwe obiektywnie opisać postać i dokonania Mikołaja II.

Ostatni, czwarty rozdział, poświęcony został omówieniu prac o ostatnim carze rosyjskim, które ukazały się po 1986 roku. Wybór tej daty, związany jest z początkiem wielkich zmian we wszystkich dziedzinach w Związku Radzieckim, którym początek dał ówczesny I sekretarz generalny KPZR Michaił Gorbaczow, a które ostatecznie doprowadziły do jego rozpadu i powstania Rosji i Wspólnoty Niepodległych Państw. Pozwoliło to również na rozpoczęcie rzetelnych badań nad osobą i działalnością

Mikołaja II, zarówno w samej Rosji jak i w Polsce. Zaowocowało to wydaniem wielu prac, co prawda o różnym poziomie, ale część z nich wiele wnosi do stanu naszej wiedzy o tym niezwykłym i kontrowersyjnym monarsze.

Warto w tym miejscu postawić sobie pytanie: Kim właściwie był car Mikołaj II? W „Słowniku władców Europy nowożytnej i najnowszej” pod redakcją Macieja Serwańskiego i Józefa Dobosza tak o nim m.in. napisano: „Mikołaj otrzymał staranną edukację domową, biegle opanował język francuski, angielski, niemiecki, dobrze znał historię, świetnie tańczył, jeździł konno i celnie strzelał. Przystojny i czarujący, mógł być ozdobą każdego balu i najlepszego towarzystwa, ale o umiejętnościach niezbędnych do sprawowania władzy nie miał większego pojęcia”[1] [2] [3]. I dalej „Cesarz, od którego pogarszające się położenie wewnętrzne i międzynarodowe Rosji wymagało stałego zaangażowania, poświęcał się głównie rodzinie” . Kim więc był naprawdę człowiek, który panował nad jedną szóstą kuli ziemskiej, a zginął bestialsko zamordowany wraz z rodziną, w piwnicy Domu Ipatiewa? Mam nadzieję, że poniższa praca pozwoli choć w części dać odpowiedź na to pytanie. Tym bardziej, że kontrowersji wokół jego osoby nie ucichły do dziś .

Na koniec chciałbym wyrazić swoją szczególną wdzięczność profesorowi Arturowi Kijasowi, który gorąco zachęcał mnie do podjęcia tej pracy i zawsze chętnie służył mi radą i pomocą oraz wsparciem.


[1]  Słownik władców Europy nowożytnej i najnowszej, pod red. M. Serwańskiego i J. Dobosza, Poznań 1998, s. 317.

[2] Tamże, s. 318

[3]  Dowodem niech będą echa tych sporów, które znalazły odbicie w polskiej prasie np.:

  1. Laskawski, Taniec na kościach, „Wprost”, 1998, nr 30, s. 70-71
  2. Turski, Car w mogile, „Polityka”, 1998, nr 30, s. 48-50.
  3. Jendroszczyk, Pogrzeb ostatniego cara, „Rzeczpospolita”, 1998, nr 166 (5026), s. 5.
  4. Butejkis, Mord sprzed 80 lat, „Rzeczpospolita”, 1998, nr 166 (5026), s. 5.
  5. Buter, Płacz Rusi, „Życie”, 1998, nr 166 (535), s.10.
  6. Pilawski, Jelcyn pogrzebie cara, „Trybuna”, 1998, nr 166 (2552), s. 6
Oceń tę pracę

Czerwone numery z Koloseum

Wykute w słynnym rzymskim amfiteatrze numery wejść wiodących na widownię były malowano na czerwono, aby można je było dostrzec z daleka.

Wejście do Koloseum oznaczone numerem 52 (rzymskie LII). Fot. WarpFlyght, Creative Commons

Skromne pozostałości czerwonej farby ukazały się podczas prowadzonych obecnie prac konserwatorskich. Kryły się one w rzymskich cyfrach wykutych nad łukami 76 publicznych wejść.

Włoscy specjaliści są trochę zaskoczeni, gdyż nie spodziewali się, że pod pokrywającym ściany Koloseum brudem mogły się zachować ślady niezbyt trwałej czerwonej farby. W ich ocenie wypełniający cyfry kolor musiał być odświeżany co dwa-trzy lata, aby był dobrze widoczny z daleka.

Rzymianie mieli darmowy wstęp do Koloseum, ale dbano o to, by widzowie byli odpowiednio rozmieszczeni. Widownia była m.in podzielona na sektory przeznaczone dla różnych klas społecznych. Przedstawiciele elit mieli najlepsze miejsca blisko areny, by mogli z bliska oglądać walki gladiatorów i inne atrakcje. Biedota musiała zaś obserwować krwawe zmagania z najwyżej położonych sektorów. Dlatego bilety kierowały widzów do właściwego wejścia.

Prace konserwatorskie prowadzone są w ramach kosztującego aż 25 mln euro (ponad 110 mln zł) projektu ratowania zabytku, który sfinansował włoski magnat obuwniczy Diego Della Valle. W ostatnich latach mury słynnego amfiteatru zaczynały coraz bardziej pękać, co groziło zawaleniem się znacznych partii budowli. Władze Włoch nie miały jednak środków na konieczne naprawy. Pieniądze, które wyłożył Della Valle, to blisko połowa kwoty, jaką budżet państwa przeznacza rocznie na konserwację wszystkich zabytków we Włoszech.

O odkryciu poinformowały m.in. La Repubblica (dali galerię zdjęć) i Discovery News.


artykuł pochodzi z kultowych archeowiesci.pl /opublikował Wojciech Pastuszka/, które niespodziewanie całkiem zniknęły z Internetu

5/5 - (1 vote)