Pozycjami, które mają fundamentalne znaczenie dla oceny wizerunku cara Mikołaja II, a powstały po 1945 roku są trzy monografie profesora Uniwersytetu Warszawskiego Ludwika Bazylowa . Dają one całościowy pogląd na sytuację głównie polityczną, ale również gospodarczą i w mniejszej mierze kulturalną pod panowaniem ostatniego Romanowa. To szerokie i wielopłaszczyznowe potraktowanie problemu przez badacza tego okresu jakim był profesor Bazylow, umożliwia czytelnikowi lepszą orientację, a także zmianę spojrzenia na krążące również w literaturze historycznej mity i legendy dotyczące zarówno osoby samego cara, jak i różnych wydarzeń czy faktów, które miały miejsce podczas sprawowania przez niego władzy. Dodatkowym ich atutem jest umiejętne wykorzystanie szerokiej i różnorodnej bazy źródłowej, oraz literatury problemu, zarówno rodzimej – rosyjskiej – jak i zachodniej. Dotyczy to zwłaszcza pamiętników. Jednak uważny czytelnik dostrzega pewien mankament, który wiąże się z występującymi w pewnych partiach tych trzech pozycji wpływami ideologii marksistowskiej. Prowadzi to czasami do przemilczenia pewnych niewygodnych faktów lub tendencyjnego przedstawiania, gdy są niezgodne z prezentowanym punktem widzenia. Dotyczy to głównie historii ruchu robotniczego i roli w nim Włodzimierza Ilijcza Lenina. W niewielkim stopniu dotyczy to badanego problemu – wizerunku Mikołaja II w polskiej literaturze historycznej po 1945 roku. Pisząc o tej kwestii autor starał się, wykorzystując dostępny mu materiał czy to w postaci źródeł czy w formie opracowań, podejść do tematu obiektywnie i odkryć przed czytającym całą prawdę o złożonej i niejednoznacznej postaci. Oczywiście przedstawiał cesarza tak na ile pozwalał mu na to stan wiedzy. Nie pretenduje on do miana alfy i omegi, jako rzetelny badacz przekazuje tylko sprawdzone fakty, zdając sobie sprawę, że dalsze badania mogą obalić i zweryfikować niektóre jego tezy.
Dla lepszego zrozumienia i właściwego ukazania perspektywy okresu panowania Mikołaja II w Rosji, w pierwszej z monografii dotyczącej polityki wewnętrznej caratu oraz przemian i ruchów społecznych początku XX wieku, Ludwik Bazylow kreśli we wstępie obraz przemian jakie miały miejsce w cesarstwie rosyjskim w wieku XIX.
Ich doniosłość wynika z faktu, że w sposób decydujący zaciążyły one na późniejszych dziejach tego olbrzymiego, pełnego sprzeczności i wewnętrznych kontrastów państwa. Mowa oczywiście o reformie rolnej i ruchu narodnickim. Zdaniem autora rządy Mikołaja II to w dziejach monarchii Romanowów okres imperializmu, który „przedstawia zespół wydarzeń i problemów bardzo bogaty, różnorodny i [1]
skomplikowany”[2]. Ta sytuacja to wynik wspomnianych powyżej zmian wewnątrz Rosji. Kraj ten wkraczał na drogę intensywnego, gwałtownego rozwoju przemysłu, gdy w rolnictwie panowały jeszcze często feudalne, sięgające głęboko wstecz stosunki między chłopem, a panem. Połowiczna i niezbyt przejrzysta reforma rolna z 1861 roku nie rozwiązała istniejących problemów, stając się przyczyną nowych konfliktów. Wyrazem niezadowolenia z istniejącego stanu rzeczy stał się ruch narodnicki w latach 1878-1881, który w innej formie odrodził się w początkach XX wieku.
Kolejni monarchowie i kierownicy nawy państwowej, miotali się od prób pewnej liberalizacji systemu jak Aleksander II, do powrotu do „ciężkiej i surowej reakcji politycznej” za Aleksandra III. Tą ojcowską politykę starał się kontynuować Mikołaj II. Do ustępstw, zresztą częściowych zmusiła go dopiero rewolucja 1905 roku .
Ten krótki rys sytuacyjny ( mam nadzieję) choć w pewnej mierze powinien uświadomić czytelnikowi, wobec jakiego kłębowiska problemów i wyzwań stanął nagle, w wyniku przedwczesnego zgonu swego ojca, Aleksandra III, młody, nie przygotowany do rządzenia tak olbrzymim państwem, a przede wszystkim nie przejawiający, ku temu chęci, Mikołaj II. Jego całe późniejsze postępowanie i postawę, cechuje ten sam stopień złożoności i sprzeczności – jaki charakteryzował sytuację państwa, na którego tronie zasiadł w 1894 roku.
Jak już wcześniej pisałem młody car starał się kontynuować dzieło ojca. Pomagali mu w tym przynajmniej na początku doradcy Aleksandra III, np. Konstanty Pobiedonoscew, Dymitr Tołstoj, ks. Włodzimierz Mieszczerski. Objął rządy „w dwa lata po strasznych klęskach głodowych”, ale ostatnie lata wieku XIX to już czas wielkiej koniunktury gospodarczej . Nie trwała ona jednak długo i na początku XX wieku nastąpił kolejny kryzys. Niezadowolenie społeczeństwa wywołała liczebność i koszty utrzymania aparatu policyjnego i policyjno – śledczego, a także sposób jego działania. Nie rozwiązany został problem agrarny. Armia mimo swej liczebności była kiepsko wyposażona technicznie. Kolejną bolączką tego olbrzymiego imperium była rozbudowana i skorumpowana biurokracja. Wszystkie te bolączki przyczyniały się do wzrostu nastrojów opozycyjnych wśród ludności, na początku panowania nowego cara, „kiedy to jak gdyby nie było widać chmur na horyzoncie”76.
Charakteryzując bazę źródłową i literaturę zagadnienia, Bazylow omawia pamiętnik Sergiusza Wittego i przytacza jego opinię o monarsza: „Przy pełnym czci stosunku do osoby Mikołaja II Witte nie tai jednak, że był to człowiek chwiejny i bez charakteru, podkreślając jednocześnie, że zdecydowanie rządziła nim kamaryla”.
Inne dzieło, które autor wziął pod uwagę przy pisaniu swojej monografii, to praca Sergiusza Oldenburga, monarchisty i historyka panowania Mikołaja II. Krytykę badacza wywołały cytowane tam opinie, jak np. ta, że car przerastał o głowę współczesnych sobie ludzi . Reszta książki podporządkowana jest tej wysuniętej na wstępie deklaracji, co nakazuje ostrożność w korzystaniu z niej. Można ją zaliczyć do literatury apologetycznej, gdyż i takiej w czasach Mikołaja II nie brakowało. Omawiając sytuację w Rosji na przełomie XIX i XX wieku, Bazylow przytacza kolejne opinie o monarsze rosyjskim, ale także charakteryzuje środowisko, w którym dorastał i wychowywał się.
Dowodem na chwiejność postawy i siłę wpływów otoczenia jest sprawa wprowadzenia ziemstw w 9 guberniach, tzw. Kraju Zachodniego. Początkowo pozytywnie nastawiony do tego zamierzenia, po silnej kampanii przeciw temu projektowi „Mikołaj II, przedtem nastawiony dość przychylnie do projektu wprowadzenia nowych ziemstw, zmienił ostatecznie zdanie” .
Sam car rezydujący na stałe z rodziną w Peterhofie lub Carskim Siole, gdzie udawali się ministrowie z raportami, był tylko jednym z licznie rozrodzonego rodu Romanowów. Każdy z nich posiadał własny dwór i dobra. Tryb życia wielu był powodem licznych skandali. Niestety, szczególnie stryjowie Mikołaja II mieli na niego ogromny wpływ, „zawsze ujemny”, i wpływ ten nierzadko dyskontowali. Było to wynikiem oddziaływania na nich samych grup wszelkiego autoramentu spekulantów i aferzystów, którzy pragnęli uzyskać dla siebie różnego rodzaju korzyści materialne. A w Rosji „rozstrzygał o wszystkim podpis cara, który jako absolutny monarcha mógł rozkazywać nawet bankom”[3] [4] [5] [6]. Nie pomagały wówczas nawet sprzeciwy ze strony ministrów, jeśli mieli na to dość odwagi, bo zazwyczaj kończyło się to ich dymisją. Lektura literatury dotyczącej osoby samego Mikołaja skłania Bazylowa do refleksji, że właściwie nikt, oprócz może ultramonarchistów, ale także nie bez zastrzeżeń, nie pisał o nim pozytywnie. „W świetle wszystkich innych charakterystyk ostatni car Rosji występuje jako człowiek w najlepszym wypadku bardzo przeciętny, według niektórych nawet ograniczony, nie przygotowany i nie nadający się do rządów, człowiek bardzo słabej woli, pasywny, łatwo ulegający obcym wpływom, kierowany w życiu rodzinnym i w sprawach państwowych przez żonę, obłudny, nie dotrzymujący słowa, w zasadzie obojętny na sprawy publiczne. Niektórzy podkreślają jego spokój i łagodność, możliwe w życiu osobistym, choć trudne od zaaprobowania wobec jego postawy w chwilach wielkich nieszczęść narodowych, np. w 1896 lub styczniu 1905” . Wpływ na to niewątpliwie miała atmosfera w jakiej rósł i wychowywał się przyszły następca tronu, a także osoba wychowawcy – Konstantego Pobiedonoscewa. Był to człowiek niewątpliwie inteligentny, ale jednocześnie zaciekły reakcjonista. Cały ten splot okoliczności spowodował, że Mikołaj II wstępując na tron był zupełnie do tego nie przygotowany, nie nadawał się na monarchę absolutnego, a poza tym ta forma sprawowania władzy była już wtedy anachronizmem . Ale według Bazylowa nie to jest najważniejsze: „Ważne jest co innego: nie mając zdolności, ani umiejętności, car tego nie rozumiał i uważał się za uświęconą, nieomylną i świętą osobę, powołaną przez opaczność do rządzenia Rosją; rządzić chciał w sposób nie różniący się od systemu „ojców i dziadów”. Pierwsze jednak zetknięcia z rządzonymi doprowadziły do nieobliczalnych w skutkach katastrof”[7] [8] [9] [10].
Mowa oczywiście o tragicznych wydarzeniach podczas uroczystości koronacyjnych w Moskwie w dniu 18 maja 1896 roku, na Polu Chodyńskim. Winnym zaistniałej sytuacji był stryj cara i generał-gubernator Moskwy w. ks. Sergiusz, który nie zabezpieczył dobrze terenu wydarzeń. „Zginęło ponad tysiąc osób, niemal drugie tyle odniosło rany”. Ale wielki książę nie poniósł żadnych konsekwencji swych działań, a raczej ich braku. Nadal zachowywał wpływ na bratanka, tym bardziej, że był podwójnie z nim spokrewniony: jako stryj i mąż rodzonej siostry carycy, Elżbiety. Co gorsza za wszystko zaczęto obwiniać cara, który pomimo protestów przedstawicieli kół dworskich, wziął udział w balu u ambasadora francuskiego. Zaczęto go od tej pory nazywać „Mikołajem Krwawym”. Fatalny wpływ na młodego cara mieli i inni stryjowie – w. ks. Włodzimierz, w. ks. Aleksy, czy w. ks. Paweł. Także w. ks. Michał, jeden z braci cara, swym małżeństwem z rozwiedzioną mieszczanką, kompromitował dynastię. Wpływy na dworze mieli także w. ks. Mikołaj i Piotr Mikołajewiczowie. W polityce liczył się tylko pierwszy z nich. Zarzucano mu, że choć był dobrym oficerem, niepotrzebnie mieszał się do spraw nie związanych z wojskiem i doprowadził przez to do upadku monarchii w Rosji. Niecodzienna rolę na dworze odgrywały natomiast małżonki obu wymienionych w. książąt, Anastazja (Stana) i Milica. To ich wpływom na carową zawdzięczał m.in. swoją karierę Grzegorz Rasputin[11].
Jedną z głównych bolączek Rosji carskiej był nierozwiązany, pomimo reformy 1861 roku problem agrarny. Czego dowodem może być suplika do cara chłopów z Kamienogorki w guberni kijowskiej. Władze nie miały jednak koncepcji jak znaleźć wyjście z sytuacji. Nie chciały, bowiem naruszać interesów obszarników, którzy stanowili podporę monarchii. Dodatkowe komplikacje powodowały klęski głodu, np. w 1901 roku. Wyrazem niezdecydowania kół dworskich i samego władcy, jest jego przemówienie na dworcu w Kursku z 29 VIII 1902 roku, do delegacji chłopów i ziemian, w którym chłopów straszył karami, szlachcie zaś obiecywał pomoc[12].
Jako ciekawostkę możemy potraktować informację podaną przez Bazylowa o utworzeniu kółka terrorystycznego w Moskwie na początku 1895 roku. Jego członkowie zafascynowani byli myślą narodnicką i rozważali możliwość dokonania zamachu bombowego na Mikołaja II[13] [14].
Niezadowolenie z panującej sytuacji można było zaobserwować na wyższych uczelniach. Przyczyną tego były panujący tam reżim i narzucane odgórnie zakazy, oraz przestarzały program zajęć. Początek wystąpień studenckich miał miejsce 8 lutego 1899 roku na uniwersytecie petersburskim. W tym dniu obchodzono rocznicę utworzenia uczelni. Czasami podczas tych uroczystości dochodziło do zakłócenia porządku przez bawiącą się młodzież. Rektor Wasyl Siergiejewicz, ostrzegł, że w przypadku, gdy dojdzie do naruszenia porządku będzie interweniowała policja. Wywołało to niezadowolenie studentów, którzy jednak nie przejawiali chęci konfrontacji z władzą. Policja mimo to zaatakowała rozchodzącą się młodzież. Co doprowadziło do eskalacji konfliktu i wystąpień na innych uczelniach. W odpowiedzi, car „kazał powołać komisję dla zbadania przyczyn fermentu wśród młodzieży” . Przewodnictwo jej objął generał Piotr Wannowski były minister wojny. Rezultatem jej działań był raport wskazujący jako winnych zaistniałej sytuacji – studentów, a nie policję. Wprowadzono tzw. „przepisy przejściowe”, które przewidywały natychmiastowe powołanie do wojska studentów, wykluczonych z uczelni za udział w rozruchach, nawet pomimo wcześniejszego zwolnienia ich z tego obowiązku lub mimo ich nieprzydatności do tejże[15] [16] [17] [18]. Doprowadziło to do protestów i w latach następnych. Młodzież „opracowała również petycję do Mikołaja II”9 . Ale zarówno ona jak i inne protesty uczonych i twórców nie odniosły skutku. Powołany na ministra oświaty generał Wannowski przeprowadził tylko kilka kosmetycznych zmian. To nie zadowoliło młodzieży, a doprowadziło do jego dymisji, którą Mikołaj motywował tym „że nie udało się osiągnąć głównego celu – uspokojenia „obałamuconej” młodzieży” . Z czasem ruchy studenckie straciły na sile, a na scenę polityczną wkroczyła inteligencja rosyjska i robotnicy.
Pisząc o dymisji Iwana Goremykina ze stanowiska ministra spraw wewnętrznych w 1899 roku i powołaniu Dymitra Sipiagina, autor monografii ukazuje sposób postępowania monarchy w stosunku do swoich urzędników. Dymisja Goremykina stała się w zainteresowanych kołach po prostu ewenementem, nikt jej nie oczekiwał, jego samego nie było wtedy w kraju, a Mikołaj II lubił podejmować decyzje pod nieobecność osób, do których te decyzje mogły się w sensie negatywnym odnosić” . Duży wpływ na cara miał w tym okresie jeszcze Pobiedonoscew i to z nim szukał on następcy Goremykina.
Potrzebny był ktoś kto umocniłby panujący reżim, a nawet jeszcze bardziej „przykręcił śrubę”. Ponieważ Pobiedonoscew nie obawiał się mówić otwarcie ze swym wychowankiem i swobodnie dobierał określenia, stwierdził wprost wysuwając kandydaturę Sipiagina i Plehwego, „że jeden jest kanalią, a drugi głupcem”, więc obojętne który obejmie stanowisko. Zaszokowało to Mikołaja II, ale rozmówca wyjaśnił mu, że tylko tacy ludzie są w stanie wypełnić stojące przed nimi zadania[19]. Jednym z nich było ograniczenie praw autonomicznych Finlandii. Zwiastunem zmian był manifest Mikołaja II z 3 II 1899 o ograniczeniu uprawnień instytucji ustawodawczych Wielkiego Księstwa Finlandzkiego oraz dekret o wydawaniu ustaw cesarskich dla całego imperium z Finlandią włącznie. Do cara z petycją o zniesienie manifestu chciała udać się delegacja, lecz monarcha nie chciał o tym słyszeć, a generałowi-gubernatorowi Finlandii Mikołajowi Bobrikowowi wysłał instrukcję, w której stwierdzał konieczność zmian. Pomimo wzrostu nastrojów opozycyjnych, wydano kolejne manifesty ograniczające autonomię Księstwa, np. o wprowadzeniu języka rosyjskiego „w korespondencji najwyższych instytucji w Finlandii”, o odbywaniu służby wojskowej. Wszystkie te posunięcia oraz wznowione represje, doprowadziły do zamachu na gen.-gubernatora Bobrikowa, a zamachowiec syn fińskiego senatora Eugeniusz Shuman, zostawił list do Mikołaja II, w którym demaskował kłamliwe doniesienia Plehwego i łamanie prawa przez Bobrikowa. Dotychczasowa polityka była jednak kontynuowana, aż do upadku caratu[20].
Przy okazji sprawy znanego pisarza i myśliciela Lwa Tołstoja, autor wysuwa bardzo prawdziwe twierdzenie. Autorytet tego twórcy był tak duży, że nikt nie ważył się go skrzywdzić. Znany i wpływowy wydawca Aleksy Suworin napisał nawet „w swoim dzienniku: dwóch mamy carów – Mikołaj II i Lew Tołstoj”[21] [22]. Wielki myśliciel napisał nawet list do cara, w którym ośmielił się wytknąć mu wszystkie jego błędy i zaniedbania, oraz ukazać fatalny stan państwa. Chociaż nic to nie zmieniło, mimo że adresat otrzymał list, to nadawca nie rozumiał tego, że: „Car nie mógł zmienić systemu rządzenia Rosją, a tym bardziej – stosunków społecznych” .
Pewna próbą wpłynięcia „na zacieśnienie jedności między carem i narodem” miała być sprawa kanonizacji Serafina Sarowskiego w 1903 roku. Jej inicjatorem był podobno sam Mikołaj II. Uroczystości trwały od 17 do 20 lipca. Udział w nich wziął car z małżonką i matką, w. ks. Sergiusz oraz Mikołaj i Piotr Mikołajewicze. Wywołały one jednak tylko przejawy „lokalnego entuzjazmu, poza tym: „Więcej było w Rosji kpin z tej okazji niż „utrwalania się jedności cara i narodu”[23].
W tym samym czasie doszło do zaostrzenia stosunków rosyjsko – japońskich na Dalekim Wschodzie. Wynikało to z nacisków na cara kliki złożonej z grupy dostojników wojskowych i aferzystów, którzy chcieli wzbogacić się na eksploatacji Mandżurii i Korei. Podobno ta grupa na czele z rzeczywistym radcą stanu Aleksandrem Biezobrazowem, wywierała wpływ na Mikołaja już od 1898 roku. Ich wizje przybrały postać tzw. „Wielkiego programu azjatyckiego” odzwierciedlającego idee imperializmu rosyjskiego na wschodzie. Jego zwolennikiem stał się także monarcha, który odrzucał rady Wittego i ministra spraw zagranicznych hrabiego Władimira Lamsdorffa, aby nie wywoływać wojny.
„Kółko Biezobrazowa” doprowadziło jednak do dymisji Wittego ze stanowiska ministra finansów. Zaś „zachęcony po Sarowie „wiarą w siły narodu rosyjskiego”. Mikołaj II wydał 30 VII 1903 dekret”, o przekształceniu generał – gubernatorstwa amurskiego i obwodu kwantuńskiego w namiestnictwo Dalekiego Wschodu. Namiestnik admirał Jewgienij Aleksiejew zyskał szerokie kompetencje wojskowe i cywilne. Utworzono koordynujący poczynania namiestnika ze sprawami ogólnopaństwowymi, Komitet Specjalny Dalekiego Wschodu, pod przewodnictwem cara, z udziałem wyznaczonych ministrów i namiestnika. Zaostrzyło to tylko niepotrzebnie stosunki dwustronne i pomimo pewnych ustępstw rosyjskich nie zapobiegło wybuchowi wojny. Japończycy niespodziewanie zaatakowali rosyjskie okręty w Porcie Artura 27 I 1904 roku. Tego samego dnia Mikołaj II ogłosił manifest „o wszczęciu działań wojennych przeciw Japonii”[24].
Aby zapobiec szerzeniu propagandy rewolucyjnej w szeregach wojska, a zarazem ugruntować swoją popularność. Jeździł też od początku wojny po różnych miastach, odbywając przegląd oddziałów wysyłanych na front, wygłaszając do żołnierzy przemówienia, udzielając im „błogosławieństwa” i szczodrze rozdając obrazki przedstawiające Serafina Sarowskiego[25].
Udany zamach Organizacji Bojowej Partii Socjalistów – Rewolucjonistów (eserowców) na min. spraw wewnętrznych Plehwego, spowodował konieczność znalezienia następcy. Cesarz, co dziwne długo zwlekał z obsadzeniem tego jakże ważnego dla państwa ministerstwa. Spekulowano, że być może brakuje zdecydowanego faworyta. „Ostatecznie jednak car – jak się można domyślać, zrobił wybór możliwie najgorszy i polecił przygotować nominację dla Borysa Sturmera”[26]. Nastąpiło to w wyniku intrygi z udziałem członka Rady Państwa hrabiego Sergiusza Szeremietiewa. Plany te pokrzyżowały zabiegi carowej-matki, Marii Teodorowny. Ponieważ: „ Stosunki między nią a Mikołajem II nie zawsze były nadto serdeczne, toteż dla przeprowadzenia swoich planów posłużyła się Maria Teodorowna osobą, którą car szczególnie lubił. Była to pani Miłaszewicz, córka w. księżny Marii (córki cara Mikołaja I) i jej drugiego męża, hrabiego Grzegorza Strogonowa”[27]. To właśnie ona dyskretnie zasugerowała monarsze liberalizację polityki wewnętrznej. Zasugerowała jednocześnie, że odpowiednią osobą byłby generał-gubernator wileński, Piotr Swiętopełk-Mirski. Tym sposobem 26 VIII 1904 roku otrzymał on nominację. Próbował dokonać pewnych zmian, ale nie mógł nagle, drastycznie zmienić kursu politycznego, a poza tym jego nominacja była dziełem przypadku i nie miał on sprecyzowanego programu działania. A co najważniejsze: „Nawet samowładztwo Mikołaja II było jednak samowładztwem” i monarcha ten nie zamierzał bez walki oddać władzy[28]. Minister pogrążył się poza tym w oczach cesarza, dając zgodę na pół legalny, co prawda zjazd działaczy ziemskich w Petersburgu. Gdy Swiętopełk-Mirski przedstawiał rezolucje zjazdu „zaskoczony car nie posiadał się podobno ze złości”. Wywo łało to spekulacje w kołach dworskich o jego rychłej dymisji. Jak pisze Bazylow inne źródła podają, iż „Mirski sam podał się do dymisji, której car jednak nie przyjął, polecając pechowemu ministrowi „wyprostować” linię, która w pewnym sensie z jego powodu uległa skrzywieniu”[29]. Niestety nie udało mu się to, a ostateczną przyczyną jego odwołania były wypadki „Krwawej Niedzieli”, które zapoczątkowały pierwszą rewolucję rosyjską.
—
[1] W bogatym dorobku Bazylowa postaci Mikołaja II dotyczą następujące pozycje: Polityka wewnętrzna caratu i ruchy społeczne w Rosji na początku XX wieku, Warszawa 1966; Ostatnie lata Rosji carskiej. Rządy Stołypina, Warszawa 1972, Obalenie caratu, Warszawa 1976.
[2] L. Bazylow, Polityka wewnętrzna caratu i ruchy społeczne w Rosji na początku XX wieku, Warszawa 1966, s.
[3] Tamże, s. 31.
[4] Tamże, s. 40.
[5] Tamże, s. 41.
[6] Tamże, s. 42.
[7] Nie mogły mu dać doświadczenia przydatnego w rządzeniu hulanki pułkowe, romans z Matyldą Krzesińską, czy podróż dookoła świata.
[9] Tamże, s. 44.
[10] Tamże, s. 44.
[11] Tamże, s. 44-46.
[12] Tamże, s. 71, 73-74.
[13] Tamże, s. 96-97.
[14] Tamże, s. 177-180.
[15] Tamże, s. 181.
[16] Tamże, s. 192.
[17] Tamże, s. 202.
[18] Tamże, s. 253.
[19] Tamże, s. 253-254.
[20] Tamże, s. 257-259.
[21] Tamże, s. 260.
[22] Tamże, s. 259-262.
[23] Tamże, s. 279-280.
[24] Tamże, s. 280-282.
[25] Tamże, s. 286-287.
[26] Tamże, s. 296. Borys Sturmer był m.in. dyrektorem departamentu ogólnego min. spr. wew., gubernatorem jarosławskim, w czasie wojny jednym z ostatnich premierów Rosji.
[27] Tamże, s. 296-297.
[28] Tamże, s. 303.
[29] Tamże, s. 319-320.