Chrześcijańska demokracja w II Rzeczypospolitej

Chrześcijańska Demokracja w Polsce wyłoniła się w początkach XX wieku z chrześcijańskich związków zawodowych, stowarzyszeń robotniczych i rzemieślniczych organizowanych głównie w Wielkopolsce i na Śląsku. W Galicji pojawiła się również z ruchu spółdzielczości rolnej. W zaborze pruskim Chrześcijańska Demokracja działała od 1902 pod różnymi nazwami, m.in. Chrześcijańsko-Narodowe Stronnictwo Robotnicze (od 1920). W zaborze rosyjskim znajdowało się od 1906 roku Stowarzyszenie Robotników Chrześcijańskich w Królestwie Polskim oraz Stowarzyszenie Katolickich Robotników na Wileńszczyźnie. Zabór austriacki był zaborem, w którym znajdowało się od 1908 roku Stronnictwo Chrześcijańsko-Socjalne; a w roku 1981 powstało Stronnictwo Katolicko-Ludowe[1].

Tak więc widać, iż Chrześcijańska Demokracja była prawicową katolicką organizacją polityczną, która powstała w Polsce na początku XX w. i rozwijała się na terenie wszystkich zaborów. Rozporządzała ona znacznie mniejszymi wpływami w społeczeństwie w okresie II Rzeczypospolitej już jako Polskie Stronnictwo Chrześcijańskiej Demokracji. Powstało ono dopiero w drugiej połowie 1919 r. w wyniku połączenia się różnych grup o ideologii chrześcijańsko-społecznej, a także niektórych działaczy i posłów z Narodowej Demokracji (wśród nich był m. in. Korfanty). Przez cały czas swego istnienia działalność i strukturę stronnictwa pod względem organizacyjnym, personalnym i politycznym charakteryzował brak wewnętrznej spójności i duża niestabilność, co znajdowało swój wyraz na zewnątrz m. in. w nazwie stronnictwa w różnych częściach kraju i jej zmianach. W sejmie należała chadecja do partii średniej wielkości’ (6-9% mandatów), podobnie jak endecja najsilniejsze pozycje miała w Polsce zachodniej, zwłaszcza na Górnym Śląsku, gdzie działał Wojciech Korfanty, jeden z jej czołowych przywódców[2]. Chrześcijańska Demokracja posiadała dość poważne wpływy w ruchu robotniczym, w jego najbardziej prawym skrzydle reprezentowanym przez różne grupy Stowarzyszeń Robotników Chrześcijańskich, powstających w ramach poszczególnych diecezji (a niekiedy na szczeblu międzydiecezjalnym). Mimo licznych konfliktów o charakterze politycznym i personalnym istniało też bliskie pokrewieństwo ideologiczne między Chrześcijańską Demokracją a Narodową Partią Robotniczą (NPR). Pod względem politycznym ciążyła Chrześcijańska Demokracja ku Narodowej Demokracji. Jeden z czołowych przywódców chadecji, ks. Stanisław Adamski, w liście do Paderewskiego stwierdzał, że „z Narodową Demokracją (ZLN) w sprawach ważnych narodowych nie dzielą nas zasadnicze różnice”[3].

W swych założeniach ideologicznych i programowych chadecja kierowała się wskazaniami encykliki papieskiej Leona XIII Rerum norarum (1891), tzn. zasadami solidaryzmu społecznego w imię zapewnienia „społecznej harmonii w rozdzieranym klasowymi antagonizmami społeczeństwie”[4]. Przeciwstawiając się socjalizmowi i komunizmowi chadecja głosiła także potrzebę pohamowania „instynktów egoistycznych”, cechujących gospodarkę kapitalistyczną. Domagała się ,,harmonii religii i państwa”, ,,zupełnej wolności i równouprawnienia dla poszczególnych wyznań” – z tym jednak, że Kościół katolicki winien mieć zapewnione wśród nich ,,naczelne stanowisko”[5]. Szkoła powinna być szkołą wyznaniową. W sprawach polityki zagranicznej nawiązywano do „misji Polski” na wschodzie Europy – „na straży łacińskiej kultury”. Według J. Holzera różnice między stanowiskiem programowym chadecji i endecji polegały m. in. na odmiennym rozłożeniu punktów ciężkości. „Mimo pewnych różnic programowych – stwierdza on – w sprawach polityki zagranicznej, narodowościowej i ustrojowej podporządkowywano się w zasadzie ZLN. Z drugiej strony ZLN uznawał postulaty swego partnera politycznego w sprawach oświaty, kultury i obyczajowości”. Chadecja „nie akceptowała też bezwzględnej zachowawczości ZLN, usiłując – przynajmniej w programie – zająć stanowisko umiarkowanie reformatorskie”. Do czołowych przywódców chadecji zaliczyć należy – obok wymienianych już Wojciecha Korfantego i ks. Stanisława Adamskiego – J. Chacińskiego, L. Gdyka, ks. Z. Kaczyńskiego, W. Bitnera i kilku innych. Wśród wielu dzienników i czasopism związanych z Chrześcijańską Demokracją największą rolę odgrywały wpływowa katowicka „Polonia” oraz „Dziennik Bydgoski”[6].

W Polsce międzywojennej – Chrześcijańska Demokracja oficjalnie opierała swoją działalność na programie katolicko-społecznym, wywodzącym się z encyklik papieża Leona XIII – „Rerum Novarum” oraz Piusa XI „Quadregesimo Anno”. Według Piusa XI, błędem kapitalizmu nie jest istnienie własności prywatnej lecz przyjęcie wolnej, bezwzględnej konkurencji. Słowem – oddanie procesów życia gospodarczego z poważnymi tego konsekwencjami społecznymi – na pastwę tzw. niewidzialnej ręki rynku. W efekcie zatraca się moralny charakter życia społeczno-gospodarczego, obniża się też współodpowiedzialność i współuczestnictwo obywateli w tworzeniu dobra wspólnego[7].

Program przedwojennej chadecji w dziedzinie społeczno-gospodarczej był wiernym odbiciem nauki chrześcijańskiej nauki społecznej[8]. Warto przypomnieć, bo może nie wszyscy to wiemy, że polska Chrześcijańska Demokracja hasło uwłaszczenia wysunęła już w 1921 roku. I to był jej oryginalny program.

Chadecja opowiadała się zdecydowanie za solidaryzmem społecznym, uczestnictwem obywateli w różnych strukturach społecznych i działaniach dla dobra wspólnego. Dzisiaj można to przełożyć na działania w obrębie instytucji i organizacji samorządowych, aby budować sprawiedliwy porządek społeczny, rozwiązywać skutecznie problemy ludzi na różnych szczeblach środowisk lokalnych. Angażując się w prace na rzecz społeczności lokalnych poniekąd realizujemy sens ludzkiego życia. Jak napisał papież Paweł VI w encyklice Populorum Progressio – „… człowiek nie urzeczywistnia siebie, jeśli nie wyrośnie ponad siebie”. Jeśli nie zadba o swoich braci tkwić będzie w skorupie egoizmu, daleki będzie od miana chrześcijanina, biorącego udział w wypełnianiu planu Bożego w warunkach współczesnego świata[9].

Budując partię chadecką, szczególnie na Śląsku, nie sposób nie wspomnieć o idei i myśli Wojciecha Korfantego, który w swoich ideach i myślach, a także działaniu wyprzedzał epokę. Dzięki swojej często, bezkompromisowej postawie, miał wielu antagonistów, czy wręcz zagorzałych przeciwników, także na Śląsku. Lecz to jemu historia przyznała rację. I dzisiaj tak bardzo współcześnie brzmią jego tezy programowe, dotyczące tak życia społecznego, politycznego jak i gospodarczego[10].

Wojciech Korfanty znany jest jako przywódca walki Ślązaków i Poznaniaków o polskość, znacznie mniej jako lider polskiej i śląskiej chrześcijańskiej demokracji. Tymczasem wkład Korfantego w historię Polski upoważnia do postawienia go obok tej miary polityków co Józef Piłsudski i Roman Dmowski[11].

Działalność Wojciecha Korfantego przed 1918 spowodowała odrodzenie narodowe na Górnym Śląsku i zapewniła ludowi śląskiemu siły niezbędne do walki w plebiscytach i powstaniach. Specyficzny dla Wojciecha Korfantego program łączący postulat walki o zjednoczenie z Polską z programem socjalnym i gospodarczym stanowił zalążek programu polskiej Chrześcijańskiej Demokracji.

W wolnej Polsce Górny Śląsk stanowił zaplecze chadecji (40 % mandatów w Sejmie Śląskim). Wydawany w Katowicach dziennik „Polonia” był najsilniejszym pismem centroprawicy przed 1926. Posłowie chadecji szczególny nacisk kładli na współpracę z chrześcijańskimi związkami zawodowymi – odpowiednikiem dzisiejszej „Solidarności”. Naturalnym sojusznikiem chadecji byli drobni przedsiębiorcy i kupcy oraz katolickie stowarzyszenia.

Wojciech Korfanty umiał połączyć działalność polityczną z gospodarczą. Już przed 1914 zasłynął jako dziennikarz i wydawca pism „Górnoślązak” i „Polak”. W latach 1922-1930 oprócz „Polonii” wydawał ceniony dziennik „Rzeczpospolita” i inne wydawnictwa. Dobrej opinii o Korfantym nie podważył wyrok sądu marszałkowskiego mający podłoże polityczne[12].

Chrześcijańska Demokracja przywiązywała dużą rolę do zagrożenia komunizmem z Rosji – Korfanty podnosił ten problem jako członek Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych. Wracając z wygnania do kraju w 1939 podkreślał zagrożenie komunistyczne – równie niebezpieczne jak niemieckie.

Występując przeciwko dyktaturze sanacji Korfanty nie zgadzał się na działania radykalne – nie organizował strajków ani nie podejmował walki zbrojnej. Jego pokojowa walka nie przyniosła takiego sukcesu jak w latach 80-tych. Porozumiewawcze inicjatywy chadecji nie znalazły zrozumienia w obozie rządowym.

Regionalizm Korfantego w ścisłej więzi z Polską wykluczał skrajną autonomię i separatyzm. Podkreślał jedność Ślązaków i obywateli polskich. Dzisiejsze spory twórców „narodu śląskiego” i ich oponentów to tylko powtórka polemik Korfantego z „Prusakami języka polskiego” przed 1918. Dlatego na łamach pism wydawanych przez twórców „narodu śląskiego” Korfanty jest najczęściej atakowaną postacią[13].

Reasumując widać więc, iż w II RP po zjednoczeniu 1919 grup chrześcijańsko-społecznych z byłego zaboru rosyjskiego i austriackiego istniało jedno ugrupowanie chadeckie – Polskie Stronnictwo Chrześcijańskiej Demokracji.

W wyborach do sejmu w 1922 roku Chrześcijańska Demokracja uczestniczyła w bloku Chrześcijański Związek Jedności Narodowej[14]. W latach 1923 i 1926 weszła do rządów Chjeno-Piasta a po przewrocie majowym w 1926 roku rozbita została na 3 grupy (lwowska, antysanacyjna śląska i centrowa). Wówczas to utraciła znaczną część wpływów i stała się opozycyjna wobec obozu rządzącego. W roku 1929 Chrześcijańska Demokracja przystąpiła do Centrolewu. Lata trzydzieste przyniosły zbliżenie się ChD do NPR[15]. Następował kryzys i w roku 1934 miała miejsce secesja z Chrześcijańską Demokracją grupy lwowskiej. Secesja następowała coraz bardziej i w 1935 miał miejsce kolejny rozłam grupy, która utworzyła Stronnictwo Chrześcijańsko-Ludowe. W roku 1937 Chrześcijańska Demokracja weszła do Frontu Morges, a z NPR utworzyła Stronnictwo Pracy (SP)[16].

Przypisy

  1. C. Clemens, Chrześcijańska demokracja : różne dymensje współczesnego ruchu, Gliwice : Wokół Nas, 1991, s. 78. ↩
  2. L. Szaraniec , Wojciech Korfanty : przywódca chadecji na Górnym Śląsku w II Rzeczypospolitej, Katowice : Muzeum Śląskie, 1997, s. 21. ↩
  3. A. Wątor, Chrześcijańsko-narodowi : z dziejów nurtu politycznego do 1928 roku, Szczecin : Wydaw. Naukowe US, 1999, s. 67. ↩
  4. Doktryna społeczna kościoła katolickiego i doktryny chadeckie : wybór dokumentów do nauki o polityce, wybór i red. nauk. Edward Olszewski, Edward J. Pałyga; Lublin ; Warszawa : UMCS : 1987, s. 254. ↩
  5. H. Przybylski, Katolicka nauka społeczna a ruch chrześcijańsko-demokratyczny, Katowice : AE, 1996, s. 121. ↩
  6. A. Wątor, op. cit., s. 143. ↩
  7. Krzywobłocka B., Chadecja 1913-1939, Warszawa 1999, s. 35. ↩
  8. Z historii ruchu chrześcijańsko-demokratycznego, aut. Winfried Becker at al. ; przedm. Egon A. Klepsch ; tł. z niem. Michał Szymański, Gliwice : Wokół Nas, 1992, s. 38. ↩
  9. Krzywobłocka B., op. cit., s. 41. ↩
  10. L. Szaraniec, op. cit., s. 101. ↩
  11. A. Wątor, op. cit., s. 99. ↩
  12. T. Czekaj , Pierwsze zwycięstwo Wojciecha Korfantego, Katowice : Śląski Instytut Naukowy, 1986, s. 112. ↩
  13. Dzieło Wojciecha Korfantego, red. t. Michał Lubina, Katowice : ZG, 1993, s. 77. ↩
  14. J. Gmitruk, Doświadczenia wyborcze ruchu ludowego, Warszawa : Polskie Stronnictwo Ludowe, 1991, s. 101. ↩
  15. Chrześcijańska Demokracja i Narodowa Partia Robotnicza w latach 1926-1937, Warszawa : Państ. Wydawnictwo Naukowe, 1980, s. 79. ↩
  16. A. Andrusiewicz , Stronnictwo Pracy 1937-1950 : ze studiów nad dziejami najnowszymi chadecji w Polsce, Warszawa : Państ. Wydaw. Naukowe, 1988, s. 56. ↩
Oceń tę pracę

Dodaj komentarz