Cywilizacja

Tu dochodzimy do kluczowego pojęcia myśli Konecznego — pojęcia cywilizacji. Powyższe rozważania wiodą do wniosku, że metoda określająca sposób życia stanowi podstawę zrzeszenia. Współmierność i konsekwencja w urządzaniu życia jest po prostu metodą. Wszelki rozwój domaga się takiej zgodności, z czego wynika dalszy wniosek, iż rozwijają się tylko te zrzeszenia, które opierają się na jakiejś metodzie. Dalej Koneczny stwierdza, że stopień rozwoju uzależniony jest od trafności i ścisłości tejże metody.[1] To, jak dane społeczeństwo rozumie zło, dobro, prawdę, jakie ma pojęcia o zdrowiu i dobrobycie, co podoba się lub nie jego członkom, określa po prostu jak ta społeczność żyje, jaka jest jej metoda i ustrój. Taki kompletny i jednorodny system pojmowania kategorii pięciomianu bytu Koneczny nazywa właśnie cywilizacją. Cywilizacja – to suma wszystkiego, co pewnemu odłamowi ludzkości jest wspólne; a zarazem suma tego wszystkiego, czem się taki odłam różni od innych. (…) Cywilizacja jest to metoda ustroju życia zbiorowego.[2] Cywilizacja określa po prostu stosunek, danego społeczeństwa do pięciu kategorii pięciomianu bytu.[3] Cywilizacja jest metodą życia zbiorowego, nie tylko publicznego, bo np. rodzina zdaniem Konecznego jest zbiorowością niepubliczną.[4] Cywilizacja to fenomen wyrastający na gruncie życia zbiorowego, a jednocześnie formujący to życie.[5] Różnice cywilizacyjne rodzą się dopiero w sferze stosunków międzyludzkich, a nie w różnicach opanowania środowiska przyrodniczego, tkwią one w dziedzinie odniesień do podstawowych wartości.[6] Dzieje świata nie stanowią jedności, lecz są dziejami poszczególnych odrębnie rozwijających się w czasie i przestrzeni cywilizacji.[7] Cywilizacja to układ kilku związanych ze sobą elementów.[8]

Koneczny wyróżnia siedem historycznych (dużych) cywilizacji: chińska, arabska, turańska, żydowska, bramińska, bizantyńska i łacińska. W dziejach istniały i istnieją jeszcze inne, ale albo zaginęły, albo są znikomo małe. J. Kossecki uważa, że cywilizacja w takim ujęciu stanowi poniekąd wartość samą w sobie. Koneczny co prawda wyróżnia cywilizacje wyższe i niższe, ale nie podaje ściśle naukowego kryterium dla dokonania takiego rozróżnienia.[9]

Koneczny uważał za metodologicznie nieuprawnione stosowanie prawideł rozwoju życia biologicznego w odniesieniu do rozwoju cywilizacyjnego. Dlatego odrzucał ideę cykliczności czy pogląd o nieuchronności starzenia się i śmierci cywilizacji. Przejawiał głęboki optymizm, iż wysoko rozwinięte cywilizacje (jak np. łacińska) nie muszą zmierzać ku własnemu zmierzchowi. Jako przykład tego podawał trwanie i rozwój starożytnych cywilizacji: chińskiej i żydowskiej.[10] Z. Miedziński również wskazuje na olbrzymie różnice w czasie trwania poszczególnych cywilizacji jako na źródło braku zgody ze strony Konecznego na twierdzenie o nieuchronności zagłady wszystkich cywilizacji.[11] Źródeł upadku (poza sytuacją zewnętrznej katastrofy, czy najazdu) cywilizacji upatruje Koneczny zupełnie gdzie indziej: Każda cywilizacja przedstawia się jako związek, ponieważ składa się z całości powiązanych ze sobą logicznie oraz nierozdzielnych. Zmierzch i koniec cywilizacji nie jest refleksem ślepej konieczności. (…) Śmierć cywilizacji następuje w wyniku nagromadzenia się błędów zbiorowych, więc upadek można powstrzymać, jeśli w porę dotrze się do źródła kryzysu.[12] Jako, że została odrzucona Spenglerowska teza o analogii rozwoju cywilizacji i organizmu biologicznego oraz widzimy obecnie żywotne trwanie starożytnych cywilizacji to również pogląd o istnieniu jednej ogólnoludzkiej cywilizacji, w mniemaniu Konecznego, uchodzi za nieporozumienie. Ludzkość jest rzeczywiście jedna, ale ludzie żyją w różnych cywilizacjach.[13] Pogląd o istnieniu jednej ogólnoludzkiej cywilizacji, różnice między ludźmi wyjaśniałby faktem występowaniem różnic tylko co do stopnia rozwoju, a nie rodzaju pomiędzy poszczególnymi odłamami ludzkości. Takiej wspólnej osi dla całej ludzkości nie ma, i dotychczas nigdy nie było. Nigdy bowiem >ludzkość< nie istniała ani historycznie ani socjologicznie; (…) Nie istnieje żaden ogólno-ludzki ustrój życia zbiorowego, ani też niema żadnej ogólnoludzkiej metody pod tym względem.[14] Rasa, język czy religia nie stanowią o istocie cywilizacji.[15] Koneczny poszukując przyczyn zróżnicowania cywilizacyjnego ludzi odrzuca zatem rasę[16], język[17] i warunki geograficzne jako czynniki decydujący o tym zróżnicowaniu. Odrzucenie biologizmu historycznego zaowocowało definicją cywilizacji jako metody struktury życia zbiorowego. Każda cywilizacja jest swoistym systemem zamkniętym, z którego nie da się wydzielić żadnego elementu, dającego zastąpić się przez obcym elementem wziętym z innej cywilizacji.[18] Obrona i ekspansja własnej cywilizacji jest według niego zjawiskiem zdrowym i normalnym. Z potępieniem jednak spotykają się wszelkie próby cywilizacyjnych kompromisów, gdyż jak wielokrotnie podkreślał, nie można być cywilizowanym na dwa sposoby.[19] Nawet bardzo życzliwie nastawiony komentator twierdzi, że Koneczny przesadzał twierdząc, że w stosunkach międzycywilizacyjnych panuje kopernikańskie prawo wypierania lepszej monety przez gorszą.[20] Możemy dalej stwierdzić, że cywilizacja nie jest czymś statycznym. Wewnętrzny dynamizm warunkuje jej przetrwanie i rozwój. Aktywizm i energia obejmująca wszystkie obszary życia jest gwarantem ciągłego doskonalenia. Upadek kultury czynu, bierność sprowadza ludy do stanu acywilizacyjnego, przedspołecznego. Bardzo łatwo jest popaść w taki stan, wystarczy nic nie robić.

[1] Por. tamże, s. 152.

[2] Tamże, s. 154.

[3] Por. J. Kossecki, dz. cyt., s. 18.

[4] Por. PLE, T.1, s. 7.

[5] Por. Z. Pucek, dz. cyt., s. 159.

[6] Por. tamże, s. 160.

[7] Por. T. Wituch, „Ład”, dz. cyt., s. 3.

[8] Por. Z. Pucek, dz. cyt., s. 162.

[9] Por. J. Kossecki, dz. cyt., s. 7.

[10] Por. Zarys dziejów …dz. cyt., s. 395.

[11] Por. Z. Miedziński, dz. cyt., cz. 1, s. 8.

[12] Tamże.

[13] Por. J. Bartyzel, dz. cyt., s. 9/10.

[14] OWC,  s. 153.

[15] Por. Zarys dziejów…, dz. cyt., s. 396.

[16] Por. OWC, s. 167-204.

[17] Por. tamże, s. 205-235.

[18] Por. Z. Miedziński, dz. cyt., cz.1, s. 10.

[19] Por. Zarys dziejów…, dz. cyt., s. 397.

[20] Por. J. Bartyzel, dz. cyt.,  s. 11.

Oceń tę pracę

Rzesza Niemiecka

887 – wyjście Królestwa Wschodniofrankijskiego ze wspólnoty karolińskiej. Zwiększa się rola poszczególnych rodów, które przejmują stopniowo obowiązki władzy centralnej. Zaczynają powstawać księstwa terytorialne

911 – śmierć ostatniego przedstawiciela dynastii karolińskiej w Niemczech Ludwika Dziecię; przekształcenie monarchii w elekcyjną; królem został Konrad I, książę frankoński, ale państwo przekształciło się w konglomerat pół zależnych księstw czyli w Rzeszę.

919 – śmierć Konrada I. Królem, zgodnie z życzeniem Konrada I został Henryk I Ptasznik z rodu Ludolfingów (Sasów); nastąpiło zwiększenie roli Saksonii

925 – zdobycie Lotaryngii

926 – rozejm z Węgrami, który dotyczył jednak tylko północnych księstw Rzeszy

929 – Czechy stają się lennem koronnym

928/9 – wyprawy na Słowian Połabskich; opanowanie ziem leżących pomiędzy Soławą i Łabą; na zdobytych terenach powstają liczne grody, które zamieszkiwali głównie wojownicy; powstanie Marchii Wschodniej

933 – najazd węgierski na Saksonię spowodowany odmową płacenia daniny przez Henryka I Ptasznika; bitwa nad Unstrutą; klęska Węgrów

936 – śmierć Henryka I Ptasznika; elektorzy wybierają na króla jego syna z drugiego małżeństwa Ottona I; koronacja w Akwizgranie

Polityka Ottona I:

Opierał się na klerze dlatego, że jego majątki nie były dziedziczone co znacznie osłabiało jego pozycję względem króla ale jednoczesne bogactwo zapewniało posłuch wśród feudałów. Jednocześnie Szwabia i Bawaria wdały się w rozgrywki o koronę włoską.

951 – Otton I atakuje Włochy. Król włoski Berengarem z Ivrei staje się lennikiem królów Rzeszy. Otton I żeni się z księżniczką burgundzką Adelajdą, wdową po królu włoskim Lotarze. W Niemczech wybucha powstanie syna Ottona z pierwszego małżeństwa, który bał się o swoje prawa dziedziczenia.

954 – wybucha powstanie Słowian Połabskich

955 – najazd Węgrów

955/sierpień – klęska Węgrów na Lechowym Polu

955/październik – stłumienie powstania Słowian Połabskich

961 – druga wyprawa na Włochy mająca na celu ponowne przywrócenie zwierzchnictwa senioralnego nad królem Włoch. Koronacja Ottona I  na króla Włoch w Mediolanie

962/2 luty – koronacja Ottona I na Cesarza w Bazylice św. Piotra

973 – śmierć Ottona I; władzę obejmuje wybrany vivente rege Otton II; konflikt z kandydatem opozycji Henrykiem Kłótnikiem, księciem Bawarii; pacyfikacja Rzeszy i ostateczne zwycięstwo Ottona II

982 – wyprawa do Kalabrii mająca na celu odrzucenie z Półwyspu Pirenejskiego Saracenów i Greków; klęska

983 – śmierć Ottona II; koronę otrzymuje jego 3 letni syn Otton III. O władzę regencyjną nad królem walczą Henryk Kłótnik i wdowa Teofano. Ostatecznie Cesarzowa obejmuje regencję a później przekazuje ją wdowie po Ottonie I – Adelajdzie

983 – wybucha kolejne powstanie Słowian Połabskich

995 – po uzyskaniu pełnoletności władzę obejmuje Otton III

1002 – śmierć Ottona III; władzę obejmuje syn Henryka Kłótnika – Henryk II Bawarski – rozpoczyna się długotrwała wojna z Polską

1024 – śmierć Henryka II Bawarskiego; władzę przejmuje Konrad II z dynastii salickiej (książęta frankońscy)

1027 – wyprawa do Włoch i koronacja na Cesarza

1032 – po wymarciu tamtejszej dynastii Konrad II zostaje królem Burgundii; atak na Polskę Mieszka II

Wprowadzenie prawa umożliwiającego dziedziczenie lenna przez wasala – ograniczenie potęgi feudałów

1039 – śmierć Konrada II; władzę obejmuje jego syn Henryk III, który podnosi prestiż Cesarstwa do nieznanego dotychczas poziomu. Uporządkowanie spraw Burgundii, narzucenie zwierzchnictwa senioralnego Węgrom, pozwoliło zająć się południową flanką czyli Włochami. Henryk III uzależnił od siebie papiestwo osadzając na tronie piotrowym oddanych sobie prałatów niemieckich. Byli oni wykonawcami jego planów politycznych a okres ten nazwano „cezaropapizmem”

1056 – śmierć Henryka III; władzę obejmuje 6 letni syn Henryk IV; w jego imieniu rządzi regent

1065 – objęcie samodzielnej władzy przez Henryka IV; upadek znaczenia Cesarstwa.

Kościół:

Feudalizacja Kościoła spowodowała jego zeświecczenie i poddanie go władzy świeckiej. Wprowadzono symonię, czyli sprzedaż stanowisk kościelnych, oraz nikolaizm, czyli zerwanie z zasadą celibatu, spowodowało, że biskupi zachowywali się jak wielcy feudałowie i chcieli zapewnić przede wszystkim bogactwo swoim potomkom. Zwierzchność senioralna władcy nad majątkiem kościelnym (inwestytura) stwarzała możność nadawania stanowisk kościelnych nawet ludziom świeckim, wygodnym dla władcy. Stąd dominowało przekonanie o wyższości władzy świeckiej nad duchowną. Jednocześnie widoczne było ożywienie życia kościelnego, pojawiły się pierwsze oznaki reformy zapoczątkowanej przez opactwo w Cluny (założone 910; opat Bernard z Claviroux). Odnowę moralną popierało Cesarstwo, pragnące podjąć walkę z panoszącym się wśród duchowieństwa zepsuciem obyczajów. Ograniczało się ono jednak tylko do tępienia symonii. Tematem inwestytury i nikolaizmu nie interesowano się w ogóle.

1059/13 kwietnia – dekret wprowadzający nowy tryb wyboru papieża; wybory dokonywali elektorzy – kardynałowie; pozbawiło to Cesarza wpływu na elekcję; dekret wydał Mikołaj II

Później kuria rozpoczęła walkę o zwiększenie swoich wpływów. Wykorzystując słabość rządów regencyjnych po śmierci Henryka III zdobyła hegemonię we Włoszech. Wysunięto też tezę (Piotr Damiani), że Cesarstwo i Papiestwo są równymi siłami, które nie mogą działać niezależnie. Praktyka była inna. Teokratyzm stał się ideologią przewodnią dla polityki Papiestwa i np. w jego duchu zarządzano scedowania nowo zdobytych ziem Hiszpanii na podstawie sfałszowanych aktów tzw. „zbiorów pseudo – Izydora”. Jednocześnie Hildebrand (późniejszy Grzegorz VII) wydał tają notatkę zwaną „Distatus papae” wywyższającą Papieża pośród innych władców Europy. System tych rządów można nazwać „papocezaryzmem”.

1075 – synod rzymski potępia inwestyturę, symonię i nikolaizm.

1076/styczeń – zwołany przez Henryka IV synod Kościoła niemieckiego w Wormacji wypowiada posłuszeństwo Papieżowi

1076/luty – Grzegorz VII obrzuca klątwą Henryka IV i zwalnia poddanych z przysięgi. W Rzeszy do głosu dochodzi opozycja pod wodza Rudolfa, księcia Szwabii. Ostatecznie Papież zdejmuje klątwę z korzącego się w Canossie Cesarza. W Niemczech toczą się walki, z których Henryk IV wychodzi zwycięsko.

1080/25 czerwca – Cesarz ogłasza detronizację Grzegorza VII a na nowego Papieża wybiera Wiberta, arcybiskupa Rawenny, zaciekłego wroga Grzegorza VII

1085 – śmierć Grzegorza VII na wygnaniu w Salerno

1022 – ugoda w Wormacji zawarta przez Henryka IV i nowego papieża, Francuza, Kaliksta II zakładająca rezygnację z inwestytury ale zachowującą obszary lenne nadawane wybranym z duchowieństwa elektorom. Biskupów wybierano kanonicznie

5/5 - (1 vote)

Stanisław August Poniatowski

W odniesieniu do Rzeczypospolitej trudno mówić o monarchii a cóż dopiero o absolutyzmie.

Stanisław August był zwolennikiem tolerancji i posługiwał się typową dla epoki argumentacją ekonomiczną, iż tolerancja przyciągnie osadników i potrzebnych Polsce fachowców z protestanckich krajów. Król popierał Unitów i rad byłby ukrócić wpływy prawosławia, religii całkowicie zależnej od Rosji. Po roku 1768 Polska była najbardziej tolerancyjnym krajem w Europie. Poza tym nie było problemu z ludnością żydowską, bo ta od wieków cieszyła się przywilejami i podlegała królewskiej opiece.

Od roku 1764 zaczęły się próby ograniczenia roli kościoła w Polsce. W roku 1767 prymas Gabriel Potocki wystąpił z projektem odłączenia kościoła polskiego od Rzymu i powołania odrębnego patriarchatu. Projekt niestety nie przeszedł ale przesłanki „józefinizmu” można zauważyć także w projekcie kodyfikacji praw sądowych z roku 1778, gdzie zakładano, że każda bulla papieska musi mieć zatwierdzenie Rady Nieustającej, postulowano podporządkowanie zakonów episkopatowi. Projekt kodeksu został odrzucony przez opozycję, za którą stała nuncjatura i ambasador Steckelberg. Gdy prymasem został brat królewski Michał Poniatowski zsekularyzowano część klasztorów. Zaznaczyła się działalność literatów np. biskupa Ignacego Krasickiego, autora ośmieszającej mnichów „Monachomachii”. Z majątków zniesionego zakonu jezuitów utworzono Komisję Edukacji Narodowej (1773). Pod swoją kuratelę przejęła ona zreformowane szkolnictwo. Rzeczypospolita została podzielona na dwie prowincje szkolne (Korony i Litwy), na czele których stały zreformowane uniwersytety, czyli szkoły główne, krakowska i wileńska. Szkołom głównym podlegały bezpośrednio szkoły wydziałowe (średnie wyższego typu), tym zaś z kolei szkoły podwydziałowe (średnie niższego typu). Wielkim osiągnięciem była dokonana przez Hugo Kołłątaja reforma Akademii Krakowskiej.

1776 – zniesiono w Polsce tortury i proces o czary

Nie udało się przeprowadzić kodyfikacji z roku 1778. Dopiero na Sejmie Czteroletnim udało się odnowić prawo. Jednak przepojony humanizmem projekt upadł jak całe dzieło reformatorskie.

Kraj miał słabą administrację państwową. Mimo wszystko król stworzył prywatny Gabinet Królewski, z wyspecjalizowanymi kancelariami, które wkrótce przejęły daleko idącą kontrolę nad niektórymi konstytucyjnymi organami rządowymi.

Stanisław Poniatowski zakładał wiele manufaktur królewskich, z których najsłynniejsze są te założone w ekonomi grodzieńskiej zarządzane przez Tyzenhauza. Założono Komisję Górniczą, budowano kanały śródlądowe. Uruchomiono mennicę i ustabilizowano monetę.

Król popierał sztukę. Słynne były jego obiady czwartkowe.

W odniesieniu do Rzeczypospolitej drugiej połowy XVIII wieku trudno mówić o absolutyzmie w takim sensie, w jakim rozwijał się on w Prusach, Austrii czy Rosji. Ustrój państwa opierał się na dominującej pozycji szlachty, wolnej elekcji, liberum veto, sejmikach oraz rozbudowanym systemie przywilejów stanowych. Król posiadał stosunkowo ograniczone możliwości samodzielnego działania i nie dysponował aparatem administracyjnym pozwalającym mu narzucać społeczeństwu reformy w sposób porównywalny z Fryderykiem II czy Józefem II. Stanisław August Poniatowski był jednak monarchą mocno związanym z kulturą oświecenia i próbował modernizować państwo metodami dostępnymi w realiach Rzeczypospolitej.

Został wybrany na króla w 1764 roku przy znaczącym poparciu Rosji, a jego kandydaturę wspierała Katarzyna II. Ten fakt od początku obciążał jego pozycję polityczną. Część szlachty uważała go za władcę zbyt zależnego od Petersburga, podczas gdy sam król próbował wykorzystać rosyjskie poparcie do przeprowadzenia reform wewnętrznych. Szybko okazało się jednak, że Rosja zainteresowana była przede wszystkim utrzymaniem w Rzeczypospolitej słabego ustroju, który ułatwiał ingerencję w jej sprawy.

Stanisław August uważał, że Polska potrzebuje silniejszej administracji, sprawniejszego sądownictwa, lepszego szkolnictwa, rozwoju gospodarki oraz ograniczenia najbardziej destrukcyjnych elementów ustroju szlacheckiego. Nie planował początkowo radykalnego zerwania z istniejącym systemem, lecz jego stopniową naprawę. W tym sensie był typowym monarchą epoki oświecenia, choć jego możliwości działania były znacznie mniejsze niż w monarchiach absolutnych.

Jednym z obszarów szczególnie ważnych dla jego programu była tolerancja religijna. Król uważał, że państwo powinno przyciągać osadników, kupców, rzemieślników i specjalistów bez względu na ich wyznanie. Argumentacja miała więc nie tylko charakter ideowy, ale także gospodarczy. W kraju osłabionym wojnami i niedostatecznie rozwiniętym ekonomicznie zwiększenie liczby przedsiębiorczych mieszkańców mogło przynieść wymierne korzyści.

Rzeczpospolita posiadała długą tradycję względnej tolerancji religijnej, sięgającą między innymi konfederacji warszawskiej z 1573 roku. W XVIII wieku sytuacja dysydentów nie była już jednak tak korzystna jak wcześniej. Protestanci i prawosławni napotykali ograniczenia w dostępie do urzędów i życia publicznego. Rosja oraz Prusy zaczęły wykorzystywać kwestię ich praw jako pretekst do ingerencji w wewnętrzne sprawy Rzeczypospolitej.

Po 1768 roku prawa innowierców zostały poszerzone pod naciskiem mocarstw zewnętrznych, przede wszystkim Rosji. Nie można więc stwierdzić po prostu, że Polska stała się wtedy „najbardziej tolerancyjnym krajem Europy”. Tradycja tolerancji była silna, ale rozwiązania z 1768 roku zostały narzucone w dużej mierze przez Rosję i stały się jednym z powodów sprzeciwu części szlachty.

Szczególna sytuacja dotyczyła prawosławia. Stanisław August był zainteresowany ograniczeniem bezpośredniej zależności prawosławnych mieszkańców Rzeczypospolitej od hierarchii kontrolowanej przez Rosję. Problem miał więc zarówno wymiar religijny, jak i polityczny. Władca nie chciał prześladować prawosławnych, lecz dążył do ograniczenia możliwości wykorzystywania ich przez Petersburg jako instrumentu nacisku.

Ludność żydowska posiadała natomiast w Rzeczypospolitej wielowiekową tradycję autonomii i licznych przywilejów, ale jej sytuacji również nie należy przedstawiać jako całkowicie bezproblemowej. Żydzi podlegali odrębnemu systemowi organizacji wspólnotowej, a przez długi czas istotną rolę odgrywał samorząd kahalny. Jednocześnie pojawiały się konflikty gospodarcze, społeczne i religijne. W drugiej połowie XVIII wieku coraz częściej dyskutowano nad sposobami reformy położenia ludności żydowskiej oraz nad jej miejscem w państwie.

Stanisław August był również zwolennikiem ograniczenia części politycznych i ekonomicznych wpływów Kościoła. Nie oznaczało to walki z religią katolicką. Król pozostawał katolikiem i funkcjonował w państwie, w którym Kościół był jednym z najważniejszych elementów życia społecznego. Chodziło raczej o podporządkowanie części spraw kościelnych interesowi państwa i ograniczenie niezależności instytucji duchownych w tych dziedzinach, które miały znaczenie publiczne.

W tym kontekście pojawiały się projekty zwiększenia niezależności Kościoła polskiego od Rzymu, choć należy ostrożnie traktować informacje o formalnym projekcie stworzenia polskiego patriarchatu w 1767 roku. Prymasem nie był wtedy Gabriel Potocki, lecz Władysław Aleksander Łubieński, a w 1767 roku urząd objął Gabriel Podoski. To właśnie Podoski był związany z politycznymi sporami epoki i pozostawał postacią bardzo kontrowersyjną. Pomysły ograniczenia wpływów Rzymu rzeczywiście pojawiały się w środowiskach oświeceniowych i państwowych, ale nie doprowadziły do stworzenia niezależnego patriarchatu.

Znacznie wyraźniej podobne tendencje widoczne były w projekcie kodyfikacji prawa przygotowywanym pod kierunkiem Andrzeja Zamoyskiego. Sejm w 1776 roku powierzył mu opracowanie zbioru praw, a projekt został przedstawiony w 1778 roku. Zakładał on między innymi uporządkowanie stosunków między państwem a Kościołem oraz ograniczenie niektórych przywilejów duchowieństwa.

Projekt kodeksu spotkał się z oporem zarówno części szlachty, jak i przedstawicieli Kościoła oraz obcych dworów. Rosja nie była zainteresowana wzmocnieniem wewnętrznych struktur Rzeczypospolitej. Ostatecznie projekt został odrzucony na sejmie w 1780 roku. Była to jedna z większych porażek programu reform prawnych Stanisława Augusta.

Największym sukcesem króla w dziedzinie modernizacji państwa okazała się jednak reforma szkolnictwa. W 1773 roku papież Klemens XIV skasował zakon jezuitów. W Rzeczypospolitej powstał problem zagospodarowania ogromnej sieci szkół prowadzonych dotychczas przez zakon oraz jego majątku.

Właśnie wtedy powołano Komisję Edukacji Narodowej, jedną z najbardziej nowoczesnych instytucji oświatowych XVIII-wiecznej Europy. Była ona centralnym organem państwowym odpowiedzialnym za szkolnictwo. Często określa się ją jako pierwsze w Europie ministerstwo oświaty, choć formalnie jej struktura różniła się od późniejszych ministerstw.

Majątek pojezuicki miał stanowić materialną podstawę funkcjonowania systemu edukacyjnego, choć w praktyce część dóbr została źle zagospodarowana lub przejęta przez osoby prywatne. Mimo tego Komisja zdołała stworzyć system organizacji szkół obejmujący znaczną część Rzeczypospolitej.

Na czele systemu znajdowały się Szkoła Główna Koronna w Krakowie oraz Szkoła Główna Wielkiego Księstwa Litewskiego w Wilnie. Podlegały im szkoły wydziałowe i podwydziałowe. Reforma zmierzała do ujednolicenia programów, podniesienia poziomu nauczycieli i ograniczenia dominacji tradycyjnej edukacji scholastycznej.

Szczególnie ważną rolę odegrał Hugo Kołłątaj, który przeprowadził reformę Akademii Krakowskiej. Unowocześniono programy nauczania, zwiększono znaczenie nauk przyrodniczych, matematyki, prawa i historii. Uniwersytet miał kształcić nie tylko duchownych, ale również kadry potrzebne nowoczesnemu państwu.

Ważnym elementem systemu było Towarzystwo do Ksiąg Elementarnych, przygotowujące podręczniki i programy nauczania. Edukacja miała być bardziej praktyczna i związana z potrzebami społeczeństwa. Nauczano języka polskiego, matematyki, historii, geografii, nauk przyrodniczych i podstaw wiedzy obywatelskiej.

Reforma KEN miała ogromne znaczenie dla rozwoju polskiego oświecenia. Jej skutki wykraczały poza samo szkolnictwo, ponieważ tworzyła nową warstwę ludzi wykształconych w duchu racjonalizmu i odpowiedzialności obywatelskiej.

Stanisław August popierał również reformy prawa karnego. W 1776 roku sejm zniósł stosowanie tortur w postępowaniu sądowym oraz ograniczył podstawy prawne procesów o czary. Była to ważna zmiana wynikająca z oświeceniowej krytyki okrutnych metod śledczych i irracjonalnych oskarżeń.

Polskie prawo pozostawało jednak nadal bardzo rozproszone. Nie udało się przeprowadzić pełnej kodyfikacji. Projekt Zamoyskiego upadł, a kolejne próby powróciły dopiero w okresie Sejmu Czteroletniego. Reformatorzy byli już wtedy znacznie bardziej zdecydowani i dążyli do całościowej przebudowy ustroju.

Problemem pozostawała słabość administracji. Rzeczpospolita dysponowała znacznie mniejszym aparatem urzędniczym niż Prusy, Austria czy Rosja. Król nie posiadał rozbudowanej administracji podporządkowanej bezpośrednio koronie.

Stanisław August próbował częściowo kompensować tę słabość poprzez własny Gabinet Królewski. Była to dobrze zorganizowana kancelaria przygotowująca korespondencję, analizy i projekty polityczne. Król wykorzystywał ją jako narzędzie wpływania na sprawy państwowe.

Znacznie ważniejsze zmiany nastąpiły po pierwszym rozbiorze. W 1775 roku powołano Radę Nieustającą, będącą pierwszym trwałym centralnym organem wykonawczym Rzeczypospolitej. Składała się z króla i przedstawicieli senatu oraz izby poselskiej. Dzieliła się na departamenty zajmujące się sprawami zagranicznymi, policją, wojskiem, skarbem i sądownictwem.

Rada była ostro krytykowana przez część szlachty jako narzędzie rosyjskiej kontroli, co miało pewne podstawy. Jednocześnie jednak przyczyniła się do usprawnienia administracji i uporządkowania wielu dziedzin życia państwowego. Był to paradoks charakterystyczny dla panowania Stanisława Augusta: część reform rozwijała się pod rosyjskim nadzorem, a mimo to obiektywnie zwiększała sprawność państwa.

Król przywiązywał ogromną wagę do rozwoju gospodarczego. Uważał, że słabość Rzeczypospolitej wynika między innymi z niewielkiej liczby miast, słabego przemysłu, zacofanego rolnictwa i uzależnienia od importu towarów luksusowych.

Popierał zakładanie manufaktur, rozwój rzemiosła i handel. Nie wszystkie przedsięwzięcia przynosiły oczekiwane zyski. Część funkcjonowała głównie dzięki protekcji dworu, ale tworzyły one podstawy rozwoju nowych sposobów produkcji.

Szczególnie znanym ośrodkiem gospodarczych eksperymentów stała się ekonomia grodzieńska zarządzana przez Antoniego Tyzenhauza. Powstały tam liczne manufaktury produkujące między innymi tkaniny, wyroby metalowe, broń i towary luksusowe. Tyzenhauz próbował stworzyć niemal od podstaw nowoczesne centrum przemysłowe.

Przedsięwzięcie zakończyło się jednak poważnymi problemami finansowymi. Tempo inwestycji było zbyt szybkie, koszty ogromne, a część produkcji nie znajdowała odpowiedniego rynku. Ponadto stosowano przymusową pracę chłopską, co ograniczało wydajność. Tyzenhauz został ostatecznie odsunięty od zarządzania.

Mimo niepowodzenia niektórych projektów okres stanisławowski przyniósł wyraźne ożywienie gospodarcze. Rozwijały się manufaktury tekstylne, metalowe, ceramiczne i skórzane. Rosło znaczenie Warszawy jako centrum handlowego i administracyjnego.

W 1766 roku przeprowadzono reformę monetarną, która miała uporządkować system pieniężny po wcześniejszym chaosie wywołanym między innymi napływem gorszej monety. Uruchomiono mennicę warszawską i dążono do stabilizacji wartości pieniądza.

Duże znaczenie przypisywano również komunikacji. Rozwijano drogi wodne i podejmowano budowę kanałów. Szczególnie ważny był Kanał Ogińskiego łączący dorzecza Niemna i Dniepru, a także Kanał Królewski łączący system Wisły z dorzeczem Dniepru. Inwestycje miały ułatwiać transport zboża i innych towarów.

Rozwijano także zainteresowanie górnictwem. W późniejszym okresie funkcjonowała Komisja Kruszcowa, zajmująca się poszukiwaniem i eksploatacją surowców mineralnych. Państwo próbowało zwiększać własną bazę surowcową i uniezależniać się od importu.

Stanisław August był również jednym z najważniejszych mecenasów kultury w dziejach Polski. Uważał, że modernizacja państwa wymaga nie tylko reform administracyjnych, ale także zmiany sposobu myślenia elit.

Symbolem tej działalności były obiady czwartkowe, organizowane przede wszystkim na Zamku Królewskim i w Łazienkach. Uczestniczyli w nich pisarze, uczeni, artyści i politycy. Dyskutowano o literaturze, historii, nauce i reformach państwa.

Wśród uczestników znajdowali się między innymi Ignacy Krasicki, Adam Naruszewicz, Stanisław Trembecki i Franciszek Bohomolec. Spotkania służyły tworzeniu środowiska kulturalnego związanego z programem polskiego oświecenia.

Szczególną rolę odegrał Ignacy Krasicki. Jego „Monachomachia” rzeczywiście ośmieszała wady części środowisk zakonnych, przede wszystkim ignorancję, próżniactwo i skłonność do sporów. Nie był to jednak atak na religię jako taką. Krasicki sam był biskupem i należał do najwybitniejszych przedstawicieli oświeconego katolicyzmu.

Król wspierał również teatr. W 1765 roku powstał Teatr Narodowy, będący pierwszą stałą polską sceną publiczną. Spektakle miały nie tylko bawić, lecz również kształtować postawy społeczne i propagować idee reform.

Rozwijała się prasa. „Monitor”, wzorowany częściowo na angielskich czasopismach moralnych, krytykował sarmackie wady, zacofanie, nietolerancję i brak wykształcenia. Upowszechniał nowe wzorce obywatelskie i obyczajowe.

Stanisław August był także ważnym mecenasem sztuk plastycznych i architektury. Rozbudowywał Zamek Królewski oraz Łazienki, wspierał malarzy, rzeźbiarzy i architektów. Na jego dworze działali między innymi Bernardo Bellotto zwany Canalettem oraz Marcello Bacciarelli.

Kultura stanisławowska miała więc wyraźnie polityczny wymiar. Król chciał stworzyć nowoczesną elitę, która rozumiałaby potrzebę reform i identyfikowała się z państwem, a nie wyłącznie z własnym rodem czy lokalnym środowiskiem.

Największym ograniczeniem jego programu pozostawała jednak zależność od Rosji. Katarzyna II tolerowała modernizację Rzeczypospolitej tylko dopóty, dopóki nie prowadziła ona do rzeczywistego uniezależnienia państwa.

Pierwszy rozbiór w 1772 roku był dla Stanisława Augusta ogromnym wstrząsem. Rosja, Prusy i Austria odebrały Rzeczypospolitej znaczne obszary. Król nie posiadał siły pozwalającej skutecznie się temu przeciwstawić.

Paradoksalnie po rozbiorze rozpoczął się jednak okres bardziej systematycznych reform. Powstanie Komisji Edukacji Narodowej, Rady Nieustającej oraz uporządkowanie części finansów przyczyniły się do stopniowej odbudowy państwa.

Prawdziwa możliwość głębszej zmiany pojawiła się dopiero podczas Sejmu Czteroletniego rozpoczętego w 1788 roku. Rosja była wówczas zaangażowana w wojny z Turcją i Szwecją, co chwilowo osłabiło jej możliwość bezpośredniej kontroli Polski.

Sejm zniósł Radę Nieustającą, zwiększył liczebność wojska i rozpoczął przebudowę systemu politycznego. Stanisław August początkowo działał ostrożnie, ale z czasem zbliżył się do obozu reform.

Kulminacją było uchwalenie Konstytucji 3 maja 1791 roku. Znosiła ona liberum veto, ograniczała wolną elekcję, wprowadzała dziedziczność tronu i wzmacniała władzę wykonawczą. Jednocześnie zachowywała monarchię konstytucyjną oraz polityczną dominację szlachty, choć mieszczanie uzyskiwali nowe prawa, a chłopi zostali objęci opieką prawa i rządu.

Konstytucja była największym osiągnięciem politycznym polskiego oświecenia. Stanisław August współuczestniczył w jej przygotowaniu i stał się jednym z jej najważniejszych zwolenników.

Reformy wywołały jednak sprzeciw części magnaterii oraz Rosji. W 1792 roku przywódcy konfederacji targowickiej zwrócili się o pomoc do Katarzyny II. Wojska rosyjskie wkroczyły do Rzeczypospolitej.

Armia polska stawiała opór, odnosząc między innymi zwycięstwa pod Zieleńcami i Dubienką. Mimo tego Stanisław August zdecydował się przystąpić do konfederacji targowickiej, licząc na uratowanie części reform i uniknięcie całkowitej katastrofy.

Decyzja ta stała się jednym z najbardziej kontrowersyjnych momentów jego panowania. Zwolennicy króla wskazywali na ogromną przewagę Rosji i brak realnej pomocy Prus. Krytycy uważali, że kapitulacja przekreśliła szansę dalszego oporu i była zdradą dzieła Konstytucji.

Rosja i Prusy dokonały w 1793 roku drugiego rozbioru. Rok później wybuchło powstanie kościuszkowskie. Po jego klęsce Rosja, Prusy i Austria przeprowadziły trzeci rozbiór.

W 1795 roku Stanisław August abdykował. Rzeczpospolita przestała istnieć jako niepodległe państwo. Były król wyjechał później do Petersburga, gdzie zmarł w 1798 roku.

Ocena Stanisława Augusta pozostaje niejednoznaczna. Nie był władcą zdolnym narzucić reform siłą i popełniał poważne błędy polityczne, zwłaszcza w relacjach z Rosją. Jego możliwości były jednak bardzo ograniczone przez ustrój państwa, potęgę sąsiadów i opór części magnaterii.

Nie można również sprowadzać jego panowania do politycznej zależności od Katarzyny II. W ciągu trzydziestu lat dokonała się ogromna przemiana polskiej kultury i świadomości politycznej. Powstała Komisja Edukacji Narodowej, zreformowano szkolnictwo, rozwijano gospodarkę, teatr, prasę, naukę i sztukę, a w końcu uchwalono Konstytucję 3 maja.

Stanisław August próbował więc realizować część programu absolutyzmu oświeconego w państwie, które z absolutyzmem nie miało niemal nic wspólnego. Nie mógł wydawać dekretów i przebudowywać kraju tak jak Józef II czy Fryderyk II. Musiał szukać poparcia sejmu, szlachty, magnaterii i obcych mocarstw.

Właśnie dlatego jego polityka miała przede wszystkim charakter reformy przez edukację, kulturę, instytucje i stopniowe przekonywanie elit. Najtrwalszym osiągnięciem epoki stanisławowskiej nie stało się więc stworzenie silnej monarchii, lecz powstanie nowoczesnego programu naprawy Rzeczypospolitej. Program ten nie uratował państwa przed rozbiorami, ale odegrał ogromną rolę w kształtowaniu polskiej świadomości politycznej w XIX wieku.

5/5 - (1 vote)

Kryzys Kościoła Zachodniego

Kryzys gospodarczy dotknął także Kościół. Zakonnicy z biednych zakonów zaczęli przechodzić do benedyktynów albo cystersów. Jednocześnie zakony żebracze wymuszały wysokie jałmużny u wiernych. Walka o pieniądze i dobra ziemskie zeświecczyła zakony i spotykała się z ostrym sprzeciwem wśród wiernych

Jednocześnie pobyt papieża w Awinionie prowokował jego rzymskich lenników do buntu. W końcu po śmierci Grzegorza XI (!378) conclave wybrała papieżem arcybiskupa Bari, który przyjął imię Urbana VI. Zraził on jednak do siebie większość kardynałów, którzy powołali antypapieża w osobie Klemensa VII, Francuza, którego stronnicy wywodzili się głównie z Francji. Klemens VII stracił swoje posiadłości we Włoszech i musiał się wycofać do Awinionu.

Śmierć obu papieży nie przeszkodziła w dalszych walkach. Awinion opowiedział się za nowym papieżem Benedyktem XIII a z kolei Rzym za Bonifacym IX. W miarę przedłużania się schizmy obaj papieża tracili na popularności

1409 – sobór w Pizie, który obalił 2 istniejących papieży a na ich miejsce powołał Aleksandra V

Starzy władcy bynajmniej nie zrzekli się tiry i w takiej sytuacji walczyło ze sobą już 3 papieży. Po śmierci Aleksandra V papieżem pizańskim został Jan XXIII, który szukając poparcia króla Zygmunta Luksemburskiego został zmuszony do zwołania soboru na terytorium Rzeszy.

1414 – sobór w Konstancji, który zmusił 3 papieży do ustąpienia

1417 – conclave wybiera Marcina V na papieża

1431 – sobór w Bazylei zwołany przez następcę Marcina V Eugeniusza IV

1433 – opozycja antypapieska (sobór) zawiera porozumienie z prawym skrzydłem husytów tzw. Kalikstami

1439 – unia florencka z kościołem greckim; ustalenie jednolitego wyznania wiary

Kryzys Kościoła zachodniego w XIV i XV wieku miał znacznie głębsze przyczyny niż sam konflikt o obsadę tronu papieskiego. Nakładały się na siebie problemy ekonomiczne, osłabienie autorytetu duchowieństwa, coraz częstsza krytyka bogactwa Kościoła, spory między papiestwem a monarchiami oraz narastające przekonanie, że najwyższe instytucje kościelne wymagają gruntownej reformy. Wielka schizma zachodnia była najbardziej widocznym przejawem tego kryzysu, ale nie jego jedyną przyczyną.

Kościół pozostawał jednym z największych właścicieli ziemskich średniowiecznej Europy. Klasztory, biskupstwa i kapituły posiadały rozległe majątki, z których czerpały dochody w postaci czynszów, danin i innych świadczeń. W okresie kryzysów gospodarczych XIV wieku spadek dochodów dotknął więc również instytucje kościelne. Nie wszystkie zakony znajdowały się jednak w takiej samej sytuacji. Bogate opactwa benedyktyńskie i cysterskie mogły opierać się na dużych dobrach ziemskich, natomiast wspólnoty mniej zamożne znacznie silniej odczuwały skutki załamania gospodarczego i zmniejszania się liczby ludności.

Szczególną sytuację zajmowały zakony żebracze, przede wszystkim franciszkanie i dominikanie. Powstały one w XIII wieku jako odpowiedź na rozwój miast oraz potrzebę nowego rodzaju duszpasterstwa. Początkowo idea ubóstwa była jednym z fundamentów ich działalności. Z czasem jednak również klasztory żebracze zdobywały nieruchomości, przyjmowały darowizny i uczestniczyły w życiu gospodarczym miast. Wywoływało to krytykę ze strony tych wiernych, którzy dostrzegali sprzeczność pomiędzy głoszonym ideałem ubóstwa a rzeczywistą sytuacją niektórych wspólnot.

Nie można jednak sprowadzać kryzysu zakonów do wymuszania wysokich jałmużn. Problem był bardziej złożony. W wielu miastach funkcjonowało kilka konkurujących ze sobą instytucji religijnych: parafie, klasztory, bractwa i szpitale. Wszystkie zabiegały o fundacje, zapisy testamentowe i ofiary. Powstawała w ten sposób swoista konkurencja o środki finansowe. Szczególnie ostre konflikty pojawiały się między duchowieństwem parafialnym a zakonami żebraczymi, które mogły głosić kazania, spowiadać i odprawiać nabożeństwa, przyciągając wiernych oraz związane z nimi ofiary.

Na autorytecie Kościoła ciążyła również praktyka kumulowania beneficjów. Jeden duchowny mógł posiadać dochody z kilku stanowisk kościelnych, choć nie zawsze osobiście wykonywał związane z nimi obowiązki. Rozpowszechniona była absencja, czyli nieobecność duchownych w miejscach, z których czerpali dochody. Pojawiały się także oskarżenia o symonię, nepotyzm i nadmierny fiskalizm Kurii Rzymskiej. Wszystko to wzmacniało przekonanie, że Kościół zbyt daleko odszedł od swoich religijnych zadań.

Ogromne znaczenie dla późniejszego kryzysu miał pobyt papieży w Awinionie. Od 1309 roku kolejni papieże rezydowali właśnie tam, a nie w Rzymie. Awinion formalnie nie należał wówczas bezpośrednio do królestwa francuskiego, ale znajdował się w obszarze bardzo silnych wpływów Francji. Fakt, że kolejni papieże byli Francuzami, podobnie jak większość kardynałów, powodował w innych państwach podejrzenia o podporządkowanie Stolicy Apostolskiej interesom monarchii francuskiej.

Okres awinioński nie był jednak wyłącznie czasem upadku papiestwa. Rozbudowano wówczas bardzo sprawną administrację, usprawniono system poboru dochodów i rozwinięto działalność sądowniczą Kurii. Właśnie ta rozbudowana administracja fiskalna wywoływała jednak coraz większy sprzeciw. Opłaty związane z obejmowaniem beneficjów, rezerwacje papieskie oraz różnego rodzaju świadczenia na rzecz Kurii były postrzegane jako nadmierne obciążenie miejscowych Kościołów.

Długotrwała nieobecność papieży w Rzymie powodowała również problemy polityczne we Włoszech. Państwo Kościelne ulegało destabilizacji, a miejscowe rody i miasta coraz częściej prowadziły własną politykę. Pojawiło się więc przekonanie, że papież powinien powrócić do Rzymu. Do najważniejszych zwolenników takiego rozwiązania należała św. Katarzyna ze Sieny.

Grzegorz XI zdecydował się ostatecznie powrócić do Rzymu w 1377 roku. Zmarł jednak już w marcu 1378 roku. Jego śmierć doprowadziła do wydarzeń, które rozpoczęły wielką schizmę zachodnią. Rzymska ludność domagała się wyboru papieża włoskiego, obawiając się, że kolejny Francuz ponownie przeniesie siedzibę do Awinionu.

Kardynałowie wybrali arcybiskupa Bari Bartolomea Prignano, który przyjął imię Urbana VI. Początkowo jego elekcja została zaakceptowana. Nowy papież szybko jednak popadł w konflikt z większością kardynałów. Podejmował gwałtowne próby reformowania Kurii, ostro krytykował sposób życia duchownych i nie liczył się z wpływami francuskiej części kolegium kardynalskiego.

Część kardynałów opuściła Rzym i ogłosiła, że elekcja Urbana odbyła się pod presją ludności, a zatem była nieważna. We wrześniu 1378 roku wybrali na papieża Roberta z Genewy, który przyjął imię Klemensa VII. Urban VI nie zamierzał oczywiście ustępować. W ten sposób w zachodnim chrześcijaństwie pojawiło się dwóch papieży, z których każdy uważał się za jedynego prawowitego następcę św. Piotra.

Klemens VII próbował początkowo utrzymać się we Włoszech, ale po niepowodzeniach przeniósł się do Awinionu. Powstały dwa odrębne dwory papieskie i dwa kolegia kardynalskie. Każda obediencja posiadała własną administrację i mianowała własnych biskupów. W niektórych diecezjach zdarzało się nawet, że dwóch duchownych uważało się za prawowitego biskupa tego samego miasta.

Podział Kościoła szybko przekształcił się w problem polityczny. Francja, Szkocja, część państw Półwyspu Iberyjskiego i niektóre inne kraje uznały papieża awiniońskiego. Anglia, znaczna część Rzeszy, Polska i wiele państw włoskich popierały natomiast papieża rzymskiego. Wybór obediencji zależał więc często bardziej od układu sojuszy politycznych niż od kwestii teologicznych.

Szczególnie widoczny był związek schizmy z wojną stuletnią. Francja popierała Awinion, podczas gdy Anglia uznawała Rzym. Wierni znaleźli się w niezwykle trudnej sytuacji. Każdy z papieży ekskomunikował przeciwnika i jego zwolenników. Oznaczało to, że znaczna część chrześcijańskiej Europy była formalnie uznawana przez drugą stronę za znajdującą się poza wspólnotą Kościoła.

Śmierć pierwszych rywali nie przyniosła rozwiązania. Po zgonie Klemensa VII w 1394 roku jego kardynałowie wybrali Benedykta XIII. W obediencji rzymskiej po Urbanie VI rządzili kolejno Bonifacy IX, Innocenty VII i Grzegorz XII. Każdy nowy wybór utrwalał podział, ponieważ oba kolegia kardynalskie zapewniały ciągłość własnej linii.

Wraz z przedłużaniem się schizmy narastało niezadowolenie. Coraz wyraźniej pojawiało się pytanie, czy papież jest absolutnie najwyższą władzą w Kościele także wtedy, gdy sam urząd papieski stał się źródłem rozłamu. W odpowiedzi rozwijała się doktryna koncyliaryzmu. Jej zwolennicy uważali, że w sytuacji nadzwyczajnego kryzysu sobór powszechny może posiadać władzę wyższą od papieża.

Poglądy te znajdowały poparcie szczególnie na uniwersytetach, między innymi w Paryżu. Teologowie i prawnicy szukali sposobu zakończenia schizmy nawet bez dobrowolnej zgody obu papieży. Skoro każdy z nich odmawiał ustąpienia, należało stworzyć instytucję posiadającą możliwość rozstrzygnięcia sporu ponad nimi.

W 1409 roku zwołano sobór w Pizie. Kardynałowie obu obediencji próbowali doprowadzić do usunięcia Grzegorza XII i Benedykta XIII. Sobór uznał ich za pozbawionych urzędu i wybrał nowego papieża, Aleksandra V. Problem polegał na tym, że dotychczasowi papieże nie zaakceptowali decyzji.

Zamiast zakończenia schizmy pojawiła się więc trzecia obediencja. Po śmierci Aleksandra V w 1410 roku jego następcą został Jan XXIII. Należy pamiętać, że był to papież obediencji pizańskiej, później uznany za antypapieża; dlatego w XX wieku Angelo Roncalli mógł ponownie przyjąć imię Jan XXIII.

Sytuacja trzech konkurencyjnych papieży kompromitowała Kościół jeszcze bardziej niż wcześniejszy podział. Coraz większą rolę w próbach rozwiązania problemu zaczął odgrywać król niemiecki Zygmunt Luksemburski. Przekonał Jana XXIII do zwołania soboru w Konstancji, który rozpoczął obrady w 1414 roku.

Sobór w Konstancji miał kilka celów. Najważniejszym było zakończenie schizmy, ale zajmowano się również zwalczaniem herezji oraz reformą Kościoła. To właśnie przed tym zgromadzeniem stanął Jan Hus. Został uznany za heretyka i 6 lipca 1415 roku spalony na stosie, co w Czechach wywołało ogromne oburzenie i stało się jednym z bezpośrednich źródeł późniejszej rewolucji husyckiej.

Rozwiązanie sprawy papieży wymagało bardzo zdecydowanych działań. Jan XXIII, widząc, że sobór może wystąpić przeciwko niemu, próbował opuścić Konstancję i doprowadzić do przerwania obrad. Nie osiągnął jednak celu. Sobór ogłosił dekret Haec Sancta, według którego swoją władzę otrzymywał bezpośrednio od Chrystusa, a każdy chrześcijanin, również papież, powinien podporządkować się jego decyzjom w sprawach dotyczących wiary i zakończenia schizmy.

Jan XXIII został pozbawiony urzędu. Grzegorz XII, reprezentujący linię rzymską, zdecydował się natomiast dobrowolnie zrezygnować, zachowując w ten sposób pewną godność i ułatwiając rozwiązanie konfliktu. Najbardziej nieustępliwy pozostawał Benedykt XIII, który odmawiał abdykacji. Sobór ostatecznie pozbawił go urzędu, choć do końca życia uważał się za prawowitego papieża.

W 1417 roku dokonano nowej elekcji. Papieżem został Oddone Colonna, który przyjął imię Marcina V. Wybór został szeroko uznany i w praktyce zakończył wielką schizmę zachodnią. Po niemal czterdziestu latach większość świata zachodniego ponownie posiadała jednego papieża.

Zakończenie schizmy nie rozwiązało jednak zasadniczego problemu: kto posiada najwyższą władzę w Kościele – papież czy sobór? W Konstancji silna była tendencja koncyliarystyczna. W dekrecie Frequens postanowiono, że sobory powinny być zwoływane regularnie. Miało to stworzyć mechanizm stałej kontroli papiestwa i przeprowadzania reform.

Marcin V nie zamierzał jednak uznać trwałej wyższości soboru. Po zakończeniu schizmy papiestwo zaczęło stopniowo odbudowywać autorytet. Konflikt pomiędzy papalistami i koncyliarystami nie zniknął i ponownie ujawnił się podczas soboru w Bazylei.

Sobór rozpoczął obrady w 1431 roku, już za pontyfikatu Eugeniusza IV. Początkowo jednym z jego najważniejszych zadań było rozwiązanie problemu husyckiego. Kolejne krucjaty przeciwko Czechom kończyły się niepowodzeniem, dlatego coraz wyraźniej dostrzegano konieczność rozpoczęcia rokowań.

Rozmowy z umiarkowanymi husytami doprowadziły do wypracowania kompromisu. Podstawą stały się kompaktaty bazylejskie, które uznawały między innymi możliwość przyjmowania przez świeckich komunii pod dwiema postaciami. Było to istotne ustępstwo, pokazujące, że sobór był gotowy do negocjowania rozwiązań wcześniej zdecydowanie odrzucanych przez Kościół.

Sukces ten zwiększył pewność siebie uczestników soboru. Ojcowie soborowi coraz wyraźniej podkreślali wyższość zgromadzenia nad papieżem. Eugeniusz IV obawiał się natomiast, że trwałe podporządkowanie papieża soborowi doprowadzi do zasadniczego ograniczenia jego władzy.

Konflikt zaostrzył się w drugiej połowie lat trzydziestych XV wieku. Papież próbował przenieść obrady do Italii, między innymi dlatego, że pojawiła się możliwość przeprowadzenia rozmów z przedstawicielami Kościoła wschodniego. Część uczestników soboru odmówiła podporządkowania się i nadal obradowała w Bazylei.

W ten sposób ruch koncyliarystyczny wszedł w otwarty konflikt z Eugeniuszem IV. Sobór bazylejski posunął się nawet do ogłoszenia papieża pozbawionym urzędu i w 1439 roku wybrał antypapieża Feliksa V. Powstała więc groźba kolejnej schizmy, choć nie osiągnęła ona skali podziału z lat 1378–1417.

Znacznie większym sukcesem Eugeniusza IV były rokowania z Kościołem wschodnim. Cesarstwo Bizantyjskie znajdowało się pod coraz silniejszą presją Turków osmańskich i potrzebowało pomocy wojskowej Zachodu. Cesarz Jan VIII Paleolog był więc skłonny rozmawiać o zakończeniu rozłamu między Kościołem łacińskim i greckim.

Rozmowy rozpoczęte we Włoszech doprowadziły w 1439 roku do ogłoszenia unii florenckiej. Uzgodniono wspólną formułę dotyczącą najważniejszych sporów teologicznych oraz uznano zwierzchnictwo papieża. Z punktu widzenia Eugeniusza IV był to wielki sukces, ponieważ wzmacniał pozycję papieską w sporze z soborem bazylejskim.

Unia florencka okazała się jednak nietrwała. Wielu duchownych i wiernych prawosławnych uważało ją za zbyt daleko idące ustępstwo wobec Rzymu. Po powrocie delegacji do Bizancjum porozumienie spotkało się z silnym sprzeciwem. Oczekiwana pomoc wojskowa z Zachodu również okazała się niewystarczająca. Upadek Konstantynopola w 1453 roku ostatecznie pozbawił unię większego znaczenia politycznego.

Znacznie trwalszy był rezultat sporu między papiestwem a koncyliaryzmem. Sobór bazylejski stopniowo tracił poparcie. Władcy europejscy nie byli zainteresowani trwałym konfliktem w Kościele, a wizja kolejnej schizmy budziła obawy. Feliks V ostatecznie zrzekł się pretensji do papiestwa w 1449 roku.

Papiestwo wyszło z konfliktu zwycięsko. Idea regularnego soboru posiadającego władzę wyższą od papieża straciła polityczne znaczenie. Nie oznaczało to jednak rozwiązania problemu reformy Kościoła. Przeciwnie, wiele zjawisk krytykowanych już w XIV wieku przetrwało: nepotyzm, kumulowanie beneficjów, absencja duchownych, fiskalizm i silne zaangażowanie papieży w politykę świecką.

Kryzys miał również ogromne znaczenie dla rozwoju nowych poglądów religijnych. W Anglii John Wycliffe występował przeciw bogactwu duchowieństwa i podkreślał znaczenie Pisma Świętego. Jego idee oddziaływały później na Jana Husa. W Czechach krytyka Kościoła doprowadziła już do otwartej rewolucji i powstania trwałej wspólnoty utrakwistycznej.

Równocześnie pojawiały się liczne ruchy pobożnościowe działające w ramach Kościoła. Nie każdy krytyk duchowieństwa był heretykiem. Wielu wiernych domagało się przede wszystkim moralnej odnowy, lepiej wykształconych księży, bardziej osobistej religijności oraz ograniczenia przepychu instytucji kościelnych. Rozwijała się między innymi devotio moderna, kładąca nacisk na wewnętrzną pobożność i osobistą więź człowieka z Bogiem.

Kryzys zachodniego chrześcijaństwa miał również wymiar polityczny. Monarchowie coraz mniej byli skłonni akceptować bezpośrednią ingerencję papieży w sprawy własnych państw. Francja, Anglia i inne monarchie rozwijały administrację i własne systemy prawne, ograniczając możliwości działania Kurii. Spór Filipa IV z Bonifacym VIII już na początku XIV wieku pokazał, że dawna koncepcja nadrzędnej władzy papieża nad monarchami stawała się coraz trudniejsza do utrzymania.

Wielka schizma jeszcze bardziej osłabiła autorytet papiestwa. Skoro dwa, a przez pewien czas nawet trzy ośrodki twierdziły, że posiadają najwyższą władzę duchową, wiernym trudno było uznać którykolwiek z nich za niepodważalny autorytet. Sam fakt, że sobór w Konstancji musiał rozstrzygać, kto jest prawowitym papieżem, otworzył dyskusję nad granicami papieskiej władzy.

Sobór zakończył schizmę, ale nie przeprowadził pełnej reformy Kościoła. Było to jedno z najważniejszych niezrealizowanych zadań późnego średniowiecza. Podobnie stało się w Bazylei. Spór o władzę pomiędzy papieżem a soborem zdominował obrady i odsunął na dalszy plan część problemów związanych z codziennym funkcjonowaniem duchowieństwa.

Dlatego kryzys XIV i XV wieku można traktować jako jeden z etapów prowadzących do reformacji XVI wieku. Nie oznacza to, że reformacja była jego nieuniknionym następstwem. Kościół dysponował dużymi możliwościami wewnętrznej reformy, a w wielu miejscach rzeczywiście podejmowano działania odnowy. Nie udało się jednak rozwiązać wszystkich problemów, które od dawna wywoływały krytykę.

Kryzys Kościoła zachodniego nie doprowadził więc do rozpadu łacińskiego chrześcijaństwa w XV wieku, ale wyraźnie osłabił dawny model papiestwa. Okres awinioński podważył jego uniwersalny charakter, wielka schizma zachodnia skompromitowała zasadę jedności władzy duchownej, a koncyliaryzm zakwestionował bezwzględną nadrzędność papieża. Równocześnie ruchy takie jak husytyzm pokazały, że postulaty reformy mogą przekształcić się w masowy ruch społeczny i polityczny.

Ostatecznie papiestwo odzyskało jedność i pokonało ruch koncyliarystyczny, ale nie odbudowało już w pełni pozycji, jaką posiadało w okresie największej potęgi w XII i XIII wieku. Monarchie europejskie stały się silniejsze, społeczeństwa bardziej zróżnicowane, a krytyka Kościoła coraz lepiej rozwinięta intelektualnie. Problemy ujawnione w okresie awiniońskim, podczas wielkiej schizmy i na soborach w Konstancji oraz Bazylei pozostały więc aktualne jeszcze w następnym stuleciu i powróciły z nową siłą wraz z wystąpieniem reformatorów XVI wieku.

5/5 - (1 vote)