Główną osią zainteresowań ludności chłopskiej była sprawa parcelacji majątków obszarniczych, jako rezultat głodu ziemi, występującego szczególnie ostro w byłych zaborach rosyjskim i austriackim, Ruch na rzecz reformy rolnej przybrał na sile zwłaszcza w 1918 r. Mnożyły się wówczas napady na dwory, dochodziło do częstych przypadków zaorywania gruntów folwarcznych przez chłopów. W tej sytuacji rząd lubelski Daszyńskiego zapowiedział upaństwowienie wielkiej własności i oddanie jej w ręce ludu pracującego pod kontrolą państwa. Rząd Moraczewskiego ograniczył się już tylko do zapowiedzi, że reforma rolna będzie przeprowadzona w wyniku uchwały Sejmu[1].
Tymczasem Sejm Ustawodawczy podjął uchwałę w tej sprawie dopiero 10 lipca 1919 r. Uchwała ta miała charakter deklaratywny, w oparciu o nią miała być opracowana w przyszłości właściwa ustawa o reformie rolnej. Przewidywała ona parcelację majątków państwowych, majątków spekulantów wojennych i osób wrogich wobec narodu polskiego, dalej majątków źle gospodarowanych, wreszcie wykup nadwyżek z folwarków obszarniczych, obejmujących ponad 180 ha obszaru, a na terenie byłego zaboru pruskiego i na ziemiach zabużańskich – ponad 400 ha[2].
Po tej uchwale nie mówiło się w Sejmie dość długo o reformie rolnej. Dopóki Piłsudski zdobywał tereny ukraińskie i białoruskie, sprawa ta zeszła z porządku obrad, ale z chwilą, gdy wojska polskie zaczęły się cofać w wyniku kontrofensywy Armii Czerwonej i walki przesunęły się pod Warszawę, wtedy sprawa niezwłocznie powróciła na forum izby sejmowej. Ażeby dać przeciwwagę dla haseł wkrótce realizowanych przez Tymczasowy Komitet Rewolucyjny Polski, uchronić dwory przed rewolucyjną parcelacją i zachęcić chłopów do wstępowania w szeregi wojska, uchwalił Sejm 15 lipca 1920 r. ustawę o wykonaniu reformy rolnej. Ustawa ta była radykalniejsza od poprzedniej uchwały, ponieważ przewidywała odszkodowanie dla obszarników w wysokości połowy wartości szacunkowej gruntu. Na zakup ziemi przewidywano kredyt w wysokości do 75% wartości parceli. Ziemię mieli otrzymywać głównie bezrolni i małorolni, przede wszystkim jednak inwalidzi wojenni. Ustawę tę uchwalono pośpiesznie, bez przedyskutowania. Posłom wiadomo tylko było to, że trzeba w określonej sytuacji politycznej i militarnej państwa poczynić ustępstwa dla chłopów.
Gdy jednak zakończyła się wojna, te siły, które głosowały za ustawą, rozpoczęły jej bojkot. Do jej zakwestionowania posłużył artykuł 99 ustawy zasadniczej, uchwalonej w marcu 1921 r., który gwarantował nietykalność własności prywatnej. Opierając się na tym artykule sądy uchylały decyzje o wywłaszczaniu majątków za połowę rynkowej ceny ziemi. Uniemożliwiło to realizowanie reformy w stosunku do dóbr prywatnych. W pełni natomiast urzeczywistniono uchwaloną w grudniu 1920 r. ustawę o osadnictwie wojskowym, przewidującą tworzenie na ziemiach białoruskich i ukraińskich osad zamieszkałych przez byłych wojskowych. Ustawa ta miała na oku cele polonizacyjne, co z natury rzeczy pogłębiało nastroje wrogości miejscowej ludności w stosunku do państwowości polskiej[3].
Widomą oznaką stabilizacji form polityczno-ustrojowych II Rzeczpospolitej jako państwa burżuazyjnego było uchwalenie jej konstytucji[4]. Nad projektami ustawy konstytucyjnej pracowano przeszło rok, przy czym na tok obrad komisji sejmowej pracującej nad tą problematyką znaczny wpływ miały elementy prawicowe, zmierzające do ograniczenia podstaw demokracji burżuazyjnej w Polsce, usiłujące – o ile to tylko możliwe – nadać państwowości polskiej cechy ustroju elitarnego. Postanowiono więc m. in. powołać parlament dwuizbowy, z sejmem i senatem jako izbą wyższą, złożoną częściowo z wirylistów, tj. posłów pochodzących nie z wyboru, lecz z tytułu piastowania określonego urzędu, oddać wybory prezydenta nie w ręce całego narodu w formie głosowania powszechnego, lecz tzw. Zgromadzeniu Narodowemu (Sejmowi wraz z Senatem na łącznym ich posiedzeniu), odrzucić projekt stworzenia Izby Pracy i instytucji referendum ludowego.
W pierwszej dekadzie lipca 1920 r. zaczęła się dyskusja plenarna, przerwana jednak przez wypadki wojenne. Sprawa konstytucji wypłynęła na nowo jesienią tegoż roku. Kulminacyjnym punktem dyskusji była sprawa senatu. Stronnictwa radykalne i postępowe, uważając zasadę dwuizbowości za wypaczanie systemu demokratycznego, były mu przeciwne. Skoro w tej sprawie prawica dysponowała niezmienną większością, partie te postanowiły obrać taktykę przewlekania obrad, licząc na to, że po zawarciu definitywnego pokoju z Rosją Radziecką i po rozstrzygnięciu sprawy plebiscytu śląskiego łatwiej będzie zmobilizować do walki o demokrację szersze rzesze społeczeństwa, zaprzątnięte wspomnianymi wyżej wydarzeniami. Z tych samych jednak względów prawica zmierzała do przyspieszenia rozstrzygnięcia[5].
Ostatecznie w sprawie senatu PPS i PSL „Piast” poszły na ustępstwa wobec prawicy, które polegały na tym, że następny z kolei Sejm, wybrany już na podstawie nowej konstytucji, będzie miał prawo zmienić postanowienia dotyczące istnienia izby wyższej, na mocy swej własnej uchwały, powziętej bez senatu, kwalifikowaną większością 3/5 głosów[6]. Formalnie oznaczało to wprowadzenie senatu niejako na próbę, faktycznie jednak oznaczało sukces czynników prawicowych, choć o tyle połowiczny, że wykluczono jednak udział wirylistów w tej instytucji ustawodawczej.
Dnia 17 marca 1921 r. ukończono głosowanie nad konstytucją, poprzedzone deklaracjami poszczególnych klubów poselskich. W deklaracjach tych stronnictwa lewicy parlamentarnej oświadczyły się przeciw całości ustawy konstytucyjnej, uzasadniając swoje stanowisko istnieniem senatu, brakiem izby pracy i wyraźnie zastrzeżonej wolności strajków. Zwłaszcza posłowie pepeesowscy zapowiadali dalszą walkę o jednoizbowość, o rozdział Kościoła od państwa, o szkołę świecką i inne demokratyczne postulaty, jednakże dość znaczna większość sejmowa przyjęła całość ustawy.
W rezultacie więc konstytucja uchwalona w marcu 1921 r. powoływała jako suwerenną władzę państwową parlament dwuizbowy, złożony z Sejmu i Senatu, pochodzący w obu przypadkach z wyborów pięcioprzymiotnikowych – powszechnych, równych, bezpośrednich, tajnych i proporcjonalnych. Prawo wyborcze czynne w wyborach do Sejmu przysługiwało wszystkim obywatelom bez różnicy płci od ukończonego 21 roku życia, bierne od ukończonych 25 lat, w odniesieniu natomiast do Senatu, odpowiednio – od ukończonych 30 i 40 lat. Konstytucja postanawiała, że Senat jako izba wyższa nie ma prawa inicjatywy ustawodawczej, może co najwyżej wstrzymać projekt ustawy uchwalony przez Sejm na okres 60 dni (tzw. veto zawieszające), przy czym zakwestionowany przezeń projekt ustawy lub jego poszczególne elementy może Sejm mimo to uchwalić definitywnie w trakcie ponownej debaty, jednakże już nie zwykłą, lecz kwalifikowaną większością 11/20 głosów. Konstytucja podkreślała, że parlament posiada pełne i wyłączne kompetencje ustawodawcze oraz prawo kontroli nad władzą wykonawczą.
Stosunkowo skromne uprawnienia przyznawała konstytucja prezydentowi, choć prawica, mająca przewagę w Sejmie, opowiadała się niejednokrotnie za wzmocnieniem władzy wykonawczej. Te skromne kompetencje dla głowy państwa wynikały jednak z obawy projektodawców ustawy, związanych z klasycznym stronnictwem prawicowym, a mianowicie endecją, że godność tę może objąć jej przeciwnik polityczny – Piłsudski. Prezydent miał być wybierany na lat 7 przez Zgromadzenie Narodowe, nie posiadał on żadnych uprawnień ustawodawczych, parlament zaś mógł rozwiązać tylko za zgodą kwalifikowanej większości 3/5 Senatu[7].
Obok administracji państwowej ustawa konstytucyjna przewidywała istnienie samorządu terytorialnego aż do szczebla wojewódzkiego włącznie, Sądownictwo miało być niezawisłe, sędziowie mianowani przez prezydenta. W sprawach politycznych i o zbrodnie zagrożone ciężkimi karami miały decydować sądy przysięgłych.
Konstytucja deklarowała wolność osobistą, nietykalność mieszkania, tajemnicę listów, wolność myśli i przekonań, wolność prasy, sumienia, nauki i nauczania, zgromadzeń i stowarzyszeń. Głosiła ona, że praca jest pod szczególną ochroną państwa, zapowiadała opiekę nad pracą i ubezpieczenia społeczne na wypadek braku pracy, choroby, nieszczęśliwego wypadku i niezdolności do pracy[8].
Ten charakter deklaratywny ustawy zasadniczej niejednokrotnie nie miał znajdować pokrycia w praktyce konstytucyjnej. Tak np. mimo zapewnień o wolności głoszenia własnych przekonań i zrzeszania się, władze administracyjno-policyjne nie dopuściły do legalnego istnienia KPRP i bliskich jej ideowo organizacji. Mimo zagwarantowania bezpłatności szkolnictwa, było ono faktycznie bezpłatne tylko na najniższym, podstawowym szczeblu nauczania, podczas gdy w szkołach średnich i wyższych obowiązywały wysokie opłaty szkolne. Sądy przysięgłych istniały tylko na obszarze b. zaboru austriackiego. Samorządu terytorialnego na szczeblu wojewódzkim w ogóle nie powoływano itd[9].
Klasowy charakter konstytucji przejawiał się w tym, że gwarantowała ona w specjalnym paragrafie własność prywatną, dopuszczając do jej ograniczenia tylko ze względów użyteczności publicznej (np. budowa drogi, kolei itp.) i to za odszkodowaniem. Jeśli idzie o ziemię, przewidywała ustawa konstytucyjna przymusowy wykup i regulowanie obrotu gruntami, z tym że podstawą ustroju rolnego będą gospodarstwa zdolne do prawidłowej wytwórczości i stanowiące własność prywatną. Powyższe postanowienia wskazują wyraźnie na charakter konstytucji marcowej – jako typowej konstytucji demokratycznej w formie, deklarującej formalną równość wszystkich obywateli, burżuazyjnej w treści, zapewniającej podstawy istnienia kapitalistycznych stosunków społeczno-ekonomicznych.
Niejako wstępnym aktem wyborczym były wybory do pierwszego autonomicznego Sejmu Śląskiego, które odbyły się 24 września 1922 r. z udziałem ok. 74% uprawnionych do głosowania. Wybory te wykazały z jednej strony polskość tych ziem w półtora roku po plebiscycie (Niemcy skupili 26,8% głosów), z drugiej zaś postęp radykalizacji mas na terenie uważanym dotąd za domenę wpływów dwu nacjonalizmów – niemieckiego i polskiego; trzy partie socjalistyczne – polska, niemiecka i żydowska – zdobyły łącznie z komunistami 100 tyś., a zatem 25,6% ogółu głosów[10].
Wybory do Sejmu i Senatu odbyły się 5 i 12 listopada 1922 r. Świadczyły one o daleko idącej dezintegracji życia politycznego w Polsce, wywołanej nie tylko konfliktami klasowymi, narodowymi, ale i ciągle żywymi antagonizmami dzielnicowymi. Wystarczy choćby przytoczyć fakt, że do wyborów zgłoszono aż 19 list o charakterze ogólnopaństwowym oraz bardzo wielką liczbę list lokalnych. Stronnictwa prawicowe zdołały jednak łatwiej aniżeli lewica porozumieć się między sobą, tworząc blok wyborczy pod nazwą Chrześcijańskiego Związku Jedności Narodowej (potocznie, ironicznie zwany Chjeną), w skład którego weszły: Narodowa Demokracja, Chrześcijańska Demokracja oraz Narodowo-Chrześcijańskie Stronnictwo Ludowe. Utworzenie bloku utorowało prawicy drogę do sukcesu wyborczego, wyrażającego się zdobyciem przez nią 29,1% mandatów, co wysuwało ją na pozycję najsilniejszego ugrupowania sejmowego. PSL „Piast” jako główne stronnictwo centrowe także uzyskało poważną liczbę głosów (13,2%), podczas gdy inne partie centrum znacznie mniej. Odnosi się to zarówno do burżuazyjnych partii dawnych aktywistów, jak i do Narodowej Partii Robotniczej (kontynuatorki NZR), która poniosła druzgocącą klęskę na ziemiach byłego Królestwa, pozostając odtąd prawie wyłącznie partią byłego zaboru pruskiego. Wzmocniła nieco swój stan posiadania PPS (10,3% mandatów), bardziej jednak PSL „Wyzwolenie” (11%). Jako nowy czynnik parlamentarny wysuwał się – mimo bojkotu wyborów przez Ukraińców galicyjskich – Blok Mniejszości Narodowych (16%). Komuniści polscy wzięli po raz pierwszy udział w wyborach sejmowych (poprzednie wybory KPRP zbojkotowała), przy czym na ich listę pod nazwą Związku Proletariatu Miast i Wsi padło ok. 132 tyś. głosów (1,5%). Uzyskali oni mimo drastycznych szykan policyjno-administracyjnych dwa mandaty poselskie – w Warszawie i w Będzinie[11].
Przypisy
- W. Sułkowska, op. cit., s. 76. ↩
- Ibidem, s. 79. ↩
- N. Davies, Orzeł biały, czerwona gwiazda : wojna polsko-bolszewicka 1919-1920, Kraków : Znak, 1997, s. 143. ↩
- Konstytucja marcowa : [1921], oprac. Andrzej Burda, Lublin : Wydaw. Lubelskie, 1983, s. 14. ↩
- Z. M. Musialik, Wojna polsko-bolszewicka 1919-1920, Włocławek : Włocławskie Wydaw. Diecezjalne, [1991], s. 121. ↩
- B. Bidzińska-Jakubowska, op. cit., s. 132. ↩
- Ustawa z dnia 17 marca 1921 r. – Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej, Dz.U. 1921 nr 44 poz. 267. ↩
- Ibidem. ↩
- Ibidem. ↩
- Statystyka wyborów do Sejmu Ustawodawczego, pod red. Ludwika Krzywickiego, Warszawa 1921, s. 14. ↩
- Statystyka Polski, T. VIII, Statystyka wyborów do Sejmu i Senatu odbytych w dniach 5 i 12 listopada 1922, Warszawa 1926, s. 15. ↩