Paryska Konferencja Pokojowa

Konferencja pokojowa rozpoczęła się oficjalnie 18 stycznia 1919 roku, lecz poważne rozmowy zaczęły się na długo przedtem, po przybyciu prezydenta Wilsona w połowie grudnia 1918 roku. Prezy­dent Poincaré powitał delegatów wskazując, że 48 lat wcześniej, w tym samym dniu, ogłoszono zaraz po klęsce Francji powstanie ce­sarstwa niemieckiego. Zadaniem obecnej konferencji miało być „naprawie­nie zła, jakie ono [cesarstwo] wyrządziło, i uniknięcie powtórzenia się go w przyszłości”[1].

W obradach brało udział 27 państw koalicji antyniemieckiej, w tym 5 mocarstw: Anglia, Francja, USA, Włochy i Japonia. Państwa zwyciężone: Niemcy, Austrię, Węgry, Bułgarię i Turcję dopuszczono do udziału w obradach dopiero po przygotowaniu projektów traktatów. Interesy Polski reprezentowali: J. Paderewski, R. Dmowski, W. Grabski.

Ze względu na zawarcie przez bolszewików separatystycznego brzeskiego traktatu pokojowego z Niemcami (3 marca 1918 r.) i nierozstrzygnięty wynik toczącej się wojny domowej, od udziału w konferencji odsunięto Rosję Radziecką. Obradowano na rzadko zwoływanych posiedzeniach plenarnych, decyzje zapadały na posiedzeniach Rady Najwyższej[2].

Paryska Konferencja Pokojowa rozpoczęła oficjalne obrady 18 stycznia 1919 roku, jednak przygotowania do uregulowania sytuacji powojennej trwały już wcześniej. Najważniejsi politycy państw zwycięskiej koalicji przybywali do Francji w grudniu 1918 roku, a szczególne znaczenie miało pojawienie się w Europie prezydenta Stanów Zjednoczonych Woodrowa Wilsona. Przybył on do Francji 13 grudnia 1918 roku i został przyjęty z ogromnym entuzjazmem. Dla europejskiej opinii publicznej był symbolem nadziei na stworzenie nowego systemu stosunków międzynarodowych, opartego nie tylko na tradycyjnej równowadze sił, lecz również na zasadzie samostanowienia narodów i zbiorowego bezpieczeństwa.

Data oficjalnego rozpoczęcia konferencji miała wymiar symboliczny. Dokładnie 18 stycznia 1871 roku w Sali Lustrzanej pałacu wersalskiego, po klęsce Francji w wojnie francusko-pruskiej, proklamowano powstanie Cesarstwa Niemieckiego. Francuski prezydent Raymond Poincaré, otwierając konferencję w 1919 roku, przypominał ten fakt, podkreślając, że zwycięskie mocarstwa mają obecnie stworzyć taki porządek międzynarodowy, który uniemożliwi powtórzenie tragedii zakończonej właśnie wojny.

Konferencja paryska nie zajmowała się wyłącznie problemem Niemiec. Jej zadaniem było uregulowanie konsekwencji rozpadu czterech wielkich imperiów: niemieckiego, austro-węgierskiego, rosyjskiego i osmańskiego. Należało wyznaczyć nowe granice, określić status nowych państw, rozwiązać kwestie kolonialne, ustalić zasady reparacji wojennych oraz stworzyć system bezpieczeństwa, który miał zapobiegać kolejnym konfliktom.

W Paryżu reprezentowane były państwa zwycięskiej koalicji oraz państwa stowarzyszone. Liczba uczestniczących delegacji była większa niż tradycyjnie podawane 27 państw, ponieważ w różnych zestawieniach uwzględnia się również dominia brytyjskie i inne podmioty posiadające odrębne delegacje. W praktyce najważniejsze znaczenie miało jednak pięć mocarstw: Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Francja, Włochy i Japonia.

Państwa pokonane nie zostały dopuszczone do udziału w zasadniczych negocjacjach. Niemcy, Austria, Węgry, Bułgaria oraz Imperium Osmańskie otrzymały projekty traktatów dopiero po ich opracowaniu przez zwycięzców. Mogły zgłaszać uwagi i protesty, ale nie uczestniczyły w tworzeniu podstawowych warunków pokoju na równych zasadach.

Rozwiązanie to miało ogromne znaczenie dla późniejszej oceny systemu wersalskiego. Niemcy szybko zaczęły określać traktat jako Diktat, podkreślając, że nie był rezultatem rzeczywistych negocjacji między zwycięzcami i pokonanymi, lecz narzuconym porozumieniem. Taka interpretacja stała się później jednym z ważnych elementów niemieckiego rewizjonizmu.

Z konferencji wyłączono również Rosję Radziecką. Sytuacja Rosji różniła się jednak zasadniczo od sytuacji Niemiec. Bolszewicy przejęli władzę w wyniku rewolucji październikowej i 3 marca 1918 roku zawarli w Brześciu Litewskim separatystyczny pokój z państwami centralnymi. Tym samym wycofali Rosję z wojny przeciwko Niemcom przed ostatecznym zwycięstwem Ententy.

Ponadto na terenie dawnego Imperium Rosyjskiego trwała wojna domowa pomiędzy bolszewikami a różnymi ugrupowaniami „białych”. Państwa Ententy wspierały część przeciwników bolszewików i nie uznawały jeszcze jednoznacznie rządu w Moskwie za prawowitego reprezentanta całej Rosji. Nie było więc nawet jasne, która delegacja powinna reprezentować państwo rosyjskie.

Podjęto próby rozwiązania problemu rosyjskiego poza główną konferencją. Rozważano między innymi możliwość zwołania spotkania różnych rosyjskich ugrupowań na Wyspach Książęcych na Morzu Marmara. Projekt nie przyniósł jednak rezultatów. Rosja pozostała poza systemem paryskim.

Była to jedna z poważniejszych słabości budowanego ładu. Jedno z największych państw europejskich zostało wyłączone z procesu ustalania powojennych granic. W przyszłości zarówno Niemcy, jak i Rosja Radziecka znalazły się początkowo poza głównym systemem wersalskim, co sprzyjało ich okresowemu zbliżeniu. Wyrazem tego stał się układ w Rapallo z 1922 roku.

Organizacja konferencji

Konferencja formalnie obradowała na posiedzeniach plenarnych, ale odbywały się one stosunkowo rzadko. Rzeczywiste decyzje podejmowano w znacznie węższym gronie. Początkowo głównym organem była Rada Dziesięciu, składająca się z szefów rządów i ministrów spraw zagranicznych pięciu głównych mocarstw.

W przypadku Stanów Zjednoczonych zasadniczą rolę odgrywał Woodrow Wilson, Francję reprezentował premier Georges Clemenceau, Wielką Brytanię David Lloyd George, Włochy Vittorio Emanuele Orlando, a Japonię reprezentowali między innymi Saionji Kinmochi i Makino Nobuaki.

Rozpatrywanie wszystkich szczegółów w Radzie Dziesięciu okazało się jednak mało efektywne. W marcu 1919 roku najważniejsze rozstrzygnięcia zaczęły zapadać w jeszcze węższym gronie, określanym jako Rada Czterech. Tworzyli ją Wilson, Clemenceau, Lloyd George i Orlando.

W praktyce w najważniejszych problemach europejskich szczególnie duży wpływ posiadali Wilson, Clemenceau i Lloyd George, dlatego mówi się także o Wielkiej Trójce konferencji paryskiej. Włochy pozostawały ważnym mocarstwem, ale ich możliwości oddziaływania były mniejsze, szczególnie gdy włoskie roszczenia terytorialne spotykały się ze sprzeciwem pozostałych partnerów.

Japonia koncentrowała się natomiast głównie na kwestiach Dalekiego Wschodu i dawnych niemieckich posiadłości kolonialnych na Pacyfiku.

Oprócz głównych organów działały dziesiątki komisji zajmujących się problemami szczegółowymi. Analizowano granice, kwestie gospodarcze, reparacje, sprawy wojskowe, międzynarodowe prawo pracy, odpowiedzialność za zbrodnie wojenne, żeglugę rzeczną, porty, koleje oraz status poszczególnych terytoriów.

Konferencja była więc ogromnym przedsięwzięciem dyplomatycznym. Do Paryża przybyły tysiące dyplomatów, ekspertów, wojskowych, prawników, ekonomistów, geografów i przedstawicieli narodów starających się o własne państwa lub korzystne granice.

Woodrow Wilson i Czternaście Punktów

Najbardziej rozpoznawalnym programem politycznym był przedstawiony jeszcze w czasie wojny plan Woodrowa Wilsona. 8 stycznia 1918 roku prezydent wygłosił przed Kongresem orędzie zawierające Czternaście Punktów.

Wilson postulował między innymi jawność dyplomacji, swobodę żeglugi, ograniczenie barier gospodarczych, redukcję zbrojeń oraz stworzenie sprawiedliwszych zasad rozwiązywania sporów terytorialnych. Szczególne znaczenie posiadała zasada samostanowienia narodów, choć nie została sformułowana jako jedno uniwersalne prawo stosowane automatycznie wobec wszystkich społeczności.

Trzynasty punkt dotyczył Polski. Wilson postulował utworzenie niepodległego państwa polskiego obejmującego ziemie zamieszkane przez ludność bezspornie polską oraz posiadającego swobodny i bezpieczny dostęp do morza.

Czternasty punkt przewidywał powstanie powszechnego związku państw, którego zadaniem miało być zapewnienie wzajemnych gwarancji niepodległości politycznej i integralności terytorialnej. Z tej koncepcji wyrosła Liga Narodów.

Wilson wierzył, że tradycyjny system tajnych sojuszy i równowagi sił przyczynił się do katastrofy 1914 roku. Nowy porządek powinien być oparty na międzynarodowej współpracy oraz zbiorowym przeciwdziałaniu agresji.

Problem polegał na tym, że europejscy sojusznicy Stanów Zjednoczonych posiadali własne interesy i zobowiązania. Francja przede wszystkim chciała zabezpieczyć się przed ponownym atakiem niemieckim. Wielka Brytania dążyła do utrzymania przewagi morskiej i kolonialnej. Włochy domagały się ziem obiecanych im w 1915 roku, a Japonia chciała przejąć niemieckie posiadłości w Azji i na Pacyfiku.

Idealistyczna retoryka Wilsona musiała więc zostać skonfrontowana z tradycyjną polityką mocarstw.

Francja – bezpieczeństwo przed Niemcami

Francuskie stanowisko było w znacznym stopniu wynikiem doświadczeń wojny. Francja poniosła ogromne straty. Walki frontu zachodniego przez ponad cztery lata toczyły się w dużej mierze na jej terytorium. Zniszczono miasta, wsie, kopalnie, fabryki, linie kolejowe i pola uprawne.

Do tego dochodziła pamięć klęski z 1870–1871 roku i utraty Alzacji oraz Lotaryngii.

Clemenceau uważał więc, że podstawowym celem konferencji powinno być trwałe osłabienie Niemiec. Francuzi chcieli wysokich reparacji, ograniczenia niemieckiej armii, odzyskania Alzacji i Lotaryngii oraz odpowiedniego zabezpieczenia granicy na Renie.

Pojawiały się nawet koncepcje oddzielenia Nadrenii od Niemiec lub stworzenia z niej politycznego bufora pod francuską kontrolą. Wielka Brytania i Stany Zjednoczone nie chciały jednak doprowadzić do tak głębokiego rozbicia państwa niemieckiego.

Francja była również zainteresowana budową systemu silnych państw w Europie Środkowo-Wschodniej. Polska, Czechosłowacja, Rumunia i później Jugosławia mogły być traktowane jako element zapory zarówno przeciw Niemcom, jak i bolszewickiej Rosji.

Dlatego Francja była stosunkowo przychylnie nastawiona do polskich postulatów, szczególnie dotyczących granicy zachodniej.

Wielka Brytania

David Lloyd George reprezentował stanowisko bardziej umiarkowane wobec Niemiec. Nie oznaczało to brytyjskiej sympatii do pokonanego przeciwnika. Wielka Brytania chciała zniszczyć niemieckie możliwości militarne, odebrać mu flotę i kolonie oraz zabezpieczyć własną dominację na morzach.

Londyn nie chciał jednak całkowicie zniszczyć niemieckiej gospodarki. Niemcy były ważnym elementem europejskiego systemu ekonomicznego i potencjalnym odbiorcą brytyjskich towarów.

Ponadto nadmierne osłabienie Niemiec mogło spowodować dominację Francji na kontynencie, czego Wielka Brytania tradycyjnie starała się unikać.

Po rewolucji bolszewickiej pojawił się jeszcze jeden argument. Niemcy mogły stać się barierą ograniczającą rozprzestrzenianie się komunizmu na zachód Europy.

Te różnice miały znaczenie także dla Polski. Londyn popierał samo istnienie niepodległego państwa polskiego, ale nie zawsze zgadzał się z jego maksymalnymi żądaniami terytorialnymi. Szczególne kontrowersje dotyczyły Górnego Śląska oraz Gdańska.

Włochy

Włochy przystąpiły do wojny po stronie Ententy w 1915 roku na podstawie tajnego traktatu londyńskiego. Obiecano im znaczne nabytki kosztem Austro-Węgier.

Po wojnie delegacja włoska domagała się realizacji tych zobowiązań, w tym przyłączenia części wybrzeża Adriatyku. Problem polegał na tym, że wiele żądanych terenów było zamieszkanych przez ludność słowiańską.

Powodowało to konflikt z zasadą samostanowienia, której bronił Wilson, oraz z interesami powstającego Królestwa Serbów, Chorwatów i Słoweńców.

Szczególnie ostry był konflikt o Fiume, czyli Rijekę. Włosi twierdzili, że miasto ma charakter włoski, podczas gdy jego otoczenie zamieszkiwała przede wszystkim ludność słowiańska.

Rozczarowanie efektami konferencji doprowadziło we Włoszech do powstania mitu „okaleczonego zwycięstwa”. W następnych latach mit ten został wykorzystany przez nacjonalistów i faszystów.

Reprezentacja Polski

Odrodzona Polska znalazła się podczas konferencji w skomplikowanej sytuacji. Jej granice nie były jeszcze ustalone, na wielu obszarach trwały konflikty zbrojne, a państwo dopiero tworzyło własne instytucje.

Najważniejszymi przedstawicielami Polski byli Roman Dmowski i Ignacy Jan Paderewski. To oni podpisali później traktat wersalski w imieniu Rzeczypospolitej.

Dmowski od wielu lat prowadził działalność dyplomatyczną na Zachodzie jako przywódca Komitetu Narodowego Polskiego. Znał doskonale zagadnienia narodowościowe i przygotował bardzo rozbudowany program granic przyszłej Polski.

Paderewski cieszył się natomiast ogromnym międzynarodowym prestiżem jako pianista i działacz polityczny. Posiadał szerokie kontakty, szczególnie w Stanach Zjednoczonych. Od stycznia 1919 roku był premierem oraz ministrem spraw zagranicznych Polski.

W pracach delegacji uczestniczył również Władysław Grabski i wielu innych ekspertów. Nie należy jednak stawiać Grabskiego na dokładnie tym samym poziomie formalnego przedstawicielstwa co Dmowski i Paderewski, będący najważniejszymi polskimi pełnomocnikami.

Delegacja polska przedstawiła szeroki program terytorialny. Szczególnie ważne były ziemie dawnego zaboru pruskiego, Pomorze, Gdańsk, Górny Śląsk, Warmia i Mazury.

Roman Dmowski osobiście przedstawiał przed najwyższymi przedstawicielami mocarstw polskie argumenty. Według znanych relacji przemawiał przez wiele godzin po francusku, a następnie sam tłumaczył swoje wystąpienie na angielski, ponieważ nie był zadowolony z pracy tłumacza.

Polska delegacja argumentowała, że silne państwo polskie będzie nie tylko realizacją zasady narodowościowej, lecz także ważnym elementem europejskiego systemu bezpieczeństwa pomiędzy Niemcami i Rosją.

Problem granic

Jednym z najtrudniejszych problemów konferencji było przełożenie zasady samostanowienia narodów na konkretną mapę Europy.

W teorii rozwiązanie wydawało się proste: każdy naród powinien posiadać własne państwo. W praktyce ludność Europy Środkowej i Wschodniej była bardzo przemieszana.

Niemcy, Polacy, Czesi, Słowacy, Ukraińcy, Węgrzy, Rumuni, Serbowie, Chorwaci, Słoweńcy i inne narody często mieszkali na tych samych obszarach. Granice etniczne nie pokrywały się z gospodarczymi, historycznymi i strategicznymi.

Przykładem był Gdańsk. Samo miasto posiadało zdecydowaną większość niemieckojęzyczną, ale Polska potrzebowała dostępu do Bałtyku i portu dla swojego handlu zagranicznego.

Rozwiązaniem kompromisowym było utworzenie Wolnego Miasta Gdańska pozostającego pod ochroną Ligi Narodów, przy jednoczesnym zapewnieniu Polsce określonych praw gospodarczych i komunikacyjnych.

Podobny problem dotyczył Górnego Śląska. Region miał ogromne znaczenie gospodarcze ze względu na przemysł ciężki i kopalnie. Ludność była mieszana, a identyfikacje narodowe nie zawsze były jednoznaczne.

Ostatecznie zdecydowano o przeprowadzeniu plebiscytu, który odbył się dopiero w 1921 roku.

Komisje i eksperci

Konferencja paryska była także momentem niezwykłego wzrostu znaczenia ekspertów w dyplomacji. Granice nie były wyznaczane wyłącznie na podstawie decyzji monarchów czy ministrów. Korzystano z map etnograficznych, danych spisowych, analiz gospodarczych, informacji o sieci kolejowej, kopalniach, rzekach i portach.

Problem polegał jednak na tym, że nawet dane statystyczne mogły być interpretowane na różne sposoby.

Narodowość można było określać według języka, religii, deklarowanej świadomości narodowej albo pochodzenia. Poszczególne delegacje przedstawiały więc mapy i dane korzystne dla własnych roszczeń.

Na konferencji trwała przez to prawdziwa walka propagandowa. Delegacje publikowały memoriały, broszury, mapy i opracowania historyczne mające przekonać mocarstwa do ich stanowiska.

Liga Narodów

Jednym z pierwszych wielkich problemów konferencji była organizacja przyszłej Ligi Narodów. Wilson uważał ją za fundament całego systemu.

Statut Ligi został ostatecznie włączony do traktatów pokojowych. Organizacja miała zapewniać współpracę pomiędzy państwami, umożliwiać pokojowe rozstrzyganie sporów i tworzyć mechanizm zbiorowego bezpieczeństwa.

Jeżeli jedno państwo dopuściłoby się agresji, pozostałe miały wspólnie wystąpić przeciwko niemu poprzez sankcje gospodarcze, polityczne, a w szczególnych okolicznościach także działania wojskowe.

System miał więc zastąpić lub przynajmniej ograniczyć tradycyjną politykę wzajemnie zwalczających się sojuszy.

Już podczas konferencji widoczne były jednak jego słabości. Państwa nie chciały przekazać Lidze zbyt szerokich kompetencji. Nie powstała również własna armia międzynarodowa.

Największy cios przyszedł jednak później ze Stanów Zjednoczonych. Amerykański Senat nie ratyfikował traktatu wersalskiego, w rezultacie czego USA nie przystąpiły do organizacji stworzonej z inicjatywy własnego prezydenta.

System mandatowy

Konferencja musiała również rozstrzygnąć los niemieckich kolonii oraz części ziem Imperium Osmańskiego.

Wilson sprzeciwiał się prostemu podziałowi terytoriów pomiędzy zwycięskie mocarstwa. Ostatecznie powstał system mandatowy Ligi Narodów.

Oficjalnie zwycięskie mocarstwa nie stawały się właścicielami tych ziem, lecz administratorami sprawującymi opiekę w imieniu Ligi do czasu, gdy miejscowa ludność będzie gotowa do samodzielnego rządzenia.

W praktyce system często niewiele różnił się od tradycyjnego kolonializmu. Wielka Brytania, Francja, Japonia i dominia brytyjskie uzyskały kontrolę nad rozległymi terytoriami.

Francja otrzymała między innymi mandaty w Syrii i Libanie, Wielka Brytania w Iraku i Palestynie. W Afryce podzielono dawne niemieckie kolonie pomiędzy kilka państw zwycięskich.

Pokój nie był jednym traktatem

Warto podkreślić, że „pokój wersalski” był w rzeczywistości całym systemem traktatów, a nie jednym dokumentem dotyczącym wszystkich państw pokonanych.

Z Niemcami podpisano traktat wersalski 28 czerwca 1919 roku.

Z Austrią zawarto traktat w Saint-Germain-en-Laye 10 września 1919 roku.

Z Bułgarią podpisano traktat w Neuilly-sur-Seine 27 listopada 1919 roku.

Z Węgrami zawarto traktat w Trianon 4 czerwca 1920 roku.

Z Imperium Osmańskim podpisano traktat w Sèvres w 1920 roku, który z powodu zwycięstwa tureckiego ruchu narodowego nie wszedł w pełni w życie i został zastąpiony traktatem lozańskim w 1923 roku.

Cały ten zespół porozumień stworzył system wersalski.

Znaczenie konferencji

Konferencja paryska zmieniła mapę Europy w stopniu niewidzianym od kongresu wiedeńskiego.

Odrodziła się Polska, powstała Czechosłowacja, utworzono Królestwo Serbów, Chorwatów i Słoweńców, utrwaliła się niepodległość Finlandii oraz państw bałtyckich. Austria i Węgry stały się niewielkimi państwami powstałymi na gruzach monarchii habsburskiej.

Jednocześnie nie wszystkie narody otrzymały własne państwa. Miliony ludzi znalazły się w granicach państw, z którymi nie utożsamiały się narodowo. Szczególnie silne poczucie krzywdy powstało wśród Niemców i Węgrów.

Sam system nie był więc realizacją czystej zasady narodowościowej. Granice były rezultatem kompromisu pomiędzy kryteriami etnicznymi, historycznymi, strategicznymi i gospodarczymi.

Konferencja próbowała również stworzyć podstawy nowego modelu polityki międzynarodowej. Liga Narodów, traktaty mniejszościowe, system mandatowy i międzynarodowe komisje były próbami podporządkowania stosunków między państwami bardziej rozbudowanym normom prawnym.

Jednocześnie nadal decydowała polityka wielkich mocarstw. Mniejsze państwa mogły przedstawiać swoje postulaty, lecz ostateczne rozstrzygnięcia zapadały przede wszystkim podczas rozmów Wilsona, Clemenceau i Lloyda George’a.

Największą sprzecznością konferencji był więc konflikt pomiędzy deklarowanym nowym porządkiem a starymi metodami polityki. Głoszono zasadę samostanowienia narodów, ale stosowano ją wybiórczo. Krytykowano tradycyjny imperializm, jednocześnie zachowując system kolonialny w zmodyfikowanej postaci. Tworzono Ligę Narodów, ale najważniejsze decyzje podejmowano poza nią.

Mimo tych ograniczeń konferencja paryska była jednym z najważniejszych wydarzeń politycznych XX wieku. Stworzyła porządek międzynarodowy, który – mimo licznych kryzysów – określał europejskie stosunki przez następne dwadzieścia lat. Dla Polski miała znaczenie szczególne, ponieważ po ponad stu latach rozbiorów państwo polskie po raz pierwszy uczestniczyło w wielkiej konferencji pokojowej jako uznany podmiot stosunków międzynarodowych i mogło zabiegać o formalne potwierdzenie swojej niepodległości oraz granic.


[1] M. Kitchen, dz. cyt., s. 7-9.

[2] Internetowa Encyklopedia „WIEM”

5/5 - (1 vote)

Okoliczności zwołania i organizacja Paryskiej Konferencji Pokojowej

Pierwsza wojna światowa zakończyła się oficjalnie 11 listopada 1918 r., ale tylko w wypadku frontów, na których walczyły wojska mocarstw zachodnich oraz ich sprzymierzeńców przeciwko Niemcom oraz pozostałym państwom bloku niemieckiego. Fakt ten nie oznaczał jednak bynajmniej, że już wtenczas wszędzie zapano­wał pokój w Europie. Walki, nieraz o poważnym nasileniu, toczyły się niezależ­nie od głównej wojny antyniemieckiej na kilku pomniejszych frontach konty­nentu europejskiego, a ponadto toczyły się one również poza Europą, na rozległych obszarach Rosji azjatyckiej, gdzie siły kontrrewolucyjne występowa­ły przeciw władzom radzieckim. To jednakże nie wpływało na podejmowanie decyzji o rozpoczęciu przygotowań do formalnego zakończenia wielkiej wojny trwającej od 1914 roku.

Na razie oprzeć się można było na kolejnych rozejmach podpisywanych jesienią 1918 r.: z Bułgarią – 29 września 1918 r. w Salonikach, z Turcją – 30 października 1918 r. w zatoce Mudros, z Austro-Węgrami – 3 listopada 1918 r. w Villa Giusti koło Padwy, z Niemcami – 11 listopada 1918 r. w Compiègne oraz zWęgrami – 13 listopada 1918 r. w Belgradzie.

Zwycięskie mocarstwa ustaliły już między sobą w czasie wojny swoje cele do zrealizowania po swoim triumfie. Musiały jednak liczyć się ze stanowiskiem Waszyngtonu i co więcej – akceptować punkt widzenia Stanów Zjednoczonych na cele wojenne i przyszły układ stosunków międzynarodowych w Europie. Oto pojawił się oficjalny program amerykański w tych sprawach w postaci orędzia prezydenta Stanów W. Wilsona, wygłoszonego do Senatu 8 stycznia 1918 r., słynnych Czternastu punktów. Pomimo ukrytych zastrzeżeń (najsilniejszych je strony Włoch) mocarstwa koalicji antyniemieckiej zgodziły się popierać cele przedstawione w owym orędziu, natomiast czujące swą nieuchronną kieskę Niemcy i Austro-Węgry, decydując się na proszenie o rozejm, wyrażały tym samym zgodę na przyjęcie Czternastu punktów za podstawę przyszłego pokoju. W Berlinie i w cesarskim Wiedniu oczywiście interpretowano poszczególne punkty progra­mu Wilsona błędnie, na własną korzyść, spodziewając się jakichś przetargów. Później szowinistyczna literatura niemiecka posuwała się do twierdzeń, że rozejm został przez Rzesze zawarty w dobrej wierze na podstawie Czternastu punktów i że tę dobrą wiarę przeciwnicy zawiedli[1].


[1] H. Batowski, Między dwiema wojnami 1919-1939: zarys historii dyplomatycznej, Kraków 2001, s. 21-23.

5/5 - (1 vote)

Bizancjum i Bałkany

Walki z Arabami zmusiły Cesarstwo do zmilitaryzowania administracji w Azji Mniejszej, którą poddano władzy dowódców wojskowych: okręg korpusu (zwany temą) naprał charakteru jednostki administracji lokalnej.

678 – pokój z Arabami po przełamaniu blokady morskiej Bizancjum (”ogień grecki”)

682 – zerwanie pokoju przez Cesarstwo; nowa ofensywa arabska, oblężenie Konstantynopola

717 – wódz Leon Izauryjczyk zostaje obwołany cesarzem, współpraca z chrześcijańskimi księstewkami Armenii

726 – rozpoczęcie reform religijnych; zwalczanie kultu obrazów świętych (ikonoklazmu); osłabienie pozycji Bizancjum w wyniku konfliktów wewnętrznych umożliwiło Frankom ekspansję we Włoszech

864 – przyjęcie przez Bułgarów chrztu w obrządku chrześcijańskim (zmuszeni do tego tym, że z jednej strony mieli Wielkie Morawy a z 2. Cesarstwo, obie potęgi były wrogie; poza tym zyskiwali przychylność Ludwika Niemieckiego)

876 – rewolucja pałacowa daje władzę w Konstantynopolu Bazyliemu. Który zażegnuje konflikt z papiestwem i toczy zwycięskie walki z Arabami

894 – wojna z Bułgarami zakończona remisem; państwo bułgarskie nosiło od tej chwili miano Carstwa (cesarstwa) a jego władca poślubił grecką księżniczkę, otwierając się na wpływy Bizancjum

968 – osłabiona Bułgaria, targana wewnętrznymi sporami, zostaje rozbita przez Cesarstwo i władcę Wielkich Moraw Świętopełka. Jedynie w zachodnich prowincjach carstwa, opanowanych przez możnowładczy ród Szyszmana, tworzy się w późniejszym okresie rozległe państwo.

1018 – ostateczne rozbicie państwa bułgarskiego przez Bizancjum

1054 – schizma wschodnia

Przełom VII i VIII wieku był dla Cesarstwa Bizantyjskiego okresem głębokiego kryzysu, ale zarazem przebudowy, która pozwoliła mu przetrwać utratę znacznej części dawnych ziem Cesarstwa Rzymskiego. W ciągu zaledwie kilku dziesięcioleci Bizancjum utraciło Syrię, Palestynę i Egipt na rzecz Arabów, a na Bałkanach musiało zmagać się z osadnictwem słowiańskim oraz powstaniem państwa bułgarskiego. Cesarstwo przestawało przypominać późnoantyczne imperium śródziemnomorskie, a coraz bardziej stawało się średniowiecznym państwem greckim skoncentrowanym wokół Azji Mniejszej, Konstantynopola i części Bałkanów.

Jednym z najważniejszych elementów tej transformacji było powstanie systemu temowego. Walki z Persami, a następnie gwałtowna ekspansja arabska doprowadziły do załamania dawnego systemu administracyjnego. Cesarstwo nie mogło już utrzymywać rozbudowanej administracji cywilnej oddzielonej od struktur wojskowych w sposób charakterystyczny dla późnego Cesarstwa Rzymskiego.

W Azji Mniejszej zaczęły powstawać wielkie okręgi wojskowe określane jako temy. Początkowo termin thema odnosił się przede wszystkim do korpusu wojskowego, który został rozmieszczony na określonym terytorium. Stopniowo nazwa zaczęła obejmować również sam obszar, na którym wojsko stacjonowało. Na czele temu znajdował się strateg, posiadający szerokie kompetencje wojskowe i administracyjne.

Proces tworzenia systemu temowego był długotrwały i nie można go wiązać z jednorazową reformą konkretnego cesarza. Pierwsze temy pojawiły się w VII wieku, przede wszystkim w Azji Mniejszej, a później system rozszerzano i modyfikowano. Do najstarszych należały między innymi Anatolikon, Armeniakon i Opsikion.

Temy pozwalały Bizancjum sprawniej organizować obronę przed regularnymi najazdami arabskimi. Wojsko było związane z konkretną prowincją, dzięki czemu mogło szybciej reagować na zagrożenie. Z czasem duże znaczenie uzyskała warstwa żołnierzy posiadających ziemię i zobowiązanych do służby wojskowej. System ten nie był jednak od początku jednolitym systemem „chłopów-żołnierzy”, jak przedstawiała to starsza historiografia. Jego rozwój następował stopniowo.

Największym zagrożeniem dla Bizancjum pozostawali w VII wieku Arabowie. Po zajęciu Syrii i Egiptu uzyskali bazy, z których mogli prowadzić zarówno działania lądowe, jak i morskie. Szczególnie niebezpieczne było utworzenie arabskiej floty.

W drugiej połowie VII wieku Arabowie podejmowali działania zmierzające bezpośrednio do zdobycia Konstantynopola. W latach około 674–678 prowadzili wieloletnią kampanię morską przeciw stolicy cesarstwa. Nie było to najprawdopodobniej jedno nieprzerwane oblężenie w dzisiejszym rozumieniu, lecz seria kolejnych operacji prowadzonych z baz położonych w pobliżu Konstantynopola.

Bizantyjczycy zdołali odeprzeć ataki. Ogromne znaczenie przypisuje się zastosowaniu tzw. ognia greckiego. Była to łatwopalna substancja wyrzucana z urządzeń przypominających syfony. Jej dokładny skład pozostaje nieznany, a tajemnica produkcji była pilnie strzeżona przez Bizantyjczyków. Szczególną zaletą tej broni była możliwość używania jej podczas walk morskich.

Klęska arabskich prób zdobycia Konstantynopola doprowadziła około 678 roku do zawarcia pokoju. Był to ogromny sukces Cesarstwa, ponieważ zahamował na pewien czas ekspansję kalifatu w kierunku europejskim.

Nie doszło natomiast do nowego wielkiego oblężenia Konstantynopola już w 682 roku. Konflikty bizantyjsko-arabskie trwały nadal, a okresy pokoju przeplatały się z kolejnymi najazdami, lecz następna wielka próba zdobycia stolicy nastąpiła dopiero w latach 717–718.

Sytuację Bizancjum komplikowały równocześnie wydarzenia na Bałkanach. Już od VI wieku na półwysep napływały grupy słowiańskie. Część z nich osiedlała się na ziemiach formalnie należących do cesarstwa, tworząc własne wspólnoty określane przez Bizantyjczyków czasem mianem Sklaviniai.

Największe znaczenie miało jednak pojawienie się Bułgarów. Byli oni początkowo ludem stepowym związanym kulturowo ze światem turkijskim. W drugiej połowie VII wieku grupa dowodzona przez chana Asparucha przekroczyła Dunaj i osiedliła się na terenach zamieszkanych przez ludność słowiańską.

Cesarz Konstantyn IV próbował ich wyprzeć, ale wyprawa zakończyła się klęską. Około 681 roku Bizancjum zostało zmuszone do uznania państwa bułgarskiego i płacenia mu trybutu. Data ta jest tradycyjnie traktowana jako początek pierwszego państwa bułgarskiego.

Powstanie Bułgarii oznaczało trwałą zmianę sytuacji na Bałkanach. Bizancjum utraciło możliwość łatwego odzyskania terenów na południe od Dunaju i musiało odtąd przez kilka stuleci prowadzić politykę wobec silnego sąsiada, który raz był przeciwnikiem, a innym razem partnerem politycznym.

Tymczasem sytuacja wewnętrzna Cesarstwa pozostawała niestabilna. Początek VIII wieku określa się czasem jako okres anarchii. Kolejni cesarze byli obalani, a walki o tron osłabiały państwo. Arabowie postanowili wykorzystać kryzys.

W 717 roku władzę objął Leon III, później określany jako Izauryjczyk. Nie był więc Leonem I, lecz Leonem III. Był doświadczonym dowódcą wojskowym i został cesarzem w momencie szczególnie niebezpiecznym dla państwa.

Niemal natychmiast po jego objęciu tronu rozpoczęło się wielkie arabskie oblężenie Konstantynopola w latach 717–718. Wojska kalifatu zaatakowały miasto zarówno od strony lądu, jak i morza.

Konstantynopol był jednak wyjątkowo dobrze przygotowany do obrony. Potężne mury teodozjańskie praktycznie uniemożliwiały zdobycie miasta zwykłym szturmem. Flota bizantyjska ponownie używała ognia greckiego.

Ogromne znaczenie miała również pomoc Bułgarów chana Terwela, którzy zaatakowali arabskie oddziały znajdujące się w pobliżu Konstantynopola. Ciężka zima, choroby, problemy zaopatrzeniowe i straty poniesione przez flotę dodatkowo osłabiły oblężniczą armię.

W 718 roku Arabowie odstąpili od oblężenia. Była to jedna z najważniejszych porażek ekspansji kalifatu Umajjadów. Bizancjum utrzymało kontrolę nad Konstantynopolem i cieśninami, a tym samym pozostało jednym z najważniejszych państw wschodniego basenu Morza Śródziemnego.

Leon III rozpoczął również reformy wewnętrzne. Największe spory wywołała jego polityka religijna związana z ikonoklazmem.

Około 726 roku cesarz zaczął występować przeciw kultowi ikon. Ikonoklaści uważali, że oddawanie czci świętym obrazom może prowadzić do bałwochwalstwa i jest sprzeczne z właściwie rozumianą nauką chrześcijańską.

Problem był jednak znacznie bardziej skomplikowany niż zwykły konflikt między zwolennikami i przeciwnikami sztuki religijnej. Ikony pełniły ogromną rolę w pobożności mieszkańców Cesarstwa. Były obecne w kościołach, klasztorach i domach prywatnych. Otaczano je czcią i przypisywano im szczególne znaczenie religijne.

Polityka ikonoklastyczna spotkała się więc ze zdecydowanym oporem części duchowieństwa, mnichów i wiernych. Konflikt trwał z przerwami przez ponad sto lat.

Leon III oraz jego syn Konstantyn V próbowali ograniczać kult obrazów. Szczególnie za Konstantyna V represje wobec niektórych środowisk monastycznych stały się bardzo ostre. Cesarz nie był jednak po prostu przeciwnikiem chrześcijaństwa czy Kościoła. Uważał się za obrońcę prawdziwej wiary i próbował podporządkować praktyki religijne własnemu rozumieniu ortodoksji.

Spór ikonoklastyczny wpływał także na stosunki z papiestwem. Rzym zdecydowanie bronił kultu obrazów, a polityka cesarska powiększała dystans między papiestwem i Konstantynopolem.

Równocześnie pozycja Bizancjum we Włoszech słabła. Longobardowie zdobywali kolejne ziemie, a cesarze nie byli w stanie skutecznie bronić Rzymu. Papieże zaczęli więc szukać nowego świeckiego protektora.

Znaleźli go we Frankach. W połowie VIII wieku Pepin Krótki interweniował we Włoszech przeciwko Longobardom i przekazał papiestwu część zdobytych ziem. Powstały podstawy Państwa Kościelnego.

Proces ten oznaczał głęboką zmianę polityczną. Papież coraz mniej zależał od Bizancjum, a coraz bardziej wiązał się z monarchią frankijską. Kulminacją tej ewolucji była koronacja Karola Wielkiego na cesarza w Rzymie w 800 roku.

Dla Bizantyjczyków wydarzenie było niezwykle problematyczne, ponieważ ich własny cesarz uważał się za jedynego prawowitego cesarza rzymskiego. Pojawienie się cesarstwa Karola Wielkiego oznaczało istnienie na Zachodzie konkurencyjnego ośrodka roszczącego sobie prawo do tradycji Imperium Romanum.

Sam ikonoklazm zakończył się ostatecznie dopiero w 843 roku. Cesarzowa Teodora przywróciła wówczas kult ikon. W Kościele prawosławnym wydarzenie to do dziś upamiętniane jest jako „Triumf Ortodoksji”.

W IX wieku sytuacja Bizancjum zaczęła się wyraźnie poprawiać. Kalifat Abbasydów stopniowo tracił wcześniejszą zdolność do prowadzenia wielkich ofensyw, podczas gdy Cesarstwo odbudowywało struktury administracyjne i wojskowe.

Jednocześnie na Bałkanach rosło znaczenie Bułgarii. Państwo to początkowo różniło się kulturowo od Bizancjum, ale stopniowo ulegało wpływom słowiańskim. Bułgarska elita pochodzenia protobułgarskiego łączyła się z liczniejszą ludnością słowiańską.

Przełomowym wydarzeniem był chrzest Bułgarii. Chan Borys I przyjął chrześcijaństwo około 864–865 roku. Chrzest miał zarówno przyczyny religijne, jak i polityczne.

Bułgaria znajdowała się pomiędzy dwoma głównymi ośrodkami chrześcijaństwa – Konstantynopolem i Rzymem – a Borys próbował wykorzystać rywalizację obu Kościołów do zwiększenia własnej niezależności.

Nie należy tłumaczyć chrztu prostym przymusem wynikającym z położenia pomiędzy Wielkimi Morawami i Bizancjum. Sytuacja była bardziej skomplikowana. Borys początkowo prowadził politykę zbliżenia z państwem wschodniofrankijskim Ludwika Niemieckiego. Wywołało to reakcję Bizancjum, które w 864 roku przeprowadziło interwencję militarną.

W rezultacie Borys przyjął chrzest z Konstantynopola i otrzymał imię Michał, prawdopodobnie na cześć cesarza Michała III. Władca bułgarski nie chciał jednak uzależnić swojego Kościoła całkowicie od patriarchatu konstantynopolitańskiego.

Rozpoczął więc rozmowy z papieżem. Poselstwa bułgarskie udały się do Rzymu, a Borys pytał o możliwość stworzenia własnej hierarchii kościelnej.

Rywalizacja o Bułgarię stała się jednym z elementów narastającego konfliktu pomiędzy Rzymem i Konstantynopolem. Ostatecznie jednak Kościół bułgarski pozostał związany z chrześcijaństwem wschodnim.

Ogromne znaczenie miała działalność uczniów Cyryla i Metodego. Po ich wygnaniu z Wielkich Moraw część znalazła schronienie w Bułgarii. Klemens Ochrydzki, Naum i inni duchowni zaczęli rozwijać słowiańskie piśmiennictwo i liturgię.

Powstały ważne ośrodki kultury w Presławiu i Ochrydzie. W Bułgarii ukształtowała się również cyrylica, która stopniowo wyparła wcześniejszą głagolicę i zaczęła rozprzestrzeniać się wśród innych ludów słowiańskich.

Chrystianizacja Bułgarii była więc jednym z najważniejszych wydarzeń kulturowych średniowiecznej Europy Wschodniej. Dzięki niej chrześcijaństwo bizantyjskie i związana z nim kultura słowiańska mogły później zostać przekazane między innymi Rusi.

W samym Bizancjum ważnym momentem było przejęcie władzy przez Bazylego I Macedończyka. Nastąpiło to w 867 roku, a nie w 876. Bazyli doprowadził do zabójstwa cesarza Michała III i objął tron, rozpoczynając panowanie dynastii macedońskiej.

Okres macedoński stał się jednym z największych momentów rozkwitu średniowiecznego Bizancjum. Cesarstwo przeszło od obrony do stopniowej ofensywy. Rozwijano administrację, prawo, kulturę i armię.

Bazyli I próbował również uporządkować relacje z Rzymem. Konflikty dotyczące patriarchy Focjusza oraz kwestii jurysdykcji nad Bułgarią były jednak bardzo złożone i nie zostały trwale rozwiązane.

Za następców Bazylego rozpoczął się długi okres ekspansji militarnej. Bizantyjczycy stopniowo odzyskiwali pozycje we wschodniej części Morza Śródziemnego. Szczególne sukcesy przypadły na X wiek, za panowania Nikefora II Fokasa i Jana I Tzimiskesa.

Tymczasem Bułgaria osiągnęła największą potęgę za Symeona I, syna Borysa. Symeon wychował się częściowo w Konstantynopolu i znał kulturę bizantyjską, ale nie oznaczało to politycznego podporządkowania Bizancjum. Przeciwnie, przez większość panowania prowadził z cesarstwem niezwykle ambitną rywalizację.

Wojna rozpoczęła się w 894 roku wskutek konfliktu handlowego. Bizantyjczycy przenieśli rynek dla bułgarskich kupców z Konstantynopola do Salonik, co zwiększało koszty handlu. Symeon potraktował decyzję jako naruszenie interesów swojego państwa.

Bizancjum wykorzystało przeciw Bułgarii Węgrów, którzy zaatakowali jej ziemie od północnego wschodu. Symeon odpowiedział sojuszem z Pieczyngami. Wspólnie zaatakowali Węgrów i zmusili ich do opuszczenia dotychczasowych siedzib.

Migracja Węgrów na Nizinę Panońską około 895–896 roku miała ogromne znaczenie dla historii Europy Środkowej. Doprowadziła w następnych latach między innymi do upadku Wielkich Moraw.

Po uporaniu się z Węgrami Symeon ponownie zaatakował Bizancjum. W 896 roku odniósł zwycięstwo pod Bulgarophygon i zmusił Cesarstwo do zawarcia korzystnego pokoju.

Nie oznaczało to jednak, że już w 894 roku państwo bułgarskie oficjalnie stało się carstwem ani że Symeon poślubił grecką księżniczkę. Jego ambicje cesarskie ujawniły się wyraźniej później.

Po śmierci cesarza Leona VI w 912 roku w Bizancjum rozpoczął się kolejny kryzys polityczny. Symeon wykorzystał sytuację. W 913 roku stanął pod murami Konstantynopola.

Patriarcha Mikołaj Mistyk podjął z nim negocjacje. Symeon uzyskał wówczas uznanie wysokiej pozycji i prawdopodobnie formę uznania tytułu cesarskiego, choć interpretacja dokładnego charakteru tej ceremonii pozostaje przedmiotem sporów.

Symeon chciał nie tylko równorzędności z Bizancjum. Jego ambicją było uzyskanie tytułu cesarza Bułgarów i Rzymian, a być może nawet przejęcie Konstantynopola.

Wojny trwały nadal. W 917 roku pod Anchialos armia bułgarska odniosła jedno z największych zwycięstw nad Bizantyjczykami. Państwo Symeona osiągnęło szczyt potęgi i obejmowało znaczną część Bałkanów.

Symeon zmarł w 927 roku. Dopiero za jego syna Piotra I doszło do trwałego porozumienia z Bizancjum.

W 927 roku Bizancjum oficjalnie uznało cesarski tytuł Piotra oraz autokefalię bułgarskiego Kościoła, którego zwierzchnik otrzymał rangę patriarchy. Piotr poślubił Marię Lekapenę, wnuczkę cesarza bizantyjskiego Romana I Lekapena. To właśnie ten ślub dynastyczny, a nie wydarzenia z 894 roku, oznaczał szczególnie wyraźne zbliżenie obu monarchii.

Długie panowanie Piotra było znacznie spokojniejsze. Bułgaria nadal pozostawała ważnym państwem, ale stopniowo narastały w niej problemy wewnętrzne.

W tym okresie rozwijał się również bogomilizm. Był to ruch religijny krytyczny wobec oficjalnego Kościoła i istniejącego porządku społecznego. Jego nauka posiadała silne elementy dualistyczne i zyskała zwolenników zarówno w Bułgarii, jak później w innych częściach Bałkanów.

Sytuacja zmieniła się gwałtownie w drugiej połowie X wieku. Bizancjum, znajdujące się wówczas w okresie wielkiej ekspansji, postanowiło ponownie podporządkować sobie Bułgarię.

Kluczową rolę odegrała Ruś Kijowska. Cesarz Nikefor II Fokas wykorzystał księcia kijowskiego Światosława do uderzenia na Bułgarów.

W 968 roku Światosław wkroczył do Bułgarii i odniósł wielkie sukcesy. Nie miał z tym nic wspólnego Świętopełk wielkomorawski, który zmarł około 894 roku, a Wielkie Morawy przestały istnieć na początku X wieku.

Światosław szybko dostrzegł jednak, że zdobyte ziemie są bardzo atrakcyjne i nie zamierzał po prostu przekazać ich Bizancjum. Rozważał nawet przeniesienie centrum swojego państwa nad Dunaj.

Dawny sojusznik stał się więc dla Bizancjum zagrożeniem. Cesarz Jan I Tzimiskes rozpoczął wojnę przeciwko Rusinom.

W 971 roku armia bizantyjska wkroczyła do wschodniej Bułgarii. Zdobyto Presław, a następnie oblężono Światosława w Dorostolonie. Po ciężkich walkach książę ruski zgodził się opuścić Bałkany.

Bizancjum przejęło wschodnią część państwa bułgarskiego. Bułgarskie symbole cesarskie zostały przewiezione do Konstantynopola, a cesarz formalnie ogłosił przyłączenie podbitych ziem do Cesarstwa.

Nie oznaczało to jednak końca Bułgarii. Na zachodzie przetrwały struktury władzy bułgarskiej, skupione początkowo wokół czterech braci, synów komesa Mikołaja. Określa się ich mianem Komitopulów.

Największe znaczenie spośród nich osiągnął Samuel. Nie należał on do rodu Szyszmanowiczów w znaczeniu późniejszej dynastii bułgarskiej, choć w starszej historiografii zdarzało się wiązać jego rodzinę z nazwą Szyszman.

Samuel stworzył silne państwo obejmujące Macedonię, część Bułgarii, Tesalię i inne obszary Bałkanów. Jego centrum politycznym stały się między innymi Prespa i Ochryda.

W 997 roku Samuel przyjął tytuł cara Bułgarów. Przez pewien czas jego państwo stanowiło bardzo poważne zagrożenie dla Bizancjum.

Głównym przeciwnikiem Samuela został cesarz Bazyli II z dynastii macedońskiej. Początek jego panowania był trudny, ponieważ musiał walczyć z buntem możnych i problemami wewnętrznymi. Kiedy umocnił władzę, rozpoczął systematyczną walkę z Bułgarią.

Konflikt trwał wiele lat. Bazyli nie próbował osiągnąć zwycięstwa jedną kampanią. Stopniowo zdobywał twierdze, odcinał poszczególne regiony i niszczył podstawy bułgarskiej potęgi.

Decydujące znaczenie miała bitwa pod Kleidion w 1014 roku. Armia bułgarska została rozbita. Tradycja bizantyjska podaje, że Bazyli II nakazał oślepić tysiące jeńców, pozostawiając co setnemu jedno oko, aby mógł doprowadzić pozostałych do Samuela.

Opowieść o skali oślepienia może być wyolbrzymiona przez późniejsze przekazy, ale represje niewątpliwie były bardzo surowe. Samuel zmarł wkrótce później.

Właśnie w związku ze zwycięstwami nad Bułgarami cesarz otrzymał przydomek Bulgaroktonos – Bułgarobójca.

Walki trwały jeszcze kilka lat. W 1018 roku ostatni przedstawiciele bułgarskiego oporu podporządkowali się Bizancjum. Pierwsze Carstwo Bułgarskie przestało istnieć jako niezależne państwo.

Bazyli II prowadził jednak stosunkowo ostrożną politykę wobec podbitych ziem. Nie zniszczył całkowicie miejscowych struktur. Część bułgarskich możnych została włączona do elity bizantyjskiej, a administracja uwzględniała lokalne warunki.

Arcybiskupstwo ochrydzkie zachowało znaczną autonomię, choć zostało podporządkowane cesarzowi. Pozwoliło to utrzymać część słowiańskiej tradycji kościelnej.

Zdobycie Bułgarii oznaczało, że na początku XI wieku Bizancjum osiągnęło największą potęgę od wielu stuleci. Granica cesarstwa ponownie dotarła do Dunaju. Cesarz kontrolował prawie cały Półwysep Bałkański, znaczną część Azji Mniejszej oraz ważne obszary Kaukazu.

Równie wielkie sukcesy odnoszono na wschodzie. W X wieku Bizancjum odzyskało między innymi Kretę i Cypr oraz opanowało Antiochię. Cesarstwo ponownie stało się główną potęgą wschodniej części Morza Śródziemnego.

Ekspansja polityczna szła w parze z ogromnym promieniowaniem kulturowym. Bizancjum oddziaływało na Bułgarię, Serbię i Ruś. Największym sukcesem była chrystianizacja Rusi Kijowskiej.

W 988 roku książę Włodzimierz Wielki przyjął chrzest i poślubił Annę, siostrę cesarza Bazylego II. Ruś weszła w ten sposób w krąg kultury bizantyjskiej.

Z Konstantynopola przyjmowano nie tylko religię, ale również wzorce architektoniczne, sztukę, piśmiennictwo, ceremoniał dworski i częściowo idee polityczne. Pośrednikiem była także rozwinięta wcześniej kultura słowiańsko-bułgarska.

W ten sposób Bizancjum stworzyło na wschodzie Europy ogromną strefę wpływów cywilizacyjnych, która przetrwała znacznie dłużej niż jego polityczna dominacja.

Jednocześnie pogłębiały się jednak różnice między chrześcijaństwem wschodnim i zachodnim. Proces ten trwał przez wiele stuleci i nie można go sprowadzać do jednego wydarzenia w 1054 roku.

Kościoły Rzymu i Konstantynopola różniły się pod względem języka, tradycji liturgicznej, dyscypliny oraz rozumienia pozycji papieża. Na Zachodzie dominowała łacina, na Wschodzie greka.

Istotnym przedmiotem sporu było Filioque, czyli dodanie przez Kościół zachodni do Credo stwierdzenia, że Duch Święty pochodzi od Ojca „i Syna”. Kościół wschodni sprzeciwiał się zarówno samej formule teologicznej, jak i jednostronnej zmianie tekstu wyznania wiary bez decyzji soboru powszechnego.

Różnice dotyczyły również stosowania chleba przaśnego w Eucharystii na Zachodzie, zasad postu, celibatu duchownych i innych praktyk. Najważniejszym problemem pozostawała jednak kwestia zwierzchnictwa biskupa Rzymu.

Papieże coraz mocniej podkreślali swoje prawo do najwyższej jurysdykcji nad całym Kościołem. Konstantynopol uznawał szczególny honor Rzymu jako pierwszej stolicy chrześcijaństwa, ale nie akceptował interpretacji papieskiego prymatu prowadzącej do bezpośredniego podporządkowania wszystkich patriarchatów.

W 1054 roku konflikt zaostrzył się podczas pontyfikatu papieża Leona IX i urzędowania patriarchy Konstantynopola Michała Cerulariusza.

Do Konstantynopola przybyła papieska delegacja kierowana przez kardynała Humberta. Negocjacje zakończyły się katastrofą. 16 lipca 1054 roku Humbert złożył na ołtarzu Hagia Sophia bullę ekskomunikującą patriarchę i jego zwolenników.

Problem polegał między innymi na tym, że papież Leon IX w tym czasie już nie żył, co rodzi pytania o formalną ważność uprawnień legatów. Patriarcha odpowiedział własnym potępieniem delegacji papieskiej.

Wydarzenie z 1054 roku określa się tradycyjnie mianem wielkiej schizmy wschodniej, ale współcześni niekoniecznie postrzegali je jako ostateczne i nieodwracalne rozdzielenie Kościołów.

Konflikty i pojednania między Rzymem a Konstantynopolem zdarzały się wcześniej wielokrotnie. Dopiero wydarzenia następnych stuleci sprawiły, że podział stał się trwały.

Szczególnie dramatyczne znaczenie miała czwarta krucjata i zdobycie Konstantynopola przez krzyżowców w 1204 roku. Rabunek miasta przez chrześcijańskie wojska zachodnie pozostawił na Wschodzie znacznie głębszą pamięć niż same ekskomuniki z 1054 roku.

Podział na Kościół katolicki i prawosławny był więc wynikiem długiego procesu, obejmującego różnice doktrynalne, polityczne, kulturowe i językowe.

W okresie od VII do XI wieku Bizancjum przeszło niezwykłą drogę. W VII wieku znalazło się na granicy upadku pod naporem Arabów, Słowian i Bułgarów. Utraciło większość dawnych prowincji wschodnich i afrykańskich, a jego terytorium skurczyło się do części Azji Mniejszej, Bałkanów i wysp.

Przystosowanie administracji do warunków permanentnej wojny, rozwój systemu temowego i zachowanie Konstantynopola umożliwiły jednak przetrwanie. W IX wieku rozpoczęła się odbudowa, a w X i na początku XI wieku Cesarstwo ponownie przeszło do ofensywy.

Największym przeciwnikiem na Bałkanach była Bułgaria. Relacje obu państw nie ograniczały się jednak do wojny. Bizancjum przekazało Bułgarom chrześcijaństwo, wzorce kultury, architektury i organizacji kościelnej. Bułgarzy natomiast odegrali fundamentalną rolę w przystosowaniu kultury bizantyjskiej do języka słowiańskiego i przekazaniu jej dalej na północ.

Właśnie dlatego zwycięstwo Bazylego II w 1018 roku nie oznaczało zniszczenia kultury bułgarskiej. Państwo zostało podbite, ale jego język, tradycja kościelna i świadomość polityczna przetrwały. W XII wieku Bułgaria miała ponownie odzyskać niepodległość.

Najważniejszym trwałym osiągnięciem Bizancjum nie była zatem wyłącznie jego ekspansja militarna. Cesarstwo stworzyło ogromną wspólnotę kulturową obejmującą prawosławne społeczeństwa Bałkanów i Europy Wschodniej. Bułgaria, Serbia i Ruś przyjmowały chrześcijaństwo oraz znaczną część wzorców kulturowych właśnie z Konstantynopola.

Do połowy XI wieku Bizancjum pozostawało jednym z najbogatszych i najlepiej zorganizowanych państw świata chrześcijańskiego. Posiadało rozwiniętą administrację, system podatkowy, zawodową armię, wielkie miasta i bardzo wysoki poziom kultury. Konstantynopol, liczący prawdopodobnie setki tysięcy mieszkańców, nie miał w ówczesnej chrześcijańskiej Europie odpowiednika pod względem bogactwa i wielkości.

Rok 1054 nie był więc momentem upadku Bizancjum. Cesarstwo nadal pozostawało potężne. Symbolizował jednak coraz wyraźniejsze rozchodzenie się dwóch części dawnego świata rzymskiego. Europa Zachodnia rozwijała się pod wpływem łacińskiego chrześcijaństwa i papiestwa, podczas gdy Bałkany, Ruś i znaczna część Europy Wschodniej znalazły się w kręgu kultury bizantyjskiej i prawosławia. Ten podział religijny i kulturowy miał należeć do najtrwalszych następstw średniowiecznych dziejów Europy.

5/5 - (1 vote)