znaleźliśmy jeszcze jeden fragment pracy magisterskiej o dziejach Wysp Brytyjskich
Opisanie początków chrześcijaństwa i jego wczesnego rozwoju w Brytanii jest niezbędne dla pełnego obrazu wyspy, poprzedzającego przybycie na nią plemion anglosaskich. Najeźdźcy bowiem wkroczyli w świat odmiennie zorganizowany, a różnice religijne z jakimi mieli tam do czynienia wywarły ogromny wpływ na ich późniejszą historię. Istotnym jest twierdzenie, że w Brytanii miał miejsce taki sam proces jaki rozegrał się w innych częściach świata rzymskiego. To co straciło Imperium, odzyskiwał Kościół rzymski[1]. Dopóki panowanie rzymskie na wyspie było niezachwiane, nowa religia rzymska nie odegrała istotnej roli w historii wyspy. Później, gdy chrześcijaństwo stało się religią państwową, hierarchia kościelna na wyspie broniła w czasie walk z arianizmem wiary ortodoksyjnej. Potem, w wyniku łupieżczych najazdów barbarzyńskich plemion, a ostatecznie ich osiedlenia się na wyspie, organizacja kościelna właściwie upadła. Przetrwała tam, gdzie przetrwali Celtowie, przede wszystkim w Walii.
Nie jest do końca pewne w jaki sposób chrześcijaństwo dotarło na Wyspy Brytyjskie. Wzmianki źródłowe o początkach chrześcijaństwa w Brytanii pochodzą z początków III wieku. Wspominali o tym w swych pismach Orygenes i Tertulian, ale jednocześnie zwracali uwagę, że szerzy się ono tylko w obrębie panowania rzymskiego. Najdawniejsze znane i wiarygodne fakty związane z chrześcijaństwem brytyjskim dotyczą dwóch męczenników za wiarę. Pierwszym był biskup Londynu, Augulus, w ogóle pierwszy znany z imienia duchowny Brytanii. Jego imię związane jest bezpośrednio z miastem, ponieważ Londyn przejściowo nosił nazwę Augusta ( tytuł używany w dokumentach do 410 roku). Nieco więcej wiarygodnych informacji istnieje o bardziej znanym męczenniku, świętym Albanie. Wspomniany jest po raz pierwszy przez Gildasa, a później przez wszystkich kronikarzy Brytanii średniowiecznej, tak celtyckich, jak i anglosaskich. Część dzieł tych pisarzy będzie szerzej omówiona niżej, ze szczególnym uwzględnieniem informacji jakie niosą one o momencie przybycia plemion anglosaskich na wyspę.
Święty Alban miał być żołnierzem rzymskim, który zginął w ostatniej fali prześladowań chrześcijan. Nie był on jedynym męczennikiem, w źródłach pojawiają się jeszcze Aaron i Juliusz. Do 314 roku Kościół brytyjski rozrósł się znacznie, a w synodzie w Arles wzięło udział trzech biskupów brytyjskich : Eboriusz z Yorku, Restitut z Londynu, i Adelfiusz. Także później, w roku 359, na synod w Ariminium udało się znów trzech biskupów. Jednak chrześcijaństwo nie zdominowało całkowicie wierzeń mieszkańców wyspy. Wciąż jeszcze pojawiały się nowe świątynie pogańskie, a wpływy chrześcijaństwa w wyższych, bogatszych sferach nie były duże[2].
Na wyspę docierały także nauki uznawane przez synody za herezję. Mnich Pelagiusz, pochodzący z Brytanii, nauczał w Rzymie i Kartaginie, głosząc tezę, że człowiek może się uwolnić od zła dzięki własnej woli. Mimo potępienia znalazł zwolenników na Wschodzie, a w złagodzonej formie wśród mnichów galijskich. Z Galii herezja pelagiańska trafiła do Brytanii[3]. Papież Celestyn wysłał w 429 roku z misją biskupa Germanusa z Auxerre dla wzmocnienia tam wiary. Kościół rzymski interweniował więc w Brytanii, gdy cesarstwo w tym samym czasie nie było w stanie pomóc zagrożonej najazdami prowincji[4].
Celtyccy chrześcijanie z Walii zachowywali związki z kontynentem przez swoich pobratymców- uciekinierów z wyspy, którzy osiedlali się na Półwyspie Armoryka ( od przybyszów –Brytonów– zyskał on nazwę Bretańskiego). Przez nich jako pośredników docierały na Wyspy Brytyjskie wpływy z Akwitanii, Hiszpanii, a nawet dalekiego Orientu. Prawdopodobnie tym sposobem dotarły do Walii i Irlandii nowe formy życia religijnego i kościelnego. Charakteryzowały się one ascezą i łączyły monastycyzm z uczonością. Powodowało to, że Kościół walijski, a także irlandzki stał się kościołem monastycznym. Powstawały liczne klasztory, a wraz z nimi szkoły[5].
Niezbędnym jest wspomnieć o działalności misjonarskiej świętego Niniana w Brytanii, ale także świętego Patryka, mimo, że działał on w Irlandii. Zakładali oni klasztory w Irlandii i Szkocji i odegrali ważną rolę w rozwoju kulturalnym obszaru celtyckiego Wysp Brytyjskich. Chrześcijaństwo, które wytrwale tam krzewili miało oparcie w miejscowych tradycjach klanowych, co spowodowało wykształcenie się wielu odrębnych cech i właściwości, odmiennych od wzorców rzymskich. Kościołowi rzymskiemu niełatwo będzie je przełamać, szczególnie gdy chrześcijaństwo irlandzkie przenikać będzie na teren Anglii, głównie za sprawą założonego w VI wieku przez świętego Kolumbę klasztoru na wyspie Iona. Intensywna działalność mnichów irlandzkich sprawiła, że powstawały nowe klasztory, nie tylko w samej Irlandii, ale także w Brytanii. Kościół rzymski wysyłał misje z zadaniem nawracania nie tylko coraz liczniejszych, pogańskich Sasów, ale także dla wyjaśnienia różnic w liturgii, szczególnie w sprawie ustalania daty Wielkanocy[6].
Mimo, iż najazd plemion anglosaskich załamał ciągłość organizacji kościelnej w Brytanii, nie doprowadził do całkowitego jej upadku. Przeciwnie, Anglosasi szybko ulegli chrystianizacji, z jednej strony dzięki gorliwej działalności misjonarskiej mnichów irlandzkich, z drugiej, poprzez misje wysyłane z Rzymu, jak ta z 596 roku- misja mnicha benedyktyńskiego Augustyna- wysłana przez papieża Grzegorza[7]. Dlatego nie można jednoznacznie twierdzić, że Brytania po najeździe barbarzyńców utraciła łączność z cywilizowaną Europą. Wprost przeciwnie, zrodziły się tam nowe siły religijne i kulturalne, które zaczęły w poważnym stopniu oddziaływać na kontynent. Wynikało to z łączenia w kościele monastycznym ascezy ze studiami. Zachowana została kultura słowa pisanego, a doprowadziło do przyjęcia kultury antycznej i języka łacińskiego w jego klasycznej formie. Aby więc prowadzić działalność misyjną, mnisi musieli posługiwać się łaciną, stali się dobrze przygotowani do tego, by uczyć innych, także Anglosasów, którzy używali języka germańskiego. Iryjczycy i Anglosasi przez długi czas zachowali więc dziedzictwo wiedzy i kultury antycznej, a co najważniejsze krzewili je w całej Europie[8].
Zanim jednak doszło do tego, że Anglosasi zaczęli odgrywać tak istotną rolę dla kulturalnego rozwoju Europy, pozostawali plemieniem tak samo barbarzyńskim, jak te, których działania były jedną z przyczyn upadku Imperium Rzymskiego. Aby mówić o anglosaskiej historii wyspy, należy rozpatrzyć, w którym momencie skończyło się rzymskie panowanie w Brytanii.
—
[1] Ibidem, s.281.
[2] W. L i p o ń s k i, op. cit., s.141.; J. Z. K ę d z i e r s k i, op. cit., s.35.; R.G C o l l i n g w o o d, J.N.L. M y r e s, op. cit., s.270-272
[3] Ibidem, s.308-309
[4]J.Z. K ę d z i e r s k i, op. cit., s.35; J. V o g t, op. cit., s.281-282., R. C o l l i n s, op. cit.,s.82.
[5] B. Z i e n t a r a, Świt narodów europejskich, Warszawa 1985, s.107., J. V o g t, op. cit., s.282.
[6] J. Z. K ę d z i e r s k i, op. cit.,, s.35-36, 45-47 ; H. Z i n s, op. cit., s.19.
[7] B. Z i e n t a r a, op. cit., s. 345.; F.M. S t e n t o n, Anglo-Saxon England, Oxford 1998, s.102-113
[8] J. V o g t, op. cit., s.283-284; R. C o l l i n s, op. cit., s.253-262.