Rządy pięciu mocarstw (Wielka Brytania, Francja, USA, Włochy, Japonia), tworząc wspomnianą Radę Najwyższą, nawiązywały w pewnym stopniu do tradycji istniejącego w Europie od drugiej połowy XIX w. „koncertu mocarstw”, ówczesnej szóstki, do której wchodziły: Wielka Brytania, Francja, Rosja, Niemcy, Austro-Węgry i Włochy. Teraz trzy z tych państw musiały odpaść: Rosja, Niemcy i zlikwidowane Austro-Węgry, a za to dochodzili dwaj sojusznicy pozaeuropejscy, Stany Zjednoczone i Japonia.
Wielka piątka określiła sama siebie jako „główne mocarstwa sprzymierzone i stowarzyszone”. Ten ostatni wyraz został dodany ze względu na Stany Zjednoczone, które w myśl swej ówczesnej doktryny nie chciały z nikim formalnie zawierać sojuszów, chociaż biorąc udział w wojnie przeciw Niemcom obok Wielkiej Brytanii i Francji, były tych państw faktycznie sojusznikiem. Pozostałe państwa tego obozu, mające również występować w charakterze członków bloku zwycięzców, uzyskały prawo do nazwy: „sprzymierzone i stowarzyszone”. Niektóre z nich (mianowicie republiki Ameryki Łacińskiej) sojusznikami nie były, lecz jedynie formalnie wypowiedziały wojnę Niemcom, bynajmniej jej nie prowadząc. Potocznie dzielono także cały ten obóz „sprzymierzony i stowarzyszony” na dwie grupy: państw „o interesach generalnych” i o „interesach ograniczonych” lub „partykularnych”. Było oczywiste, że do pierwszej grupy miała należeć tylko wielka piątka, wszystkie zaś inne państwa do grupy drugiej.
Rządy państw wielkiej piątki nie przyznawały sobie nawzajem w pełni równych miejsc. Było wyraźne, że za najważniejszą uważała siebie Wielka Brytania, ale mimo to przyznawała miejsce obok siebie Francji, a z konieczności także Stanom Zjednoczonym. Czwarte mocarstwo – Włochy – ze względu na późniejsze przystąpienie do wojny i nie tak wydatny w porównaniu z tamtymi udział nie miało już równie silnej pozycji. Wreszcie Japonia interesowała się tylko sprawami Dalekiego Wschodu, ale jej udział w piątce miał wagę dla Wielkiej Brytanii, z którą była sprzymierzona, toteż Anglicy zapewnili Japonii najwyższą rangę, ponieważ delegaci tego kraju z reguły popierali stanowisko brytyjskie.
Znaczenie wielkiej piątki wynikało przede wszystkim z faktu, że to właśnie państwa należące do tej grupy posiadały największy wpływ na przebieg wojny i dysponowały środkami pozwalającymi kształtować powojenny porządek. Ich przewaga nad pozostałymi uczestnikami konferencji pokojowej nie wynikała więc wyłącznie z formalnych ustaleń organizacyjnych. Była odzwierciedleniem rzeczywistego układu sił, jaki ukształtował się po zakończeniu działań wojennych. Państwa mniejsze mogły przedstawiać swoje postulaty, wysyłać delegacje i uczestniczyć w pracach niektórych komisji, jednak najważniejsze decyzje polityczne pozostawały w rękach kilku największych mocarstw.
Wśród nich szczególną pozycję zajmowała Wielka Brytania. Wyszła ona z wojny jako jedno z głównych mocarstw zwycięskich, posiadając ogromne imperium kolonialne, dominującą flotę wojenną i rozległe interesy gospodarcze na całym świecie. Wojna osłabiła jednak jej gospodarkę i zwiększyła zadłużenie wobec Stanów Zjednoczonych. Londyn musiał więc godzić tradycyjną politykę utrzymywania równowagi sił w Europie z koniecznością zabezpieczenia własnego imperium oraz odbudowy handlu międzynarodowego. Wielka Brytania nie była zainteresowana całkowitym zniszczeniem Niemiec, gdyż zbyt silna Francja mogłaby w przyszłości naruszyć dotychczasową równowagę europejską.
Premier David Lloyd George reprezentował stanowisko stosunkowo elastyczne. Z jednej strony musiał uwzględniać nastroje brytyjskiej opinii publicznej, która po czterech latach wojny domagała się ukarania Niemiec i uzyskania od nich wysokich odszkodowań. Z drugiej strony zdawał sobie sprawę, że Niemcy są ważnym elementem gospodarki europejskiej. Ich zbyt głębokie osłabienie mogło utrudnić odbudowę kontynentu, zmniejszyć możliwości prowadzenia handlu z Wielką Brytanią i doprowadzić do destabilizacji politycznej. Dlatego delegacja brytyjska w wielu sprawach próbowała łagodzić najbardziej radykalne żądania francuskie.
Francja znajdowała się w zupełnie innej sytuacji. Wojna toczyła się w znacznej części na jej terytorium, a szczególnie północno-wschodnie regiony kraju zostały poważnie zniszczone. Francja poniosła bardzo wysokie straty ludzkie i gospodarcze. Jednocześnie jej politycy pamiętali o wojnie francusko-pruskiej z lat 1870–1871 oraz utracie Alzacji i Lotaryngii. Dla premiera Georges’a Clemenceau najważniejszą kwestią było więc zapewnienie bezpieczeństwa Francji przed kolejnym atakiem ze strony Niemiec.
Clemenceau uważał, że samo stworzenie Ligi Narodów i przyjęcie ogólnych zasad bezpieczeństwa zbiorowego nie daje wystarczających gwarancji. Domagał się konkretnych zabezpieczeń militarnych i politycznych. Francja chciała odzyskać Alzację i Lotaryngię, ograniczyć niemieckie siły zbrojne, uzyskać wysokie reparacje oraz stworzyć szczególne rozwiązania dotyczące Nadrenii. W Paryżu rozważano nawet możliwość oderwania części ziem na zachodnim brzegu Renu od Niemiec lub utworzenia tam państwa buforowego. Ostatecznie nie zrealizowano wszystkich francuskich postulatów, ale wiele z nich znalazło odzwierciedlenie w traktacie wersalskim.
Największą nowością w układzie mocarstw była obecność Stanów Zjednoczonych. Przed pierwszą wojną światową USA unikały bezpośredniego angażowania się w europejski system sojuszy. Wojna całkowicie zmieniła jednak ich pozycję międzynarodową. Stany Zjednoczone stały się jednym z najważniejszych wierzycieli państw europejskich, dysponowały ogromnym potencjałem gospodarczym i odegrały istotną rolę w końcowym okresie wojny. Przybycie prezydenta Woodrowa Wilsona do Europy było symbolem nowej roli Ameryki w polityce światowej.
Wilson starał się odróżniać amerykańską politykę od tradycyjnej dyplomacji europejskiej. Przedstawiał Stany Zjednoczone jako państwo, które nie walczyło o zdobycze terytorialne, lecz o stworzenie bardziej sprawiedliwego ładu międzynarodowego. Jego Czternaście Punktów zawierało postulaty jawności dyplomacji, wolności żeglugi, ograniczenia zbrojeń, likwidacji części barier gospodarczych oraz uwzględnienia praw narodów. Największe znaczenie przypisywał utworzeniu Ligi Narodów, która miała stać się podstawą nowego systemu bezpieczeństwa zbiorowego.
Stanowisko amerykańskie często pozostawało jednak w sprzeczności z oczekiwaniami państw europejskich. Francja chciała przede wszystkim gwarancji bezpieczeństwa i osłabienia Niemiec, Wielka Brytania broniła swoich interesów morskich i kolonialnych, a Włochy domagały się realizacji obietnic terytorialnych z czasu wojny. Wilson musiał więc wielokrotnie ustępować w sprawach szczegółowych, aby uzyskać poparcie dla stworzenia Ligi Narodów. W rezultacie powojenny system nie był prostą realizacją jego programu, lecz kompromisem pomiędzy amerykańską wizją a interesami europejskich mocarstw.
Włochy zajmowały słabszą pozycję niż trzy największe państwa zachodnie. Przystąpiły do wojny po stronie ententy dopiero w 1915 roku, wcześniej będąc formalnie związane Trójprzymierzem z Niemcami i Austro-Węgrami. Decyzja o zmianie strony została podjęta przede wszystkim pod wpływem obietnic terytorialnych zawartych w tajnym traktacie londyńskim. Po zwycięstwie rząd włoski oczekiwał więc realizacji zobowiązań sojuszników.
Włoskie roszczenia dotyczyły między innymi południowego Tyrolu, Triestu, Istrii i części wybrzeża dalmatyńskiego. Problem polegał na tym, że nie wszystkie te obszary były zamieszkane w większości przez ludność włoską. W praktyce oznaczało to konflikt pomiędzy wcześniejszymi zobowiązaniami mocarstw a zasadą samostanowienia narodów, której szczególnie mocno bronił Wilson. Spory pomiędzy delegacją włoską a amerykańską stały się jednym z najpoważniejszych kryzysów konferencji.
Szczególne znaczenie miała kwestia Fiume, obecnej Rijeki. Włosi domagali się przyłączenia miasta, powołując się między innymi na przewagę ludności włoskiej w jego granicach. Wilson sprzeciwiał się temu rozwiązaniu, uznając, że obszar ten powinien mieć znaczenie dla nowego państwa południowych Słowian. W kwietniu 1919 roku konflikt stał się tak ostry, że premier Vittorio Orlando czasowo opuścił Paryż. Jego wyjazd miał być demonstracją sprzeciwu wobec stanowiska pozostałych mocarstw, ale nie przyniósł oczekiwanych rezultatów. Włoska delegacja powróciła po kilkunastu dniach.
W społeczeństwie włoskim pojawiło się wówczas przekonanie o „okaleczonym zwycięstwie”. Uważano, że mimo ogromnych strat poniesionych w wojnie Włochy nie otrzymały wszystkich ziem, które wcześniej im obiecano. Niezadowolenie to miało później znaczenie dla sytuacji wewnętrznej kraju i było wykorzystywane przez ruch faszystowski. Benito Mussolini przedstawiał wyniki konferencji pokojowej jako dowód słabości dotychczasowych władz i niesprawiedliwego traktowania Włoch przez dawnych sojuszników.
Najbardziej odmienna była pozycja Japonii. Jej główne interesy nie dotyczyły Europy, lecz Dalekiego Wschodu i Oceanu Spokojnego. Japonia przystąpiła do wojny po stronie ententy już w 1914 roku i wykorzystała konflikt do zajęcia niemieckich posiadłości w Azji i na Pacyfiku. Szczególne znaczenie miały niemieckie prawa i posiadłości w chińskiej prowincji Szantung oraz wyspy na Pacyfiku znajdujące się wcześniej pod kontrolą Niemiec.
Włączenie Japonii do wielkiej piątki było potwierdzeniem jej rosnącej pozycji jako mocarstwa światowego. Od końca XIX wieku kraj ten przechodził gwałtowną modernizację, rozwijał przemysł, armię i flotę. Zwycięstwa nad Chinami w latach 1894–1895 oraz Rosją w latach 1904–1905 pokazały, że Japonia stała się jednym z najważniejszych państw Azji. Udział w konferencji paryskiej miał dodatkowo potwierdzić jej równorzędny status wobec mocarstw europejskich.
Japońska delegacja stosunkowo rzadko angażowała się w szczegółowe spory europejskie. Koncentrowała się głównie na uzyskaniu zatwierdzenia własnych zdobyczy wojennych. Poparcie brytyjskie miało dla Japonii duże znaczenie, ponieważ oba kraje łączył zawarty jeszcze przed wojną sojusz. Z kolei Wielka Brytania mogła liczyć na to, że Japonia będzie często wspierała jej stanowisko w sprawach omawianych przez wielką piątkę.
Jednym z istotnych postulatów japońskich było także wprowadzenie do dokumentów tworzonych podczas konferencji zasady równości rasowej. Delegacja Japonii chciała, aby państwa należące do nowej organizacji międzynarodowej uznały równe traktowanie obywateli bez względu na rasę i narodowość. Postulat ten uzyskał znaczne poparcie, lecz ostatecznie nie został włączony do Paktu Ligi Narodów. Sprzeciw wynikał między innymi z obaw państw prowadzących restrykcyjną politykę imigracyjną wobec mieszkańców Azji.
Choć formalnie mówiono o wielkiej piątce, w praktyce znaczenie Japonii i Włoch było mniejsze niż Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Francji. Szczególnie dobrze było to widoczne po przekształceniu Rady Dziesięciu w Radę Czterech. Japonia nie uczestniczyła w większości rozmów dotyczących problemów europejskich, natomiast Włochy nie posiadały tak silnej pozycji politycznej i gospodarczej jak trzy najważniejsze państwa. W praktyce wiele kluczowych decyzji było wynikiem porozumienia pomiędzy Wilsonem, Lloydem George’em i Clemenceau.
Nie oznaczało to jednak, że wielka trójka była zgodna. Przeciwnie, konferencja pokojowa była miejscem ciągłego ścierania się odmiennych koncepcji. Wilson akcentował prawo narodów do samostanowienia i znaczenie przyszłej Ligi Narodów. Clemenceau domagał się maksymalnego zabezpieczenia Francji przed Niemcami. Lloyd George zajmował często stanowisko pośrednie, sprzeciwiając się zarówno zbyt łagodnemu traktowaniu Niemiec, jak i ich nadmiernemu osłabieniu.
Różnice pojawiały się również w kwestii reparacji wojennych. Francja oczekiwała od Niemiec bardzo wysokich świadczeń, które miały służyć odbudowie zniszczonych regionów i równocześnie ograniczyć możliwości gospodarcze przeciwnika. Wielka Brytania również chciała uzyskać odszkodowania, ale była zainteresowana zachowaniem Niemiec jako ważnego partnera handlowego. Stany Zjednoczone podchodziły do problemu z większą ostrożnością i nie chciały tworzyć warunków, które całkowicie sparaliżowałyby niemiecką gospodarkę.
Podobne spory dotyczyły przyszłych granic. Każde rozstrzygnięcie musiało uwzględniać jednocześnie kilka kryteriów: strukturę narodowościową, względy historyczne, potrzeby gospodarcze, komunikacyjne oraz bezpieczeństwo. W praktyce kryteria te bardzo często pozostawały ze sobą w sprzeczności. Dotyczyło to między innymi Polski, Czechosłowacji, Królestwa Serbów, Chorwatów i Słoweńców oraz Rumunii. Właśnie w takich przypadkach przewaga wielkich mocarstw była najbardziej widoczna, ponieważ to one ostatecznie zatwierdzały rozwiązania proponowane przez komisje.
Mniejsze państwa starały się wpływać na decyzje wielkiej piątki za pomocą działalności dyplomatycznej. Przygotowywały memoriały, mapy, dane statystyczne i opracowania historyczne mające uzasadniać ich roszczenia. Delegacje prowadziły rozmowy z przedstawicielami poszczególnych mocarstw, próbując zdobyć ich poparcie. Dużą rolę odgrywały osobiste kontakty polityków, znajomość języków oraz możliwość oddziaływania na prasę i opinię publiczną.
Tak działała również delegacja polska, której najważniejszymi przedstawicielami byli Roman Dmowski i Ignacy Jan Paderewski. Polska zabiegała przede wszystkim o korzystne rozstrzygnięcia dotyczące granicy zachodniej, dostępu do Bałtyku oraz statusu Gdańska. Jej przedstawiciele musieli przekonywać mocarstwa, że silna Polska będzie ważnym elementem stabilności Europy Środkowo-Wschodniej. Szczególnego znaczenia nabierało przy tym stanowisko Francji, która była zainteresowana stworzeniem na wschód od Niemiec państw zdolnych ograniczać ich wpływy.
Wielka Brytania podchodziła do części polskich postulatów znacznie ostrożniej. Londyn nie chciał nadmiernego osłabienia Niemiec i obawiał się, że zbyt rozległe granice Polski mogą prowadzić do trwałych konfliktów narodowościowych. Stany Zjednoczone skłaniały się natomiast ku stosowaniu zasady samostanowienia, choć w praktyce również przyjmowały rozwiązania kompromisowe. Z tego powodu kwestie takie jak Gdańsk, Górny Śląsk czy Warmia i Mazury nie zostały rozstrzygnięte wyłącznie na podstawie polskich postulatów.
Dominacja wielkich mocarstw była szczególnie widoczna w sposobie organizacji całej konferencji. Państwa „o interesach ograniczonych” były zapraszane do udziału przede wszystkim wtedy, gdy omawiano kwestie dotyczące ich bezpośrednio. Nie mogły natomiast uczestniczyć na równych zasadach w podejmowaniu wszystkich decyzji. Wielka piątka uznała, że państwa posiadające interesy globalne powinny mieć większy wpływ niż te, których problemy koncentrowały się jedynie na określonym regionie.
Takie rozróżnienie budziło sprzeciw mniejszych krajów, lecz było zgodne z praktyką ówczesnej polityki międzynarodowej. Idea formalnej równości państw nie oznaczała jeszcze równości ich rzeczywistego wpływu. Konferencja paryska miała stworzyć nowy porządek międzynarodowy, ale nadal funkcjonowała według jednej z podstawowych zasad dawnej dyplomacji: najwięcej do powiedzenia miały państwa dysponujące największą siłą wojskową, gospodarczą i polityczną.
Wielka piątka przypominała pod tym względem wcześniejszy koncert mocarstw. Po wojnach napoleońskich europejskie potęgi próbowały wspólnie regulować najważniejsze problemy kontynentu. W XIX wieku ich skład ulegał zmianom, ale zasada pozostawała podobna: największe państwa uznawały, że posiadają szczególną odpowiedzialność za utrzymanie równowagi międzynarodowej. Po pierwszej wojnie światowej system ten został dostosowany do nowych realiów poprzez włączenie Stanów Zjednoczonych i Japonii.
Jednocześnie konferencja paryska wskazywała na zmniejszanie się znaczenia wyłącznie europejskiego układu sił. Przed 1914 rokiem podstawowe decyzje dotyczące polityki światowej podejmowane były głównie przez mocarstwa europejskie. Po wojnie nie można było już pomijać Stanów Zjednoczonych i Japonii. Był to jeden z sygnałów stopniowego przesuwania się centrum światowej polityki poza Europę.
Największą zmianę oznaczał wzrost znaczenia Stanów Zjednoczonych. Europa zakończyła wojnę poważnie osłabiona gospodarczo i finansowo, natomiast gospodarka amerykańska znacznie zwiększyła swój potencjał. USA stały się głównym wierzycielem wielu państw europejskich. Oznaczało to, że polityczny wpływ Waszyngtonu opierał się nie tylko na udziale amerykańskich wojsk w wojnie, lecz także na rosnącej przewadze finansowej i przemysłowej.
System wielkiej piątki miał jednak charakter przejściowy. Już podczas konferencji okazało się, że trudno utrzymać równorzędne znaczenie wszystkich pięciu państw. Faktycznym centrum decyzji stała się Rada Czterech, a w pewnych okresach Rada Trzech. Później także Stany Zjednoczone wycofały się z bezpośredniego uczestnictwa w europejskim systemie politycznym, ponieważ Senat nie ratyfikował traktatu wersalskiego i USA nie przystąpiły do Ligi Narodów.
Mimo tych problemów wielka piątka odegrała zasadniczą rolę w kształtowaniu ładu wersalskiego. To jej przedstawiciele decydowali o najważniejszych warunkach traktatu z Niemcami, o podziale części terytoriów, o systemie mandatowym, o powstaniu Ligi Narodów oraz o wielu rozwiązaniach odnoszących się do nowych państw europejskich. Przyjęte wówczas decyzje określiły kształt politycznej mapy Europy na następne dwadzieścia lat.
Wielka piątka była więc jednocześnie kontynuacją dawnego systemu polityki mocarstw i próbą jego dostosowania do rzeczywistości po pierwszej wojnie światowej. Stare europejskie potęgi – Wielka Brytania i Francja – musiały zaakceptować wzrastające znaczenie USA i Japonii. Włochy próbowały natomiast uzyskać rangę porównywalną z największymi zwycięzcami, choć ich rzeczywisty potencjał był mniejszy. Wewnętrzne różnice pomiędzy tymi państwami sprawiły, że współpraca miała przede wszystkim charakter kompromisu wymuszanego przez konieczność wspólnego rozstrzygnięcia skutków wojny.
Powojenny porządek nie był więc rezultatem jednej spójnej koncepcji. Powstał poprzez ciągłe ścieranie się interesów wielkich mocarstw, ich wzajemne ustępstwa oraz próby pogodzenia nowych idei z tradycyjną polityką siły. Wielka piątka najlepiej odzwierciedlała tę sprzeczność. Z jednej strony jej członkowie deklarowali budowę nowego systemu opartego na współpracy, prawie narodów i bezpieczeństwie zbiorowym, z drugiej zaś zachowywali dla siebie szczególną pozycję i prawo do podejmowania decyzji dotyczących losów pozostałych państw.