Konferencja pokojowa w Paryżu i traktat wersalski 1919

18 stycznia 1919 rozpoczęła obrady w Paryżu konferencja pokojowa, której celem było ułożenie powojennego ładu na świecie zwanego od miejsca podpisania najważniejszego porozumienia z Niemcami porządkiem wersalskim.

Mimo zapowiedzi USA (orędzie Wilsona z 8 stycznia 1918), z którą zgodziły się również pozostałe kraje zwycięskiej koalicji, o ułożeniu powojennych stosunków międzynarodowych z poszanowaniem praw wszystkich narodów i stworzeniu na przyszłość mechanizmów zapobiegających konfliktom międzypaństwowym, w praktyce nie zrealizowano tych szczytnych zamiarów. Złożyły się na to następujące przyczyny:

  • rozbieżność interesów Francji (zainteresowanej jak największym osłabieniem Niemiec i utworzeniem w miarę silnego państwa polskiego jako ważnego elementu w przyszłej polityce antybolszewickiej i antyniemieckiej) i Wielkiej Brytanii (zainteresowanej przede wszystkim przejęciem niemieckich kolonii, ale niechętnej zbytniemu osłabieniu samych Niemiec widząc w nich właśnie główny bastion obrony Europy przed zalewem komunistycznym, co w konsekwencji oznaczało dosyć sztywne stanowisko w sprawie polskiej np. zostawienie Śląska przy Niemczech)
  • mimo chęci odegrania czołowej roli przez prezydenta USA Wilsona, głównego pomysłodawcy Ligi Narodów, Senat nie dopuścił do przystąpienia USA do tej organizacji i tym samym nie mogła ona odegrać roli jaką dla niej przewidziano, stając się w praktyce międzynarodową „przykrywką” interesów Francji i Wielkiej Brytanii (system mandatowy)
  • niedopuszczenie do udziału w Lidze Narodów od samego początku istnienia tej organizacji (mającej być przecież podstawą pokojowego ładu w powojennym świecie) dwóch wielkich przegranych tzn. Rosji i Niemiec. Pogłębiało to ich niezadowolenie z postanowień „dyktatu wersalskiego”, co w konsekwencji doprowadziło do ich współdziałania w kierunku rewizji jego postanowień i było jedną z przyczyn wybuchu II wojny światowej

Postanowienia traktatu wersalskiego:

  • uznanie Niemiec za winne wybuchu wojny i w związku z tym obciążenie ich obowiązkiem płacenia olbrzymich kontrybucji
  • zakaz wprowadzenia obowiązku powszechnej służby wojskowej, przy możliwości utrzymywania 100 tys. żołnierzy zawodowych, oraz zakaz budowy czołgów, samolotów i łodzi podwodnych
  • odebrano Niemcom wszystkie kolonie (przejęły je głównie Wielka Brytania i Francja bezpośrednio lub jako mandaty Ligi Narodów)
  • Francja otrzymywała Alzację i Lotaryngię oraz Zagłębie Saary na okres 15 lat
  • demilitaryzacja 50 kilometrowego pasa ziemi na wschodnim brzegu Renu
  • przyznanie części terytoriów Polsce (bezpośrednio Wielkopolska, Pomorze; w drodze plebiscytu Górny Śląsk, Warmia i Mazury) oraz utworzenie Wolnego Miasta Gdańska

18 stycznia 1919 roku rozpoczęła obrady konferencja pokojowa w Paryżu, której zadaniem było stworzenie nowego ładu międzynarodowego po zakończeniu I wojny światowej. Data otwarcia konferencji nie była przypadkowa. Dokładnie 48 lat wcześniej, 18 stycznia 1871 roku, w pałacu wersalskim proklamowano powstanie Cesarstwa Niemieckiego. Dla Francuzów rozpoczęcie konferencji w tym dniu miało więc wyraźny wymiar symboliczny.

Konferencja nie zajmowała się wyłącznie Niemcami. Jej uczestnicy mieli określić nowe granice w Europie, uregulować kwestie związane z rozpadem Austro-Węgier i Imperium Osmańskiego, rozstrzygnąć los niemieckich kolonii, ustalić wysokość i zasady reparacji oraz stworzyć mechanizm bezpieczeństwa międzynarodowego, który miał zapobiec powtórzeniu się wojny światowej. Najważniejszym rezultatem całego systemu porozumień był traktat pokojowy podpisany z Niemcami 28 czerwca 1919 roku w Wersalu. Od miejsca jego podpisania cały powojenny układ polityczny zaczęto określać mianem systemu lub ładu wersalskiego.

W konferencji uczestniczyły delegacje kilkudziesięciu państw, lecz rzeczywisty wpływ na decyzje posiadało tylko kilka największych zwycięskich mocarstw. Początkowo najważniejsze sprawy rozpatrywała Rada Dziesięciu, składająca się z szefów rządów i ministrów spraw zagranicznych pięciu mocarstw: Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch i Japonii. Z czasem najważniejsze rozstrzygnięcia przeniesiono do znacznie mniejszego grona.

Decydujące znaczenie uzyskała tzw. Wielka Czwórka: prezydent Stanów Zjednoczonych Woodrow Wilson, premier Francji Georges Clemenceau, premier Wielkiej Brytanii David Lloyd George oraz premier Włoch Vittorio Emanuele Orlando. W sprawach dotyczących Dalekiego Wschodu istotną rolę odgrywała również Japonia, ale nie uczestniczyła z podobną intensywnością w rozstrzyganiu większości problemów europejskich.

Pozycja poszczególnych państw wynikała nie tylko z ich udziału w wojnie, lecz również z potencjału gospodarczego i militarnego. Państwa mniejsze mogły przedstawiać swoje postulaty i uczestniczyć w pracach komisji, ale najważniejsze decyzje zapadały podczas negocjacji pomiędzy największymi mocarstwami.

Niemcy nie zostały dopuszczone do właściwych negocjacji pokojowych. Delegacji niemieckiej przedstawiono gotowy projekt traktatu, pozostawiając jej jedynie możliwość zgłaszania pisemnych uwag. Niemcy nie mogły więc negocjować warunków na zasadzie równorzędnego uczestnika konferencji. Właśnie z tego powodu w niemieckiej opinii publicznej bardzo szybko rozpowszechniło się określenie traktatu wersalskiego jako Diktat, czyli dyktatu.

Do konferencji nie dopuszczono również bolszewickiej Rosji. Jej sytuacja różniła się jednak od położenia Niemiec. Rosja nie była po prostu jednym z „pokonanych państw”. W wyniku rewolucji bolszewickiej wycofała się wcześniej z wojny i podpisała w marcu 1918 roku w Brześciu Litewskim separatystyczny pokój z państwami centralnymi. Po zakończeniu wojny trwała tam wojna domowa, a mocarstwa zachodnie nie uznawały rządu bolszewickiego za prawowitego przedstawiciela Rosji.

Nieobecność Rosji miała jednak ogromne konsekwencje. Jedno z największych państw europejskich znalazło się poza tworzonym systemem wersalskim. W następnych latach zarówno Niemcy, jak i Rosja Radziecka dążyły do przezwyciężenia międzynarodowej izolacji, czego jednym z przejawów stało się zawarcie traktatu w Rapallo w 1922 roku.

Ogromne znaczenie dla atmosfery konferencji miało orędzie prezydenta Wilsona wygłoszone 8 stycznia 1918 roku przed Kongresem Stanów Zjednoczonych. Zawierało ono program czternastu punktów, które miały stanowić podstawę przyszłego pokoju. Wilson postulował między innymi ograniczenie tajnej dyplomacji, swobodę żeglugi, zmniejszenie barier gospodarczych, redukcję zbrojeń oraz uwzględnienie zasady samostanowienia narodów.

Trzynasty punkt dotyczył utworzenia niepodległego państwa polskiego, które miało obejmować ziemie zamieszkane przez ludność bezspornie polską i posiadać swobodny oraz bezpieczny dostęp do morza.

Ostatni punkt przewidywał utworzenie organizacji międzynarodowej gwarantującej niepodległość polityczną i integralność terytorialną państw. Z tej idei narodziła się Liga Narodów.

Program Wilsona wywarł ogromne wrażenie na opinii publicznej. Dawał nadzieję, że po wyjątkowo krwawej wojnie można stworzyć porządek międzynarodowy oparty bardziej na prawie i współpracy niż na tradycyjnej polityce równowagi sił.

Realizacja tych zasad okazała się jednak znacznie trudniejsza. Największym problemem była rozbieżność interesów zwycięskich mocarstw.

Francja

Francja poniosła w czasie wojny ogromne straty ludnościowe i materialne. Znaczna część działań na froncie zachodnim toczyła się na jej terytorium, a najbardziej uprzemysłowione północno-wschodnie regiony kraju zostały poważnie zniszczone.

Clemenceau uważał więc, że najważniejszym celem pokoju powinno być takie osłabienie Niemiec, aby nie były w przyszłości zdolne do kolejnego ataku na Francję. Pamięć wojny francusko-pruskiej z lat 1870–1871 i utraty Alzacji oraz Lotaryngii była nadal bardzo silna.

Francuzi dążyli do odzyskania tych ziem, wysokich reparacji, ograniczenia niemieckiej armii oraz zabezpieczenia granicy na Renie. W najbardziej daleko idących koncepcjach pojawiały się nawet pomysły oddzielenia Nadrenii od Niemiec lub stworzenia tam państwa buforowego.

Francja była również zainteresowana istnieniem silnych państw Europy Środkowo-Wschodniej, które mogłyby równoważyć zarówno Niemcy, jak i bolszewicką Rosję. Z tego powodu francuska dyplomacja odnosiła się stosunkowo przychylnie do wielu polskich postulatów terytorialnych.

Wielka Brytania

Stanowisko brytyjskie było bardziej umiarkowane. Wielka Brytania również chciała osłabienia niemieckiego potencjału militarnego i przejęcia części niemieckiego imperium kolonialnego, ale nie była zainteresowana całkowitym zniszczeniem potęgi gospodarczej Niemiec.

Lloyd George zdawał sobie sprawę, że Niemcy pozostaną jednym z najważniejszych państw europejskich i dużym partnerem handlowym. Nadmierne ich osłabienie mogło doprowadzić do chaosu gospodarczego, rewolucji społecznej albo nadmiernego wzrostu znaczenia Francji.

W Wielkiej Brytanii coraz większy niepokój budziła również rewolucja bolszewicka. Silne, ale kontrolowane Niemcy mogły być postrzegane jako element bariery przeciw rozprzestrzenianiu się komunizmu na zachód.

Nie oznacza to, że Londyn konsekwentnie przeciwstawiał się polskim interesom. Brytyjczycy popierali odbudowę niepodległej Polski, ale byli bardziej sceptyczni wobec niektórych daleko idących polskich roszczeń terytorialnych, zwłaszcza jeżeli mogły one nadmiernie osłabiać Niemcy.

Stany Zjednoczone

Wilson próbował zajmować pozycję arbitra pomiędzy europejskimi mocarstwami. Pragnął stworzenia trwałego pokoju i uważał, że nadmierne upokorzenie pokonanych może stać się źródłem kolejnej wojny.

Najważniejszym jego projektem było utworzenie Ligi Narodów. Wilson zgodził się nawet na kompromisy w innych sprawach, aby doprowadzić do jej powstania.

Podstawowym problemem okazała się jednak polityka wewnętrzna Stanów Zjednoczonych. Konstytucja wymagała zatwierdzenia traktatu przez Senat. W Stanach silne były środowiska niechętne trwałemu angażowaniu kraju w politykę europejską.

Senat ostatecznie nie ratyfikował traktatu wersalskiego. Stany Zjednoczone nie zostały więc członkiem Ligi Narodów, mimo że jej powstanie było w znacznym stopniu dziełem amerykańskiego prezydenta.

Był to jeden z największych paradoksów powojennego systemu. Najpotężniejsze gospodarczo państwo świata pozostało poza organizacją, która miała stać na straży nowego ładu.

Włochy i Japonia

Włochy weszły do wojny po stronie Ententy w 1915 roku po uzyskaniu obietnicy znacznych nabytków terytorialnych kosztem Austro-Węgier. Podczas konferencji Orlando domagał się realizacji tych zobowiązań.

Nie wszystkie włoskie żądania zostały jednak zaakceptowane, szczególnie gdy kolidowały z zasadą samostanowienia narodów. Doprowadziło to do poczucia „okaleczonego zwycięstwa”, które później było intensywnie wykorzystywane przez włoski ruch faszystowski.

Japonia koncentrowała się przede wszystkim na przejęciu niemieckich posiadłości na Dalekim Wschodzie i wyspach Pacyfiku. Jej udział pokazywał, że nowy ład nie ograniczał się wyłącznie do spraw europejskich.

Sprawa polska

Polska uczestniczyła w konferencji jako państwo, które odzyskało niepodległość po ponad stu latach rozbiorów. Polskiej delegacji przewodzili Roman Dmowski i Ignacy Jan Paderewski.

Dmowski przedstawił przedstawicielom mocarstw bardzo obszerną argumentację dotyczącą polskich granic. Polska delegacja zabiegała o możliwie szeroką granicę zachodnią, dostęp do Bałtyku, Gdańsk oraz znaczną część Górnego Śląska, Warmii i Mazur.

Francja była zasadniczo bardziej przychylna polskim postulatom. Wielka Brytania podchodziła do nich ostrożniej, obawiając się nadmiernego osłabienia Niemiec i włączenia do Polski dużej liczby ludności niemieckiej.

Ostateczne rozstrzygnięcia były więc kompromisem.

Polska otrzymała większość Wielkopolski, gdzie wcześniej zwyciężyło powstanie wielkopolskie, oraz znaczną część dawnych Prus Zachodnich, zapewniającą dostęp do Morza Bałtyckiego. Obszar ten określano później mianem Pomorza Gdańskiego lub polskiego korytarza.

Sam Gdańsk nie został jednak bezpośrednio przyłączony do Polski. Utworzono Wolne Miasto Gdańsk pozostające pod ochroną Ligi Narodów. Polska otrzymała określone prawa dotyczące polityki zagranicznej miasta, kolei, poczty i portu.

Rozwiązanie było kompromisem wynikającym z faktu, że samo miasto posiadało zdecydowaną większość ludności niemieckojęzycznej, podczas gdy jego zaplecze miało dla Polski ogromne znaczenie gospodarcze.

W sprawie Górnego Śląska traktat nie przyznawał od razu całego regionu żadnemu z państw. Przewidziano przeprowadzenie plebiscytu. Odbył się on w 1921 roku, a spór został dodatkowo zaostrzony przez trzy powstania śląskie. Ostatecznie część Górnego Śląska przyznano Polsce, a część pozostała w Niemczech.

Plebiscyty przeprowadzono również na Warmii, Mazurach i Powiślu. Odbyły się one w lipcu 1920 roku i zakończyły zdecydowanym zwycięstwem opcji niemieckiej. Polska otrzymała jedynie niewielkie obszary.

Nie można więc powiedzieć, że traktat wersalski po prostu „przyznał Polsce Warmie i Mazury w drodze plebiscytu”. W praktyce prawie cały plebiscytowy obszar pozostał w granicach Niemiec.

Postanowienia dotyczące Niemiec

Najważniejsze postanowienia traktatu wersalskiego dotyczyły Niemiec. Państwo to traciło część terytorium w Europie, wszystkie kolonie, znaczną część potencjału militarnego oraz zostało zobowiązane do ponoszenia odpowiedzialności finansowej za szkody wojenne.

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych postanowień był artykuł 231 traktatu, później określany jako klauzula winy wojennej.

Nie należy jednak upraszczać jego treści do stwierdzenia, że „Niemcy zostały uznane za jedynego winnego wybuchu wojny”. Artykuł stwierdzał odpowiedzialność Niemiec i ich sojuszników za straty i szkody poniesione przez państwa sprzymierzone w wyniku wojny narzuconej przez agresję państw centralnych.

W praktyce artykuł miał przede wszystkim stworzyć podstawę prawną do żądania reparacji. W Niemczech odebrano go jednak jako moralne oskarżenie całego narodu o wywołanie wojny.

To właśnie polityczne znaczenie tej klauzuli okazało się później ogromne. Niemieckie środowiska rewizjonistyczne przedstawiały ją jako symbol narodowego upokorzenia.

Reparacje

Niemcy zostały zobowiązane do płacenia reparacji za szkody wojenne. W samym traktacie nie określono jednak ostatecznej pełnej sumy, mimo że często podaje się ją jako bezpośrednie postanowienie Wersalu.

Wysokość reparacji ustalono dopiero w 1921 roku na 132 miliardy marek w złocie. Suma była ogromna, choć rzeczywisty system płatności był bardziej skomplikowany, a jego warunki w następnych latach wielokrotnie zmieniano.

Reparacje stały się źródłem długotrwałych konfliktów. Niemcy twierdziły, że nie są w stanie płacić wymaganych sum, podczas gdy Francja uważała reparacje zarówno za rekompensatę za zniszczenia, jak i środek ograniczający możliwość szybkiej odbudowy niemieckiej potęgi.

Ograniczenia wojskowe

Traktat bardzo poważnie ograniczał niemieckie siły zbrojne.

Armia lądowa mogła liczyć maksymalnie 100 tysięcy żołnierzy zawodowych. Zniesiono obowiązkową służbę wojskową, co oznaczało, że Reichswehra miała być armią zawodową.

Niemcy nie mogły posiadać czołgów, lotnictwa wojskowego ani okrętów podwodnych. Ograniczono również liczebność i wyposażenie marynarki wojennej.

Zakazano posiadania części rodzajów ciężkiego uzbrojenia. Sztab Generalny miał zostać rozwiązany.

Ograniczenia miały uniemożliwić Niemcom szybkie przygotowanie kolejnej wojny ofensywnej. Jednocześnie nie nałożono analogicznie głębokich ograniczeń na zwycięskie mocarstwa, co w Niemczech wzmacniało poczucie nierównego traktowania.

Nadrenia

Szczególne znaczenie dla bezpieczeństwa Francji miała Nadrenia.

Tereny położone na zachodnim brzegu Renu oraz pas o szerokości 50 kilometrów na jego wschodnim brzegu miały być trwale zdemilitaryzowane. Niemcy nie mogły tam utrzymywać ani budować instalacji wojskowych.

Część Nadrenii została dodatkowo czasowo zajęta przez wojska alianckie. Okupacja miała być stopniowo znoszona, o ile Niemcy wykonywały postanowienia traktatu.

Rozwiązanie stanowiło kompromis. Francja nie uzyskała trwałego oderwania Nadrenii od Niemiec, ale otrzymała system zabezpieczeń mających utrudnić przyszły niemiecki atak.

Alzacja i Lotaryngia

Francja odzyskała Alzację i Lotaryngię, które utraciła na rzecz Niemiec po wojnie francusko-pruskiej w 1871 roku.

Było to dla Francuzów jedno z najbardziej symbolicznych rozstrzygnięć całej konferencji. Powrót tych ziem przedstawiano jako naprawienie krzywdy wyrządzonej niemal pół wieku wcześniej.

Zagłębie Saary

Nie jest całkiem poprawne stwierdzenie, że Francja „otrzymała Zagłębie Saary na 15 lat”.

Terytorium Saary zostało na 15 lat oddane pod administrację Ligi Narodów. Francja otrzymała natomiast własność kopalń węgla, co miało stanowić częściową rekompensatę za zniszczenia francuskiego górnictwa dokonane podczas wojny.

Po piętnastu latach miał zostać przeprowadzony plebiscyt określający dalszą przynależność obszaru. Odbył się on w 1935 roku i zdecydowana większość mieszkańców opowiedziała się za powrotem do Niemiec.

Kolonie niemieckie

Niemcy utraciły wszystkie kolonie.

Nie zostały one jednak formalnie po prostu przyłączone do Francji i Wielkiej Brytanii. Wprowadzono system mandatowy Ligi Narodów. Zgodnie z oficjalną ideą zwycięskie państwa miały administrować dawnymi koloniami w imieniu wspólnoty międzynarodowej do czasu, gdy ich mieszkańcy będą zdolni do samodzielnego rządzenia.

W praktyce system mandatowy często bardzo przypominał tradycyjny kolonializm.

Największe korzyści osiągnęły Wielka Brytania i Francja, ale mandaty otrzymały również Japonia, Belgia, Związek Południowej Afryki, Australia i Nowa Zelandia.

Podobny system zastosowano później również wobec części dawnych ziem Imperium Osmańskiego. Wielka Brytania otrzymała między innymi mandaty w Palestynie i Iraku, a Francja w Syrii i Libanie.

Austria i zakaz Anschlussu

Traktat wersalski dotyczył przede wszystkim Niemiec, natomiast z Austrią zawarto we wrześniu 1919 roku odrębny traktat w Saint-Germain.

Ważnym elementem całego systemu było jednak niedopuszczenie do połączenia Niemiec i Austrii bez zgody Ligi Narodów. Po rozpadzie monarchii habsburskiej część mieszkańców niemieckojęzycznej Austrii opowiadała się za przyłączeniem kraju do Niemiec.

Mocarstwa zwycięskie obawiały się, że takie połączenie w rzeczywistości zwiększyłoby potencjał Niemiec mimo ich wojennej klęski.

Liga Narodów

Jednym z najważniejszych osiągnięć konferencji było utworzenie Ligi Narodów.

Jej statut znalazł się w traktacie wersalskim. Organizacja miała zapewniać współpracę między państwami, pokojowo rozwiązywać konflikty, ograniczać zbrojenia i przeciwdziałać agresji.

Siedzibą Ligi została Genewa.

Organizacja była próbą odejścia od tradycyjnego systemu opartego wyłącznie na doraźnych sojuszach. Zakładano, że bezpieczeństwo jednego państwa jest sprawą całej społeczności międzynarodowej.

Liga od początku posiadała jednak istotne słabości. Nie dysponowała własną armią, a wykonanie sankcji zależało od woli państw członkowskich.

Największym ciosem była nieobecność Stanów Zjednoczonych. Senat amerykański odmówił ratyfikacji traktatu wersalskiego, dlatego państwo Wilsona nigdy nie przystąpiło do organizacji.

Nie jest natomiast całkiem trafne przedstawianie Ligi wyłącznie jako „przykrywki interesów Francji i Wielkiej Brytanii”. Oba państwa rzeczywiście posiadały w niej bardzo silną pozycję i często wykorzystywały ją w zgodzie z własnymi interesami, ale organizacja prowadziła również realną działalność międzynarodową. Rozwiązywała część mniejszych sporów, zajmowała się uchodźcami, zdrowiem publicznym, handlem ludźmi czy problemami gospodarczymi.

Jej zasadnicza słabość ujawniła się wtedy, gdy trzeba było przeciwstawić się agresji wielkiego mocarstwa.

Niemcy początkowo nie należały do Ligi, ale przyjęto je w 1926 roku. Było to elementem okresu normalizacji stosunków europejskich związanego między innymi z traktatami lokarneńskimi.

Związek Radziecki został przyjęty dopiero w 1934 roku. Niemcy wystąpiły z Ligi po dojściu Hitlera do władzy, a ZSRR został z niej usunięty w 1939 roku po agresji na Finlandię.

Nieobecność tych państw w pierwszej fazie działania organizacji niewątpliwie jednak osłabiała jej uniwersalny charakter.

Zasada samostanowienia narodów

Jednym z największych problemów systemu wersalskiego była niekonsekwentna realizacja zasady samostanowienia narodów.

Dzięki rozpadowi Austro-Węgier i Cesarstwa Rosyjskiego powstały lub odrodziły się państwa takie jak Polska, Czechosłowacja, Finlandia, Estonia, Łotwa i Litwa. Królestwo Serbów, Chorwatów i Słoweńców połączyło znaczną część południowych Słowian.

Nie było jednak możliwe wyznaczenie granic odpowiadających dokładnie podziałom narodowościowym. Europa Środkowa i Wschodnia była obszarem zamieszkanym przez przemieszane grupy etniczne.

W granicach nowych państw znalazły się więc duże mniejszości narodowe. W Czechosłowacji mieszkało kilka milionów Niemców sudeckich, w Polsce Niemcy, Ukraińcy, Białorusini i Żydzi, a Węgry utraciły ogromne tereny zamieszkane również przez ludność węgierską.

Mocarstwa próbowały częściowo rozwiązać problem poprzez traktaty mniejszościowe, zobowiązujące nowe państwa do ochrony praw ludności narodowościowo odmiennej.

System ten od początku budził jednak niezadowolenie. Część państw uważała, że nakłada się na nie obowiązki, których nie wymagano w takim samym stopniu od starych mocarstw.

Podpisanie traktatu

Delegacja niemiecka była głęboko niezadowolona z przedstawionych warunków. Szczególnie ostro protestowano przeciw klauzuli odpowiedzialności za wojnę, reparacjom, stratom terytorialnym oraz ograniczeniom wojskowym.

Rząd niemiecki znalazł się jednak w sytuacji bez wyjścia. Alianci utrzymywali blokadę gospodarczą, a w przypadku odmowy podpisania traktatu możliwe było wznowienie działań wojennych.

28 czerwca 1919 roku traktat został podpisany w Sali Lustrzanej pałacu wersalskiego – dokładnie pięć lat po zamachu w Sarajewie, który zapoczątkował kryzys prowadzący do wybuchu wojny.

Wybór miejsca również posiadał znaczenie symboliczne. To właśnie w tej samej Sali Lustrzanej w styczniu 1871 roku ogłoszono powstanie Cesarstwa Niemieckiego po klęsce Francji.

Czy traktat wersalski był zbyt surowy?

Ocena traktatu wersalskiego od początku wywoływała spory.

W Niemczech dominowało przekonanie, że warunki były niesprawiedliwe i upokarzające. Szczególne znaczenie miała okoliczność, że niemiecka armia nie została całkowicie rozbita na terytorium kraju, a zawieszenie broni zawarto, zanim przeciwnik wkroczył w głąb Niemiec.

Ułatwiło to powstanie mitu, że armia została „ugodzona nożem w plecy” przez polityków cywilnych, socjalistów i inne grupy wewnętrzne. Pogląd ten nie odpowiadał rzeczywistej sytuacji militarnej jesienią 1918 roku, ale odegrał ogromną rolę polityczną.

Traktat stał się dla niemieckiej prawicy symbolem narodowego upokorzenia. Republika Weimarska została dodatkowo obciążona koniecznością realizowania warunków, których sama nie wynegocjowała.

Jednocześnie trudno uznać, że sam traktat wersalski automatycznie doprowadził do II wojny światowej. Niemcy zachowały największy potencjał ludnościowy i gospodarczy w Europie Środkowej. Nie zostały podzielone, a ich państwowość i znaczna część przemysłu pozostały nienaruszone.

W latach dwudziestych część najbardziej dotkliwych elementów systemu stopniowo łagodzono. Plan Dawesa z 1924 roku, plan Younga z 1929 roku oraz polityka pojednania francusko-niemieckiego prowadziły do częściowej normalizacji.

W 1926 roku Niemcy zostały nawet przyjęte do Ligi Narodów jako stały członek Rady.

Załamanie tego procesu było związane nie tylko z Wersalem, ale również z wielkim kryzysem gospodarczym po 1929 roku, słabością Republiki Weimarskiej, radykalizacją społeczeństwa oraz wzrostem znaczenia NSDAP.

Hitler umiejętnie wykorzystywał jednak niezadowolenie z traktatu. Żądanie jego rewizji było jednym z najskuteczniejszych elementów propagandy nazistowskiej.

Znaczenie konferencji paryskiej

Konferencja pokojowa stworzyła całkowicie nową mapę Europy.

Zniknęły cztery wielkie monarchie związane ze starym porządkiem: Cesarstwo Niemieckie w dotychczasowej formie, Austro-Węgry, Imperium Rosyjskie oraz Imperium Osmańskie. W ich miejsce powstało wiele nowych lub odrodzonych państw.

Polska odzyskała niepodległość i znaczną część ziem utraconych wskutek rozbiorów. Powstała Czechosłowacja. Utrwaliła się niepodległość Finlandii oraz państw bałtyckich. Na Bałkanach powstało Królestwo Serbów, Chorwatów i Słoweńców.

Nowy porządek posiadał jednak liczne słabości. Granice nadal pozostawiały miliony ludzi poza państwami, z którymi utożsamiali się narodowo. Włochy uważały, że nie otrzymały wszystkiego, co im obiecano. Węgry były głęboko niezadowolone z późniejszego traktatu w Trianon. Niemcy kwestionowały straty terytorialne i ograniczenia wojskowe. Rosja Radziecka pozostawała początkowo poza systemem.

Największym problemem było to, że mocarstwa stworzyły ambitny mechanizm zbiorowego bezpieczeństwa, ale nie były później gotowe ponosić kosztów jego konsekwentnego egzekwowania.

Stany Zjednoczone wycofały się z bezpośredniego uczestnictwa w europejskim systemie bezpieczeństwa. Wielka Brytania nie chciała bezwarunkowo angażować się w obronę każdego elementu ładu wersalskiego, a Francja nie posiadała samodzielnie wystarczającej siły, aby trwale wymusić jego przestrzeganie.

Nie można więc sprowadzić problemu do tego, że konferencja całkowicie zdradziła ideały Wilsona. Część z nich rzeczywiście została zrealizowana: powstała Liga Narodów, odrodziła się Polska, utworzono nowe państwa narodowe i rozpoczęto budowanie systemu międzynarodowej współpracy. Jednocześnie rozwiązania te zostały ograniczone przez tradycyjną politykę mocarstw, konflikty interesów i trudności wynikające z wielonarodowości Europy Środkowej.

Traktat wersalski był zatem kompromisem pomiędzy trzema zasadniczymi celami: ukaraniem i osłabieniem Niemiec, stworzeniem równowagi sił korzystnej dla zwycięzców oraz budową nowego systemu zbiorowego bezpieczeństwa. Żadnego z tych celów nie udało się zrealizować całkowicie.

Francja nie uzyskała trwałego systemu zabezpieczającego ją przed odbudową niemieckiej potęgi. Wielka Brytania nie osiągnęła trwałej równowagi europejskiej. Wilson stworzył Ligę Narodów, ale jego własne państwo do niej nie przystąpiło. Niemcy zostały osłabione, lecz jednocześnie pozostawiono im wystarczający potencjał, aby w przyszłości ponownie stały się najpotężniejszym państwem Europy Środkowej.

Z punktu widzenia Polski konferencja paryska miała fundamentalne znaczenie. Międzynarodowo potwierdziła istnienie odrodzonego państwa, przyznała Polsce większość Wielkopolski i Pomorza oraz stworzyła podstawę dalszych rozstrzygnięć w sprawie Górnego Śląska, Warmii i Mazur. Jednocześnie kompromis dotyczący Gdańska oraz plebiscyty pokazywały, że polskie postulaty były stale konfrontowane z interesami wielkich mocarstw.

Ład wersalski przetrwał w pełnym kształcie zaledwie kilkanaście lat. W latach trzydziestych był stopniowo rozbijany przez działania Japonii, Włoch i przede wszystkim hitlerowskich Niemiec. Wystąpienie Niemiec z Ligi Narodów, remilitaryzacja Nadrenii w 1936 roku, Anschluss Austrii w 1938 roku, rozbiór Czechosłowacji i wreszcie agresja na Polskę 1 września 1939 roku oznaczały jego ostateczne załamanie.

Niepowodzenie systemu wersalskiego nie wynikało jednak z jednej decyzji podjętej w 1919 roku. Było rezultatem połączenia wad samych traktatów, niezadowolenia państw rewizjonistycznych, światowego kryzysu gospodarczego, wzrostu ruchów totalitarnych oraz niezdolności mocarstw do wspólnej obrony ustanowionych zasad. Konferencja paryska stworzyła pierwszy tak rozbudowany projekt międzynarodowego ładu opartego częściowo na zbiorowym bezpieczeństwie, ale nie stworzyła dostatecznie skutecznych środków jego obrony.

5/5 - (1 vote)

Powstanie USA i wojna o niepodległość

Anglia zakończyła wojnę siedmioletnią ze 130 milionami funtów długu. Potrzebowała pieniędzy a te można było znaleźć w koloniach. Zdobytą Nową Francję podzielono na dwie części: ziemie zamieszkane przez kolonistów zorganizowano w prowincję Quebek a resztę ziemi przeznaczono dla Indian, chcąc zapobiec walką. To było równoznaczne z zatrzymaniem ekspansji na wschód 13 kolonii. Kolonistom angielskim odebrano ziemie zdobyte przez nich na Francuzach i Indianach w dorzeczu Ohio, co było równoznaczne z zamknięciem zachodnich granic kolonii (1763). Jednocześnie rozpoczęto walkę z przemytem i przemysłem oraz wydano zakaz drukowania pieniędzy. Wprowadzono tzw. Stamp Act, ustawę stemplową, czyli podatek od wszelakich aktów prawnych. Na to nie chcieli zgodzić się koloniści ponieważ był to podatek wewnętrzny a więc teoretycznie nakładany przez ich zgromadzenie prawodawcze. Kongres ogłosił bojkot towarów angielskich co wkrótce zmusiło rząd metropolii do zniesienia kontrowersyjnego aktu.

1767 – nałożenie cła na importowane przez kolonie produkty: szkło, ołów, herbatę, papier. Podatek ten nie był wysoki ale przeznaczano go na utrzymanie administracji kolonialnej, co ze zrozumiałych względów nie podobało się kolonistom. Poszczególne kolonie stawiały opór przy pobieraniu pieniędzy, ogłoszono bojkot towarów angielskich a samowystarczalność gospodarcza stała się świętością. Anglia musiała ustąpić, ale zachowała ze względów prestiżowych podatek od herbaty. Jednocześnie przeżywająca trudności Kompania Wschodnioindyjska uzyskała monopol na eksport herbaty do Ameryki. Gdy pierwsze statki kompani zawinęły do Bostonu, przebrani za Indian koloniści zatopili herbatę (16 grudzień 1773). W odpowiedzi na to Anglia zamknęła port w Bostonie i zawiesiła instytucje samorządowe kolonii Massatchusetts. Ponadto rebeliantów oddano pod sądy w Wielkiej Brytanii. W tej sytuacji koloniści zwołali Kongres Kontynentalny.

1774 – Kongres Kontynentalny w Filadelfii. Uczestniczyli w nim przedstawiciele wszystkich kolonii oprócz Georgii. Kongres postanowił pokryć straty kompanii Wschodnioindyjskiej ale i jednocześnie zdecydował, że tylko samorząd ma prawo ustanawiać podatki wewnętrzne w koloniach. Wyglądało na to, że strony dojdą do porozumienia.

1775 /19 kwiecień – Pierwsze strzały pod Lexington. Milicjanci starli się z żołnierzami Korony. Anglicy zostali zmuszeni do wycofania się do Bostonu.

1775 /10 maj – drugi Kongres Kontynentalny. Anglicy pod dowództwem generała Gage’a  bronią się w Bostonie. Kongres powierza dowództwo Jerzemu Waszyngtonowi. Amerykanie nie widząc prób współdziałania atakują Kanadę, zajmując Montreal ale w obliczu niepowodzeń zmuszeni są do wycofania.

1775 /lipiec – Kongres odrzuca pojednawczą ofertę lorda Northa ale wydaje petycję do Jerzego III, że tak naprawdę to rząd jest winny i że kongres chce negocjować. Jerzy III odrzuca oczywiście petycję.

1776 – poszczególne stany wydają deklarację niepodległości a Wirginia wnosi jej projekt pod obrady Kongresu Kontynentalnego.

1776 /4 lipiec – Deklaracja Niepodległości (opracowana przez komitet pod przewodnictwem Thomasa Jeffersona) będąca właściwe wypowiedzeniem wojny Anglii.

Wypuszczono dolary kontynentalne ale szybko zżarła je inflacja. Milicje nie nadawały się do walki na dłuższa metę, więc Kongres był zmuszony do powołania armii kontynentalnej (1776). Początkowo była to zbieranina słabo uzbrojonych i utrzymywanych w karnych szeregach przy pomocy prawie pruskiego drylu milicjantów. Nie zgadzało się to z wolnościowymi ideałami. Kongres nadał w grudniu 1776 roku uprawnienia prawie dyktatorskie Waszyngtonowi. W wojskach amerykańskich walczą ochotnicy europejscy w osobach np. Tadeusza Kościuszki, Kazimierza Pułaskiego, Niemca barona von Steubena (pruska dyscyplina), Francuzów La Fayetta i barona de Kalb.

1776 /lato – lądują w Ameryce nowe wojska angielskie pod dowództwem Howe’a składające się głównie z najemników heskich. Anglicy odnoszą zwycięstwa ale w obliczu zimy nie kontynuują walki. To pozwala Waszyngtonowi zebrać siły. Na wiosnę 1777 Anglicy zaczynają 2 operacje: południową (zakończona zdobyciem Filadelfii) oraz północną.

Operacja północna kończy się klęską pod Saratogą (17 październik 1777), która jest punktem zwrotnym, mimo że zima 1777/8 powoduje prawie całkowity rozkład armii amerykańskiej. Do rozgrywki włącza się bowiem Francja.

1776 /grudzień – wizytę w Paryżu składa Beniamin Franklin, nakłaniając Ludwika XVI do zaangażowania się w konflikt.

1778 – traktat przymierza amerykańsko-francuskiego będący także uznaniem niepodległości USA. Rozpoczynają się walki floty francuskiej i angielskiej. Francja wchodzi w sojusz z Hiszpanią. Anglia tymczasem wypowiada wojnę Holandii    . W Europie powstaje Liga Zbrojnej Neutralności (Rosja, Prusy, Dania, Szwecja, Holandia, Francja, Hiszpania, Portugalia, Austria) domagająca się wolności handlu z krajami wojennymi i respektowania neutralności.

Początkowo Francja próbowała znaleźć rozstrzygnięcie w Europie. Jednak nie udawało się zdobyć Gibraltaru na czym zależało Hiszpanii. Madryt zdołał zająć tylko Minorkę. W koloniach tymczasem Anglicy byli zmuszeni podzielić swoje siły pomiędzy Indie, Karaiby i sam kontynent amerykański.. Sukcesy odnosili w Indiach i na Karaibach ale na kontynencie udało im się zając tylko stany południowe i resztę sił puścić na północ. To rozczłonkowanie oraz nie zabezpieczenie już zdobytych terenów (partyzantka milicji stanowych) przy pomocy floty francuskiej zapewniło zwycięstwo Stanom Zjednoczonym.

1781 – kapitulacja wojsk angielskich pod Yorktown

1783 – traktat wersalski. Amerykanie uzyskiwali ziemię na południe od Wielkich Jezior i na wschód od Missisipi oraz korzystną granicę z Kanadą oczywiście wraz z uznaniem niepodległości przez Anglię. Francja odzyskiwała swoje łowiska nowofunlandzkie, Senegal, oraz swoje faktorie kupieckie w Indiach. Hiszpania dostała Minorkę i Florydę. Najwięcej straciła Holandia, która zmuszona została do dania wolnej ręki Anglii w Indonezji.

1786 – traktat handlowy francusko-angielski gwarantujący niskie cła (wpływ liberalnych poglądów Adama Smitha)

Powstanie Stanów Zjednoczonych było rezultatem narastającego przez kilkanaście lat konfliktu pomiędzy Wielką Brytanią a jej trzynastoma koloniami w Ameryce Północnej. Początkowo koloniści nie dążyli do zerwania więzi z metropolią. Spór dotyczył przede wszystkim zakresu opodatkowania, prawa parlamentu brytyjskiego do stanowienia o sprawach kolonii, kontroli handlu oraz ekspansji osadniczej na zachód. Dopiero kolejne działania władz brytyjskich, represje po bostońskim „herbacianym” proteście i wreszcie otwarte walki zbrojne doprowadziły do przejścia od żądania poszanowania tradycyjnych praw kolonistów do postulatu pełnej niepodległości.

Bezpośrednim punktem wyjścia był rezultat wojny siedmioletniej. Wielka Brytania wyszła z niej jako największe mocarstwo kolonialne, ale również z ogromnym zadłużeniem publicznym, sięgającym około 130 milionów funtów. Londyn uznał, że kolonie amerykańskie, które korzystały z ochrony brytyjskiej armii i floty, powinny ponosić większą część kosztów utrzymywania imperium.

Wojna siedmioletnia zmieniła również sytuację strategiczną kolonistów. Francja utraciła Kanadę, a jej zagrożenie dla trzynastu kolonii praktycznie zniknęło. Paradoksalnie właśnie brytyjskie zwycięstwo osłabiło więź kolonii z metropolią. Mieszkańcy Ameryki nie potrzebowali już w takim stopniu ochrony Londynu przed francuską Kanadą.

Nie należy jednak utożsamiać bezpośrednio wydarzeń 1763 roku z utworzeniem prowincji Quebec w późniejszym kształcie. Po przejęciu Nowej Francji Brytyjczycy rozpoczęli organizowanie nowych posiadłości, a szczególne rozwiązania dotyczące Quebecu zostały następnie rozwinięte w Quebec Act z 1774 roku.

Znacznie ważniejsze dla kolonistów było wydanie w 1763 roku królewskiej proklamacji wyznaczającej linię osadnictwa wzdłuż Appalachów. Tereny położone na zachód, a nie na wschód od tej linii, miały pozostawać poza swobodną kolonizacją europejską. Władze brytyjskie chciały w ten sposób ograniczyć konflikty z ludnością indiańską, szczególnie po wielkim powstaniu Pontiaka.

Dla kolonistów, spekulantów ziemskich i przedsiębiorców była to jednak poważna przeszkoda. Wielu z nich liczyło na ziemie w dolinie Ohio zdobyte w wyniku wojny z Francją. Wśród osób posiadających interesy w zachodnich ziemiach znajdowali się także przedstawiciele późniejszej elity rewolucyjnej, w tym George Washington.

Konflikt gospodarczy zaostrzał się równocześnie na innych polach. Londyn próbował skuteczniej egzekwować istniejące akty nawigacyjne, ograniczać przemyt i zwiększać kontrolę nad handlem kolonialnym. Brytyjskie przepisy merkantylistyczne istniały od dawna, ale wcześniej często były wykonywane dość luźno. Po 1763 roku administracja zaczęła traktować je znacznie poważniej.

W 1764 roku uchwalono Currency Act ograniczający możliwość emitowania przez kolonie własnego papierowego pieniądza jako prawnego środka płatniczego. Miało to chronić brytyjskich wierzycieli, ale w koloniach, gdzie często brakowało kruszcu i gotówki, decyzja powodowała poważne trudności.

W tym samym roku uchwalono Sugar Act, który zaostrzał kontrolę nad handlem cukrem i melasą. Sam poziom niektórych ceł nawet obniżono, ale równocześnie znacznie zwiększono skuteczność ich pobierania. Dla kolonialnych kupców równie ważny jak wysokość opłaty był więc fakt, że kończył się okres tolerowanego przez władze przemytu.

Największe oburzenie wywołał Stamp Act z 1765 roku. Ustawa nakazywała używanie płatnych znaczków skarbowych na dokumentach prawnych, gazetach, umowach, licencjach, testamentach i wielu innych drukach.

Koloniści uznali, że jest to podatek wewnętrzny nałożony bez zgody ich zgromadzeń przedstawicielskich. Narodziło się hasło „no taxation without representation” – „nie ma opodatkowania bez reprezentacji”. Mieszkańcy kolonii podkreślali, że nie posiadają swoich przedstawicieli w parlamencie w Westminsterze, a więc parlament nie ma prawa nakładać na nich bezpośrednich podatków.

Brytyjczycy odpowiadali teorią reprezentacji wirtualnej. Uważali, że deputowani do parlamentu reprezentują interesy całego imperium, a nie wyłącznie mieszkańców okręgów, w których zostali wybrani. Dla kolonistów argument ten był jednak coraz mniej przekonujący.

W październiku 1765 roku zebrał się w Nowym Jorku Kongres Ustawy Stemplowej. Przedstawiciele części kolonii uzgodnili wspólne stanowisko przeciwko podatkowi. Równocześnie rozwijały się organizacje takie jak Synowie Wolności, które organizowały protesty i wywierały nacisk na urzędników odpowiedzialnych za sprzedaż znaczków.

Bardzo skutecznym środkiem okazał się bojkot brytyjskich towarów. Kupcy w koloniach zobowiązywali się do ograniczania importu, uderzając bezpośrednio w interesy producentów i handlarzy w metropolii. Ci zaczęli naciskać na parlament, aby rozwiązał konflikt.

W 1766 roku Stamp Act został uchylony. Londyn nie zamierzał jednak zrezygnować z zasady zwierzchnictwa parlamentu. Równocześnie uchwalono Declaratory Act, stwierdzający, że parlament posiada prawo stanowienia ustaw obowiązujących kolonie „we wszystkich przypadkach”.

Konflikt został więc chwilowo złagodzony, ale nie rozwiązany.

W 1767 roku minister finansów Charles Townshend doprowadził do uchwalenia kolejnych obciążeń, tzw. Townshend Acts. Cła dotyczyły między innymi szkła, papieru, farb, ołowiu i herbaty sprowadzanych do kolonii.

Opłaty nie były szczególnie wysokie. Znacznie ważniejsza była zasada. Dochody miały finansować między innymi pensje brytyjskich urzędników i gubernatorów, co mogło uniezależnić ich od kolonialnych zgromadzeń. Koloniści obawiali się więc nie tyle samego ciężaru fiskalnego, ile utraty politycznej kontroli nad lokalną administracją.

Ponownie rozpoczęły się bojkoty brytyjskich towarów. Coraz większe znaczenie uzyskiwała idea gospodarczej samowystarczalności kolonii. Wytwarzanie własnych tkanin i ograniczanie importu zaczęto traktować jako formę patriotycznego obowiązku.

Napięcie było szczególnie duże w Bostonie. W 1768 roku skierowano tam brytyjskie wojska. Obecność żołnierzy w mieście prowadziła do konfliktów z mieszkańcami.

5 marca 1770 roku doszło do tzw. masakry bostońskiej. W wyniku starcia brytyjscy żołnierze otworzyli ogień do tłumu, zabijając pięciu kolonistów. Wydarzenie zostało intensywnie wykorzystane przez propagandę przeciwników brytyjskiej polityki.

W tym samym roku parlament zrezygnował z większości ceł Townshenda. Pozostawiono jednak podatek od herbaty, głównie po to, aby podkreślić zasadę prawa parlamentu do opodatkowania kolonii.

Spór o herbatę doprowadził kilka lat później do otwartego kryzysu. Brytyjska Kompania Wschodnioindyjska znalazła się w trudnej sytuacji finansowej i posiadała wielkie zapasy niesprzedanej herbaty. Tea Act z 1773 roku pozwolił jej sprzedawać herbatę bezpośrednio w koloniach z pominięciem części pośredników.

Nie był to po prostu monopol w sensie całkowitego zakazu handlu jakąkolwiek inną herbatą. Mechanizm dawał jednak Kompanii ogromne przywileje i pozwalał sprzedawać legalną herbatę taniej niż wielu dotychczasowych kupców, także przemytników.

Koloniści dostrzegali w tym podstęp. Tania herbata nadal zawierała niewielkie cło. Jej zakup można było więc interpretować jako zaakceptowanie prawa parlamentu do opodatkowania kolonii.

16 grudnia 1773 roku grupa mieszkańców Bostonu, część przebrana w stroje mające kojarzyć się z Indianami, weszła na statki Kompanii Wschodnioindyjskiej i wyrzuciła do portu ładunek herbaty. Wydarzenie przeszło do historii jako Boston Tea Party.

Rząd lorda Northa zdecydował się na bardzo ostrą odpowiedź. W 1774 roku parlament uchwalił serię aktów określanych przez kolonistów jako Intolerable Acts, czyli „ustawy nie do zniesienia”.

Boston Port Act zamykał port do czasu zrekompensowania strat związanych ze zniszczoną herbatą. Massachusetts Government Act ograniczał zakres samorządu kolonii i wzmacniał gubernatora królewskiego. Administration of Justice Act umożliwiał w określonych przypadkach przenoszenie procesów urzędników królewskich poza Massachusetts. Zaostrzono także przepisy dotyczące kwaterowania wojsk.

Równocześnie uchwalono Quebec Act, który rozszerzał granice prowincji Quebec na znaczne obszary na zachód od Appalachów i gwarantował francuskim mieszkańcom swobodę praktykowania katolicyzmu. Z punktu widzenia dzisiejszych standardów tolerancja wobec katolików była rozwiązaniem liberalnym, ale wielu protestanckich kolonistów angloamerykańskich uznało ją za dodatkowe zagrożenie.

Brytyjska próba ukarania Massachusetts przyniosła skutek przeciwny do zamierzonego. Pozostałe kolonie zaczęły traktować problem Bostonu jako wspólną sprawę.

We wrześniu 1774 roku w Filadelfii zebrał się Pierwszy Kongres Kontynentalny. Uczestniczyli w nim przedstawiciele dwunastu kolonii; Georgia nie wysłała delegatów.

Kongres nie ogłosił niepodległości i nadal uznawał Jerzego III za monarchę. Domagano się jednak cofnięcia represyjnych ustaw i potwierdzano prawa kolonistów. Przyjęto również program gospodarczego nacisku na Wielką Brytanię, tworząc Continental Association, która miała koordynować bojkot brytyjskich towarów.

Nie można natomiast powiedzieć, że Kongres po prostu postanowił pokryć straty Kompanii Wschodnioindyjskiej. Najważniejszą sprawą było wspólne wystąpienie przeciw polityce Londynu.

Jeszcze pod koniec 1774 roku istniała możliwość kompromisu. Większość kolonistów nie uważała się za przyszłych obywateli niepodległego państwa. Chcieli przede wszystkim przywrócenia sytuacji, w której ich zgromadzenia posiadały szeroką autonomię, a parlament brytyjski nie nakładał podatków wewnętrznych bez ich zgody.

Sytuację zmieniły wydarzenia w Massachusetts.

Brytyjski generał Thomas Gage, będący gubernatorem kolonii, dowiedział się o magazynach broni i amunicji zgromadzonych przez milicję w Concord. Postanowił wysłać wojsko, aby je przejąć i aresztować część przywódców opozycji.

19 kwietnia 1775 roku pod Lexington doszło do pierwszego starcia milicjantów z regularnymi wojskami brytyjskimi. Nie wiadomo, która strona oddała pierwszy strzał. Wymiana ognia była krótka, ale rozpoczęła otwartą wojnę.

Brytyjczycy dotarli następnie do Concord. Podczas powrotu do Bostonu byli atakowani przez milicjantów prowadzących ogień z lasów, domów i zza kamiennych murów. Poniesione straty były znaczne.

Wokół Bostonu zaczęły gromadzić się tysiące amerykańskich milicjantów, praktycznie odcinając garnizon brytyjski od lądu.

10 maja 1775 roku w Filadelfii zebrał się Drugi Kongres Kontynentalny. Musiał już funkcjonować jak zalążek wspólnego rządu walczących kolonii.

W czerwcu 1775 roku – a więc jeszcze przed Deklaracją Niepodległości – Kongres formalnie utworzył Armię Kontynentalną. Jej naczelnym dowódcą mianowano George’a Washingtona, doświadczonego oficera z Wirginii.

Wybór był również decyzją polityczną. Dotychczas główne walki toczyły się w Nowej Anglii, ale mianowanie dowódcy pochodzącego z Wirginii miało pokazać, że wojna nie jest wyłącznie buntem Massachusetts, lecz wspólną sprawą kolonii.

17 czerwca 1775 roku doszło do bitwy pod Bunker Hill, choć główne walki toczyły się faktycznie na Breed’s Hill. Brytyjczycy zdobyli amerykańskie pozycje, ale ponieśli bardzo wysokie straty. Pokazało to, że milicjanci mogą stawiać skuteczny opór regularnej armii.

Mimo walk Kongres nadal próbował uniknąć całkowitego zerwania. W lipcu 1775 roku wysłano do Jerzego III tzw. Olive Branch Petition – Petycję Gałązki Oliwnej. Zapewniano w niej o lojalności wobec monarchy i proszono o pomoc w rozwiązaniu konfliktu z parlamentem i ministrami.

Jerzy III nie zaakceptował tego sposobu przedstawienia sytuacji. W sierpniu ogłosił kolonie znajdującymi się w stanie rebelii. Stopniowo zanikała więc możliwość kompromisu.

Równolegle Amerykanie podjęli ofensywę przeciwko Kanadzie. Liczyli, że francuskojęzyczni mieszkańcy przyłączą się do rewolucji przeciw Brytyjczykom. Generał Richard Montgomery zajął Montreal, a Benedict Arnold przeprowadził niezwykle trudny marsz przez dzikie tereny Maine.

Próba zdobycia Quebecu pod koniec 1775 roku zakończyła się jednak klęską. Montgomery zginął, Arnold został ranny, a wojska amerykańskie ostatecznie wycofały się z Kanady w 1776 roku.

W samych koloniach szybko zmieniały się nastroje. Ogromne znaczenie miała broszura Thomasa Paine’a „Common Sense”, opublikowana w styczniu 1776 roku. Autor otwarcie przekonywał, że monarchia jest systemem irracjonalnym i że Ameryka powinna zerwać z Wielką Brytanią.

Argumentacja Paine’a docierała do znacznie szerszych środowisk niż wcześniejsze dyskusje prawników i polityków. Idea niepodległości przestawała być postulatem radykalnej mniejszości.

Wiosną 1776 roku poszczególne kolonie zaczęły upoważniać swoich delegatów do poparcia niepodległości. 7 czerwca przedstawiciel Wirginii Richard Henry Lee przedstawił Kongresowi rezolucję stwierdzającą, że kolonie powinny stać się wolnymi i niepodległymi państwami.

Do przygotowania deklaracji powołano pięcioosobowy komitet: Thomasa Jeffersona, Johna Adamsa, Benjamina Franklina, Rogera Shermana i Roberta R. Livingstona. Głównym autorem tekstu był Jefferson.

2 lipca 1776 roku Kongres przyjął rezolucję o niepodległości. Dwa dni później, 4 lipca, zatwierdzono tekst Deklaracji Niepodległości. To właśnie ta data stała się później świętem narodowym Stanów Zjednoczonych.

Deklaracja była czymś więcej niż zwykłym wypowiedzeniem wojny. Kolonie znajdowały się już w stanie wojny od ponad roku. Dokument uzasadniał natomiast prawo do zerwania więzi z Wielką Brytanią.

Jefferson odwoływał się do koncepcji prawa natury i myśli Johna Locke’a. Stwierdzał, że ludzie zostali stworzeni równymi oraz posiadają niezbywalne prawa, wśród których wymieniono życie, wolność i dążenie do szczęścia. Władza pochodziła ze zgody rządzonych, a społeczeństwo miało prawo zmienić lub obalić rząd naruszający podstawowe prawa.

Były to zasady niezwykle radykalne jak na XVIII wiek, choć amerykańska praktyka pozostawała od nich odległa. Niewolnictwo nadal istniało, kobiety pozbawione były praw politycznych, a prawa wyborcze zależały w wielu stanach od majątku.

Wojna w 1776 roku przybrała jednak dla Amerykanów bardzo niekorzystny obrót. Wielka Brytania skierowała do Ameryki wielką armię dowodzoną przez braci Williama i Richarda Howe’ów. W jej skład wchodzili zarówno brytyjscy żołnierze, jak i liczne oddziały niemieckie, przede wszystkim z Hesji. Nie były to jednak siły składające się „głównie” z Hesów.

Latem 1776 roku Brytyjczycy uderzyli na Nowy Jork. Washington poniósł klęskę pod Long Island i został zmuszony do opuszczenia miasta. Wojska brytyjskie zajęły Nowy Jork, który pozostał ich główną bazą niemal do końca wojny.

Jesienią sytuacja Armii Kontynentalnej była bardzo trudna. Żołnierze kończyli okresy służby, brakowało pieniędzy, odzieży, żywności i uzbrojenia. Washington cofał się przez New Jersey.

Kongres rzeczywiście przyznał mu w grudniu 1776 roku nadzwyczajne, czasowe uprawnienia wojskowe. Nie oznaczało to jednak ustanowienia dyktatury. Miały służyć szybkiemu podejmowaniu decyzji w sytuacji kryzysowej.

Washington wykorzystał chwilowe rozluźnienie przeciwnika. W nocy z 25 na 26 grudnia przekroczył skute lodem wody Delaware i zaatakował garnizon heski pod Trenton. Odniósł zwycięstwo, a kilka dni później pokonał Brytyjczyków pod Princeton.

Sukcesy nie miały ogromnego znaczenia strategicznego, ale uratowały morale rewolucji. Pokazały, że po serii klęsk Armia Kontynentalna nadal jest zdolna do walki.

W 1777 roku Brytyjczycy prowadzili dwie duże operacje, ale ich koordynacja okazała się bardzo słaba.

Generał John Burgoyne ruszył z Kanady na południe wzdłuż jeziora Champlain i doliny Hudsonu. Zamierzał dotrzeć do Albany i odciąć Nową Anglię od pozostałych kolonii.

Równocześnie generał Howe zamiast maszerować z Nowego Jorku w górę Hudsonu skierował główne siły przeciw Filadelfii. Pokonał Washingtona pod Brandywine i we wrześniu 1777 roku zajął amerykańską stolicę.

Zdobycie Filadelfii miało jednak mniejsze znaczenie, niż oczekiwali Brytyjczycy. Kongres po prostu przeniósł obrady, a Armia Kontynentalna nie została zniszczona.

Znacznie gorzej rozwijała się sytuacja Burgoyne’a. Jego armia maszerowała przez trudny teren, miała problemy z zaopatrzeniem i była coraz częściej atakowana przez amerykańskich milicjantów.

Pod Saratogą została otoczona przez siły amerykańskie dowodzone przez Horatio Gatesa. Dużą rolę w walkach odegrał także Benedict Arnold, zanim kilka lat później przeszedł na stronę brytyjską.

17 października 1777 roku Burgoyne skapitulował wraz z kilkoma tysiącami żołnierzy. Saratoga była jednym z najważniejszych punktów zwrotnych wojny.

Zwycięstwo przekonało Francję, że Amerykanie mają realną możliwość wygrania konfliktu.

Benjamin Franklin przebywał we Francji od końca 1776 roku i prowadził intensywną działalność dyplomatyczną. Stał się niezwykle popularny w paryskich elitach. Wersal już wcześniej potajemnie dostarczał kolonistom broń, pieniądze i materiały, ale po Saratodze zdecydował się na otwarte przystąpienie do konfliktu.

6 lutego 1778 roku Francja podpisała ze Stanami Zjednoczonymi traktat przyjaźni i handlu oraz traktat sojuszniczy. Formalnie uznała niepodległość nowego państwa i zobowiązała się do wspólnej walki przeciw Wielkiej Brytanii.

Wojna amerykańska stała się od tej chwili konfliktem międzynarodowym.

Zima 1777–1778 była dla Armii Kontynentalnej bardzo ciężka. Wojska Washingtona obozowały w Valley Forge. Brakowało odzieży, żywności i wyposażenia, szerzyły się choroby. Armia nie uległa jednak całkowitemu rozkładowi.

Właśnie w Valley Forge ważną rolę odegrał Friedrich Wilhelm von Steuben, były oficer pruski. Opracował system szkolenia i ćwiczeń, dzięki któremu Armia Kontynentalna stała się bardziej jednolita i zdyscyplinowana.

Wśród europejskich ochotników walczących po stronie Amerykanów znaleźli się również Tadeusz Kościuszko, Kazimierz Pułaski, markiz de Lafayette i Johann de Kalb.

Kościuszko był przede wszystkim wybitnym inżynierem wojskowym. Przygotowywał fortyfikacje, między innymi w rejonie Saratogi i West Point.

Pułaski zasłynął jako dowódca kawalerii. Zginął w 1779 roku w następstwie ran odniesionych podczas szturmu na Savannah.

Lafayette, młody francuski arystokrata, stał się jednym z najbliższych współpracowników Washingtona i ważnym łącznikiem politycznym między Ameryką a Francją.

Po wejściu Francji do wojny Wielka Brytania musiała całkowicie zmienić strategię. Od tej chwili nie chodziło już tylko o stłumienie rebelii trzynastu kolonii. Trzeba było bronić Indii, Karaibów, Kanady, Gibraltaru, baz śródziemnomorskich i samych Wysp Brytyjskich.

W 1779 roku do wojny przeciwko Wielkiej Brytanii przystąpiła Hiszpania, związana z Francją paktem familijnym Burbonów. Nie zawarła jednak analogicznego sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi. Madryt obawiał się, że przykład udanej rewolucji kolonialnej może kiedyś zagrozić także hiszpańskiemu imperium.

Hiszpania chciała przede wszystkim odzyskać Gibraltar i Minorkę oraz część utraconych ziem w Ameryce.

Gibraltar został poddany długotrwałemu oblężeniu, ale Brytyjczycy utrzymali twierdzę. Hiszpanie odzyskali natomiast Minorkę.

W 1780 roku sytuacja międzynarodowa rozszerzyła się jeszcze bardziej. Rosja Katarzyny II zainicjowała Ligę Zbrojnej Neutralności. Jej członkowie domagali się respektowania praw neutralnej żeglugi przez walczące mocarstwa.

Do systemu przystąpiły między innymi Dania-Norwegia i Szwecja, później również inne państwa. Francja i Hiszpania nie były członkami neutralnej ligi, ponieważ same uczestniczyły w wojnie.

Holandia znalazła się natomiast w coraz ostrzejszym konflikcie z Wielką Brytanią z powodu handlu z przeciwnikami Londynu i stosunku do neutralnej żeglugi. W 1780 roku rozpoczęła się czwarta wojna angielsko-holenderska.

Wojna amerykańska stała się więc jednym z elementów globalnego konfliktu Wielkiej Brytanii z kilkoma mocarstwami.

Na kontynencie amerykańskim Brytyjczycy zmienili kierunek działań i rozpoczęli tzw. strategię południową. Zakładali, że w Georgii i obu Karolinach istnieje duża liczba lojalistów, którzy poprą wojska królewskie.

W 1778 roku Brytyjczycy zdobyli Savannah. W 1780 roku generał Henry Clinton zajął Charleston, zdobywając tysiące amerykańskich jeńców. Był to jeden z największych sukcesów brytyjskich całej wojny.

Kolejne zwycięstwo odniósł generał Charles Cornwallis pod Camden. Wydawało się, że południe może zostać trwale podporządkowane.

Problemem była jednak niemożność pełnej kontroli nad zdobytymi terenami. Milicje amerykańskie prowadziły działania partyzanckie, atakowały brytyjskie posterunki, linie komunikacyjne i lokalnych lojalistów. Walki na południu przybierały niekiedy charakter bardzo brutalnej wojny domowej.

Amerykanie zaczęli także odnosić sukcesy. W 1780 roku pod Kings Mountain pokonano siły lojalistyczne, a w styczniu 1781 roku generał Daniel Morgan zwyciężył pod Cowpens.

Nathanael Greene prowadził następnie bardzo skuteczną kampanię manewrową. Nie zawsze wygrywał bitwy, ale systematycznie wyczerpywał przeciwnika i uniemożliwiał trwałe podporządkowanie interioru.

Cornwallis ruszył ostatecznie przez Karolinę Północną do Wirginii. Tam otrzymał rozkaz utworzenia bazy nad zatoką Chesapeake i skoncentrował wojska w Yorktown.

Ta decyzja stworzyła aliantom wyjątkową możliwość.

Washington zamierzał początkowo atakować Nowy Jork. Informacje o ruchach francuskiej floty zmieniły jednak jego plany. Wspólnie z francuską armią generała hrabiego de Rochambeau skierował wojska na południe.

Kluczowa była działalność floty francuskiej dowodzonej przez admirała de Grasse. We wrześniu 1781 roku w bitwie u przylądka Chesapeake Francuzi uniemożliwili brytyjskiej flocie przedarcie się do Yorktown.

Cornwallis został odcięty zarówno od strony lądu, jak i morza.

Wojska amerykańsko-francuskie rozpoczęły regularne oblężenie. 19 października 1781 roku Cornwallis skapitulował wraz z około ośmioma tysiącami żołnierzy.

Yorktown nie zakończył formalnie wojny. Wielka Brytania nadal posiadała wojska w Ameryce i mogła prowadzić działania w innych częściach świata. Politycznie była to jednak klęska decydująca.

W Londynie coraz silniejsze stało się przekonanie, że odzyskanie trzynastu kolonii wymagałoby nieproporcjonalnie wielkich kosztów. W 1782 roku upadł rząd lorda Northa i rozpoczęły się negocjacje pokojowe.

Walki na innych teatrach trwały jeszcze przez pewien czas. Wielka Brytania odniosła między innymi bardzo ważne zwycięstwo morskie nad Francuzami pod Îles des Saintes w 1782 roku, co pozwoliło zabezpieczyć część brytyjskich posiadłości na Karaibach.

W Indiach Brytyjczycy również zdołali utrzymać i umocnić swoją przewagę, mimo walk z Francuzami oraz lokalnymi przeciwnikami.

3 września 1783 roku podpisano w Paryżu traktat pokojowy między Wielką Brytanią a Stanami Zjednoczonymi. Równolegle w Wersalu zawierano porozumienia z Francją i Hiszpanią. Dlatego określenia „pokój paryski” i „pokój wersalski” bywają używane dla różnych części całego systemu traktatów.

Wielka Brytania oficjalnie uznała niepodległość Stanów Zjednoczonych.

Granica nowego państwa została wyznaczona niezwykle korzystnie. USA otrzymały obszary sięgające od Atlantyku do Missisipi oraz od Wielkich Jezior na północy do Florydy na południu. Było to terytorium wielokrotnie większe od pasa pierwotnych trzynastu kolonii.

Nie oznaczało to oczywiście, że ziemie te były puste. Zamieszkiwały je liczne narody indiańskie, które w większości nie uczestniczyły w negocjacjach pokojowych, choć wynik wojny miał bezpośrednio przesądzić o losie ich terenów.

Francja odzyskała część posiadłości kolonialnych oraz prawa rybackie w rejonie Nowej Fundlandii. Uzyskała również Senegal i zachowała określone placówki handlowe w Indiach. Jej zdobycze były jednak niewielkie w stosunku do kosztów wojny.

Największym sukcesem Francji było osłabienie Wielkiej Brytanii poprzez oderwanie trzynastu kolonii. Finansowo wojna okazała się jednak niezwykle kosztowna. Francuski dług publiczny jeszcze wzrósł, co w następnych latach stało się jednym z czynników kryzysu monarchii Ludwika XVI.

Hiszpania odzyskała Minorkę oraz Florydę, ale nie Gibraltar. Twierdza pozostała w rękach brytyjskich.

Konflikt brytyjsko-holenderski zakończono osobnym pokojem w 1784 roku. Holandia wyszła z niego osłabiona, a Wielka Brytania umocniła swoje wpływy w handlu azjatyckim. Holendrzy utracili między innymi Negapatam w Indiach.

Powstanie Stanów Zjednoczonych nie oznaczało jednak automatycznego stworzenia stabilnego państwa. Początkowo trzynaście dawnych kolonii funkcjonowało jako bardzo luźna konfederacja.

W 1777 roku Kongres przyjął Artykuły Konfederacji, które weszły w życie po ratyfikacji wszystkich stanów w 1781 roku. Powstała formalnie unia trzynastu państw, ale rząd centralny był bardzo słaby.

Kongres nie posiadał skutecznego prawa nakładania podatków. Mógł zwracać się do stanów o pieniądze, ale nie miał środków przymusu. Nie istniała również silna wspólna władza wykonawcza.

Problemy finansowe były ogromne. Kongres podczas wojny emitował dolary kontynentalne, które rzeczywiście uległy gwałtownej inflacji. Powstało nawet powiedzenie „not worth a Continental”, oznaczające rzecz niemal bezwartościową.

Po wojnie Stany Zjednoczone pozostawały zadłużone, a poszczególne stany prowadziły własną politykę gospodarczą i celną. Dochodziło do sporów między nimi.

Kryzys ujawnił się szczególnie wyraźnie podczas powstania Shaysa w Massachusetts w latach 1786–1787. Zadłużeni farmerzy wystąpili przeciwko egzekucjom majątkowym i polityce podatkowej władz stanowych. Rebelia została stłumiona, ale dla wielu elit była dowodem, że zbyt słaby rząd centralny może zagrozić stabilności państwa.

W 1787 roku zwołano konwencję w Filadelfii. Początkowo miała ona jedynie poprawić Artykuły Konfederacji, ale delegaci ostatecznie przygotowali całkowicie nową konstytucję.

Utworzono federację posiadającą znacznie silniejszy rząd centralny. Władzę podzielono pomiędzy Kongres, prezydenta i sądy federalne. Jednocześnie utrzymano szerokie kompetencje stanów.

Wprowadzono również system checks and balances, czyli wzajemnego równoważenia władz. Prezydent posiadał duże kompetencje wykonawcze, ale Kongres uchwalał prawa i podatki, natomiast niezależne sądownictwo miało kontrolować przestrzeganie konstytucyjnego porządku.

Konstytucja została ratyfikowana i weszła w życie w 1789 roku. Pierwszym prezydentem został George Washington.

W 1791 roku przyjęto pierwszych dziesięć poprawek do konstytucji, określanych jako Bill of Rights. Gwarantowały między innymi wolność słowa, prasy, religii i zgromadzeń oraz określone prawa proceduralne obywateli.

Rewolucja amerykańska miała ogromne znaczenie ideowe. Po raz pierwszy oświeceniowe koncepcje praw naturalnych, suwerenności społeczeństwa i umowy społecznej zostały wykorzystane do stworzenia trwałego państwa.

Nie była jednak rewolucją społeczną w takim stopniu jak późniejsza rewolucja francuska. Znaczna część przedwojennych elit zachowała swoją pozycję. Własność prywatna pozostała fundamentem systemu, a prawa polityczne nadal były w wielu miejscach ograniczone.

Największą sprzecznością pozostawało niewolnictwo. Deklaracja Niepodległości mówiła o równości ludzi, podczas gdy setki tysięcy Afroamerykanów pozostawały niewolnikami. Sam Jefferson był właścicielem niewolników.

W północnych stanach rozpoczął się stopniowy proces ograniczania i znoszenia niewolnictwa, ale na południu system ten zachował ogromne znaczenie gospodarcze. Problem miał w przyszłości stać się jednym z najważniejszych źródeł konfliktu wewnętrznego w USA.

Równie dramatyczne były skutki dla ludności indiańskiej. Brytyjska bariera osadnicza z 1763 roku zniknęła, a amerykańscy osadnicy rozpoczęli coraz szybszą ekspansję na zachód. Nowe państwo traktowało ziemie aż do Missisipi jako własne terytorium, mimo że znaczna ich część pozostawała pod faktyczną kontrolą rdzennych mieszkańców.

Rewolucja miała także poważne skutki dla Imperium Brytyjskiego. Utrata trzynastu kolonii była dotkliwym ciosem prestiżowym, ale nie doprowadziła do jego rozpadu. Wielka Brytania jeszcze silniej skierowała uwagę ku Kanadzie, Karaibom, Australii i przede wszystkim Indiom.

Londyn wyciągnął również wnioski z amerykańskiej porażki. W późniejszym okresie w części kolonii znacznie ostrożniej podchodzono do relacji pomiędzy władzami imperialnymi a lokalnymi elitami.

Francja osiągnęła cel polityczny, jakim było osłabienie dawnego przeciwnika, ale zapłaciła za niego ogromną cenę. Pomoc udzielona Amerykanom kosztowała skarb setki milionów liwrów i pogłębiła kryzys finansowy monarchii.

Nie bez znaczenia było również zetknięcie się francuskich oficerów z amerykańskimi ideami politycznymi. Lafayette i inni uczestnicy wojny wrócili do Europy przekonani, że oświeceniowe zasady praw człowieka mogą zostać zastosowane w praktyce.

Kilka lat później część tych samych haseł pojawiła się podczas rewolucji francuskiej.

W 1786 roku Francja i Wielka Brytania zawarły traktat handlowy Edena-Raynevala. Obniżał on część ceł i stanowił odejście od najbardziej skrajnych zasad wcześniejszego merkantylizmu. W jego tle rzeczywiście widoczny był rozwój idei liberalizmu gospodarczego kojarzonych między innymi z Adamem Smithem.

Dla Francji porozumienie nie przyniosło jednak wyłącznie korzystnych rezultatów. Brytyjski przemysł był bardziej konkurencyjny, dlatego napływ tańszych wyrobów z Wielkiej Brytanii pogorszył sytuację części francuskich producentów. W przededniu rewolucji francuskiej stało się to jednym z dodatkowych problemów gospodarczych.

Wojna o niepodległość Stanów Zjednoczonych zmieniła więc nie tylko mapę Ameryki Północnej, lecz również światowy układ sił. Wielka Brytania utraciła trzynaście kolonii, ale zachowała pozycję największej potęgi morskiej. Francja odniosła polityczną zemstę za klęskę z wojny siedmioletniej, lecz jeszcze bardziej zadłużyła państwo. Hiszpania odzyskała część dawnych posiadłości, lecz jednocześnie stworzenie republiki kolonistów stanowiło niebezpieczny przykład dla całej Ameryki.

Największe znaczenie miało jednak pojawienie się nowego państwa, które swoją legitymację wywodziło nie z praw dynastycznych monarchy, lecz z suwerenności społeczeństwa i naturalnych praw jednostki. Powstanie Stanów Zjednoczonych pokazało, że idee oświecenia mogą stać się podstawą rzeczywistej rewolucji politycznej. Właśnie dlatego wydarzenia lat 1775–1783 były nie tylko wojną kolonialną z Wielką Brytanią, ale jednym z najważniejszych przełomów politycznych XVIII wieku.

5/5 - (1 vote)

Stanisław August Poniatowski

W odniesieniu do Rzeczypospolitej trudno mówić o monarchii a cóż dopiero o absolutyzmie.

Stanisław August był zwolennikiem tolerancji i posługiwał się typową dla epoki argumentacją ekonomiczną, iż tolerancja przyciągnie osadników i potrzebnych Polsce fachowców z protestanckich krajów. Król popierał Unitów i rad byłby ukrócić wpływy prawosławia, religii całkowicie zależnej od Rosji. Po roku 1768 Polska była najbardziej tolerancyjnym krajem w Europie. Poza tym nie było problemu z ludnością żydowską, bo ta od wieków cieszyła się przywilejami i podlegała królewskiej opiece.

Od roku 1764 zaczęły się próby ograniczenia roli kościoła w Polsce. W roku 1767 prymas Gabriel Potocki wystąpił z projektem odłączenia kościoła polskiego od Rzymu i powołania odrębnego patriarchatu. Projekt niestety nie przeszedł ale przesłanki „józefinizmu” można zauważyć także w projekcie kodyfikacji praw sądowych z roku 1778, gdzie zakładano, że każda bulla papieska musi mieć zatwierdzenie Rady Nieustającej, postulowano podporządkowanie zakonów episkopatowi. Projekt kodeksu został odrzucony przez opozycję, za którą stała nuncjatura i ambasador Steckelberg. Gdy prymasem został brat królewski Michał Poniatowski zsekularyzowano część klasztorów. Zaznaczyła się działalność literatów np. biskupa Ignacego Krasickiego, autora ośmieszającej mnichów „Monachomachii”. Z majątków zniesionego zakonu jezuitów utworzono Komisję Edukacji Narodowej (1773). Pod swoją kuratelę przejęła ona zreformowane szkolnictwo. Rzeczypospolita została podzielona na dwie prowincje szkolne (Korony i Litwy), na czele których stały zreformowane uniwersytety, czyli szkoły główne, krakowska i wileńska. Szkołom głównym podlegały bezpośrednio szkoły wydziałowe (średnie wyższego typu), tym zaś z kolei szkoły podwydziałowe (średnie niższego typu). Wielkim osiągnięciem była dokonana przez Hugo Kołłątaja reforma Akademii Krakowskiej.

1776 – zniesiono w Polsce tortury i proces o czary

Nie udało się przeprowadzić kodyfikacji z roku 1778. Dopiero na Sejmie Czteroletnim udało się odnowić prawo. Jednak przepojony humanizmem projekt upadł jak całe dzieło reformatorskie.

Kraj miał słabą administrację państwową. Mimo wszystko król stworzył prywatny Gabinet Królewski, z wyspecjalizowanymi kancelariami, które wkrótce przejęły daleko idącą kontrolę nad niektórymi konstytucyjnymi organami rządowymi.

Stanisław Poniatowski zakładał wiele manufaktur królewskich, z których najsłynniejsze są te założone w ekonomi grodzieńskiej zarządzane przez Tyzenhauza. Założono Komisję Górniczą, budowano kanały śródlądowe. Uruchomiono mennicę i ustabilizowano monetę.

Król popierał sztukę. Słynne były jego obiady czwartkowe.

W odniesieniu do Rzeczypospolitej drugiej połowy XVIII wieku trudno mówić o absolutyzmie w takim sensie, w jakim rozwijał się on w Prusach, Austrii czy Rosji. Ustrój państwa opierał się na dominującej pozycji szlachty, wolnej elekcji, liberum veto, sejmikach oraz rozbudowanym systemie przywilejów stanowych. Król posiadał stosunkowo ograniczone możliwości samodzielnego działania i nie dysponował aparatem administracyjnym pozwalającym mu narzucać społeczeństwu reformy w sposób porównywalny z Fryderykiem II czy Józefem II. Stanisław August Poniatowski był jednak monarchą mocno związanym z kulturą oświecenia i próbował modernizować państwo metodami dostępnymi w realiach Rzeczypospolitej.

Został wybrany na króla w 1764 roku przy znaczącym poparciu Rosji, a jego kandydaturę wspierała Katarzyna II. Ten fakt od początku obciążał jego pozycję polityczną. Część szlachty uważała go za władcę zbyt zależnego od Petersburga, podczas gdy sam król próbował wykorzystać rosyjskie poparcie do przeprowadzenia reform wewnętrznych. Szybko okazało się jednak, że Rosja zainteresowana była przede wszystkim utrzymaniem w Rzeczypospolitej słabego ustroju, który ułatwiał ingerencję w jej sprawy.

Stanisław August uważał, że Polska potrzebuje silniejszej administracji, sprawniejszego sądownictwa, lepszego szkolnictwa, rozwoju gospodarki oraz ograniczenia najbardziej destrukcyjnych elementów ustroju szlacheckiego. Nie planował początkowo radykalnego zerwania z istniejącym systemem, lecz jego stopniową naprawę. W tym sensie był typowym monarchą epoki oświecenia, choć jego możliwości działania były znacznie mniejsze niż w monarchiach absolutnych.

Jednym z obszarów szczególnie ważnych dla jego programu była tolerancja religijna. Król uważał, że państwo powinno przyciągać osadników, kupców, rzemieślników i specjalistów bez względu na ich wyznanie. Argumentacja miała więc nie tylko charakter ideowy, ale także gospodarczy. W kraju osłabionym wojnami i niedostatecznie rozwiniętym ekonomicznie zwiększenie liczby przedsiębiorczych mieszkańców mogło przynieść wymierne korzyści.

Rzeczpospolita posiadała długą tradycję względnej tolerancji religijnej, sięgającą między innymi konfederacji warszawskiej z 1573 roku. W XVIII wieku sytuacja dysydentów nie była już jednak tak korzystna jak wcześniej. Protestanci i prawosławni napotykali ograniczenia w dostępie do urzędów i życia publicznego. Rosja oraz Prusy zaczęły wykorzystywać kwestię ich praw jako pretekst do ingerencji w wewnętrzne sprawy Rzeczypospolitej.

Po 1768 roku prawa innowierców zostały poszerzone pod naciskiem mocarstw zewnętrznych, przede wszystkim Rosji. Nie można więc stwierdzić po prostu, że Polska stała się wtedy „najbardziej tolerancyjnym krajem Europy”. Tradycja tolerancji była silna, ale rozwiązania z 1768 roku zostały narzucone w dużej mierze przez Rosję i stały się jednym z powodów sprzeciwu części szlachty.

Szczególna sytuacja dotyczyła prawosławia. Stanisław August był zainteresowany ograniczeniem bezpośredniej zależności prawosławnych mieszkańców Rzeczypospolitej od hierarchii kontrolowanej przez Rosję. Problem miał więc zarówno wymiar religijny, jak i polityczny. Władca nie chciał prześladować prawosławnych, lecz dążył do ograniczenia możliwości wykorzystywania ich przez Petersburg jako instrumentu nacisku.

Ludność żydowska posiadała natomiast w Rzeczypospolitej wielowiekową tradycję autonomii i licznych przywilejów, ale jej sytuacji również nie należy przedstawiać jako całkowicie bezproblemowej. Żydzi podlegali odrębnemu systemowi organizacji wspólnotowej, a przez długi czas istotną rolę odgrywał samorząd kahalny. Jednocześnie pojawiały się konflikty gospodarcze, społeczne i religijne. W drugiej połowie XVIII wieku coraz częściej dyskutowano nad sposobami reformy położenia ludności żydowskiej oraz nad jej miejscem w państwie.

Stanisław August był również zwolennikiem ograniczenia części politycznych i ekonomicznych wpływów Kościoła. Nie oznaczało to walki z religią katolicką. Król pozostawał katolikiem i funkcjonował w państwie, w którym Kościół był jednym z najważniejszych elementów życia społecznego. Chodziło raczej o podporządkowanie części spraw kościelnych interesowi państwa i ograniczenie niezależności instytucji duchownych w tych dziedzinach, które miały znaczenie publiczne.

W tym kontekście pojawiały się projekty zwiększenia niezależności Kościoła polskiego od Rzymu, choć należy ostrożnie traktować informacje o formalnym projekcie stworzenia polskiego patriarchatu w 1767 roku. Prymasem nie był wtedy Gabriel Potocki, lecz Władysław Aleksander Łubieński, a w 1767 roku urząd objął Gabriel Podoski. To właśnie Podoski był związany z politycznymi sporami epoki i pozostawał postacią bardzo kontrowersyjną. Pomysły ograniczenia wpływów Rzymu rzeczywiście pojawiały się w środowiskach oświeceniowych i państwowych, ale nie doprowadziły do stworzenia niezależnego patriarchatu.

Znacznie wyraźniej podobne tendencje widoczne były w projekcie kodyfikacji prawa przygotowywanym pod kierunkiem Andrzeja Zamoyskiego. Sejm w 1776 roku powierzył mu opracowanie zbioru praw, a projekt został przedstawiony w 1778 roku. Zakładał on między innymi uporządkowanie stosunków między państwem a Kościołem oraz ograniczenie niektórych przywilejów duchowieństwa.

Projekt kodeksu spotkał się z oporem zarówno części szlachty, jak i przedstawicieli Kościoła oraz obcych dworów. Rosja nie była zainteresowana wzmocnieniem wewnętrznych struktur Rzeczypospolitej. Ostatecznie projekt został odrzucony na sejmie w 1780 roku. Była to jedna z większych porażek programu reform prawnych Stanisława Augusta.

Największym sukcesem króla w dziedzinie modernizacji państwa okazała się jednak reforma szkolnictwa. W 1773 roku papież Klemens XIV skasował zakon jezuitów. W Rzeczypospolitej powstał problem zagospodarowania ogromnej sieci szkół prowadzonych dotychczas przez zakon oraz jego majątku.

Właśnie wtedy powołano Komisję Edukacji Narodowej, jedną z najbardziej nowoczesnych instytucji oświatowych XVIII-wiecznej Europy. Była ona centralnym organem państwowym odpowiedzialnym za szkolnictwo. Często określa się ją jako pierwsze w Europie ministerstwo oświaty, choć formalnie jej struktura różniła się od późniejszych ministerstw.

Majątek pojezuicki miał stanowić materialną podstawę funkcjonowania systemu edukacyjnego, choć w praktyce część dóbr została źle zagospodarowana lub przejęta przez osoby prywatne. Mimo tego Komisja zdołała stworzyć system organizacji szkół obejmujący znaczną część Rzeczypospolitej.

Na czele systemu znajdowały się Szkoła Główna Koronna w Krakowie oraz Szkoła Główna Wielkiego Księstwa Litewskiego w Wilnie. Podlegały im szkoły wydziałowe i podwydziałowe. Reforma zmierzała do ujednolicenia programów, podniesienia poziomu nauczycieli i ograniczenia dominacji tradycyjnej edukacji scholastycznej.

Szczególnie ważną rolę odegrał Hugo Kołłątaj, który przeprowadził reformę Akademii Krakowskiej. Unowocześniono programy nauczania, zwiększono znaczenie nauk przyrodniczych, matematyki, prawa i historii. Uniwersytet miał kształcić nie tylko duchownych, ale również kadry potrzebne nowoczesnemu państwu.

Ważnym elementem systemu było Towarzystwo do Ksiąg Elementarnych, przygotowujące podręczniki i programy nauczania. Edukacja miała być bardziej praktyczna i związana z potrzebami społeczeństwa. Nauczano języka polskiego, matematyki, historii, geografii, nauk przyrodniczych i podstaw wiedzy obywatelskiej.

Reforma KEN miała ogromne znaczenie dla rozwoju polskiego oświecenia. Jej skutki wykraczały poza samo szkolnictwo, ponieważ tworzyła nową warstwę ludzi wykształconych w duchu racjonalizmu i odpowiedzialności obywatelskiej.

Stanisław August popierał również reformy prawa karnego. W 1776 roku sejm zniósł stosowanie tortur w postępowaniu sądowym oraz ograniczył podstawy prawne procesów o czary. Była to ważna zmiana wynikająca z oświeceniowej krytyki okrutnych metod śledczych i irracjonalnych oskarżeń.

Polskie prawo pozostawało jednak nadal bardzo rozproszone. Nie udało się przeprowadzić pełnej kodyfikacji. Projekt Zamoyskiego upadł, a kolejne próby powróciły dopiero w okresie Sejmu Czteroletniego. Reformatorzy byli już wtedy znacznie bardziej zdecydowani i dążyli do całościowej przebudowy ustroju.

Problemem pozostawała słabość administracji. Rzeczpospolita dysponowała znacznie mniejszym aparatem urzędniczym niż Prusy, Austria czy Rosja. Król nie posiadał rozbudowanej administracji podporządkowanej bezpośrednio koronie.

Stanisław August próbował częściowo kompensować tę słabość poprzez własny Gabinet Królewski. Była to dobrze zorganizowana kancelaria przygotowująca korespondencję, analizy i projekty polityczne. Król wykorzystywał ją jako narzędzie wpływania na sprawy państwowe.

Znacznie ważniejsze zmiany nastąpiły po pierwszym rozbiorze. W 1775 roku powołano Radę Nieustającą, będącą pierwszym trwałym centralnym organem wykonawczym Rzeczypospolitej. Składała się z króla i przedstawicieli senatu oraz izby poselskiej. Dzieliła się na departamenty zajmujące się sprawami zagranicznymi, policją, wojskiem, skarbem i sądownictwem.

Rada była ostro krytykowana przez część szlachty jako narzędzie rosyjskiej kontroli, co miało pewne podstawy. Jednocześnie jednak przyczyniła się do usprawnienia administracji i uporządkowania wielu dziedzin życia państwowego. Był to paradoks charakterystyczny dla panowania Stanisława Augusta: część reform rozwijała się pod rosyjskim nadzorem, a mimo to obiektywnie zwiększała sprawność państwa.

Król przywiązywał ogromną wagę do rozwoju gospodarczego. Uważał, że słabość Rzeczypospolitej wynika między innymi z niewielkiej liczby miast, słabego przemysłu, zacofanego rolnictwa i uzależnienia od importu towarów luksusowych.

Popierał zakładanie manufaktur, rozwój rzemiosła i handel. Nie wszystkie przedsięwzięcia przynosiły oczekiwane zyski. Część funkcjonowała głównie dzięki protekcji dworu, ale tworzyły one podstawy rozwoju nowych sposobów produkcji.

Szczególnie znanym ośrodkiem gospodarczych eksperymentów stała się ekonomia grodzieńska zarządzana przez Antoniego Tyzenhauza. Powstały tam liczne manufaktury produkujące między innymi tkaniny, wyroby metalowe, broń i towary luksusowe. Tyzenhauz próbował stworzyć niemal od podstaw nowoczesne centrum przemysłowe.

Przedsięwzięcie zakończyło się jednak poważnymi problemami finansowymi. Tempo inwestycji było zbyt szybkie, koszty ogromne, a część produkcji nie znajdowała odpowiedniego rynku. Ponadto stosowano przymusową pracę chłopską, co ograniczało wydajność. Tyzenhauz został ostatecznie odsunięty od zarządzania.

Mimo niepowodzenia niektórych projektów okres stanisławowski przyniósł wyraźne ożywienie gospodarcze. Rozwijały się manufaktury tekstylne, metalowe, ceramiczne i skórzane. Rosło znaczenie Warszawy jako centrum handlowego i administracyjnego.

W 1766 roku przeprowadzono reformę monetarną, która miała uporządkować system pieniężny po wcześniejszym chaosie wywołanym między innymi napływem gorszej monety. Uruchomiono mennicę warszawską i dążono do stabilizacji wartości pieniądza.

Duże znaczenie przypisywano również komunikacji. Rozwijano drogi wodne i podejmowano budowę kanałów. Szczególnie ważny był Kanał Ogińskiego łączący dorzecza Niemna i Dniepru, a także Kanał Królewski łączący system Wisły z dorzeczem Dniepru. Inwestycje miały ułatwiać transport zboża i innych towarów.

Rozwijano także zainteresowanie górnictwem. W późniejszym okresie funkcjonowała Komisja Kruszcowa, zajmująca się poszukiwaniem i eksploatacją surowców mineralnych. Państwo próbowało zwiększać własną bazę surowcową i uniezależniać się od importu.

Stanisław August był również jednym z najważniejszych mecenasów kultury w dziejach Polski. Uważał, że modernizacja państwa wymaga nie tylko reform administracyjnych, ale także zmiany sposobu myślenia elit.

Symbolem tej działalności były obiady czwartkowe, organizowane przede wszystkim na Zamku Królewskim i w Łazienkach. Uczestniczyli w nich pisarze, uczeni, artyści i politycy. Dyskutowano o literaturze, historii, nauce i reformach państwa.

Wśród uczestników znajdowali się między innymi Ignacy Krasicki, Adam Naruszewicz, Stanisław Trembecki i Franciszek Bohomolec. Spotkania służyły tworzeniu środowiska kulturalnego związanego z programem polskiego oświecenia.

Szczególną rolę odegrał Ignacy Krasicki. Jego „Monachomachia” rzeczywiście ośmieszała wady części środowisk zakonnych, przede wszystkim ignorancję, próżniactwo i skłonność do sporów. Nie był to jednak atak na religię jako taką. Krasicki sam był biskupem i należał do najwybitniejszych przedstawicieli oświeconego katolicyzmu.

Król wspierał również teatr. W 1765 roku powstał Teatr Narodowy, będący pierwszą stałą polską sceną publiczną. Spektakle miały nie tylko bawić, lecz również kształtować postawy społeczne i propagować idee reform.

Rozwijała się prasa. „Monitor”, wzorowany częściowo na angielskich czasopismach moralnych, krytykował sarmackie wady, zacofanie, nietolerancję i brak wykształcenia. Upowszechniał nowe wzorce obywatelskie i obyczajowe.

Stanisław August był także ważnym mecenasem sztuk plastycznych i architektury. Rozbudowywał Zamek Królewski oraz Łazienki, wspierał malarzy, rzeźbiarzy i architektów. Na jego dworze działali między innymi Bernardo Bellotto zwany Canalettem oraz Marcello Bacciarelli.

Kultura stanisławowska miała więc wyraźnie polityczny wymiar. Król chciał stworzyć nowoczesną elitę, która rozumiałaby potrzebę reform i identyfikowała się z państwem, a nie wyłącznie z własnym rodem czy lokalnym środowiskiem.

Największym ograniczeniem jego programu pozostawała jednak zależność od Rosji. Katarzyna II tolerowała modernizację Rzeczypospolitej tylko dopóty, dopóki nie prowadziła ona do rzeczywistego uniezależnienia państwa.

Pierwszy rozbiór w 1772 roku był dla Stanisława Augusta ogromnym wstrząsem. Rosja, Prusy i Austria odebrały Rzeczypospolitej znaczne obszary. Król nie posiadał siły pozwalającej skutecznie się temu przeciwstawić.

Paradoksalnie po rozbiorze rozpoczął się jednak okres bardziej systematycznych reform. Powstanie Komisji Edukacji Narodowej, Rady Nieustającej oraz uporządkowanie części finansów przyczyniły się do stopniowej odbudowy państwa.

Prawdziwa możliwość głębszej zmiany pojawiła się dopiero podczas Sejmu Czteroletniego rozpoczętego w 1788 roku. Rosja była wówczas zaangażowana w wojny z Turcją i Szwecją, co chwilowo osłabiło jej możliwość bezpośredniej kontroli Polski.

Sejm zniósł Radę Nieustającą, zwiększył liczebność wojska i rozpoczął przebudowę systemu politycznego. Stanisław August początkowo działał ostrożnie, ale z czasem zbliżył się do obozu reform.

Kulminacją było uchwalenie Konstytucji 3 maja 1791 roku. Znosiła ona liberum veto, ograniczała wolną elekcję, wprowadzała dziedziczność tronu i wzmacniała władzę wykonawczą. Jednocześnie zachowywała monarchię konstytucyjną oraz polityczną dominację szlachty, choć mieszczanie uzyskiwali nowe prawa, a chłopi zostali objęci opieką prawa i rządu.

Konstytucja była największym osiągnięciem politycznym polskiego oświecenia. Stanisław August współuczestniczył w jej przygotowaniu i stał się jednym z jej najważniejszych zwolenników.

Reformy wywołały jednak sprzeciw części magnaterii oraz Rosji. W 1792 roku przywódcy konfederacji targowickiej zwrócili się o pomoc do Katarzyny II. Wojska rosyjskie wkroczyły do Rzeczypospolitej.

Armia polska stawiała opór, odnosząc między innymi zwycięstwa pod Zieleńcami i Dubienką. Mimo tego Stanisław August zdecydował się przystąpić do konfederacji targowickiej, licząc na uratowanie części reform i uniknięcie całkowitej katastrofy.

Decyzja ta stała się jednym z najbardziej kontrowersyjnych momentów jego panowania. Zwolennicy króla wskazywali na ogromną przewagę Rosji i brak realnej pomocy Prus. Krytycy uważali, że kapitulacja przekreśliła szansę dalszego oporu i była zdradą dzieła Konstytucji.

Rosja i Prusy dokonały w 1793 roku drugiego rozbioru. Rok później wybuchło powstanie kościuszkowskie. Po jego klęsce Rosja, Prusy i Austria przeprowadziły trzeci rozbiór.

W 1795 roku Stanisław August abdykował. Rzeczpospolita przestała istnieć jako niepodległe państwo. Były król wyjechał później do Petersburga, gdzie zmarł w 1798 roku.

Ocena Stanisława Augusta pozostaje niejednoznaczna. Nie był władcą zdolnym narzucić reform siłą i popełniał poważne błędy polityczne, zwłaszcza w relacjach z Rosją. Jego możliwości były jednak bardzo ograniczone przez ustrój państwa, potęgę sąsiadów i opór części magnaterii.

Nie można również sprowadzać jego panowania do politycznej zależności od Katarzyny II. W ciągu trzydziestu lat dokonała się ogromna przemiana polskiej kultury i świadomości politycznej. Powstała Komisja Edukacji Narodowej, zreformowano szkolnictwo, rozwijano gospodarkę, teatr, prasę, naukę i sztukę, a w końcu uchwalono Konstytucję 3 maja.

Stanisław August próbował więc realizować część programu absolutyzmu oświeconego w państwie, które z absolutyzmem nie miało niemal nic wspólnego. Nie mógł wydawać dekretów i przebudowywać kraju tak jak Józef II czy Fryderyk II. Musiał szukać poparcia sejmu, szlachty, magnaterii i obcych mocarstw.

Właśnie dlatego jego polityka miała przede wszystkim charakter reformy przez edukację, kulturę, instytucje i stopniowe przekonywanie elit. Najtrwalszym osiągnięciem epoki stanisławowskiej nie stało się więc stworzenie silnej monarchii, lecz powstanie nowoczesnego programu naprawy Rzeczypospolitej. Program ten nie uratował państwa przed rozbiorami, ale odegrał ogromną rolę w kształtowaniu polskiej świadomości politycznej w XIX wieku.

5/5 - (1 vote)